Jan Kochanowski miał w swoim życiu wiele szczęścia. Obdarzony niezwykłym talentem pisał wielkie i wspaniałe utwory. Doceniony przez współczesnych mu ludzi, ceniony za wszelkie literackie poczynania przez dwadzieścia lat swej literackiej pracy a potem ze szczerym bólem opłakiwany po śmierci. Jan Kochanowski to poeta wszechstronnie, pod względem literackim uzdolniony, najwybitniejszych aż do czasów pojawienia się w literaturze polskiej Adama Mickiewicza.

Urodził się w roku 1530 w Sycynie. Ojciec jego miał wtedy 45 lat a jego matka 23 lata. Ojciec był człowiekiem wielce zamożnym. Właściciel kilku wsi między innymi Sycyny i połowy Czarnolasu. Sprawował urząd sędziego sandomierskiego. Jego matka była osobą niezwykle wrażliwą i pełną wielkiej ogłady umysłowej. Rodzina, z której pochodził była niezwykle utalentowana, szczególnie literacko. Brat Jana Kochanowskiego - Mikołaj to autor Rotuł , a także dokonywał przekładów Plutarcha, drugi brat Jana Kochanowskiego - Andrzej dokonał spolszczenia Eneidy, natomiast syn Mikołaja Piotr zapisał się w literaturze polskiej jako wspaniały tłumacz Tassa i Ariosta.

W Krakowie na Wydziale Sztuk Akademii Krakowskiej mając zaledwie 14 lat rozpoczął studia i studiował ale niestety nie wiemy dokładnie co to było. Atmosfera Krakowa z tamtego okresu, miasta niezwykle ruchliwego z pewnością wywarła ogromne wrażenie na młodym człowieku i w niezwykły i niezapomniany sposób wpłynęła na jego późniejsze życie. Tu zapewne odebrał pierwsze nauki wiedzy humanistycznej.

W latach 1551-1552 podjął Kochanowski studia w Królewcu na nowo otwartym uniwersytecie(rok 1544). Potem wyjechał Jan Kochanowski do Padwy i przebywał tam aż trzy razy w latach 1552- 1555; 1556-1557; 1558-1559. Padwa była uniwersytetem szczególnie ulubionym przez Polaków ze względu na intelektualny klimat jaki stwarzała. Istotne było również i to, że wśród studentów zawiązywały się wielkie przyjaźnie które trwał przez lata. Padwa była ośrodkiem zachwytu nad Arystotelesem i jego filozofią.

Do Polski Jan Kochanowski powrócił jako poeta bardzo znany i już ceniony za swe literackie osiągnięcia, szczególnie w języku łacińskim. Zaczął pisać po łacinie w Królewcu, swoje umiejętności rozwinął w Królewcu, udoskonalił w Padwie i do końca swego życia pisał po łacinie. Na pewno miał w tym swój ukryty cel i świadomie do końca swego życia pozostawał poeta dwujęzycznym. Posługiwanie się łacina pozwalało mu na zaistnienie w świecie poety renesansowego i w kręgu renesansowych zainteresowań starożytnością i antykiem. W języku polskim stworzył jednak podstawy i zasady polskiego wiersza i posługiwania się językiem poetyckim. Tematyk utworów w języku łacińskim i polskim nie powiela się jednak lecz zachwyca swą różnorodnością. Czym innym zachwyca się w języku polskim a co innego wychwala po łacinie. Poezja polska pozwalała mu na odkrywanie swego poetyckiego ja i ukazywanie swej twórczej dumy i swego niezwykłego literackiego talentu . Pierwszym polskim utworem był hymn zaczynający się od słów "Czego chcesz od nas Panie".

Czego chcesz od nas Panie, za Twe hojne dary?

Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?

Kościół Cię nie ogarnie, wszędy pełno Ciebie,

I w otchłaniach, i w morzu, na ziemi, i w niebie.

Złota, też wiem, nie pragniesz, bo to wszystko Twoje,

Cokolwiek na tym świecie człowiek mieni swoje.

Wdzięcznym Cię tedy sercem Panie, wyznawamy,

Bo nad to przystojniejszej ofiary nie mamy.

Tyś Pan wszytkiego świata, Tyś niebo zbudował

I złotymi gwiazdami ślicznieś uhaftował;

Tyś fundament założył nieobeszłej ziemi

I przykryłeś jej nagość zioły rozlicznemi.

Za Twoim rozkazaniem w brzegach morze stoi,

A zamierzonych granic przeskoczyć się boi;

Rzeki wód nieprzebranych wielką hojność mają.

Biały dzień, a noc ciemna swoje czasy znają.

Tobie k`woli rozliczne kwiatki Wiosna rodzi

Tobie k`woli w kłosianym wieńcu Lato chodzi.

Wino Jesień i jabłka rozmaite dawa,

Potym do gotowego gnuśna Ziemia wstawa.

Z Twej łaski nocna rosa na mdłe zioła padnie,

A zgorzałe zboża deszcz ożywia snadnie;

Z Twoich rak wszelkie źwierzę patrza swej żywności,

A Ty każdego żywisz z Twej szczodrobliwości.

Bądź na wieki pochwalon, nieśmiertelny Panie!

Twoja łaska, Twa dobroć nigdy nie ustanie.

Chowaj nas, póki raczysz, na tej niskiej ziemi;

Jeno zawżdy niech będziem pod skrzydłami Twemi!

Wspaniały hymn uznany został przez współczesnych Kochanowskiego jako wspaniały renesansowy manifest poglądów na życie . Wychwala w nim poeta wspaniałego Boga, który stworzył wielki i niepojęty, ale jakże uporządkowany świat .Piękna natura, zachwycający i jednocześnie onieśmielający człowieka kosmos to najdoskonalsze z dzieł Boga Artysty. Kochanowski przedstawia nam Boga jako wielkiego Darczyńcę bo wszystko co jest na tym świecie przeznaczone jest dla człowieka, to jemu właśnie te wszelkie wspaniałe rzeczy powierza Bóg, aby człowiek korzystał z nich jak najmądrzej i najroztropniej. Bóg-Artysta z wielką maestrią kształtuje widziana przez człowieka konstrukcję - budowlę tego świata. Hymn jest kontemplacją Stwórcy, którego mądrość i miłość można zobaczyć w każdym stworzonym, powołanym do życia Bożym dziele. W każdym ze swoich stworzeń ten wspaniały Artysta jest obecny i przenika go swoją Osobą. W całej bowiem naturze człowiek może odczuć tchnienie Boga, który uczynił ten piękny świat w dowód miłości do człowieka.

Świat stworzony przez Boga daje człowiekowi wielka radość i przepełnia go przekonaniem, że jest istotą wielką i wspaniałą stworzona bowiem na obraz i wszelkie podobieństwo Boże. Zagubionemu w świecie człowiekowi daje to wielką nadzieję i poczucie nieopisanego szczęścia. To Kochanowski dokonuje tak zdumiewającego odkrycia.

Zachwyt mądrością i wielkością Boga obecny jest również w Psałterzu, którego parafrazy dokonał Kochanowski. Psałterz to jedna z ksiąg Starego Testamentu. Powstawał na przełomie wielu wieków zwłaszcza miedzy wiekiem XI a V p. n.e. Autorstwo psalmów tradycja przypisuje królowi Dawidowi ale mógł on być jedynie twórcą niektórych z tych 150 psalmów. Psalmy są zróżnicowane gatunkowo i tematycznie. Odnaleźć wśród nich możemy psalmy o tematyce pokutnej, błagalnej, dziękczynnej, o charakterze lementacyjnym, mesjańskim, prorockim, obrzędowym. Psalmy to specyficzny gatunek liryki hebrajskiej zakorzeniony szczególnie w liturgii obrzędów religijnych hebrajskich. O wielkim znaczeniu teologicznym i eschatologicznym. Mówią one bowiem o Bogu, o jego dobroci, potędze i sile, ale maja też niezwykle mocno zaakcentowany stosunek do człowieka, który został wybrany przez Boga do wielkich zadań i do dokonania wielkich dzieł . te szczególne zadania powierzone są narodowi wybranemu, którym jest oczywiście naród Żydowski.

Psałterz zawsze pozostaje jedynie tłumaczeniem, z którym autor nie może się w pełni identyfikować. Ale z drugiej zaś strony dla twórcy jest to szczególna możliwość dokonywania śmiałych prób i eksperymentów prezentacji różnych rodzajów liryki roli, i staje się próbą wchodzenia w przeżycia innych ludzi. Psałterz Dawidów którego autorem jest Jan Kochanowski jest przykładem takiej właśnie uniwersalnej liryki, nie związanej nawet z jednym wyznaniem. Psałterz Kochanowskiego wykorzystywano w nabożeństwach religijnych różnych wyznań katolickich i protestanckich, a w roku 1580 ukazały się nawet Melodiae na Psałterz polski

Najwybitniejszego polskiego kompozytora z tamtego wieku Mikołaja Gomółki. Kochanowski w swym przekładzie stara się zachować bezstronność i nie przypisuje tych swoich utworów do żadnego z walczących wówczas ugrupowań religijnych. Raczej zaciera on złowrogie tony koncentrując się przede wszystkim na przedstawieniu wspaniałego Boga i Jego wspaniałych dzieł.

Psalm 8

Domine Dominus noster, quam admirabile

Wszechmogący panie, wiekuisty Boże,

Kto się Twym sprawom wydziwować może?

Kto rozumowi, którym niezmierzony

Ten świat stworzony?

Gdziekolwiek słońce miece strzeały swoje,

Wszędy jest zacne święte imię Twoje,

A sławy niebo ogarnąć nie może

Twej wieczny Boże!

Niech źli, jako chcą, Ciebie mierzią sobie

Z ust niemowlątek roście chwała Tobie

Ku więtszej hańbie i ku potępieniu

Złemu plemieniu.

Twój czyn jest niebo, Twoich rąk robota

Gwiazdy jaśniejsze wybranego złota;

Ty coraz nowym światłem zdobisz wdzieczne

Koło miesięczne.

A człowiek co jest, że Ty niestworzony

Wszytkiego twórca i Pan niezmierzony,

Raczysz ji pomnieć? Czym jest syn człowieczy

Godzien Tej pieczy?

Takeś go uczcił i przyochędożył,

Żeś go z anioły telko nie położył;

Postawiłeś go Panem nad zacnymi

Czyny swoimi.

Dałeś w moc jego wszytki bydła polne,

Dałeś i leśne zwierzęta swawolne,

On na powietrzy ptastwem, pod wodami

Władnie rybami.

Wszechmocny Panie, wiekuisty Boże,

Kto się Twym sprawom wydziwować może?

Kto rozumowi, którym niezmierzony

Ten świat stworzony?

Z filozofią zawartą w Psałterzu korespondują wyznania zawarte w trenach, napisanych po śmierci córki poety Urszulki. Występuje tu już nam znana stylizacja psalmiczna. Szczególnie jest to widoczne we fragmentach, w których występuje pogodzenie się poety ze swym niezwykle trudnym losem. Są bowiem one wyraźną aluzją do Psałterza.

My, nieposłuszne, Panie dzieci Twoje

W szczęśliwe czasy swoje

Rzadko Cię wspominamy

Tylko rozkoszy zwykłych używamy.

(...)

Ale ojcowskim nas karz obyczajem,

Boć przed Twym gniewem stajem

Tak, jako śnieg niszczeje,

Kiedy mu słońce niebieskie dogrzeje.

(tren XVIII)

Treny są niezwykłym zapisem przeżyć zrozpaczonego i osamotnionego człowieka po starcie ukochanej osoby, ukochanego dziecka. Śmiało można powiedzieć że są utworem, któremu brak odpowiednika w literaturze europejskiej. Jego niezwykłość polega na tym, że jest to poemat kunsztowny i regularny. Napisany z zachowaniem wszelkich reguł gatunkowych i respektujących tradycję. Są one poematem opisującym żal pośmiertny. Treny jak każe tradycja zawierają pewne zasadnicze części charakterystyczne dla tego gatunku. Znajdują się tu określone części takie jak: laudes czyli pochwały osoby zmarłej, iactuare demonstratio czyli okazywanie straty, luctus czyli żal po śmierci drogiej zmarłej osoby, consolatio czyli pocieszenie oraz exhortatio będące napominaniem tych którzy zostają i żyją dalej swym trudnym i pełnym pułapek życiem. Jan Kochanowski wszystkie te wymienione części wprowadził do trenów, nie zachowując jednak przy tym odpowiedniej kolejności. Treny są z jednej strony kontynuacją renesansowego gatunku epicedium oraz zarazem wielkiej polemiki poety z tym określonym regułami gatunkiem. Polemika dotyczy przede wszystkim osoby głównego bohatera, według tradycji bowiem powinien być on wielką i dostojną osobą, zachowane zostałby wtedy zasady wysokiego tonu w jakim taki utwór powinien być napisany. Treny Kochanowskiego napisane wysokim stylem poświęcone są zwykłemu i zarazem przecież niezwykłemu dziecku. Dawniej osoba którą opiewano w trenach była osoba stojąca wysoko w hierarchii społecznej. Bohaterem mógł być również jakiś mityczny bohater, historyczny, wartość moralna albo społeczna. Córka Kochanowskiego miała zaledwie 30 miesięcy i w żadnym wypadku nie była ważną z punktu widzenia zasad poetyki ważną osobą.

Jeslim kiedy nad dziećmi piórko miał zabawić

A k`woli temu wieku lekkie rymy stawić.

Bodajże bych był raczej kolebkę kołysał

I z drugim nieważne mamkom pieśni pisał.

Poeta przewrotnie zgadza się z tymi zasadami reguł poetyckich i w zasadzie stara się im podporządkować, ale tym razem do głosu dochodzi nie on sam ale ogromne nieszczęście, które go spotkało i nim zawładnęło.

W trenach ważną osoba jest ich mała bohaterka ale również ważny jest ten, któremu los nakazał zmierzyć się z tym okrutnym przeżyciem, a więc bohaterem jest również cierpiący, i samotny ojciec. Poeta - Jan Kochanowski to przede wszystkim ojciec ale również filozof, który pragnie dać sobie i innym odpowiedź na tak trudne pytanie o przyczynę przedwczesnej śmierci najukochańszej osoby.

Tren X

Orszulo moja wdzięczna, gdzieś mi się podziała?

W którą stronę, w którąś się krainę udała?

Czyś ty nad wszytki nieba wysoko wniesiona

I tam w liczbę aniołków małych policzona?

Czyliś do raju wzięta? Czyliś na szczęśliwe

Wyspy zaprowadzona? Czy cię przez teskliwe

Charon jeziora wiezie i napawa zdrojem

Niepomnym, że ty nie wiesz nic o płaczu mojem?

Czy, człowieka zrzuciwszy i myśli dziewicze,

Wzięłaś na się postawę i piórka słowicze?

Czyli się w czyścu czyścisz, jeśli z strony ciała

Jakakolwiek zmazeczka na tobie została?

Czyś po śmierci tam poszła, kędyś pierwiej była,

Niżeś się na mą ciężką żałość urodziła?

Gdzieśkolwiek jest, jesliś jest, lituj mej żałości,

A nie możesz li w onej dawnej swej całości,

Pocięsz mię, jako możesz, a staw` się przede mną

Lubo snem, lubo cieniem, lub marą nikczemną!

Treny są cyklem dziewiętnastu utworów składają się na wielkim poemat o duchowym kryzysie ale także o wielkiej duchowej przemianie twórcy. Tworzą one niezwykły poemat życia rodzinnego. Łączą one ton wyznania skargi i polemiki z epikureizmem i stoicyzmem, przywołują postacie biblijne oraz mityczne takie jak Niobe matkę bolejącą, Orfeusza po stracie Eurydyki oraz postacie ze Starego Testamentu Sprawiedliwego Hioba, wielkiego króla Dawida. Kochanowski powołując się na filozofię świętego Augustyna przypomina jego koncepcję Boga, który jest światłem ożywiającym ziemię i ludzi. Człowiek w trenach Kochanowskiego jest istotą niezwykle kruchą i delikatną. Ale jest też tym który wobec działania losu staje bezbronny i kruchy. Pamięć o Urszulce staje się przyczyna rozważań na temat ulotności ludzkiego szczęścia. Bez Boga człowiek sam nie umie sobie poradzić wszystko jest bezsensowne i wprowadza człowieka w stan otępienia i rozpaczy. Jedynie miłosierny Bóg może wypełnić stratę drugiego człowieka może wypełnić pustkę po nim. Człowiek odnajduje w Nim spokój i samego siebie, staje się na nowo dzieckiem umiłowanym przez Boga. Świat jest wtedy pełen radości i nadziei na lepsze i pełne życie.

Do niezwykłych dzieł Jana Kochanowskiego zaliczyć niewątpliwie należy Odprawę posłów greckich. Jest tp pierwsza polska tragedia klasyczna oraz pierwsza polska książka wydrukowana w Warszawie. Została też ona po raz pierwszy wystawiona 12 stycznia 1578 roku w Ujazdowie pod Warszawą. Miało to miejsce w czasie uroczystości zaślubin Jana Zamojskiego podkanclerza koronnego z Krystyną Radziwiłłówną. Odprawę zaprezentowano w obecności króla Stefana Batorego i królowej Anny Jagiellonki. Najprawdopodobniej był tu obecny i sam autor. Przedstawienie przygotował sławny ówczesny lekarz Wojciech Oczko a w roli aktorów wystąpili młodzieńcy ze znanych ówczesnych rodów.

Odprawa.. sięga do dawnych mitycznych tematów albowiem przywołuje dzieje wojny trojańskiej. Temat zaczerpnięty jest z Iliady Homera. Akcja tragedii rozgrywa się w Troi. W królewskim domu Priama. Przebywa tutaj piękna Helena, która porwana została z domu swego męża przez królewicza Parysa. Dwaj greccy posłowie Menelaus i Ulisses żądają jej wydania. Aby rozwiązać ten niezwykle trudny problem zostaje zwołana Rada Trojańska, ale niestety dla państwa, zostaje tu podjęta decyzja o zatrzymaniu Heleny. Tak więc posłowie odjeżdżają z niczym. Konsekwencja tej podjętej decyzji stanie się w efekcie wojna, która niebawem wybuchnie. Ta wojna przyniesie Troi zagładę i zniszczenie. Niezbyt skomplikowana akcja nie jest tu najważniejsza, nie ona jest tu bowiem najistotniejsza. Staje się ona pretekstem do wyższych rozważań. Rozważań poświęconych sprawom ojczyzny i jej szeroko rozumianego dobra. Kochanowski w swoim utworze nawiązuje do klasyki greckiej, do retorycznego teatru rzymskiego poety i filozofa Seneki Młodszego niezwykle popularnego w czasach odrodzenia. Ale nawiązuje również do tragedii Ajschylosa i Eurypidesa. Odprawa mówi o problemach politycznych ale zajmuje się również problemami z dziedziny etyki i moralności. To bowiem dramat postaw moralnych. Kochanowski zastanawia się nad postawami moralnymi nad zachowaniem ludzkim, nad zachowaniem człowieka w określonych i specyficznych warunkach w jakich zostaje postawiony przez los, drugiego człowieka. Interesuje Jana Kochanowskiego człowiek jako jednostka istniejący wśród innych ludzi, wśród ludzi tworzących z nim określone państwo.

Pokazuje jak ważna w życiu każdego człowieka jest odpowiedzialność za to co i jak się robi, za każdy tak naprawdę popełniony ludzki czyn. Dwa plany akcji prywatny i społeczny w sposób nieunikniony wzajemnie się przenikają. Zakłócenie porządku prywatnego w pływa w zdecydowany sposób na życie społeczne innych ludzi. Taką współzależność Jan Kochanowski dostrzega i poddaje innym ludziom pod rozwagę i zastanowienie. Złe zachowanie jednostki, jej nieodpowiednie prywatne zachowania, jej kryzys moralny, kryzys pewnych wartości prowadzi w efekcie do kryzysu społeczeństwa w którym żyje i pracuje. Osobą o wątpliwym morale jest tu Aleksander (Parys), który myśli jedynie o sobie, o własnych potrzebach o tym co jest najważniejsze dla niego. To bohater uosabiający prywatę i egoizm, człowiek pełny niezrozumianej pasji, postępujący w sposób nieodpowiedzialny i egoistyczny. Zupełnym przeciwieństwem Aleksandra jest Antenor wzór wszelkich moralnych cech. Świadom swych racji moralnych i racji stanu, który reprezentuje. Bohaterem wydarzeń, które maja miejsce w Troi jest zbiorowość trojańska " nierządne królestwo i zginienia bliskie". Ta zbiorowość posiada niewątpliwe cech polskiej społeczności a szczególnie polskiego sejmu. Bo opisana przez Kochanowskiego Rada Trojańska to właśnie dokładny obraz polskiego sejmu i jego zasad obradowania.

Nazwy urzędów takich jak starostowie, hetmani, rotmistrzowie, opatrzenie pogranicznych zamków a nie nadmorskich przecież to wszystko składa się na wyraźną aluzję jako czyni autor do państwa polskiego, które jest mu w sposób oczywisty szczególnie bliskie.

Z wiary w uniwersalne prawa historyczne wiąże się ówczesne przekonanie o tym, że Troja musiała wyglądać podobnie jak współczesne państwa. Wszystkie występujące tu postacie maja pewne jasno określone cechy charakteru i są reprezentantami określonych przedstawicieli społecznych. Aleksander to reprezentant funkcji prywaty, Antenor szlachetności i przezorności, Priam jest władcą niezwykle słabym i niekompetentnym, pierwszy obywatel w państwie, który zbyt słabo i w sposób mało zdecydowany decyduje o losach powierzonego mu państwa i zamieszkujących go ludzi. Przejmuje się jedynie tym czego pragnie większość ludzi, nie zważając na zasadność i słuszność podejmowanej decyzji. Ulisses jest postacią mało barwną zważywszy na jego mitologiczny prototyp, który wypowiada niezwykle mądre zdanie:

O nierządne królestwo i zginienia bliskie,

Gdzie ani prawa ważą, ani sprawiedliwość

Ma miejsca, ale wszystko złotem kupić trzeba!

Brak jest w tragedii jakiejkolwiek większej katastrofy, a raczej występuje tu katastrofa zastępcza polegająca na tym, że dla wszystkich staje się jasny niechybny upadek Troi.

Odprawa... jest dziełem bardzo dojrzałym pod względem swej literackiej budowy. Zachowuje ona konstrukcję dramatu antycznego - podzielona jest bowiem na epejsodia i stasima, występuje w niej chór, brak w niej antycznej katastrofy ale zastępuje ją przepowiednia Kasandry. Niezwykle ciekawy i oryginalny jest styl utworu. Dialogi są krótkie często jednowersowe mające charakter celnych ripost. Bardzo wiele w nich sentencji i aforyzmów. Napisany jest ten utwór wierszem białym - bezrymowym. Niezwykłym jest wygłoszony przez Kasandrę, nieszczęsną wieszczkę, monolog pełen podniosłego tonu . Kasandra obdarzona darem znajomości przyszłości w sposób jednak niezwykle przewrotny jednak albowiem nikt nigdy nie może uwierzyć jej proroctwom. Jest to kara za to, że kiedyś oparła się Apollinowi i nikt za jego przyczyną nie może uwierzyć jej słowom. Kasandra w ponad 50-wersowym monologu przepowiada niechybny upadek Troi, w tej tragicznej postaci udało się Kochanowskiemu uosobić "szał poetycki", charakterystyczny dla całej twórczości poety z Czarnolasu, poety, którego rad tak naprawdę nikt słuchać nie chce.

Arcydziełem twórczości Jana Kochanowskiego są Pieśni. Wydane 1586 roku należą do najbardziej horacjańskiego dzieła w literaturze nowożytnej europy. Próbują one albowiem przyswoić polskiej poezji to co niosą ze sobą pieśni Horacego. Pieśń dla Kochanowskiego to refleksyjne wiersz liryczny, wypowiadany zazwyczaj w pierwszej osobie, dotyczący obserwacji o sobie i otaczającym świecie. Tematyka pieśni jest więc bardzo zróżnicowana. Opiewa poeta piękno otaczającego go świata, pięknych postaci, niezwykłych osób oraz wszelkich aspektów i przejawów ludzkiego życia. Zawierają one opis doświadczeń poety, przemyśleń o roli twórcy we współczesnym świecie, o obowiązujących normach moralnych, zagrożeniach czyhających na człowieka, relacji współczesnych do antyku. Rozwiązuje w nich różnego rodzaju problemy filozoficzne, etyczne i religijne. Zastanawia się bowiem również nad relacją Bóg - człowiek. Porusza problemy eschatologiczne, zastanawia się nad pośmiertnym losem człowieka nad jego niewyobrażalnym losem.

Pieśni zawierają utwory religijne, miłosne, patriotyczne, biesiadne, refleksyjne i autotematyczne. Zawsze klamrą łączącą te wszystkie utwory jest osoba autora - podmiotu lirycznego występującego w utworach.

Ńiezwykłym i nie leda piórem opatrzony

Polecę precz, poeta, ze dwojej złożony

Natury: ani ja już przebywać na ziemi

Więcej będę; a więtszy nad zazdrość, ludemi

Miasty wzgardzę. On w równym szczęściu urodzony,

On ja, jako mię zowiesz , wielce uluiony

Mój Myszkowski, nie umrę ani mię czarnymi

Styks niewesoła zamknie odnogami swymi.

Horacy był dla Kochanowskiego wielkim autorytetem jeśli chodzi o artystyczną etykę. Chętnie tłumaczył on i parafrazował jego pieśni, bo światopogląd horacjański na długi czas zdominował filozofię życia poety z Czarnolasu.

Pieśń XX

Miło szaleć kiedy czas po temu.

A tak, bracia, przypij każdy swemu,

Bo o głodzie nie chce się tańcować.

Niech się tu nikt z państwem nie ozywa

Ani z nami powagi używa;

Przywileje powieśmy nakołku,

A ty wedle pana siądź pachołku!

Tam dobra myśl nigdy nie postoi,

Gdzie z rejestru patrzą, co przystoi;

A powiem wam, że się na tym słodzi,

Gdy koleją statek i żart chodzi.

Ale to mój zysk, że mię słuchacie,

A żadnej mi pełnej nie podacie;

Znał kto kiedy poetę trzeźwego?

Nie uczyni taki nic dobrego.

Przedsie do mnie, a ja nie zawiodę;

Wy też drudzy, co macie pogodę

Każdy swojej włóż w ucho leda co,

Nie macie tu oględać się na co.

I z namędrszym nie trzymam w tej mierze

Kto się długo na dobrą myśl bierze:

Czas ucieka, a żaden nie zgadnie

Jakie szczęście o jutrze przypadnie.

Dziś bądź wesół, dziś użyj biesiady,

O przyszłym dniu niechaj próźnej rady:

Już to dawno Bóg obmyślił w niebie,

A k`tej radzie nie przypuszczą ciebie.

W pieśniach szczególne miejsce zajmuje zbiór utworów zatytułowanych Pieśń świętojańska o Sobótce. Kiedy dokładnie powstały nie wiadomo ale najprawdopodobniej powstały one w czasie stałego zamieszkania Jana Kochanowskiego w Czarnolesie. Wykorzystane w utworze realia są niezwykle ważne ze względu na to, że Pieśń świętojańska o Sobótce realizuje założenia poezji bukolicznej. Sobótka składa się ze śpiewu 12 panien złączonego spinającą je klamrą, w której możemy się dowiedzieć jakie jest miejsce i czas opisywanego przez poetę wydarzenia.

Sobótkę, jako czas niesie

Zapalono w Czarnym Lesie.

Sobótka to święto starodawne i opisane. Sześć par dziewcząt, z belicą tajemniczym zielem o magicznych właściwościach , śpiewa różnorodne pieśni. Panny wzywają do odpoczynku po czasie trudnej i wymagającej pracy, chwalą taniec jako wspaniałą formę spędzenia wolnego czasu i odpoczynku przede wszystkim. Krytykują wojnę, bo zabrała im narzeczonego, myślistwo, opowiadają mit o Filomeli, którą Tezeusz pozbawił języka. Wcześniej zgwałcił ją i aby go nie wydała przed jego żoną a jej siostrą pozbawił ją w okrutny sposób języka.

Sobótka to przede wszystkim pieśń o śpiewaniu o potrzebie śpiewania oraz o wielkiej i niezwykle potrzebnej funkcji śpiewu.

Śpiewa żeglarz w cudze strony

Nagłym wichrem zaniesiony;

I oracz ubogi śpiewa,

Choć od pracej aż omdlewa.

Śpiewa słowik na topoli

A w sercu go przedsię boli

Dawna krzywda, mocny Boże,

Iż z człowieka ptak być może!

Ostatnia panna chwali miejsce, w którym odbywa się starodawny obrzęd Sobótki. Chwali to miejsce bo jest ono zdecydowanie inne niż to, w którym przyszło żyć Filomeli.

Chwała Bogu, że te kraje

Niosą insze obyczaje

Ani w Polszcze jako żywy

Zjawiły się takie dziwy

Jednak ja mam co mię boli;

A by dzis nie ludziom k`woli

Co śpiewam , płakac bych miała ,

Acz me pieśni bez mała.

Śpiew jest głosem narodu, społeczności, która osądza wszelkie niegodne czyny i przed nimi przestrzega. Trwają one ludzkiej pamięci i w ludzkich sercach. Śpiew osądza ludzkie czyny, jasno określa nakazy i zakazy, bywa pocieszeniem w smutku i utwierdza w radości.

Ważne w twórczości Jana Kochanowskiego i nieustająco pisane przez niego były fraszki. Nazwał Kochanowski je słowem foricoenium - składa się on z dwóch słów foris co oznacza na zewnątrz, na dworze, poza domem oraz coena oznaczającym ucztę, wieczerzę albo szerzej posiłek. Termin ten określał wiec utwór dworski, biesiadny i towarzyski. Dla polskiego zbioru utworów stworzył Kochanowski nazwę fraszki. Pomysł na te nazwe wziął Kochanowski z języka włoskiego "frasca" oznacza w jezyku włoskim "gałązkę z liśćmi", ale także wszelki drobiazg, ale także wszelkie małe klejnociki.

Fraszki to wszystko, cokolwiek myślemy

Fraszki to wszystko cokolwiek czyniemy;

Nie masz na świecie żadnej pewnej rzeczy

Próżno tu człowiek ma co mieć na pieczy.

Zacność uroda, moc pieniądze sława

Wszystko to minie jako polna trawa;

Nasmiawszy się nam i naszym porzadkom,

Wemkną nas w mieszek, jako czynia łątkom.

Wśród fraszek są epigramaty, anakreontyki, sonety pierwsze w poezji polskiej oraz wiersze erotyczne. Rozmaitość językowa jest charakterystyczną cechą tworzonych przez poetę z Czarnolasu podobnie jak i tez różnorodność tematyczna. Spotkać tu można rożnego rodzaju scenki realistyczne łączące się z licznymi wyznaniami poety o sobie samym, spotkamy tu renesansowa pochwałę świata natury oraz pochwałę ludzkiego ciała i wszechogarniającej miłości. Zaobserwujemy także rozważania filozoficzne dotyczące człowieka jego natury, powołania, słabości oraz problemów odnoszących się do świata stworzonego i kierowanego przez wspaniałego Boga. Fraszki ukazywał zmienność ludzkiego życia fortuny okoliczności mających ogromny wpływ na każde ludzkie istnienie. Stały się przede wszystkim jednak wielkim manifestem prywatnej poezji, pisanej z potrzeby serca, w każdej okoliczności, czasie i miejscu. Kochanowski pisząc je sięgał do bogatej tradycji antycznej. Przywoływał więc takich poetów rzymskich jak Katullus. Marcjalis i nowszej tradycji związanej z powstawaniem fraszek pióra Krzyckiego czy Janickiego. Pisał Jan Kochanowski wspaniałe fraszki zakończone zazwyczaj niezwykle zgrabną i sensowną puentą.

Większość fraszek ma tytuł: Na.. O... Do.. i tak na przykład Na lipę, Do Anny, Do gór i lasów. Poeta we fraszkach nigdy nie jest sam, nieustająco rozmawia z otaczającym go światem i przyrodą. Bez względu na to czy jest szczęśliwy czy nieszczęśliwy, pełen miłosnego uniesienia czy sromotnego rozczarowania stara się się ten dialog z otaczającym go światem podtrzymywać.

Z Anakreonta

Prózno się mam odejmować

Widzę, że muszę miłować

Miłość mi dawno radziła

Lecz ja jako prwy wiła

Nie chciałem słuchać jej rady

Aż nama przyszło do zwady

Bo sajdak z łukiem porwała

A mnie na ręke wyzwał.

Ja też jako Hektor zasię

Wziąwszy karacenę na się,

Tarcz i szable jako brzytwę

Stoczyłem z Miłością bitwę

Ona ku mnie ciągnie rogi

A ja co najdalej w nogi.

A gdy wszytkich stezał pozbyła

Sama się w bełt obróciła

I prosto mi w serce wpadła

A mnie zaraz moc opadła.

Próżno tedy nosze zbroję

Próżno za paweza stoję bo któż ma bić na górze

Kiedy nieprzyjaciel w skórze?

Człowiek Jana Kochanowskiego to humanista, któremu nieustająco zależy na kształtowani swojego człowieczeństwa, który pragnie wychowywać siebie i innych poprzez nieustanną obserwacje siebie i otaczającego go świata. Wszelkie te działania trzeba koniecznie podejmować bo człowiek jest największym i jak najpiękniejszym dziełem tego świata i sztuki zarazem. Należy więc przez całe swe życie dążyć do rozwoju i udoskonalenia swoich umiejętności . Być otwartym na wszelkie uroki życia i umiejętnie z nich korzystać chwytać czas każda chwilę i w miłości najlepiej Bożej mieć zaufanie. Ona jest niezmienna i trwała i może wytłumaczyć i pokonać wszelkie ludzkie słabości a także przeciwności losu. Człowiek powołany jest do szczęścia musi jednak jak najlepiej to szczęście odkrywać w sobie i świecie i innych ludziach.

Do Pana

Bóg tylko ludzkie myśli wiedzieć może

I ku dobremu dopomoże

Ale cokolwiek przeciwnego Jemu

Dobrze nie padnie by więc najmędrszemu

Wszystko wiesz Panie zgub co przeciw Tobie

A zdarz jako Pan, coś ulubił sobie.