We fragmencie "Pieśni świętojańskiej o Sobótce" oraz fraszkach "O doktorze Hiszpanie" i "Na dom w Czarnolesie", Jan Kochanowski ukazuje różnorodność otaczającego nas świata. "Panna XI" to pieśń poświęcona żonie poety i sławiąca jej urodę. Dorota przedstawia ideał kobiety renesansowej o klasycznych kształtach. Opisując wygląd niewiasty, poeta nawiązuje do piękna przyrody, czerpiąc porównania z bogactw natury.

Z kolei fraszka "O doktorze Hiszpanie" to ukazanie zupełnie innej strony ludzkiej natury. Utwór ten jest opowieścią o wieczorze, gdy kompani namówili Hiszpana do wypicia jednej szklanicy trunku. Ta jedna szklanica zmieniła się w dziewięć, a całe wydarzenie mężczyzna podsumował w ten sposób:

"Trudny [...] mój rząd z tymi pany:

szedłem spać trzeźwio, a wstanę pijany."

Kochanowski nie rezygnuje więc z ukazania ciemniejszych stron ludzkiej natury.

W utworze "Na dom w Czarnolesie" Kochanowski wychwala życie w spokoju rodzinnym. Dla poety nie są ważne marmury i złotogłów. Do szczęścia wystarczy mu Boże błogosławieństwo. Prosi jedynie o zdrowie, czyste sumienie, ludzką życzliwość i zaspokojenie podstawowych potrzeb człowieka.

Czarnoleski poeta w swoich utworach opisuje wszelkie aspekty ludzkiego życia i żadnego z nich nie gani. Ta różnorodność i bogactwo naszej natury są dla niego jedną z najpiękniejszych wartości.