W 1999 roku na ekranach kin pojawiły się dwie superprodukcje, będące adaptacjami dzieł słynnych pisarzy, Adama Mickiewicza oraz Henryka Sienkiewicza. Pierwsza to "Pan Tadeusz" w reżyserii Andrzeja Wajdy, druga - "Ogniem i mieczem" Jerzego Hoffmana. Oba filmy zostały przyjęte przez krytykę z dużym entuzjazmem, bardzo szybko zyskały rozgłos w społeczeństwie polskim i do dzisiaj cieszą się sławą wśród młodszych i starszych widzów. Należy podkreślić fakt, że produkcje Wajdy i Hoffmana od początku konkurowały ze sobą pod względem popularności w gronie odbiorców. W mediach prowadzono rozliczne dyskusje na temat jakości "Pana Tadeusza" w zestawieniu z "Ogniem i mieczem", do dzisiaj nie rozstrzygnięto bardzo trywialnie brzmiącej kwestii: który z nich okazał się lepszy.

Według mnie, nie powinno się porównywać "Pana Tadeusza" z "Ogniem i mieczem". Ich literackie pierwowzory zdecydowanie różniły się od siebie pod względem gatunkowym, każdy z reżyserów musiał więc uporać się z innymi problemami, pojawiającymi podczas dokonywania filmowych adaptacji dzieł. Mickiewiczowski "Pan Tadeusz" to bardzo obszerny, wierszowany poemat napisany trzynastozgłoskowcem. Z pewnością wielu trudności nastręczyło Andrzejowi Wajdzie samo skrócenie tekstu oryginału z zachowaniem sensu poszczególnych dialogów. Ponadto wieszcz Adam, skoncentrował się w swoim dziele w dużym stopniu na przedstawieniu jak najbardziej realistycznych obrazów, ukazujących piękno bujnej przyrody i krajobrazu Polski i Litwy. Reżyser poświęcił więc swoją uwagę i czas, na stworzeniu kompozycji efektownej pod względem językowym, ukazującą mowę ówczesnej szlachty i zaścianka, oraz zawierającej wykonane z wielkim pietyzmem i dbałością o szczegóły zdjęcia najpiękniejszych w kraju terenów wiejskich, zbliżonych w swoim wyglądzie do świata przyrody z dzieła powstałego w XIX wieku. Jerzy Hoffman podjął się zadania zekranizowania powieści historycznej, w której naczelną funkcję spełniają sceny batalistyczne oraz wielostronicowe opisy heroicznych zmagań bohaterów z olbrzymimi wojskami nieprzyjaciela. Wyprodukował film o niezwykle wartkiej akcji, wyposażony w znakomicie wykreowanych przez aktorów bohaterów, niesamowicie odważnych i walecznych, a także obdarzonych pięknym i bogatym wnętrzem.

Uważam, że nie ma miejsca na ranking "Pan Tadeusz" przeciwko "Ogniem i mieczem", ponieważ te dwa filmy kontrastują ze sobą i bardzo trudno byłoby odnaleźć cechy im wspólne.