motto pracy:

Bo wykonać mi trzeba dzieło wielkie, pilne,

Bo z tych kruszców dla siebie serce wykuć muszę (…)

/Kowal, Leopold Staff/

Jak bardzo nasza egzystencja jest uzależniona od naszych wyborów? Może tylko człowiekowi wydaje się, że jest panem swego losu, a w rzeczywistości cały nasz byt jest zdeterminowany? Być może działają na nas jakieś siły, które powodują takie, a nie inne decyzje? A może część życia sami określamy, a część jest w jakiś sposób określana przez jakąś inną istotę? Być może nasze losy zapisane są w jakiejś księdze, a więc postępujemy mając tylko złudzenie wolnej woli? A może jednak jesteśmy całkowicie kowalami swego losu, jak postać z wiersza Leopolda Staffa? Jaką więc istotą jest człowiek: wolną czy zdeterminowaną? Jeśli wolną - jak sobie radzi z tą odpowiedzialnością? A jeśli zdeterminowaną - co człowieka krępuje i określa?

William Szekspir pisał, że:

Życie jest tylko przechodnim półcieniem,

nędznym aktorem, który swą rolę

przez parę godzin wygrawszy na scenie

w nicość przepada - powieścią idioty. /Makbet/

A więc los człowieka jest wpisany w jakiś scenariusz, jest wyreżyserowany. Ludzie przybierają sceniczne kostiumy i maski i wygrywają przydzielone im role. Motyw ten wielokrotnie pojawia się w literaturze baroku wraz z motywem marności wszystkiego co ludzkie. Daniel Naborowski tytułował w znaczący sposób swoje utwory: Marność, Krótkość żywota. W okresie romantyzmu dochodzą do głosu uczucia wielkiego, gorącego patriotyzmu łączącego się z walką o wolność i wyzwolenie, zastanawiano się czy owa męka narodu polskiego, jego uwięzienie było czymś zdeterminowane, czy też może sam polski naród do tego doprowadził. Okres dekadentyzmu objawia się głównie pesymistycznym patrzeniem na człowieka i jego losy. Ukazuje się jednostkę jako nieszczęśliwą, pchaną różnymi popędami, których nie da się nigdy zaspokoić. Jedyne co może w jakiś sposób pomóc, to kontemplacja sztuki i ucieczka w stan nirwany. Jednocześnie pojawiają się koncepcje Nietzschego mówiące o rasie nadludzi - jednostek silnych, które są obdarowane wielką wolą mocy oraz których nie powinny krępować żadne prawa. Jakiś czas później egzystencjaliści stwierdzą, że człowiek codziennie dokonuje wielu wyborów, za które musi ponosić odpowiedzialność. Wiek XX był wielkim sprawdzianem człowieka - czy łatwo nam uwierzyć, że wojny i ich okrucieństwo to efekt samodzielnych decyzji człowieka?

Literatura przedstawia nam na temat wolności lub zdeterminowania człowieka wiele poglądów. Osobiście sądzę, że każdy z nas jest w jakiś sposób ograniczany i określany przez różne czynniki, np. przez sytuację, w której się znajduje. Do tego zastanawia mnie zagadnienie: czy człowiek jest w stanie poradzić sobie z całkowitą nieskrępowaną wolnością? A może jednak celowo my ludzie tworzymy sobie pewne prawa, bo nie umiemy unieść ciężaru wolności? Przecież takie czynniki jak: kodeksy praw, ogólnie przyjęte normy obyczajowe, hierarchia społeczna, tradycja i konwenanse, w końcu inni ludzie określają i wpływają na nasze zachowanie.

Wpływ tych wszystkich czynników ukazuje nam w powieści Granica Zofia Nałkowska. Dzieło jest zapisem historii Zenona Ziembiewicza. Człowiek ten w młodości czuł odrazę do swego ojca, który wdawał się w częste romanse pozamałżeńskie. Zenon obiecał sobie, że nie powtórzy jego błędów, że będzie żył uczciwie. Jednak los potoczył się inaczej: pomimo deklarowanej miłości oraz zaręczyn z Elżbietą, Zenon wdał się w romans z Justyną - dawną służącą w domu jego rodziców. Do tego romans ten kończy się tragicznie: Justyna zachodzi w ciążę, którą pod presją Zenona usuwa (choć ten nigdy wprost jej nie namawiał, a tylko dał wolną rękę). Ziembiewcz ponosi więc pierwszą moralną klęskę. Nie potrafi opanować pewnych instynktów, ponawia schemat postępowania swego ojca.

Drugim jego wymarzonym celem jest kariera a wraz z nią poprawa losu innych. Kończy studia, już podczas których współpracował dla pieniędzy z czasopismem "Niwa". Po zakończeniu nauk zostaje mu zaproponowane stanowisko redaktora gazety. Ziembiewicz przyjmuje tę propozycję. Teraz współpracuje z Czechlińskim już na stałe. Nie zbyt odpowiada mu ta sytuacja, ale nie wie jak z niej wybrnąć. Profil pisma nie jest w pełni zgodny z jego własnymi poglądami, jednak Zenon ma w pamięci fakt, że Czechliński pomógł w płaceniu za jego studia. W końcu bohater powieści zostaje prezydentem miast. Jego kariera rozwija się. I tu ponosi kolejne moralne klęski: kiedyś pełen ideałów, dziś wydaje rozkaz strzelania do niezadowolonych i demonstrujących robotników.

Zenon Ziembiewicz staje się więc z idealisty - konformistą. Jego granice moralne przesuwały się dalej i dalej wraz z każdą nową sytuacją, w której powinny sprawdzić się jego poglądy. Rezygnowanie z kolejnych swoich zasad przychodzi mu coraz łatwiej. Cała historia kończy się dramatycznie: Justyna doprowadzona do psychicznego załamania oblewa Ziembiewicza kwasem, ten nie mogąc wytrzymać skandalu popełnia samobójstwo, zostawiając żonę i dziecko. Jego losy są determinowane przez jego pochodzenie, przez jego rodzinę, po której tyle cech dziedziczy, przez sytuacje w jakich się znajduje i w końcu przez jego własny charakter, który jest słaby.

Inny nieco rodzaj determinacji przedstawia nam Franz Kafka w powieści Proces.

Bohaterem jest Józef K. Redukcja jego nazwiska tylko do pierwszej litery jest celowe: w ten sposób bohater staje się przedstawicielem wszystkich ludzi, co oznacza, że każdego z nas może spotkać taka historia. Do tego Józef nie jest zbytnio indywidualizowany, nie można go opisać dokładnie jako człowieka. Wiemy w sumie tyle, że jest urzędnikiem. Nie ma rodziny. A poza tym nie wiemy nawet jak on wygląda. Nie poznajemy też jego przeżyć wewnętrznych. Pewnego dnia, w swoje urodziny Józef. K. zostaje aresztowany. Jednak to aresztowanie nie ma mu przeszkadzać w pracy. Od tej chwili bohater stara się dowiedzieć, za co go aresztowano, jakie są zarzuty, kiedy będzie sądzony - po prostu stara się wybrnąć z tej absurdalnej sytuacji. Rozpoczyna wędrówkę, bo dziwnych biurach i urzędach, które okazują się być umieszczane w bardzo dziwnych miejscach. Jednak z czasem zaczyna rozumieć, że wiele nie zdziała, że wpadł w tryby wszechogarniającej biurokracji oraz praw, z których nie uda mu się już uciec. Cała ta dziwna sytuacja ciągnie się prawie rok. Dzień przed trzydziestymi pierwszymi urodzinami przychodzą do niego dwaj mężczyźni i zabierają go do kamieniołomu za miastem. Początkowo Józef K. się opiera i próbuje walczyć, lecz potem przestaje. Kamieniołom okazał się być miejscem wykonania wyroku, wyroku na Józefie K. za nieznaną mu zbrodnię, wyroku wydanego przez nieznanego sędziego. Ostatnią myślą Józefa K. jest to, że przyszło mu umrzeć jak pies.

Proces jest powieścią o zniewoleniu przez prawo. Los bohatera zależy przecież od urzędników i od instytucji, które okazuje się, że znajdują się praktycznie wszędzie. Jednostka jest zniewolona przez biurokrację, nie ma własnej woli, a musi wypełniać wolę urzędników. Jednocześnie Kafka chciał ukazać państwo totalitarne: przecież w tym bezdusznym ustroju człowieka można było zaaresztować z błahego powodu, do tego biurokracja była tak bardzo rozwinięta, ludzie byli często sądzeni nie mając pojęcia za co. Może też być Proces ogólnie powieścią o życiu: człowiek nie zawsze decyduje o sobie, spotykają go różne sytuacje, w których musi walczyć o siebie oraz różne sytuacje, które są dla niego niezrozumiałe. Każdy z nas bierze udział w procesie i nie jesteśmy w stanie przewidzieć jego przebiegu. Oddziałują na nas prawa oraz osoby (jak dwaj mężczyźni wykonujący wyrok), których nie zrozumiemy.

Kolejnym czynnikiem, który bardzo wpływa na człowieka są stereotypy. Problem ich istnienia porusza w swej powieści Gombrowicz, nazywając je formą. Ferdydurke to powieść właśnie o zmaganiach z tą formą, z jej obecnością w życiu każdego człowieka i z jej siłą. Akcja rozgrywa się najpierw w szkole, potem na pensji państwa Młodziaków i w majątku państwa Hurleckich. Głównym bohaterem jest trzydziestoletni Józio, który zostaje nagle wtrącony ponownie w czasy szkolne przez swojego byłego profesora Pimkę. Pojawia się więc znów w szkole i tu zostaje mu przypięta gęba uczniaka. Potem na pensji demaskuje pozorną nowoczesność Młodziaków, a u Hurleckich obserwuje inne stereotypy, inne gęby i formy: ciotki, parobka, wuja… Okazuje się, że forma wpływa na wszystkich i nie można od niej uciec. Organizuje ona niejako życie. A jednocześnie forma jest czymś, co krępuje człowieka, nie pozwala mu być całkowicie wolną indywidualnością, a nakazuje mu pewne zachowania, nakazuje wypełnianie pewnych stereotypów, postępowanie według ogólnie przyjętych norm. Człowiek więc nie jest niezależny. Gombrowicz stwierdza: Nie ma ucieczki przed gębą, jak tylko w inna gębę. Nigdy więc nie uwolnimy się od formy, a nawet czy tego chcemy czy nie - sami wpędzamy w formę innych ludzi. Sam bohater za każdym razem jak zmienia się miejsce jego pobytu - zmienia swoją formę. Gombrowicz szydząc po kolei ze szkoły, z inteligenckiej rodziny, z rodziny mieszczańskiej ukazuje nam, że człowiek nigdy nie może być w pełni autentyczny i nieskażony otoczeniem i prawami.

Jaką więc jednostką jest człowiek? Przytoczone przykłady pokazuję, że zawsze istnieją pewne czynniki wpływające na nasz los, na nasze postępowanie. Dla niektórych najważniejsza jest kariera, dla niej są w stanie zrezygnować z dotychczasowych poglądów i zasad, są w stanie przyjąć takie normy postępowania, którym do tej pory byli przeciwni. Wpływa na nich otoczenie, które im narzuca pewien standard, do które trzeba się albo dopasować, albo zrezygnować. Często taka sytuacja prowadzi do moralnych przegranych, do dramatów. Ludzie bowiem nie zawsze są na tyle silni i wytrwali, aby przeciwstawić się zasadom, które im nie odpowiadają - tego dowodem jest los bohatera powieści Granica. Jednak przeciwstawienie nie musi oznaczać zwycięstwa: Józef K. przecież walczy, buntuje się, a ponosi śmierć. Gombrowicz natomiast rozważając kondycję człowieka w świecie bez wahania stwierdza, że każdy z nas jest przez coś determinowany. Współczesna poetka Wisława Szymborska uważa, że nasze życie to ciągła improwizacja/wiersz Życie na poczekaniu/. Myślę, że lekcją wypływającą z tych lektur jest wskazówka: wiele czynników na nas wpływa i zmienia nasz charakter, należy jednak starać się pozostać jak najbardziej autentyczną jednostką, pomimo że jest to bardzo trudne.