Każdy z dni wydaje nam się podobny do następnego, kolejny upływa tak samo jak poprzedni i tak w nieskończoność. Czasem jednak w tej szarej monotonii pojawia się ekscytująca, mniej lub bardziej wstawka, która urozmaica nasze życie. Jedną z takich wstawek okazał się dzień sportu w jednej z szkół, do której uczęszczał Krzysiek i Bartek. Dzień, ja co dzień, zaczął się spokojnie, z czasem nabierając rozpędu. Po wspólnych apelu dzieci podzielono na grupy, by wzbudzić w nich zdrową konkurencję. Krzyś został przydzielony do grupy razem z Bartkiem, co bardzo ich ucieszyło. Pokonali wspólnie wiele grup w kilku różnych konkurencjach, lecz na jednej zależało im najbardziej. Oboje pragnęli zdobyć nagrodę Poszukiwaczy Roku. Wyróżnienie to mógł otrzymać tylko duet, który pierwszy odnajdzie zakopany na początku roku skarb, ukryty na terenie szkoły. Świat jest jednak przewrotny, co zauważyli chłopcy, gdy okazało się,że ich najgroźniejszym przeciwnikiem jest duet dziewczęcy. Chłopcy obruszyli się, słysząc te pogłoski, jednak utwierdzili się w tym przekonaniu,gdy spostrzegli doskonałe zaplanowanie poszukiwań, profesjonalny sprzęt i podobny do nich zapał. Krzysiek wpadł na pomysł, by oszukać dziewczęta i użyć wykrywacza metali, w ten sposób bowiem wyprzedziliby przeciwny im duet. Bartek pomimo świadomości złamania zasad przystał na jego propozycję. Chłopcy przygotowali się do walki i gdy wybrzmiał dzwonek, oznaczający rozpoczęcie rywalizacji, ruszyli po wygraną. Dziewczęta zaplanowały poszukiwania w organizerze, chłopcy działali intuicyjnie, upewniając się w wyborach wykrywaczem metali. Przewroty życiowe zaprowadziły ich jednak do sytuacji , w której musieli przemyśleć swoje wybory. Wykrywacz odnalazł sygnał za jabłonką, stojącą po środku trawnika. Chłopcy wyjęli łopaty i już mieli wbijać je w ziemię, gdy zauważyli,że dziewczęta wbiły już pierwszą łopatę. Rozpoczęła się więc rywalizacja. Pierwsza skończyła drużyna chłopców, z uwagi na ich przewagę siłową. Krzysiek zgłosił ich duet jako parę wygraną i pokazał dowód jakim był wykopany skarb. Dziewczęta nie kryły smutku, lecz przyznały chłopcom zwycięstwo, gratulując im. Bartek, poczuł ukłucie w sercu i zrozumiał,że ich wygraną zawdzięczają jedynie oszustwu, a nie sprytowi i elokwencji, jak w przypadku dziewcząt. Za porozumieniem z Krzyśkiem, postanowił oddać damskiemu duetowi nagrodę i tytuł, co nie poszło jednak na daremno. Dziewczęta z wdzięczności za wyznanie prawdy i sprawiedliwą decyzję, zaproponowały chłopcom wspólny spacer. Krzysiek i Bartek, choć nie zdobyli tytułu, zdobyli jednak serca dam.