Symbol pojawiał się wszędzie tam, gdzie żył człowiek. Pierwotne rodzaje pisma to pismo opierające się na symbolach, a więc na umownych przedstawieniach graficznych realnych przedmiotów. Podobnie jak w Apokalipsie św. Jana tajemną symbolikę znajdziemy w wielu innych symbolach starożytności, a także w późniejszych dziełach literackich. Dlatego też można śmiało uznać, iż symbolizm w modernizmie nie jest niczym nowym, a wprost przeciwnie, jest kontynuatorem wielkiej symbolistycznej tradycji w kulturze wielu społeczeństw.

Zanim jednak zaczniemy zajmować się symbolizmem, należy spróbować go zdefiniować - zarówno sam symbolizm, jak i pojęcie symbolu. Najkrócej mówiąc symbolizm jest pewnym nurtem w sztuce i literaturze, który występował w drugiej połowie wieku XIX i wykorzystywał masowo pojęcie symbolu do osiągnięcia swoich celów artystycznych. Natomiast sam symbol w języku potocznym to po prostu znak posiadający przynajmniej dwie warstwy złożone mocno ze sobą: warstwa metaforyczna i tak zwana warstwa dosłowna. Związek pomiędzy tymi dwiema warstwami jest specyficzny i do końca niezrozumiały, ale absolutnie konieczny dla osiągnięcia przez znak doskonałości symbolu.

Powszechnie twierdziło się, że symbol ma wyrażać pewnego rodzaju stan ducha, głębię ludzkiej psychiki, a więc w gruncie rzeczy symbol przynależy do świata uczuć.

Po zdefiniowaniu symbolizmu i symbolu można już zająć się pojęciem modernistycznego symbolizmu. W neoromantyzmie panowały specyficzne reguły odnoszące się do symbolizmu.

Twórcy neoromantyczni próbowali pokazać to, co nie do pokazania, szczególnie poeci Młodej Polski chcieli opisać w człowieku jego duszę, jego uczucia, których nie widać gołym okiem. Wewnętrzne stany ducha, przeżycia człowieka - to były tematy godne artysty epoki modernizmu. Wychodzono poza typowy schemat poznawania racjonalnego, starano się zobaczyć to, co z reguły było niedostępne. Patronami w tych staraniach byli wielcy myśliciele i twórcy np. Bergson czy też szczególnie głośny wtedy filozof - Schopenhauer. Najprościej rzecz ujmując - Schopenhauer w swych pismach robił wszystko, aby udowodnić, że w zasadzie egzystencja człowieka jest bezsensowna. Zgodnie z jego naukami nigdy nie da się stworzyć takiego świata, który gwarantowałby sens życia i jako jedyne rozwiązanie sugerował pewnego rodzaju nirwanę (zatopienie się w sztuce) albo też po prostu samobójstwo. Jednakże nie był on konsekwentny w swych naukach, filozof bowiem w swoich pismach stwierdzał, że życie to wszystko, co człowiek naprawdę może mieć, dlatego też samobójstwo to ostateczność, a żyjąc należy robić wszystko, aby zminimalizować stopień cierpienia człowieka. Na pytanie, co zrobić, aby zmniejszyć cierpienie, Schopenhauer odpowiadał, iż należy osiągnąć specyficzny stan nirwany, czyli oderwania i że nirwanę gwarantuje tylko częste obcowanie z dziełami sztuki. Bergson natomiast zakładał, że jedyną autentyczną siłą w człowieku jest jego intuicja, która daje nam możliwość uchwycenia rzeczywistej, prawdziwej, bo nieskażonej racjonalizmem wiedzy.

Wpływ przedstawionych wyżej kierunków filozofii na sztukę i na literaturę był niebywały, bardzo wielki. Dla symbolistów była to idealna filozofia, która dawała im pewnego rodzaju legitymację do poszukiwania tego, co niepoznawalne na pierwszy rzut oka, tego, co głęboko ukryte w człowieku. Symboliści dążyli do poznania ludzkich przeczuć, wierzeń, chcieli rozwiązać zagadkę ludzkiej egzystencji. Byli typowymi spadkobiercami epoki romantyzmu, podobnie zresztą jak większość artystów - literatów tworzących w epoce modernizmu.

Poza intuicją najważniejsze w modernizmie to nastrój. Nastrój miał być w utworze przede wszystkim ciemny, wszechogarniający i pesymistyczny, skłaniający do głębokiej melancholii. Szczególnie objawia się to w malarstwie i muzyce, choć i pisarze nie pozostawali w tyle. Budowali cały niepokojący, potwornie wręcz tajemniczy świat, pełen metafor, niejasnych skojarzeń. Poezja symbolistyczna swój urok zawdzięcza właśnie umiejętnemu budowaniu nastroju, a także swojej melodyjności. Melodyjność wierszy młodopolskich jest ich sztandarową cechą. Poza tym u symbolistów owego czasu możemy zaobserwować swego rodzaju subiektywizm, który czasami posunięty jest do skraju absurdu. Pojęcie obiektywizmu wydaje się wyklęte, wyrzucone poza nawias sztuki przez ówczesnych symbolistów, co jednakże nie wyklucza tęsknoty artystów za idealną prawdą, której tak bardzo pragną.

Charakterystyczną cechą symbolizmu jest także wykorzystywanie wszelkich niedopowiedzeń, przenośni, na przykład kiedy moderniści posługują się poszczególnymi przedmiotami, postaciami zwierząt dla określenia jakichś cech człowieka. To właśnie synestezja odgrywała ogromną rolę w twórczości symbolistycznej, zmysłowość w ich twórczości pełni funkcję prawdziwego poznania świata. Więcej według symbolistów można zobaczyć we własnym śnie i wydedukować z jakiegoś obrazu, niż zrozumieć z szarej rzeczywistości.

Po tych kilku słowach wyjaśnienia i charakterystyki sztandarowych założeń symbolizmu spróbuję teraz opisać, zbadać faktyczne zastosowanie tych zasad w konkretnych utworach u konkretnych artystów.

Na początku pragnę zająć się wierszem Artura Rimbaud "Statek pijany". Wiersz ów trzeba interpretować na dwa sposoby, w dwóch warstwach. Pierwszą warstwę należy określić jako zbiór wyznań podmiotu lirycznego, którym jest statek. Najpierw statek płynie dzięki holownikom, potem samodzielnie rusza w rejs po niezmierzonych przestrzeniach oceanu. Każdy następny wers to zapis tego wszystkiego, co płynący statek "widział" podczas swojej podróży. Koniec utworu objawia się jednak dziwnym wyznaniem podmiotu lirycznego - tęskni on bowiem ogromnie za dawnym portem, do dawnych brzegów, do szczęścia starczyłaby mu nawet kałuża. Natomiast warstwa druga, bardziej symboliczna, pełna jest metafor, które trudno jednoznacznie ocenić o odczytać. Można zaryzykować twierdzenie, iż "statek" to po prostu ciekawy sposób na przedstawienie autora lub też jakiś inny człowiek (artysta), który jest już wolny od krępujących nakazów i zakazów społeczeństwa, od problemów nudnego życia. Inaczej wizja dalekich podróży, oceanów i mórz, gdzie nie ma żadnego stałego lądu to obraz człowieka wyzwolonego, wolnego od bezsensownych praw i obowiązków.

Podróż statku jest niezwykła, ujmuje wielością kolorów, barw. Podmiot liryczny wyznaje nam, iż występuje w roli odkrywcy, który co chwila odnajduje nowe, dziewicze rejony, jak na przykład "florydy bajeczne". I tu powstaje pytanie - czy to właśnie sens ludzkiej egzystencji? Eksplorowanie nowych, nieznanych jeszcze obszarów świadomości, odkrywanie, co się da? Jednakże w ciągu podróży statek przeżywa specyficzną metamorfozę, ma już dosyć nowych, nieodkrytych przez nikogo obszarów. Zaczyna tęsknić do dobrze znanego sobie świata jasnych i prostych reguł, do "błotnistej kałuży", tam, gdzie czuł się bezpiecznie, do świata dzieciństwa. Cały ten opis ma udowadniać, iż żywot poety to nieustanne pasmo udręk. Nie zmienia tego nawet moc nowych doznań, które po krótkim podnieceniu doprowadzają do depresji, smutku oraz apatii. Owocem lektury utworu jest pytanie, czy sensowne jest poznawanie życia, jeśli następnie i tak do głosu dochodzi rozczarowanie.

W całej pełni w utworze tym pojawia się przekrój myśli wielkiego Schopenhauera, przekrój jego nauki. To właśnie on, mistrz nirwany, starał się propagować wyciszenie człowieka oraz osiąganie duchowego spokoju, bowiem według jego nauki, logicznie rzecz biorąc, ludzka egzystencja nie posiada jakiegoś ponadczasowego sensu.

Dowiedliśmy już, że Rimbaud wspaniale posługiwał się symboliką, teraz jednakże należy zobaczyć, czy też udowodnić, czy także inne wyznaczniki symbolizmu nie były mu obce. Jednym z głównych elementów poetyki wiersza jest wszechobecny subiektywizm. Wskazują na to formy słów używanych przez podmiot liryczny. Podmiot liryczny twierdzi wprost, w pierwszej osobie, iż "widziałem", "miałem". Bardzo ciekawie wykorzystana jest paleta barw w wierszu: "czarne wonie", "ciemne tonie". Wszystkie te kolory jednoznacznie kojarzą się z depresją, beznadzieją, smutkiem. Jest to idealne dopełnienie całej filozofii modernistycznej, która stwierdzała, iż egzystencja ludzka jest bez sensu.

Inną ciekawą rzeczą, którą dostrzegamy w utworze, jest zjawiskom synestezji, bardzo rozpowszechnione wśród artystów - modernistów, np. "żółto-modre przebudzenia". Wiersz obfituje także w przenośnie. Do przyjęcia jest nawet hipoteza, która głosiłaby, iż sam utwór jest w pewnym sensie metaforą: wystarczy spojrzeć na tytuł - "Statek pijany" - znakomite użycie oksymoronu. Poza tym trzeba zauważyć, że Rimbaud wspaniale manipuluje naszymi zmysłami, wpływa na wyobraźnię poprzez wielość porównań i różnorakich epitetów, którymi posługuje się autor, dostaje dzięki tej konstrukcji bardzo "mocny" efekt końcowy. W świetle mini-analizy możemy jednoznacznie stwierdzić, iż Rimbaud spełnia wszystkie kryteria konieczne dla uznania go za symbolistę, opisane w naszej pracy.

Następnym poetą, którego twórczość również poddamy weryfikacji w aspekcie tematyki symbolizmu, to Verlaine i jego utwór pt. "Sztuka poetycka". Już w pierwszych wersach widzimy, jak autor postrzega twórczość poety. Niech to najlepiej zobrazuje cytat: "De la musique avanta toute chose...", a więc "przede wszystkim - muzyki!". Tak więc poezja ma być oparta głównie na melodyjności. Muzyka jest jej siłą. W. Natanson twierdził, iż "chodziło o swoistą rywalizację poezji z muzyką". W wierszu powinny występować także kolory, różnorakie barwy, jednakże wyłącznie rozmazane, mgielne. Mają ukazywać się wyłącznie kolory "niejednoznaczne", odcienie. Podmiot liryczny wyraźnie chce nam przekazać, iż trzeba oderwać się od tradycyjnej poezji, od "puenty zbójeckiej". Umiejętne posługiwanie się sugestią, stosowanie aluzji to właśnie jest dla Verlaine'a kwintesencją poezji. Autor wprowadza czytelny podział na "literaturę" i "poezję". Twierdzi, że utwory operujące symbolami to właśnie poezja. Natomiast te które, starają się jak najbardziej operować językiem codzienności, to "literatura". Królem wśród wierszy dla Verlaine'a jest tak zwany wiersz biały, wolny, bezrymowy. Trzeba przyznać, że pomimo różnych kontrowersji artysta świetnie posługuje się zaproponowanymi przez siebie regułami, jest mistrzem tworzenie odpowiedniego nastroju, jak również "mistrzem muzyki", która przemyca przez swoje melodyjne wersy. Cały utwór przesycony jest obecnością jego autora. Mamy wrażenie, że jest to kartka z pamiętnika.

Nie można zaprzeczyć iż, symboliści z Francji mieli duży wpływ na postawę swoich kolegów z Polski, jednakże Polacy nie zostali tylko naśladowcami Francuzów (najlepszym tego przykładem niech będzie wiersz Tetmajera "Eviva l'arte") - potrafili także opisywać swoje subiektywne spostrzeżenia i uczucia. Powyższy fragment jest jednoznacznym świadectwem, iż poezja epoki neoromantyzmu może być uznana za fragment wielkiego nurtu zwanego symbolizmem. Jednakże czy pozostałe dziedziny sztuki - malarstwo, rzeźba - także mogą być zaklasyfikowane do wielkiego nurtu symbolizmu? W Polsce już w późnych latach dziewięćdziesiątych XIX wieku pojawiły się elementy symbolizmu. Były one obecne u takich autorów jak Pankiewicz czy Podkowiński, jednakże najpełniej symbolistyczne przesłanie objawiło się w pracach Jacka Malczewskiego, który co prawda był wielkim patriotą i wyrażał to w prawie każdym obrazie, ale jednocześnie był również wielkim artystą i swoje patriotyczne racje potrafił ukazać właśnie poprzez symbole.

Chyba najlepszym przykładem obrazującym, jak wielką wagę Malczewski przywiązywał do symbolu, stanowi obraz "Tanatos", którego tematyka jest modernistyczna i symbolistyczna zarazem. Po prostu życie i śmierć. Wątek życia przeplata się z tematyką śmierci. Ciekawie przedstawiona jest tu śmierć: to ponętna, piękna kobieta, swoje młode i delikatne ręce właśnie położyła na głowie i oczach starego człowieka, co symbolizuje koniec jego życia. Naturalnie symbolem Schopenhauerowskiego bezsensu egzystencji jest przedstawiony na obrazie starzec. Męki człowieka kończą się, według Malczewskiego, dopiero w momencie śmierci.

Następnym obrazem, który warto poddać analizie w kontekście symbolizmu, jest dzieło Gustave'a Moreau pod tytułem "EdypSfinks". Na obrazie widzimy pojedynek pomiędzy Edypem a niezidentyfikowanym potworem. Obaj wpatrują się intensywnie w siebie milcząc. Na obrazie pełno jest symbolów: Sfinks ma tu przedstawiać niewiastę, która próbuje zdobyć mężczyznę. Diadem, korona, która zdobi głowę Sfinksa, ukazuje iż to właśnie natura bierze górę nad tradycyjnym racjonalizmem. Jednakże Edyp nie pozostaje bezradny - pomimo piękna i uroku potrafi okiełznać Sfinksa siłą swojego rozumu. Mężczyzna widzi dalej, wygrywa.

Symbol był bardzo często wykorzystywany przez artystów dla odpowiedniego wyrażenia ich emocji, uczuć, poglądów na świat, na życie. Z pomocą symbolu, malarze z kolei mogli śmiało odwoływać się do świadomości społecznej. Dobrze użyty symbol był ponadto nośnikiem treści, które pełniły funkcję tajnego "przekaźnika" treści oficjalnie zakazanych (kwestia cenzury zaborczej). Poza tym symbol nie raził jednoznacznością w interpretacji. Czytelnik lub widz albo też słuchacz utworu zawsze ma pewien margines dowolności w interpretacji jego treści. Wobec wszystkiego, co zostało tu zapisane, niepodobna zaprzeczać, iż to właśnie symbolizm odegrał jedną z najważniejszych ról w epoce modernizmu, iż to właśnie symbolizmowi zawdzięczamy jego najpiękniejszą stronę.