Najbardziej znane dzieło dramatyczne Wyspiańskiego zainspirowane zostało weselem poety Lucjana Rydla z Jadwigą Mikołajczykówną- chłopką z podkrakowskich Bronowic. Wesele odbyło się w listopadzie 1900 roku. Śluby mieszczan- inteligencji z chłopkami były w Młodej Polsce niezwykle popularne, owa fascynacja zdrową, czystą wsią definiowana było jako zjawisko kulturowe określane mianem "chłopomanii". Mieszanie się krwi mieszczańskiej z nieskażoną fermentem krwią wiejską uznano za drogę do uzdrowienia zdegenerowanego, pozbawionego energii życiowej polskiego społeczeństwa końca wieku. Na weselną uroczystość przybyli zarówno znajomi i przyjaciele pana młodego- śmietanka inteligencji i bohemy artystycznej młodopolskiego Krakowa, jak i krewni panny młodej- podkrakowscy chłopi. Różnorodność postaw, wzajemne niezrozumienie dzielące różne warstwy społeczne narodu polskiego zainspirowały obecnego na uroczystości Stanisława Wyspiańskiego do napisania dramatu narodowego, którego premiera miała miejsce już 16 marca następnego, 1901 roku.

Dzieło poety- dramaturga jest utworem realistyczno - symbolicznym, łączącym w sobie precyzję opisu strojów ludowych, oddania języka chłopstwa i krakowskiej inteligencji, obrzędów i rozmów różnych stanów tworzących naród polski z metafizyką, wieloznacznością symboliki, której niezwykła wymowa przemienia zwykłą rodzinną uroczystość w uniwersalistyczny dramat o losach narodowych. Realizm opisu przedstawionych postaci w pełni wyraża się również w niezwykle precyzyjnych didaskaliach- wskazówkach dla realizacji scenicznej. Sposób przekazu jest jednak iście impresjonistyczny: "wirujący dookoła, w półświetle kuchennej lampy, taniec kolorów, krasych wstążek, pawich piór, kierezyj, barwnych kaftanów i kabatów, nasza dzisiejsza wiejska Polska [...] ponad biurkiem fotografia Matejkowskiego "Wernyhory" i litograficzne odbicie Matejkowskich "Racławic"".

Na podwójną przestrzeń dramatu wskazuje już sam podział występujących w nim bohaterów, które autor dzieli na 28 postaci i 7 "osób dramatu" (Widmo, Chochoł, Stańczyk, Hetman, Czarny Rycerz, UpiórWernyhora).

Całość opisu i przedstawienia wesela- jako wiejskiego obrzędu przypomina swoim obrazowaniem ludową szopkę, pełną barwnych postaci przewijających się przez podłogę przystrojonej izby weselnej. "Wesele" jest dramatem trzyaktowym. Akt pierwszy jest zgodny z zasadami realizmu- przedstawia rozmowy gości weselnych, zabawę, podczas której widz obserwuje jak bardzo skonfliktowana, podzielona i wzajemnie się nie rozumiejąca jest polska społeczność. Inteligencja nadal lekceważy chłopów, których uważa za barwną dekorację i element sielankowej atmosfery wsi niemal jak z "Pieśni" Kochanowskiego, chłopi-coraz bardziej świadomi swojej społecznej roli, jednak pełne kompleksów, żali do inteligencji i mieszczan, którzy zawsze nimi gardzili. Owo niezrozumienie, lekceważący stosunek inteligencji do świadomych już narodowo chłopów (biorących udział choćby w Powstaniu Kościuszkowskim) w pełni odzwierciedla wymiana zdań między Czepcem a Dziennikarzem. Na pytanie chłopa (pytanie to stało się zresztą samodzielnym cytatem): "Co tam, panie w polityce?" Dziennikarz odpowiada w sposób protekcjonalny, świadczący o tym, że miejski inteligent nie uważa chłopa ani za godnego partnera rozmowy, ani za osobę, która jest w stanie rozważać tematy polityczne: "Ja myślę, że na waszej parafii/ świat dla was aż dosyć szeroki". Obie strony konfliktu dzielą także straszliwe wydarzenia z przeszłości (rzeź galicyjska). Mimo wspólnego interesu- wolnej ojczyzny, za którą zarówno inteligencja, jak i chłopi chcieliby walczyć, przedstawiciele obu stanów nie są w stanie dojść do porozumienia. Czepiec uznaje to- tzn. pogardę, jaką żywią wyżsi stanem obywatele do chłopów- za przyczynę ciągłych niepowodzeń sprawy narodowej. Część postaci nosi w sobie element komiczny, satyryczny. Zarówno chłopi- dowcipne wypowiedzi Jaśka i Kaspra, jak i - mimowolnie- inteligenci, którzy, jak np. Radczyni pytają się chłopki, czy już obsiała pola, wykazując się kompletną ignorancją w sprawach ziemi. Wśród gości znajdują się także miejskie kobiety- gardząca wsią, wywyższająca się pani Radczyni oraz zafascynowane ludowością młode dziewczęta- Zosia i Haneczka. Kolejne rozmowy przedstawicieli stanu chłopskiego ze środowiskiem inteligenckim, a także rozmowy Pana Młodego i Poety z Żydem i jego córką Rachelą obnażają pozorność chłopomanii i bratania się stanów. Obie strony nie rozumieją się i nie chcą zrozumieć, dzieli je brak wzajemnego szacunku, historia, nawet interesy, łączy zaś jedynie- co wynika z wypowiedzi Pana Młodego- jedynie chwilowa moda. Najcelniej wzajemny stosunek wywodzących się z różnych warstw gości definiuje Żyd:

[...] my jesteśmy

tacy przyjaciele, co się nie lubią.

Chłopi są naiwni i prości, inteligenci zmanierowani i nieszczerzy. Kompletny marazm, wypalenie, brak życiowej energii reprezentuje choćby zblazowany Poeta-dekadent, który pod koniec aktu namawia Pana Młodego, aby ten zaprosił na wesele również stojącego na zewnątrz chochoła. Jednak w chłopach również nie ma siły, która byłaby zdolna pokierować historię narodu na nowe tory. Młodzi chłopi, tacy jak Kasper czy Jasiek nie mają większych ambicji, marzą tylko o pawich piórach w czapce.

Po akcie realistycznym następuje akt wizyjny, symboliczny. Na weselu pojawia się zaproszony przez Pana Młodego Chochoł, a po nim także inne niezwykłe postaci, które nie wkraczają między gości, a widziane są tylko przez pojedyncze osoby, z którymi prowadzą rozmowy. Marysi- żonie Wojtka objawia się Widmo jej nieżyjącego kochanka (obraz charakterystyczny dla romantyzmu, por. upiór Gustawa z IV cz. "Dziadów" Mickiewicza). Marysia się jednak zjawy, która chce porwać ją do tańca i szuka schronienia w ramionach męża. Zarówno Widmo, jak i kolejni "goście" są materialną wizją niepokojów, lęków, przyschniętych ran toczących dusze poszczególnych postaci- ludzi, ale także typów narodowych przedstawionych w nabierającym uniwersalnego znaczenia dramacie. Zjawa kochanka uosabia waśnie w małżeńskim stadle Marysi i Wojtka, odwiedzający Dziennikarza Stańczyk- konieczność upominania narodu, przypominania mu o ojczyźnie i jej świętościach, prowadzenia go do walki, z której Dziennikarz nie potrafi się wywiązać. Nie ma romantycznego rządu dusz. Publicysta nie odnajduje siły ani w sobie, ani w narodzie, mimo, że zjawa wręcza mu kaduceusz i poleca:

Naści; rządź!

Masz tu kaduceusz polski,

Mąć nim wodę, mąć.

Dekadenckiemu Poecie ukazuje się Rycerz (postać Zawiszy Czarnego, słynnego polskiego rycerza epoki średniowiecznej).Wielki wojownik stara się obudzić w Poecie tradycje wieszcze, Moc, która pozwoliłaby mu zmobilizować naród do czynu. Symbolem zdradzonej ojczyzny, haniebnej szlacheckiej przeszłości uosabia dręczona wyrzutami sumienia zjawa Hetmana Branickiego. Chłopom również ukazują się zjawy- upiór tragicznej przeszłości, braterskiego przelewu krwi, jakiego dopuścili się chłopi na szlachcie polskiej podczas rzezi galicyjskiej z 1846 roku jest ukazujący się Dziadowi duch Jakuba Szeli- inicjatora tragedii.

Takie myśli, odczucia, zaszłości i lęki "grają w duszach" Polaków. Los daje im jednak możliwość odwrócenia wszystkiego, co złe, naprawienia krzywd i wyzwolenia ojczyzny. Gospodarzowi ukazuje się legendarny Wernyhora- pieśniarz i wieszcz, wskazujący mu powstańczą ścieżkę do wolności, wręcza mu także niezwykły dar- złoty róg, który obudzić ma w sercach Polaków zapomniany zapał i nadzieję na zwycięstwo, którego dźwięk poprowadzi ich do czynu. Gospodarz jest już jednak zmęczony zabawą, chce mu się spać, nie jest pewien czy zjawa odwiedziła go naprawdę, czy był to tylko sen. Wszystko wskazuje na to, że Wernyhora jednak faktycznie nakazał Gospodarzowi wszczęcie powstania- Staszek znajduje pozostawiony przez niego ślad- złotą podkowę. Gospodarz nie czuje się jednak na siłach po rozrywkowej nocy zająć się budzeniem narodu do czynu, dlatego zadanie to przekazuje w ręce młodego Jaśka. Gospodarz oddaje chłopcu złoty róg.

Akt trzeci kontynuuje obraz wesela, jednak atmosfera zagęszcza się, między gośćmi rozchodzi się wieść o planowanym powstaniu. Kuba informuje o planach Czepca, ten, chcąc dowiedzieć się czegoś więcej bezskutecznie usiłuje obudzić zamroczonego snem i alkoholem Gospodarza. Krążąca wieść narodowa pobudza także Pannę Młodą do refleksji ojczyźnianej. Naiwna wieśniaczka nie bardzo rozumie, o co chodzi, gdzie jest ta wyśniona Polska. Poeta tłumaczy jej miejsce ukrycia ojczyzny:

O, niech tak Jagusia przymknie

rękę pod pierś

[...]

-A tam puka?

PANNA MŁODA:

A cóz to za nauka?

Serce -!-

POETA:

A to Polska właśnie.

Mimo "nieobecności" Gospodarza Czepiec postanawia zorganizować ludzi do dawno oczekiwanego powstania. Gospodarz, gdy wreszcie rankiem dochodzi do siebie, nie bardzo jest w stanie sobie przypomnieć, co tak naprawdę się stało w nocy. Wreszcie przypomina sobie i razem z Czepcem i Poetą (który ciągle jest pod wrażeniem słów swojego gościa- Rycerza) czekają na świt i zapowiedziane przez Wernyhorę pianie kura. Napięcie jest coraz większe, wszyscy drętwo wsłuchują się w ciszę, którą przeciąć miało pianie i dźwięk rogu, w który na znak rozpoczęcia powstania miał zadąć Gospodarz- a w jego zastępstwie- Jasiek. Jednak chłopiec- za młody, zbyt naiwny, nieodpowiedzialny, zgubił nadzieję na wolność- schylając się po czapkę z piór zgubił dar Wernyhory. Chłopiec stara się obudzić odrętwiałych gości weselnych, jednak na próżno. Chochoł, niczym antyczny chór komentuje sytuację, rozkazuje Jaśkowi pochować broń przyniesioną przez chłopów na powstanie (znak, że naród nie dorósł jeszcze do walki i do wolności), następnie każe zebranym, hipnotycznie posłusznym jego słowom, tańczyć niezwykły, powolny, apatyczny taniec chocholi, do słów pieśni samego Chochoła:

Miałeś, chamie, złoty róg,

Miałeś, chamie, czapkę z piór;

Czapkę wicher niesie,

Róg huka po lesie,

Ostał ci się ino sznur,

Ostał ci się ino sznur.

Jasiek uświadamia sobie, jak wielką stratę ponieśli wszyscy z powodu jego nierozwagi, nieodpowiedzialności, jest już jednak za późno, aby cokolwiek naprawić. Chochoł kontynuuje szyderczy śpiew.

Rozmowy te i osoby to realistyczna warstwa, chwilami przypominająca komedię obyczajową. Lecz rychło wkracza symbol, wizja i fantazja. Spotkania osób realnych z osobami dramatu są już tą drugą warstwą, mają nową wymowę - najpierw psychologiczną, potem narodową. Poruszają ogromny zakres spraw - od prywatnej miłości po politykę i ocenę stanów. Końcowa scena letargicznego tańca jest także nośnym symbolem. I tak obie warstwy są równie ważne: realna ukazuje obyczaje, charakteryzuje stany, obrazuje ludomaństwo. Symboliczna niesie ponadczasowe narodowe przesłanie.

Symbolicznego charakteru w dramacie Wyspiańskiego nabierają nie tylko przedmioty (jak złoty róg czy czapka z pawimi piórami), ale także same postaci oraz całe sceny- jako uogólnione wyobrażenia.

Symboliczne są osoby dramatu- tajemniczy goście przywołani przez zaproszonego przez Pana Młodego Chochoła.

Widmo kochanka Marysi (postać autentyczna, francuski malarz, który zmarł pozostawiając Marysię samą na wsi, kobieta nie potrafiła otrząsnąć się z marzeń o utraconej, lepszej przyszłości) symbolizuje spełnienie jej marzeń, powrót do minionych uczuć i nadziei, utraconej na zawsze miłości i lęku przed ułożeniem sobie życia z kimś innym (Wojtek).

Stańczyk nie bez przyczyny ukazuje się Dziennikarzowi. Legendarny błazen dworu Jagiellonów symbolizuje troskę o sprawę narodową, mądrość, świadomy i odpowiedzialny patriotyzm. Przypomina Dziennikarzowi (inspiracją dla niego była postać należącego do stronnictwa patriotycznego "Stańczyków" Rudolfa Starzewskiego, związanego z krakowskim "Czasem"), że ten, jako przedstawiciel inteligencji, wykształcony i świadomy potrzeb narodu powinien pokierować społecznością polską, wcielić w czyn słowa, które głosi, a które bez realizacji pozostają pustymi hasłami. Widoczna jest tu przemiana postaci wieszcza i przewodnika narodu- nie jest już nim romantyczny poeta, ale wykształcony, świadomy sytuacji narodowej i społecznej Dziennikarz. Jest on jednak niezdolny do przewodnictwa sprawie narodowej, bo nie potrafi pogodzić się z włączeniem w poczet równoprawnych obywateli także chłopów- którymi gardzi. Jest konserwatystą nie popierającym demokratycznej równości. Stańczyk symbolizuje sumienie narodowe.

Zawisza Czarny, Rycerz ze świetlanej przeszłości narodu i Królestwa Polskiego jest uosobienie najwyższych wartości honoru, wierności i miłości ojczyzny. Jest także uosobieniem zwycięskiej walki, odwagi, mocy kryjącej się w uciśnionym narodzie, dawno zapomniane godności Polaków. Dlatego właśnie Rycerz objawia się Poecie- który cierpi właśnie na niedobór mocy i odwagi. Pochłonięty pesymistyczną apatyczną filozofią dekadencką nie potrafi zwiastować odrodzenia kraju. Dla Rycerza Poeta jest duchowym nędzarzem. Połączenie rycerskiej siły i postaci Poety to zwrócenie uwagi na degenerację poezji i jej funkcji narodowej. Dekadentyzm wypaczył narodową rolę poezji, odebrał jej moc wieszczą i przywódczą. Poeci nie mają już rządu dusz, są przegranymi, pustymi melancholikami. Jeśli oni nie będą wierzyć w moc poezji i w możliwość wyzwolenia, nie będą w stanie pokierować narodową sprawą.

Największe błędy szlacheckiej Polski reprezentuje Hetman- symbol zdrady, prywaty, hańby jakiej dopuścili się polscy magnaci zaprzedając niegdyś słabą ojczyznę w imię własnych interesów. Hetman brzydzi się niskim stanem, wypomina Panu Młodemu ślub z chłopką, zdradę swojego stanu. Pycha szlachecka jest dla niego ważniejsza niż niegdyś była ojczyzna. Pan Młody próbuje się tłumaczyć modą, a nie szczerym przekonaniem o równości stanów.

Błędy historii- tym razem popełnione przez chłopów, którzy również nie są bez winy- symbolizuje również Upiór Jakuba Szeli- przywódcy i inicjatora galicyjskiej rzezi szlachty z połowy dziewiętnastego wieku. Dziad- pamiętający czasy tragedii nie potrafi zapomnieć o dokonanych zbrodniach. Podobnie jak Upiór Szeli ciągle widzi braterską, narodową krew, jaką splamili się chłopi. Podobnie jak Hetman, Upiór neguje możliwość pobratania się panów i chamów. Równość w tym narodzie nigdy nie była i nie będzie możliwa. Zbyt wiele jest wzajemnych pretensji, żali i pogardy.

Wernyhora jest symbolem czynu niepodległościowego, który w przyszłości spowoduje odzyskanie wolności przez Polskę i Polaków. Wieszcz wręcza Gospodarzowi złoty róg, jednak wolna przyszłość jeszcze nie może nadejść. Naród polski jeszcze nie dorósł do wolności, do walki, ciągle jest niedojrzały i nieodpowiedzialny, nie zrozumiał nauk historii, nie pokonał własnych słabości- lenistwa, naiwności, braku poczucia odpowiedzialności, nadal ugania się za ulotnymi wartościami i nie umie na poważnie podjąć swojej misji (Jaśko gubi bezcenny róg, bo żal mu było zostawić w lesie czapkę z piórami).

Bogata jest także zawarta w dramacie symbolika przedmiotów i scen. Najważniejsze z nich to złoty róg- symbol czynu i walki, jego głos ma poruszyć serca i dusze narodu, porwać Polaków do walki o wolność. Jego zgubienie to symbol niedojrzałości Polaków zarówno po stronie inteligencji- Gospodarz oddaje róg młodemu chłopakowi, bo woli spać, jak i wśród chłopstwa- naiwna hierarchia wartości, chciwość i głupota- Jaśko wybiera czapkę z piórami, zamiast bezwzględnego wypełnienia powierzonej mu misji. W tym świetle kolejnym symbolem staje się właśnie owa kolorowa, ozdobiona pawimi piórami czapka. Barwne nakrycie głowy- największa ambicja i marzenie młodych chłopów- odzwierciedla zamiłowanie do rzeczy doczesnych, materializm, ciągłe przedkładanie osobistych korzyści, prywaty nad sprawy dobra ogółu. Sznur, który pozostaje w ręku Jaśka to symbol trwającej od ponad stu lat niewoli. Do czynu powstańczego nawiązują symboliczne, nadziane na sztorc kosy chłopskie (wyobrażone także na obrazie wiszącym w izbie weselnej- Kościuszki pod Racławicami). Występują także w utworze elementy symboliki związanej z dźwiękiem i ruchem. Pierwszym z nich jest Dzwon Zygmunta- symbol potęgi Królestwa Polskiego, jego dumnej, świetnej przeszłości, przy której tym potworniej, tym boleśniej objawia się dzisiejsza słabość, marazm, niezdolność do podjęcia działania ujęta w symbolicznym tańcu chocholim kończącym i podsumowującym dramat narodowy Polaków i Wyspiańskiego.

Cały naród polski symbolizuje postać chochoła- uśpionej kukły, w której wnętrzu kryje się jednak zalążek życia, uogólnieniem ojczyzny pełnej kłótni i konfliktów jest natomiast chłopska chata. Wernyhora i inne osoby dramatu starają się obudzić drzemiące pod słomą życie, jednak na wiosnę- wolność jest jeszcze za wcześnie.