Autentyczne wydarzenie, którego świadkiem był sam Wyspiański - ślub inteligenta Lucjana Rydla z chłopką Jadwigą Mikołajczykówną, stało się pretekstem do stworzenia dramatu, który za pomocą symboli, przekazał prawdę o polskim społeczeństwie tamtego okresu. Obalił pewne mity i jednocześnie stworzył nowe.

Dramatu Stanisława Wyspiańskiego nie da się odczytać bez rozszyfrowania jego warstwy symbolicznej. Już pierwszą wskazówkę, sugerującą, że dramat nie jest realistycznym sprawozdaniem z wesela przyjaciela, otrzymuje czytelnik przy prezentacji bohaterów. Otóż Wyspiański podzielił ich na osoby i osoby dramatu. Do osób zaliczył wszystkich rzeczywistych gości Państwa Młodych. Rozmawiając miedzy sobą tworzyli oni doskonały obraz polskiego społeczeństwa.

Nieco inną role spełniały osoby dramatu:

  1. Chochoł,
  2. Widmo,
  3. Stańczyk,
  4. Hetman,
  5. Rycerz Czarny,
  6. Upiór,
  7. Wernyhora.

Byli oni gośćmi z innego, nieznanego śmiertelnikom świata. Ukazywali się kolejno poszczególnym bohaterom, przypominali o ich wadach, historii, prawach, których powinni przestrzegać. Każda z tych postaci była symbolem jakiegoś ważnego zagadnienia, które powinno determinować zachowanie współczesnych ludzi. Niektóre osoby dramatu przypominały o konieczności walki o wolność ojczyzny, inne mówiły o przyczynach klęski Polaków.

Jednak nie tylko ci, tajemniczy bohaterowie pełnia w dramacie role symboli. Bardzo istotne staja się poszczególne rekwizyty:

  1. czapka z pawimi piórami - pycha, próżność, chęć dbania jedynie o własne dobro;
  2. chochoł - uśpienie, marazm, niewykorzystany potencjał;
  3. kosy - symbol walki chłopów o niepodległość (aluzja do kosynierów Kościuszki);
  4. poplamiona krwią szata - rabacja galicyjska, brak jedności w narodzie;
  5. złoty róg - głos porywający do walki i zwiastujący wygraną.

Do rangi wielkiego narodowego symbolu urasta ostatnia scena dramatu. Gości, po nocnej zabawia mają stanąć do walki. Niestety Jaśko zgubił róg, mający porwać społeczeństwo do boju. Bez odpowiedniego sygnału nikt nie ruszy. Do zgromadzonych wychodzi chochoł i porywa ich do tańca. Jest to tzw: CHOCHOLI TANIEC. Bezwolni, otępiali przedstawiciele różnych klas społecznych dają się prowadzić chochołowi. Pląsają w zaklętym kręgu, z którego nie sposób się uwolnić. Wewnętrznie skłócony naród trwa w odrętwieniu, nie potrafi podjąć walki.