Ignacy Krasicki jest twórcą wielu utworów o humorystycznym podłożu. Znajdują się wśród nich bajki, poematy heroikomiczne i przede wszystkim satyry. Są to utwory karykaturalnie przedstawiające osoby i wydarzenia, ukazujące wady społeczne w krzywym zwierciadle. Jednym w wydarzeń wystawionych na pośmiewisko jest charakterystyczny bal wyprawiony w posiadłości Żony Modnej.

Wieczorową porą do domu posiadłości zaczęli przybywać zaproszeni goście. Ich powitania były niezwykle uroczyste, w rytmie przygrywającej orkiestry. Byli wśród nich wykwintne kawalery i modne imoście, szambelan, adiutant, pani starościna. Wszyscy byli elegancko i szykownie ubrani, aczkolwiek nie w guście pani domu. Ona preferowała bowiem styl francuski, co skrzętnie ukrywała by nie spłoszyć gości. Uroczystość rozpoczęła się od toastu wzniesionego na cześć gospodyni. Jej mąż pantoflarz tymczasem spał już do pozycji uległego sługi. Uwieńczeniem wieczoru był pokaz fajerwerków. Były maski, trąby, kotły i gromadna muzyka. Podczas zabawy nimi przypadkowo zapaliła się stodoła, ponieważ jeden z nich wpadł pomiędzy pomieszczenia gospodarcze. Zdesperowany i przerażony Piotr od razu rzucił się do gaszenia pożaru. Nosił ze studni wiadro za wiadrem, lecz jego działania ciągle nie przynosiły rezultatów. Nie pomógł mu bowiem nikt z towarzystwa, a w pojedynkę nie sposób pokonać taki żywioł. Wszyscy bowiem uznali to zdarzenie za efektowny widok i woleli skupić się na podziwianiu i komentowaniu go. Żona natomiast z całego pożaru i poczynań męża uczyniła sobie pośmiewisko, ciągle przyjmując nowych gości.

Satyra jest atakiem na wypaczoną mentalność arystokracji, jej bezmyślność, zamiłowanie do zabaw i bierność w czasie zagrożenia .Ma ona wydźwięk krytyczny i stanowi przestrogę, wywołana poprzez ośmieszenie i drwinę.