Od swego zarania ludzkość stara się wytłumaczyć sobie powstanie wszystkiego. Ludzie zastanawiają się, kiedy powstał wszechświat i jak do tego doszło. Ile lat temu - pięć miliardów, miliard, milion czy może mniej? Nikt oczywiście nie mógł być świadkiem tego wydarzenia ani nawet znaleźć pewnych i niepodważalnych dowodów. Liczne koncepcje tłumaczące powstanie wszechświata powstały w umysłach myślicieli, lecz zapatrywania naukowe na tą kwestię pojawiły się całkiem niedawno. Przez całe poprzednie dzieje ludzkości odpowiedzi na pytanie o początki świata mogła dostarczyć jedynie religia. Najpopularniejsza religijna odpowiedź na pytanie o stworzenie świata zawarta jest w Biblii. Co ciekawe, wciąż uznawana jest przez liczne niereligijne organizacje (na przykład uczelnie) za obowiązującą.

Na początek warto wspomnieć, co na temat stworzenia świata mówią naukowcy. Ostatnio powszechnie przyjętą teorią o podłożu naukowym jest tak zwana teoria Wielkiego Wybuchu. Mówi ona, że około piętnastu miliardów lat temu miała miejsce niewyjaśniona eksplozja, która dała początek wszystkiemu, co istnieje i jest możliwe do doświadczenia - materia i energia, czas i przestrzeń. Przed Wielkim Wybuchem nie było nic. Teoria mówi dalej, że przez pierwsze chwile swego istnienia był bardzo mały i gorący, jego tworzywem było zaś jedynie promieniowanie (alfa, beta, gamma i inne rodzaje cząstek). Pierwsze spośród tak zwanych cząstek elementarnych - protony, neutrony i elektrony - powstały dopiero po około 10 sekundach od wybuchu. Jednak dopiero po upływie tysięcy lat sformowały się pierwsze, najprostsze atomy - wodór i hel. Wszechświat rozszerzył się i oziębił na tyle, by pierwiastki nie rozpadały się. Nasze Słońce liczy około pięciu miliardów lat, nasza ziemia około czterech i pół miliarda, a początki życia datuje się na niemal cztery miliardy lat.

Bóg nie przejmował się promieniowaniem alfa czy cząstkami elementarnymi - po prostu mówił "Niech się stanie…". Pierwszego dnia stworzył w ten sposób niebo i ziemię, drugiego - sklepienie niebieskie i wodę. Podczas czwartego dnia stworzenia Bóg stworzył gwiazdy i inne ciała niebieskie - rzekł "Niechaj powstaną ciała świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata, aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią". Oczywiście stało się tak, jak nakazał, a dwa największe ze stworzonych "obiektów" to oczywiście Słońce (z dniem jako swoją domeną) oraz księżyc (skojarzony z nocą). Przyszedł czas na wypełnienie świata życiem. Już podczas dnia trzeciego powstały ryby i stworzenia morskie, w dniach piątym i szóstym rośliny, ptaki, owady i wszelkie inne zwierzęta - każdy z gatunków był dobry i Bóg był z nich zadowolony. Gdy ziemia tętniła już życiem nadszedł czas na punkt kulminacyjny dzieła stworzenia i jego ukoronowanie. "A wreszcie Bóg rzekł: 'Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi'. Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył, stworzył mężczyznę i niewiastę". Człowiek był istotą obdarzoną rozumem i nieśmiertelną duszą pochodzącą z Bożego tchnienia. Był z pewnością ukoronowaniem wszelkiego stworzenia. Wolna wola sprawiała, że człowiek mógł zdecydować, czy postępować w zgodzie z wolą Bożą i kochać Go, czy też znaleźć własną drogę. Siódmego dnia dzieło było ukończone a Bóg odpoczął "po całym swym trudzie, jaki podjął. Wtedy pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym.".

Bóg judeochrześcijański nie jest abstrakcyjnym bytem. O ile starożytni wymyślali bogów pod postacią ludzi i obdarzonych ludzkimi cechami, tak Biblia odwraca ten porządek - Bóg stworzył człowieka i dał mu cząstkę siebie. Po stworzeniu ludzie znaleźli się w raju. Nie brakowało im niczego i mogli robić, co chcieli - z jednym wyjątkiem. Nie wolno im było jeść owoców z największego spośród drzew raju - stojącego w samym środku Drzewa Poznania Dobrego i Złego. Ludzie byli niewinni i nieświadomi. Bóg stwierdził, że poznanie dobra i zła zabije człowieka. w końcu, skuszeni przez Szatana kryjącego się pod postacią węża, Adam i Ewa skosztowali owocu. Popełnili pierwszy i największy grzech. Doprowadziły do tego wydarzenia jedna cecha i wybór, którego człowiek dokonał. Cechą jest oczywiście wolna wola - największy poza dusza dar boży. Wyborem była decyzja Ewy o sprzeciwieniu się poleceniom Boga. Szatan zmanipulował kobietę przypominając, że przecież wolno im jest jeść z każdego drzewa, pominął jedynie "ale nie z tego". Zgodnie z wcześniejszym ostrzeżeniem, Bóg wygnał ludzi z raju i zabrał im nieśmiertelność. Teraz jedynie dzięki wolnej woli i rozumowi, ludzie mogli istnieć. Grzech pierworodny miał zmazać dopiero Mesjasz.

A jednak ludzie poznali dobro i zło - doświadczyli obu.