Początki kina

Początek kina datuje się na 1895 rok. Wtedy bracia Lumière opatentowali swój kinematograf. Jednakże nie była to pierwsza próba konstrukcji takiej maszyny. Od kiedy stworzono fotografię, ludzie próbowali utrwalić nie tylko sam obiekt, ale i jego ruch. Stąd wcześniej istniały już zoetrop, praksinoskop czy pleograf. Thomas Edison zbudował kinetoskop, który mógł rejestrować ruch już w 1892 roku. Ważył on jednak pół tony i był dostępny do użytku tylko jednemu odbiorcy. Maszyna braci Lumière była znacznie mniejsza, nagrywała lepszej jakości obraz oraz, co najważniejsze, nie tylko rejestrowała ruch, ale mogła go również odtworzyć dla widowni.

Tak udało się braciom Lumière zarobić na swoim wynalazku i zarazem przynieść mu dużą popularność. Zaczęli jeździć od miasta do miasta ze swoim wynalazkiem i prezentowali go publiczności. Nagrali oni kilka filmów, z których pierwszym jest „Wyjście robotników z fabryki”. Zrobili też pierwszą komedię, a zarazem film fabularny, pt. „Polewacz polany”. Tworzenie krótkich komedyjek i filmików spowodowało, że kinematografia została sprowadzona do jarmarcznej rozrywki. Z tego impasu wyprowadził ją dopiero francuski iluzjonista Georges Méliès, tworząc film „Podróż na księżyc”. Był to pierwszy film science fiction oraz pierwszy, w którym wykorzystano triki filmowe. Georges Méliès stworzył wiele takich sztuczek i były one wykorzystywane przez wiele lat przez innych twórców. Tymczasem Thomas Edison hamował rozwój kina w USA, przypisując sobie prawa do kinematografu. Wynajmował detektywów i prawników, którzy nękali twórców i właścicieli kin, co spowodowało przeniesienie się stolicy amerykańskiego filmu z Nowego Jorku do Los Angeles (Hollywood).

Kino - Lata 10. i 20.

Pierwszą wielką produkcją były amerykańskie „Narodziny narodu” z 1916 roku, autorstwa Davida Griffitha, na które wydano 110 000 dolarów (równowartość dzisiejszego 1 500 000 dolarów). W Niemczech powstawały najważniejsze wtedy dla kina dzieła, należące do nurtu ekspresjonizmu. Kluczowymi reżyserami byli Robert Wiene, twórca „Gabinetu doktora Caligari” i Fritz Lang, autor „Metropolis”. W latach 20. w USA zaczęły pojawiać się pierwsze filmy z Charlie’m Chaplinem, natomiast w ZSRR powstawały propagandowe filmy komunistyczne, w których brylował reżyser Siergiej Eisenstein („Pancernik Potiomkin”). Rozwijał się też nurt surrealistyczny za sprawą „Psa andaluzyjskiego” Luis Buñuela i Salvadora Dalí.

Kino - Lata 30., 40., 50. i 60.

Na początku lat 30. prym w Europie zaczęła wieść kinematografia francuska. W Niemczech i Rosji natomiast przodowało kino propagandowe, radziecki socrealizm właściwie nie zostawiał zbyt wiele miejsca dla sztuki. Po II wojnie światowej musiało nastąpić jej rozliczenie. We Włoszech Rossellini i De Sica rozwijali neorealizm, jako przeciwieństwo do faszystowskiej propagandy, w których ukazywali biedę i zniszczenie kraju przez wojnę. W Polsce powstawały filmy socrealistyczne na modłę tych radzieckich. Andrzej Wajda w 1954 roku zapoczątkował polską szkołę filmową filmem „Pokolenie”. Był to również film socrealistyczny i zakłamywał historię, lecz był zarazem produkcją artystyczną i przełamującą klasyczny socrealizm. Pierwszym całkowicie polskim filmem artystycznym jest dzieło Andrzeja Wajdy, pt. „Popiół i diament”. Innymi ważnymi twórcami polskiej szkoły filmowej byli: Roman Polański, Jerzy Kawalerowicz, Tadeusz Konwicki czy Andrzej Munk. W tym samym czasie Szwed Ingmar Bergman tworzył filmy psychologiczne i metafizyczne („Tam gdzie rosną poziomki”), a Włoch Fellini tworzył cyrkowe kino oniryczne („Słodkie życie”). W Azji rządził i dzielił Akira Kurosawa, którego filmy miały wielki wpływ na polskie kino. Ten Japończyk tworzył charakterystyczne dla jego kina filmy samurajskie, z których najważniejsze to „Siedmiu samurajów” i „Rashomon”. Lata 50. i 60. były kluczowe także dla kina amerykańskiego.

Zaczęto odchodzić od sztampowych hollywoodzkich schematów, wtedy swoje dzieła tworzył Stanley Kubrick. Jego filmy były bardziej wyraziste artystycznie i odzwierciedlały nienajlepszy stan umysłowy ówczesnej Ameryki. We Francji było podobnie – rozpoczęła się Nowa Fala, zainspirowana surrealistyczną rewolucją teatralną oraz literaturą noblistów Sartre’a i Camusa. Najwybitniejszymi artystami kina byli wtedy Jean-Luc Godard i François Truffaut. Kino francuskie stawało się bardziej kameralne i skupione na ukrytym przekazie moralistycznym. Starano się odzwierciedlać egzystencjalny stan mentalny ówczesnej Francji.

Kino - Lata 60. i 70.

W latach 60. Amerykanie zaczęli przełamywać konserwatywne zasady panujące w kinie. Alfred Hitchcock („M jak morderstwo”, „Zawrót głowy”, „Psychoza”) i Mike Nichols („Absolwent”) zaczęli obchodzić tzw. Kodeks Haysa, w którym określone było, które sceny są dopuszczalne a które nie. W latach 70. pojawiali się artyści niezależni od Hollywoodu, jak Martin Scorsese i Woody Allen, którzy tworzyli w Nowym Jorku. Ten pierwszy skupił się głównie na studium agresji („New York, New York”, „Ulice nędzy”, „Taksówkarz”, „Wściekły byk”), a ten drugi kręcił intelektualne komedie („Annie Hall”, „Manhattan”). W tym czasie działał też Francis Ford Coppola, autor ponadczasowego „Ojca chrzestnego” i opartego na opowiadaniu Josepha Conrada „Czasu apokalipsy”.

We Włoszech tworzył Sergio Leone, autor słynnych spaghetti westernów (część „spaghetti” dodawana jest z powodu kraju produkcji), do których najważniejsze należą te, w których legendarne kreacje tworzył Clint Eastwood („Dobry, zły i brzydki”, „Za kilka dolarów więcej”). W latach 70. w Polsce kino przeżywało drugą młodość. Zaczęto kręcić filmy tzw. kina moralnego niepokoju. Miały one pokazać tragedie i nieszczęścia wynikające ze skutków działania systemu komunistycznego. Wajda nakręcił wtedy „Człowieka z marmuru”, Krzysztof Kieślowski „Amatora”, a Agnieszka Holland „Kobietę samotną”. Po drugiej stronie był Stanisław Bareja („Miś”, „Alternatywy 4”), który ten sam problem przedstawiał humorystycznie. Jego komedie są obecnie kultowymi dziełami polskiego kina, uważanymi za jedne z jego największych osiągnięć, a niektóre cytaty przeszły do potocznej mowy Polaków.

Kino - Lata 80. i 90.

Dzięki rozwojowi technologii komputerowych i efektów specjalnych, możliwe było tworzenie epickich filmów przygodowych i science fiction. Głównymi przedstawicielami Kina Nowej Przygody byli Steven Spielberg, George Lucas i Robert Zemeckis (trylogia „Powrót do przyszłości”). W połowie lat 70. Spielberg nakręcił kultowe „Szczęki” i „Bliskie spotkania trzeciego stopnia”, a na początku lat 80. wyszedł film „E.T.” oraz pierwsza produkcja z serii o Indiana Jonesie „Poszukiwacze zaginionej Arki”. George Lucas w tym samym czasie stworzył szalenie popularne po dziś dzień „Gwiezdne wojny”. Pierwszy film z serii, „Nowa nadzieja”, wypuszczony został w 1977 roku. Jednak w tym okresie kręcono nie tylko kino przygodowe, lecz powstawały także ważne dzieła społeczne. Amerykanie musieli rozliczyć się z wojną w Wietnamie i jej skutkami. Najważniejszymi dziełami w tym temacie były „Łowca jeleni” (reż. M. Cimino), „Czas apokalipsy” (reż. F. Coppola) i „Pluton” (reż. O. Stone). Dzięki tym dziełom rozpoczęła się wielka rewitalizacja renomy Hollywoodu na świecie. Kontynuowano to w latach 90. dramatem o Holokauście "Lista Schindlera”, melodramatem „Titanic” czy westernem „Tańczący z wilkami”. W opozycji było kino niezależne, w którym prym wiódł Jim Jarmusch. Tworzył melancholijne i poniekąd smutne filmy kameralne („Inaczej niż w raju”).

Po zakończeniu rządów Margaret Thatcher kino brytyjskie zaczęło uderzać w skutki jej konserwatywnych reform. Danny Boyle nakręcił wtedy „Trainspotting”, ukazujący młodzież spędzającą czas na używaniu i hedonizmie w biednych dzielnicach Edynburga. W innych częściach Europy pojawiały się bardzo ważne postacie kina, takie jak Krzysztof Kieślowski, Pedro Almodóvar czy Emir Kusturica. Kieślowski nakręcił „Dekalog” – cykl filmów opierających się na Dziesięciu Przykazaniach oraz trylogię „Trzy kolory”.

Kino - lata 90. i 2000.

Jednym z najważniejszych rozwijających się nurtów we współczesnym kinie jest postmodernizm. Istniał on już od lat 50. w literaturze, sztuce i filmie, lecz wszedł do głównego nurtu kina dopiero w latach 90. Stało się to głównie za sprawą „Dzikości serca” Davida Lyncha. Mimo kontrowersyjnej formy i treści, film zdobył najważniejszą nagrodę filmową świata, czyli Złotą Palmę. Postmodernizm często oznacza po prostu połączenie wielu form lub specjalne, ostentacyjne odwołanie się w formie do istniejących dzieł popkultury. Najłatwiej objaśnić postmodernizm rozdzielając to słowo na dwa: „post”, oznaczające „po” i modernizm. Modernizm oznaczałby istniejące i powstające naturalną, powyżej opisaną drogą formy artystyczne filmu. Założenie przez twórcę zakończenia rozwoju gatunkowego i technologicznego kina uniemożliwia więc rozwój. W założeniu postmodernizmu takowy możliwy jest jedynie poprzez zabawę, łączenie i obśmiewanie dostępnych konwencji. Charakterystyczne dla tego nurtu są też absurdalnie przerysowana przemoc, indywidualizm, artyzm i kicz. W postmodernizmie często podejmuje się aktualne tematy, takie jak technologie, urbanizm czy dehumanizacja.

Najważniejszym twórcą jest wcześniej wspomniany David Lynch, który w serialu „Twin Peaks” osadził kino detektywistyczne w świecie, w którym rządzą moce nadprzyrodzone. Tamże mamy też archetyp przybysza do małej miejscowości, przerysowane stereotypy postaci i niezrozumiałe ciągi przyczynowo-skutkowe bohaterów. Najpopularniejszym postmodernistą jest Quentin Tarantino, który tworzy daleko idące pastisze gatunkowe. W swoich filmach dokonuje on też deformacji rzeczywistości, tak aby parodiowała ona hollywoodzkie schematy lub kino klasy B, a ponadto przerysowuje przemoc. Jego najważniejsze dzieła to samurajski „Kill Bill”, western „Django” oraz gangsterskie „Pulp fiction” i „Wściekłe psy”.

Charakterystyczny dla współczesnego kina jest też rozwój animacji. Rozpoczęła to produkcja studia Pixar pt. „Toy Story”, która była pierwszą dużą animacją komputerową. W opozycji była animacja azjatycka, która pragnęła zachować swój rysunkowy charakter, a nowoczesne rozwiązania wykorzystać jedynie do usprawnienia wyglądu dzieła. Najważniejszym twórcą był Hayao Miyazaki, który animację podniósł do rangi wielkiej sztuki. Podejmuje on tam problemy społeczne, takie jak związek człowieka z naturą i technologią oraz zachowanie etyki w brutalnym świecie. Animację z dokumentem połączył Ari Folman filmem „Walc z Baszirem”, dotyczącym izraelskich zbrodni wojennych.Polskie kino jest obecnie w niewielkim regresie, zwłaszcza patrząc na jego bogatą historię. Być może odwróci się to w najbliższych latach, ponieważ na ostatnim Festiwalu Filmowym w Gdyni wyróżniano młodych twórców, a nawet debiutantów. Wartym uwagi reżyserem jest Wojciech Smarzowski, który eksploruje i analizuje czym jest polskość. U większości artystów kinowej popkultury widać nienaturalny dla polskiej myśli kulturowej zwrot w stronę korzystnych komercyjnie schematów amerykańskich. Dzieła te odnoszą sukces kasowy, ale nie artystyczny.

Warto także wspomnieć o nihilistycznych arcydziełach Michaela Hanekego, eksplorujących mroczne, niezbadane strefy ludzkiej psychiki („Siódmy kontynent”, „Pianistka”). Iran ostatnio pojawił się na filmowej mapie świata dzięki Asgharowi Farhadiemu, który subtelnie podejmuje społeczne problemy swojej ojczyzny. Popularne są też ambitne filmy rozrywkowe Christophera Nolana (trylogia o Batmanie, „Incepcja”) i te mniej ambitne ze stajni Marvela („Avengers”). Na początku XXI wieku przeniesiono na ekran trylogię Tolkiena „Władca pierścieni”, tworząc zarazem epicki i monumentalny cykl filmów fantasy. Kolejną wielką produkcją z gatunku fantastyki był „Matrix”, który miał ambicję przedstawić współczesną filozofię w popkulturze. Ostatnio widać w światowym głównym nurcie kina zwrot w stronę kameralnych, subtelnych filmów podejmujących poważne problemy społeczne. Godne uwagi jest arcydzieło Barry’ego Jenkinsa „Moonlight”, a także „Manchester by the sea”, „Elle”, „Boyhood”, „Rozstanie”, „Lewiatan” czy „Polowanie”.