FASZYZM WŁOSKI

Ruchy totalitarne nieprzypadkowo pojawiły się po I Wojnie Światowej właśnie we Włoszech i w Niemczech. We Włoszech zdecydowało o tym kilka głównych czynników. Przede wszystkim frustracja i zagubienie powracających z wojny weteranów, dla których, w związku z ogólnoeuropejskim kryzysem gospodarczym, zapoczątkowanym krachem na Wall Street, najczęściej nie było nawet pracy, nie wspominając już o zaszczytach i przywilejach, jakich oczekiwali. Jednocześnie wystąpił syndrom "ukradzionego" czy też "kalekiego" zwycięstwa - Włochy, mimo, że były po stronie nominalnych tryumfatorów, zmuszono do kontentowania się zaledwie symbolicznymi zdobyczami terytorialnymi (przypadły im południowy Tyrol i Istria), o zyskach politycznych zaś nie było mowy, w trakcie rokowań w Wersalu premier Vittorio Orlando był wyłącznie "kwiatkiem do kożucha" "wielkiej trójki". Włosi czuli się oszukani, zawiodły ich nadzieje na spontaniczne Resorgimento

(odrodzenie) i powrót do dawnej, mocarstwowej wielkości z czasów, kiedy Rzym był stolicą świata. Na tym podatnym gruncie zaczął działać były socjalista Benito Mussolini, który w roku 1919 założył Związek Weteranów (wł.Fasci di Combattimento - fasci oznacza po włosku związek, ale także odwołuje się do historii imperium rzymskiego, jako że tę samą nazwę nosił pęk rózeg - oznaka władzy liktora - urzędnika, do którego należało utrzymywanie porządku i dyscypliny). Głównym hasłem organizacji był świetny, nośny propagandowo postulat odbudowy Wielkich Włoch. Z programu lewicy faszyści przejęli ideę podatku progresywnego - tj. zależnego od osiąganego dochodu - najwyższego dla najbogatszych oraz konfiskaty majątków kościelnych. Na socjalistycznych fundamentach zasadzał się element nacjonalistyczny - naród potomków starożytnych Rzymian był w ideologii faszyzmu włoskiego pojęciem kluczowym. Związek przystąpił do "zaprowadzania porządku" w państwie za pomocą akcji sabotażowych swoich bojówek, zwanych, od jednolitego umundurowania - "czarnymi koszulami" - szczególnie ostro zwalczali oni podobne bojówki socjalistyczne, wprowadzając tym samym zamęt miast obiecywanego ładu. Tym niemniej, przygotowawszy w ten sposób grunt, utworzona w 1921 Narodowa Partia Faszystowska uznała się za gotową do przejęcia władzy i w roku następnym 40 tysięcy "czarnych koszul" pomaszerowało na Rzym. Co znamienne, do żadnych walk, najprawdopodobniej zgodnie z przewidywaniami Mussoliniego, który zdawał sobie sprawę, że król jest słaby i skompromitowany, nie doszło. Włoska monarchia parlamentarna przestała istnieć w momencie, kiedy król Wiktor Emanuel III powierzył Mussoliniemu misję tworzenia rządu. Nie od razu jednak faszyzm pokazał swoje prawdziwe oblicze: początkowo utrzymano parlament, powołując jednak działającą równolegle Wielką Radę Faszystowską, akceptowano istnienie opozycji i wolność prasy (wyjątek stanowiła Partia Komunistyczna - zdelegalizowana już w 1922 roku). Dopiero zdobycie pełni władzy, czyli zwycięstwo w wyborach parlamentarnych, które odbyły się w roku 1924, dodało Mussoliniemu i jego stronnictwu pewności i pozwoliło podjąć radykalniejsze działania. Symbolem przełomu było zamordowanie Matteotiego - lidera opozycji parlamentarnej, socjalisty. W styczniu 1925 oficjalnie wprowadzono cenzurę prasy. Naczelnym hasłem stało się "il duce ha sempre ragione" - wódz ma zawsze rację. Po nieudanym zamachu na wodza oficjalnie wprowadzono system monopartyjny. Jednak odmiennie niż nazizm - faszyzm nie zdominował wszystkich sfer życia. Nie zwalczano religii - wręcz przeciwnie - w 1929 podpisano wreszcie konkordat. Armia i przemysł funkcjonowały niezależnie od aparatu partyjnego. Mussolini kontentował się zawłaszczeniem sfery politycznej. Faszyzm pozbawiony był też elementów rasistowskich - podkreślał wyłącznie element jedności narodowej i w tej kwestii wymagał od wszystkich nie tylko uczestnictwa, ale także nieustannego entuzjazmu. Wpisywały się w ten nurt między innymi zakrojone na wielką skalę prace archeologiczne w Rzymie. Przynależność do związku zawodowego była obowiązkowa - strajki z kolei zakazane. Faszyzm był powszechnie uważany za mniej niebezpieczny od niemieckiego nazizmu - głównie ze względu na fakt, że nie stosowano w tym ustroju masowego terroru, a jego ideologia była w pewnym sensie historyczno - sentymentalna i jawiła się jako mniej złowroga. Przez długi czas spora część elit europejskich traktowała go jako poważną propozycję ustrojową na "nowe czasy". Końcem Mussoliniego był jego sojusz z Hitlerem. Różne wersje faszyzmu, na fali nieufności do niesprawnej demokracji, rozpowszechniły się w niektórych państwach europejskich (spektakularny sukces zwłaszcza w Hiszpanii, gdzie zwolennicy młodej republiki ponieśli klęskę w trzyletniej wojnie domowej ze stronnictwem generała Francisco Franco - 1936 - 1939, co było początkiem 36-letniej dyktatury generała, który przewidująco zachował neutralność w trakcie II Wojny Światowej, nie popełniając błędu Mussoliniego). Faszyzm świecił także tryumfy w Ameryce Południowej

(Brazylia, Argentyna).

NAZIZM NIEMIECKI (HITLERYZM)

Doktryna niemiecka zasadniczo różniła się od włoskiej, także ze względu na odmienne uwarunkowania historyczne - Niemcy niemal zawsze do 1870 roku stanowiły jedynie luźny związek praktycznie niezależnych państw

(wcześniej - księstw), federację o charakterze strategicznym, stąd też naziści nie mogli eksponować wątków nacjonalistycznych. W ich doktrynie centralne miejsce, przynależne we Włoszech pojęciu "narodu" zajęła zatem "rasa" .

Odwołując się do doktryny Nietzschego (i wypaczając ją stosownie do własnych potrzeb) Hitler ukuł w mętnym traktacie ideologicznym "Mein Kampf" ("Moja walka") wizję Niemców jako "rasy panów", Nietzscheańskich nadludzi, stworzonych i przeznaczonych do władania światem i dominacji nad innymi narodami. Z tej racji Aryjczykom (przedstawicielom uprzywilejowanej rasy) przysługiwało prawo do "przestrzeni życiowej" (Lebensraum) - i Hitler obiecał ich poprowadzić na podbój świata, który, jak przekonywał, słusznie im się należał. Musieli się tylko o niego upomnieć. Nic dziwnego, że wizja ta uwiodła upokorzony, przegrany naród. Niemcy nienawidzili Republiki Weimarskiej, zwanej powszechnie "bękartem traktatu wersalskiego", który uważali za hańbiący. Zaiste, pokonanym narzucono ciężkie warunki, między innymi demilitaryzacje i obowiązek wypłaty bajońskich sum w charakterze odszkodowań wojennych. W związku z tym republika jeszcze ciężej zniosła powszechny kryzys gospodarczy. Hiperinflacja dochodziła w 1923 roku nawet do 2500% miesięcznie - pieniądz był papierem bez realnej wartości. A przykład sąsiednich Włoch, gdzie weterani wzięli sprawy w swoje ręce i umieli stworzyć wrażenie, że wyprowadzili gospodarkę na prostą i przywrócili porządek i spokój, był niewątpliwie kuszący. Hitler też oparł się na bawarskich weteranach - był jednym z nich, świetnie rozumiał ich frustrację - sam ją podzielał. Dlatego nie utracił poparcia społecznego nawet po nieudanym puczu monachijskim z 1923 roku, który w założeniu miał być kopią włoskiego marszu na Rzym. Więcej, z więzienia wyszedł w glorii bohatera ludowego, którą umiał spożytkować politycznie. Nie wolno zapominać, że naziści, w przeciwieństwie do faszystów, doszli do władzy zwyciężając w demokratycznych wyborach, a ich ustawodawstwu od strony prawnej nie sposób było czegokolwiek zarzucić. W ten sposób świat zrozumiał zagrożenia płynące ze słabości mechanizmów demokratycznych i konieczność wprowadzenia etyczno - moralnych bezpieczników (niemiecka szkoła prawa naturalnego). Nim to jednak nastąpiło, koszmar nazizmu odcisnął w Europie trwałe piętno.

Po wygranych przez NSDAP wyborach parlamentarnych w listopadzie 1932 roku prezydent Paul Hindenburg powierzył Adolfowi Hitlerowi misję tworzenia rządu (styczeń 1933 roku). Nowy kanclerz utworzył rząd koalicyjny z narodowymi socjalistami. Jednak już w lutym tego roku w niewyjaśnionych okolicznościach spłonął Reichstag (gmach niemieckiego parlamentu), co, po pokazowym procesie domniemanych podpalaczy, dało nazistom pretekst do wprowadzenia w kraju stanu wyjątkowego. Był to zarazem koniec republiki i pozorów demokracji. Na podstawie artykułu 48 konstytucji (a więc teoretycznie w dalszym ciągu zgodnie z prawem) rozpisano nowe wybory, które NSDAP wygrała z miażdżącą przewagą, uzyskując 44% głosów i możliwość samodzielnego sformowania rządu (wybory nie zostały sfałszowane - naród naprawdę popierał nazistów, a niemieccy przemysłowcy finansowali ich kampanię wyborczą). Nowy parlament bez przeszkód uchwalił przyznanie rządowi specjalnych pełnomocnictw na następne 4 lata (m.in. obejmujące prawo wydawania ustaw i zmiany konstytucji). Korzystając z nich, już w czerwcu 1933 zdelegalizowano istnienie wszystkich partii politycznych poza NSDAP - zatem wprowadzono system monopartyjny na wzór włoski. W 1934 po śmierci Hindenburga Hitler przejął jego obowiązki - odtąd jego oficjalny tytuł brzmiał "Führer und Reichskanzler" (wódz i kanclerz Rzeszy - przywrócono okrytą chwałą historii nazwę państwa niemieckiego). Hitleryzm, w przeciwieństwie do faszyzmu, rościł sobie prawa do wszystkich sfer ludzkiej egzystencji - nic nie mogło się dziać poza strukturami partii. Dziećmi zajmowało się Hitlerjugend, kobiety musiały obowiązkowo i aktywnie uczestniczyć w przedsięwzięciach Narodowego Frontu Kobiet. Życie uległo całkowitej ideologizacji, której symbolem stała się swastyka - starogermański znak ognia, podkreślający siłę narodu i partii. Rozbudowywano oficjalny, państwowy aparat terroru. Główną rolę odgrywała w nim tajna policja - Gestapo oraz elitarne jednostki tak zwanych "sztafet ochronnych" (SS). Powstawały pierwsze obozy koncentracyjne, do których bez sądu zsyłano "wrogów systemu". Po wyeliminowaniu opozycji wojskowej, czyli S.A. w trakcie tak zwanej nocy długich noży (29/30 kwietnia 1934), Hitler zajął się zwalczaniem wroga rasowego - Żydów. W tym celu Reichstag uchwalił sławetne "ustawy norymberskie". Pozbawiały one Żydów praw politycznych i zakazywały im wchodzenia w związki małżeńskie z Niemcami, by obcy rasowo element nie kalał czystej aryjskiej krwi. Zakazy rozszerzano np. prowadzenie jakiejkolwiek działalności gospodarczej czy świadczenie usług (lekarz Żyd mógł leczyć wyłącznie Żydów). W listopadzie 1938 roku w całym kraju miał miejsce masowy pogrom Żydów, zwany od wytłuczonych wówczas szyb "nocą kryształową". Poparcie społeczne rosło, bo poprawiała się sytuacja ekonomiczna. Zaprowadziwszy "ordung" Hitler zaczął planować ogólnoświatową aryjską krucjatę. Trzecia Rzesza miała przerosnąć potęgę Pierwszej.