Marta Androsiuk kl. III c 

Na klęskę wojska polskiego w wojnie obronnej w 1939 roku złożyło się wiele przyczyn. Jeśli mielibyśmy je sklasyfikować to następuje podział na trzy główne czynniki: geopolityczne, ekonomiczne i militarne. Poza tym Polska nie spodziewała się ataku z dwóch stron, bowiem ani Niemcy, ani ZSRR nie wypowiedziały oficjalnie wojny stronie polskiej.

Położenie geopolityczne Polski nie było najlepsze, ponieważ znajdowała się między dwoma potężnymi agresorami. Poza tym układ granic nie był naturalny, ale został ustalony po I wojnie światowej na mocy postanowień traktatu wersalskiego. Owe postanowienia były stałym przedmiotem pretensji terytorialnych Niemiec wobec krajów z nimi sąsiadujących. Celem strategicznym Niemiec weimarskich, bez względu na kierownictwo polityczne, było obalenie „ładu wersalskiego”. Dodatkowe „obciążenie” w stosunkach polsko - niemieckich stanowiło istnienie Pomorza Gdańskiego określanego mianem polskiego korytarza oddzielającego Prusy Wschodnie od reszty Niemiec.  Przed rozpoczęciem działań wojennych III Rzesza wystosowała wobec Polski polityczne żądanie oddania korytarza polskiego, publicznie odrzucone przez ministra Józefa Becka w mowie sejmowej z dnia 5 maja 1939r.. Polska nie zgodziła się również na żądania niemieckie (nigdy formalnie zresztą Polsce nie przedstawione) wystosowane w nocy z 29 na 30 sierpnia do ambasadora brytyjskiego sir Nevilla Hendersona, w którym była mowa o zajęciu Gdańska przez Niemcy, oraz plebiscycie w korytarzu polskim, na warunkach preferujących Niemcy. 31 sierpnia przeprowadzono w Gliwicach prowokację pod kryptonimem "Himmler", mającą stanowić pretekst propagandowy do rozpoczęcia przez Niemcy działań wojennych przeciw Polsce bez formalnego wypowiedzenia wojny (w trybie III konwencji haskiej, której stronami były zarówno Niemcy jak i Polska). Wszystko to spowodowało, że Hitler 31 sierpnia 1939 roku o godz. 0.30 w nocy podpisał ostateczną decyzje o agresji na Polskę. Celem Hitlera było ograniczenie konfliktu zbrojnego wyłącznie do Polski, zaś podpisany 28 sierpnia 1939 roku pakt ze Stalinem (pakt Ribbentrop - Mołotow) miał zastraszyć Wielką Brytanię, by ta nie ingerował w konflikt polsko - niemiecki. Polska natomiast nie wiedząc o aneksie do paktu Ribbentrop - Mołotow, w którym dzielono strefę wpływów niemiecko - radzieckich wzdłuż linii rzek: Pisa, Narew, Wisła, San; nie spodziewała się ataku ze strony ZSRR i traktowała go jako sojusznika. Ambasador ZSRR proponował nawet pomoc militarną Polsce jednocześnie prowadząc propagandę antypolską. Prasa radziecka oskarżała Polaków o zajęcie ziem Związku Radzieckiego i prześladowanie mniejszości białoruskiej oraz ukraińskiej. Rozstawiono kilkadziesiąt dywizji Armii Czerwonej przy granicy z Polską, a gdy rozeszły się plotki o zajęciu przez Hitlera Warszawy 17 września 1939 r. nastąpił atak sowiecki na ziemie polskie.  ZSRR złamał tym samym wszystkie zawarte z Polską układy. Londyński "Times" określił napaść Armii Czerwonej jako "pchniecie Polski nożem w plecy".

Militarną przyczyną klęski wojska polskiego był plan walki z Niemcami, który mógł się opierać jedynie na obronie. Naczelny Wódz marszałek Edward Rydz - Śmigły główny cel walk sformułował następująco: „nie dać się rozbić przed rozpoczęciem działań sprzymierzonych na Zachodzie”. Alianci zgodnie z wcześniejszymi umowami zobowiązali się w razie agresji na Polskę udzielić naszemu krajowi natychmiastowej pomocy lotniczej, a po 15 dniach przystąpić do ataku lądowego na zachodnie granice Niemiec. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna; sprzymierzeńcy nie byli w 1939 r. do wojny przygotowani, stąd poza spektakularnym wypowiedzeniem wojny 3-go września niemal nic nie działo się na froncie zachodnim, skądinąd poważnie ogołoconym z jednostek niemieckich stąd hasło, że jest to „wojna straconych okazji”. Zachodni sprzymierzeńcy Polski mimo usilnych nalegań przekazywanych im kanałami dyplomatycznymi i za pośrednictwem polskiej misji wojskowej w Londynie nie wywiązali się ze swoich zobowiązań natury wojskowej. Dowództwo francuskie obawiało się odwetu ze strony niemieckiej, co mogło spowodować straty wśród ludności francuskiej. Anglicy natomiast wychodzili z założenia , że swoje samoloty muszą oszczędzać w razie bezpośredniego ataku niemieckiego na Wielką Brytanię. Bierność militarna naszych pozornych sprzymierzeńców pozwoliła Hitlerowi na użycie większości sił na froncie polskim, co spowodowało dość szybkie rozerwanie polskich linii obronnych.

Polski wywiad dobrze rozpracował planowane kierunki uderzeń oraz trafnie oszacował możliwości i skład niemieckich ugrupowań, jednak dysproporcja sił na niekorzyść Polski zadecydowała o naszej porażce. Niemcy dysponowali zdecydowanie lepszym sprzętem i przewagą liczebną. Uderzeniowe jednostki został zmotoryzowane, wyposażono je w dużą liczbę czołgów, zaś łączność między nimi umożliwiały radiostacje. Polskie wojsko posiadało znacznie mniej czołgów i dysponowało tylko jedną brygadą zmotoryzowaną. Łączność opierała się głównie na napowietrznych liniach telefonicznych, łatwych do zlokalizowania i zniszczenia. Dlatego już w połowie września mnożyła się liczba oddziałów, które utraciły łączność z dowództwem i prędzej czy później trafiały do niewoli. Poza tym Polakom nie udało się przeprowadzić pełnej mobilizacji. Mobilizację powszechną rozpoczęto dopiero 31 sierpnia 1939 r. ze względu na wcześniejsze naciski Wielkiej Brytanii i Francji, które dążyły do uspokojenia sytuacji. Z kolei dowódcy polskich armii znali tylko w ogólnych zarysach miejsca i siły odwodów oraz plany wojenne marszałka Rydz - Śmigłego ze względu na dużą dbałość o zachowanie absolutnej tajemnicy. Do przyczyn militarnych można również zaliczyć zaskoczenie atakiem ZSRR. Wiele oddziałów nie wiedziało, jak reagować, ponieważ jednostki Armii Czerwonej przekraczając naszą granicę sugerowały niekiedy, że przychodzą wesprzeć Polaków w walce z Niemcami. Dodatkowo dezorientował dowództwo rozkaz Wodza Naczelnego, z ważną, choć zazwyczaj niezrozumiałą dyrektywą: „z Sowietami nie walczyć, tylko w razie natarcia z ich strony lub próby rozbrojenia naszych oddziałów”. Mimo, że Polacy w wojnie z radzieckim agresorem nie mieli szans na zwycięstwo niektóre posterunki broniły się z determinacją do ostatnich dni.

Kontrowersje wzbudza opuszczenie Polski w nocy z 17 na 18 września prezydenta RP - Ignacego Mościckiego wraz z premierem Felicjanem Sławojem - Składkowskim i Wodzem Naczelnym Edwardem Rydz - Śmigłym, którzy chcieli przez Rumunie przedostać się do Francji, gdzie planowali utworzyć nowa armię. Jednak ten plan nie doszedł do skutku , bowiem zaraz po przybyciu do Rumunii zostali internowani.

Ostatnim czynnikiem, który przyczynił się do klęski Polaków jest gospodarka kraju. Polska nie spodziewała się napaści, więc nie zdążyła unowocześnić przemysłu zbrojeniowego. Natomiast Niemcy i ZSRR mogły wystawić na front najnowocześniejszy sprzęt wojskowy. Powodu słabego wyposażenia armii polskiej należy się dopatrywać również w sytuacji ekonomicznej kraju.  W czasie, gdy Polska wydała na zbrojenie 500 milionów dolarów, Niemcy wydały 400 miliardów dolarów. Budżet nie pozwalał także na wdrożenie do armii polskiej wielu zgłaszających się ochotników. Gdy Niemcy pierwszego września 1939 roku o godzinie 4.45 wysyłali 1,85 mln żołnierzy, 2800 czołgów, 2000 samolotów; Polskę broniło jedynie około 1 mln żołnierzy, 800 tankietek i 800 samolotów.

Podsumowując kampania wrześniowa zakończyła się dla narodu polskiego przegraną. Nie oznaczało to jednak przegranej wojny, ani kapitulacji narodu przed agresorami. Wojna obronna we wrześniu 1939 r. wykazała, że naród broni nie złoży. Jeszcze we wrześniu zaczęły powstawać organizacje konspiracyjne. Równocześnie Polacy nie uznali, że ich państwo upadło. Już w toku tej wojny połączyły się we wspólnym wysiłku wszystkie rzeczywiście patriotyczne żywioły społeczeństwa. W bitwie obronnej 1939 r. zginęło 95-97 tys. żołnierzy i oficerów, nieco ponad 100 tys. zostało rannych, a około 800 tys. dostało się do niewoli niemieckiej i sowieckiej. Jednak poświęcenie tych wszystkich żołnierzy przekreśliło nadzieje III Rzeszy na opanowanie Europy bez walki. Po raz pierwszy agresja hitlerowska napotkała zbrojny opór ze strony narodu polskiego, który doświadczył ogromu barbarzyństwa, okrucieństwa i bestialstwa. Gdyby nie nałożyły się na siebie wszystkie wyżej wymienione czynniki prawdopodobnie Polska odniosłaby zwycięstwo.