Król Stanisław August Poniatowski (panował w latach 1764 - 1795) jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w historii Polski. Z tym ostatnim polskim władcą wiąże się istnienie legendy - białej i czarnej. Jego życie i panowanie są przedmiotem nieustannych sporów historycznych i dość radykalnych ocen - zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Wszystko dlatego, że jego panowanie przypadło na niezwykle dramatyczny okres w dziejach naszego kraju - na czas rozbiorów. Trudno jest ocenić, w jak dużym stopniu (i czy w ogóle) postawa króla miała wpływ na przebieg wydarzeń, które doprowadziły do wymazania polski na ponad sto lat z mapy Europy.

Stolnik litewski Stanisław Poniatowski został wybrany na króla Polski w trakcie sejmu elekcyjnego w roku 1764 r. Wtedy też przybrał imię August. W momencie koronacji miał 32 lata. Był już wtedy doświadczonym politykiem (wielokrotnie był posłem na Sejm). Cechowały go niepospolita inteligencja i ambicja, a także otwarty umysł, który przejawiał się w entuzjazmie dla reform i postępu. Zdobył staranne wykształcenie, a dzięki podróżom zagranicznym ukształtował swoje nastawienie do życia. Poniatowski był człowiekiem inteligentnym, taktownym i zręcznym w obcowaniu z ludźmi. Ponadto w momencie wyboru znajdował się w pełni władz fizycznych i umysłowych. W opinii wybierającej go szlachty mógł uchodzić za idealnego kandydata do polskiego tronu. Jednak prawda jest taka, że Stanisław August Poniatowski koronę zawdzięczał rosyjskiej protekcji. W młodości odbył podróż do Rosji. W jej trakcie nawiązał romans z carycą Katarzyną II, która potem poparła swojego dawnego faworyta w jego staraniach o koronę. Ze strony Katarzyny II nie było to jednak działanie podyktowane jakimkolwiek uczuciem, czy sentymentem, a jedynie chłodną kalkulacją polityczną. Caryca chciała bowiem, by na polskim tronie zasiadał człowiek jej uległy, związany z interesami Rosji. Czarna legenda zarzuca Stanisławowi Augustowi, że stał się marionetką w ręku Katarzyny. Zwolennicy białej legendy podkreślają, że ostatni polski król nie zdawał sobie sprawy z rzeczywistych intencji carycy i że całe jego działanie nastawione było na przeprowadzenie w kraju reform, które przyczyniłyby się do wzmocnienia państwa. Stanisław August Poniatowski był bowiem zwolennikiem idei oświeceniowych, wierzył w potęgę rozumu i skuteczność reform. Tymczasem caryca Katarzyna, która w opinii Zachodu była monarchą oświeconym i która korespondowała z najwybitniejszymi myślicielami Oświecenia, była w rzeczywistości despotą. Zależało jej na utrzymaniu w Polsce dotychczasowego stanu społeczno - politycznego. Przeciwna była jakimkolwiek reformom, które mogłyby wzmocnić państwo polskie i osłabić jego zależność od Rosji. Przeciwnicy Stanisława Augusta zarzucają mu nadmierny idealizm, który nie pozwolił mu dostrzec rzeczywistych intencji carycy. Powszechnie krytykuje się jego uległą politykę, nieumiejętność wyeliminowania obcych wpływów na politykę polską. Niektórzy nawet wprost nazywają go zdrajcą i obwiniają o zabory i polityczny upadek Rzeczpospolitej. Tymczasem należy pamiętać, że wpływy rosyjskie w Polsce istniały na długo przed objęciem przez niego tronu. Już w 1717 r. Rosja uznała się za "gwarantkę" uchwał tak zwanego "sejmu niemego". Przyszli zaborcy Polski (czyli Rosja, Prusy i Austria) już w 1732 r. zawarli układ wymierzony w Polskę (tzw. "traktat trzech czarnych orłów"). Stanisław August uznał współpracę z Rosją za fundament swej polityki. Jednak sądził, iż dzięki temu uda mu się przeprowadzić reformy i uchronić Polskę przed zakusami ze strony Prus. Historia pokazała, jak bardzo się pomylił. Jego plan reform (mających wzmocnić władzę centralną) spotkał się z niechętnym przyjęciem ze strony większości szlachty, a także ze strony Rosji, która zainteresowana była utrzymaniem demokracji szlacheckiej i zarazem utrwalenia słabości politycznej Polski. Pretekstem do obcej interwencji stała się sprawa dysydentów (czyli innowierców), którzy byli w Polsce pozbawieni byli praw politycznych. Katarzynie nie chodziło tu bynajmniej o realizację oświeceniowej idei tolerancji, a o ingerencję w wewnętrzne sprawy polskie. Kwestię reform ostatecznie przekreśliły narzucone w 1767 r. przez Rosję tzw. prawa kardynalne. Utrwalały one wszystkie niekorzystne dla Polski zasady ustrojowe (wolną elekcję, liberum veto, prawo wypowiadania przez szlachtę królowi posłuszeństwa). W obronie wolności została zawiązana w 1768 r. tzw. konfederacja barska. Początkowo miała ona charakter religijny, jednak przekształciła się w wystąpienie skierowane przeciwko dyktatowi Rosyjskiemu i prowadzącemu prorosyjską politykę królowi. Konsekwencją tego stał się pierwszy rozbiór Polski (1772 r.), który zaborcy uzasadniali "całkowitym rozkładem państwa" i panującą w Polsce anarchią. Król Stanisław August Poniatowski chciał wykorzystać sejm rozbiorowy do wzmocnienia władzy wykonawczej i ustawodawczej w Polsce. Na zebranym w Warszawie w latach 1773 - 1775 sejmie nadzwyczajnym zatwierdzono I rozbiór Polski. Osiągnięciem jednak tego sejmu jest utworzenie Komisji Edukacji Narodowej, która podlegała bezpośrednio królowi, a jej celem było szerzenie edukacji i reforma systemu szkolnego. W tym okresie Stanisław August Poniatowski okazał się zręcznym politykiem, umiejętnie przekształcając Radę Nieustającą (miała ona w założeniu ograniczać działania króla) w sprawny organ swych rządów. Ponadto umiejętnie współpracując z ambasadorem rosyjskim, Stanisław August realizował program reform. Duże znaczenie miał przed wszystkim reformy gospodarcze. W czasach stanisławowskich zaznacza się bowiem faktyczny rozwój gospodarczy kraju. Warszawa przezywała gwałtowny rozwój jako centrum administracyjne, produkcyjne i gospodarcze. W Wielkopolsce rozwijał się przemysł sukienniczy (nakład i manufaktury). Ze swojej podróży do Anglii król wyniósł przekonanie o szczególnym znaczeniu ekonomiki dla wzmocnienia państwa. Uznał aktywność gospodarczą za patriotyczny obowiązek. W swoich dobrach wprowadził oczynszowanie chłopów, a w ślad za królem poszli co światlejsi magnaci. Stanisław August Poniatowski był też inicjatorem zakładania manufaktur. Za jego powstały wielkie inicjatywy gospodarcze: Kompania Manufaktur Wełnianych (1767 r.) i Społeczeństwo Fabryki Krajowej Płóciennej (1787 r.). W czasach stanisławowskich udało się przeprowadzić korzystne dla polskiej gospodarki reformy: ustalenie urzędowych miar i wag, zniesienie wewnętrznych ceł i myt, uporządkowanie zarządu miast królewskich oraz budowa dróg i kanałów (Kanał Ogińskiego połączył Wisłę i Dniepr, a Kanał Królewski Prypeć z Bugiem). Uzdrowiono też finanse państwowe. W okresie stanisławowskim zaczęły powstawać pierwsze banki (np. bank Piotra Teppera). W roku 1765 wznowiono działalność mennicy państwowej. Poniatowski odnosił sukcesy nie tylko na polu gospodarczym ale także jako mecenas sztuki i patron reform w dziedzinie edukacji. Polska stanisławowska to czas rozkwitu kulturalnego i artystycznego. W 1775 r. powołano organ doradczy do Komisji Edukacji Narodowej - Towarzystwo Ksiąg Elementarnych, które zajęło się tworzeniem nowoczesnych programów nauczania i opracowywaniem podręczników. W Warszawie, z inicjatywy króla, powstała pierwsza w Polsce świecka uczelnia w Polsce - Szkoła Rycerska, która miała kształcić przyszłe kadry wojskowe. Stanisław August chciał, by realizowany w szkołach program nauczania zgodny był z ideami Oświecenia. O tym, jak wielki wpływ wywarł Stanisław August Poniatowski na rozwój kulturalny w Polsce jest fakt istnienia w sztuce tzw. stylu stanisławowskiego. Takim mianem określa się wczesny styl klasyczny w Polsce. Ostatni król Polski zasłynął bowiem jako mecenas sztuki. Z jego inicjatywy Dominik Merlini dokonał przebudowy Zamku Ujazdowskiego pod Warszawą oraz przekształcenia wnętrz Zamku Królewskiego w Warszawie. Jednak za największe dzieło tego architekta uchodzi kompleks pałacowy w warszawskich Łazienkach. Jak na przedstawiciela epoki Oświecenia przystało, Stanisław August był zapalonym kolekcjonerem dzieł sztuki. Efektem tej pasji stały się bogate zbiory numizmatyczne oraz galeria obrazów i gabinet rycin. Ponadto król sprawował opiekę nad utalentowanymi artystami. Dla najzdolniejszych z nich fundował zagraniczne stypendia. Legendarne stał się już tzw. obiady czwartkowe, w trakcie których król spotykał się z najwybitniejszymi przedstawicielami polskiego Oświecenia (byli to m.in. Ignacy Krasicki, Stanisław Trembecki, Adam Naruszewicz, Franciszek Bohomolec, czy Franciszek Zabłocki). Za panowania Stanisława Augusta zaczęły wychodzić pierwsze gazety (tygodnik "Monitor"), powstał też pierwszy teatr (w Warszawie). Biała legenda Stanisława Augusta Poniatowskiego chętnie podkreśla te osiągnięcia króla. Oprócz działalności na polu kulturalnym i gospodarczym, dążył on też do naprawy ustroju Polski. W okresie Sejmu Wielkiego (1788 - 1792) król stanął na czele stronnictwa wspierającego program reform. Jednak główną wadą idei politycznych reprezentowanych przez stronników króla było uporczywe szukanie oparcia w Rosji. Jak wiadomo nie była ona zainteresowana żadnymi reformami, a co więcej nie była ona zainteresowana istnieniem Polski. Niemniej jednak król stał się jednak współautorem jednego z najważniejszych wydarzeń w dziejach Polski - Konstytucji 3 Maja 1791 r. Tak zwana Ustawa Rządowa była drugim dokumentem tego typu na świecie (zaraz po konstytucji amerykańskiej). Wprowadzała ona w Polsce nowy system polityczny. Likwidowała liberum veto i wolną elekcję. Konstytucja 3 Maja miała wzmocnić Polskę pod względem politycznym i ocalić ją od upadku. Oczywiste jednak stało się, że sąsiedzi Polski nie będą biernie czekać na wzmocnienie Rzeczypospolitej. Przeciwko Konstytucji zawiązała się konfederacja (tzw. targowicka). Do Polski wkroczyła stutysięczna armia rosyjska. Choć Rosjanie mieli zdecydowaną przewagę nad wojskami polskimi, to jednak o klęsce wojny w obronie Konstytucji 3 Maja przesądziła niezdecydowana postawa króla, który nie wierzył w możliwość zwycięstwa i ostatecznie poparł targowiczan. Tym samym odciął się od osiągnięć Konstytucji 3 Maja. W 1793 r. dokonał się drugi rozbiór Polski, a władcą kadłubowego państewka pozostał nadal Stanisław August. Polacy nie pogodzili się z sytuacją i w 1794 r. wybuchło powstanie Kościuszkowskie. Po zwycięstwie insurekcji warszawskiej od decyzji usunięto króla, który na zaproszenie Katarzyny II wyjechał do Grodna. Mimo, ze oferowano mu spłatę długów, jeszcze przez rok wzbraniał się przed abdykacją. Uczynił to dopiero na wieść o trzecim rozbiorze Polski - jesienią 1795 r. Stanisław August Poniatowski zmarł osamotniony w pałacu Zimowym w Petersburgu w 1798 r.

Ocena ostatniego króla Polski nie jest łatwa. Należy pamiętać, że jego panowanie przypadło na niezwykle trudny okres w dziejach Polski. Trudności polityczne i gospodarcze zaistniały na długo przed objęciem przez niego tronu. Nie należy też zapominać o silnej pozycji magnaterii, która nie była zainteresowana we wzmocnieniu władzy królewskiej i we wprowadzeniu w życie proponowanych przez króla reform. Polski władca nie był bowiem monarchą absolutnym, a jego władza była w poważnym stopniu ograniczona. Starał się zatem reformować kraj tam, gdzie to było możliwe - na polu gospodarczym i kulturalnym. Te idee stały się potem w XIX wieku jedną z metod obrony Polaków przed wynarodowieniem. Poniatowski był zręcznym politykiem, czego dowiódł po pierwszym rozbiorze, umiejętnie przejmując wpływy nad Radą Nieustającą. Jednak okazał się zbyt słaby i niezdecydowany. W sytuacji zagrożenia utracił wiarę w możliwość zwycięstwa, nie walczył do końca w obronie własnych ideałów. Ale z drugiej strony czy można się dziwić, że starzejący się król nie miał już tylu sił i wiary w słuszność swojej polityki, co na początku panowania. Targowica, drugi rozbiór Polski, powstanie kościuszkowskie i ostateczny upadek Polski przypadają bowiem na schyłkowe lata życia Króla Stanisława Augusta. Błędna okazała się królewska koncepcja szukania oparcia w Rosji. Choć nie da się całkowicie "wybielić" osoby Stanisława Augusta Poniatowskiego, jak czynią to jego zwolennicy, to jednak moim zdaniem nazywanie go "zdrajcą" (jak czynią to zwolennicy czarnej legendy). Nie można bowiem jednoznacznie ocenić postawy ostatniego króla Polski. Legenda, zarówno biała jak i czarna, przedstawia tego władcę w sposób jednostronny (pozytywny lub negatywny). Sądzę, że obarczanie winą jednej osoby za długotrwały proces upadku Polski jest dużym uproszczeniem. Ludzi nie powinno się oceniać w oderwaniu od sytuacji w jakiej się znajdowali i od możliwości, jakimi dysponowali. A Stanisław August Poniatowski miał pecha być ostatnim królem Polski, tym który zapłacił za własne błędy polityczne, ale także i za błędy swoich poprzedników.