W XVI wieku Rzeczypospolita była silnym państwem. Jednak XVII wiek był dla niej okresem ciągłych wojen, które w dużym stopniu przyczyniły się do upadku jej znaczenia. Początkowo wojny przynosiły jej zdobycze terytorialne, tak że osiągnęła największy obszar w swojej historii (prawie milion kilometrów kwadratowych). Lecz później spowodowały wyczerpanie gospodarki i zepchnięcie jej z pozycji państwa o wielkim znaczeniu.

W 1600 roku rozpoczęły się długotrwałe wojny ze Szwecją. Król Zygmunt III Waza miał po śmierci swojego ojca zostać także władcą Szwecji, ale jej obywatele bali się, że wychowany w wierze katolickiej Zygmunt zacznie prześladować protestantów. Wykorzystał to jego wuj, Karol Sudermański i doprowadził do jego detronizacji. Zygmunt nie chciał pogodzić się z myślą, że straci swoją ojcowiznę i szukał sposobu, żeby odebrać Karolowi władzę. Potrzebował do tego wojska, ale ponieważ nie miał na tyle pieniędzy, aby je zebrać, postanowił, że oprze się na Polakach. Jednak oni nie chcieli walczyć o prywatne interesy swojego króla. Dlatego Zygmunt II Waza przyłączył do Rzeczypospolitej szwedzką Estonię, a to wywołało wojnę.

Szwedzi wkroczyli do Inflant i zajęli je. Polacy pokonali wrogów w bitwie pod Kircholmem, gdzie husaria odniosła wspaniałe zwycięstwo, ale Szwedzi szybko wyciągnęli wnioski z porażki i latach 20., nie tylko panowali w Inflantach, ale także zajęli miasta pruskie. W 1627 roku Polacy odnieśli kolejne zwycięstwo, tym razem na morzu, w bitwie pod Oliwą, ale nie udało się wyciągnąć z niego wielkich korzyści.

Pokój w Starym Targu był dla Polski niekorzystny, ponieważ Szwedzi zdobyli prawo ściągania wpływów z cła z handlu gdańskiego. W 1635 roku Władysław IV, syn i następca Zygmunta III Wazy, podpisał kolejny pokój, ale na lepszych warunkach.

Nie zakończyło to wojen polsko-szwedzkich w XVII wieku. W 1655 roku Szwedzi zaatakowali Polskę, a ich napaść miała tak wielkie rozmiary, że mówi się o niej "potop szwedzki". Król szwedzki za przyczynę wybuchu wojny podał fakt, że Jan Kazimierz - najmłodszy syn Zygmunta III Wazy, który objął rządy po Władysławie IV, tytułował się królem Szwecji. Polskie pospolite ruszenie poddało się pod Ujściem, następnie Janusz Radziwiłł oddał Litwę królowi szwedzkiemu (układ w Kiejdanach). Polska szlachta nie miała wielkiej ochoty do walki, więc Szwedzi szybko zajęli prawie całą Rzeczypospolitą. Król polski musiał uciekać i schronił się na Śląsku, który należał wtedy do Habsburgów.

Dopiero kradzieże i gwałty Szwedów uświadomiły polskiej szlachcie, że musi stawić czoła wrogom. Do walki zagrzewał przykład Jasnej Góry, której bronili paulini na czele z przeorem Augustem Kordeckim. Końcem 1655 roku z inicjatywy Stefana Czarneckiego zawiązano konfederację w Tyszowcach, której celem była walka z najeźdźcami.

Król postanowił wracać do Polski, aby zagrzać swój lud do walki. We Lwowie złożył słynne śluby, w których uznał Matkę Boską za patronkę swojego państwa. Rozpoczęła się wielka wojna podjazdowa, w wyniku której wrogowie tracili tysiące żołnierzy chociaż nie dochodziło do bitew. W 1657 roku Szwedzi zdecydowali się podpisać pierwszy rozbiór Polski, w którym oprócz nich mieli jeszcze uczestniczyć książę Siedmiogrodu Jerzy Rakoczy, Janusz Radziwiłł, Brandenburgia i Bohdan Chmielnicki.

Jednak aby układ wszedł w życie, trzeba było całkowicie pokonać Polaków. Tymczasem to sytuacja Szwedów stawała się coraz gorsza. Polski król podpisał traktaty welawsko-bydgowskie, na mocy których Brandenburgia uzyskała całkowitą niezależność Prus, a w zamian za to miała pomóc Polsce w wojnie ze Szwecją. Do tej koalicji przystąpiła jeszcze Dania i Szwedzi musieli wycofać się z Polski bez zdobycia jakichkolwiek nowych ziem. Wojnę zakończył pokój w Oliwie 3 maja 1660 roku.

Kolejnym sąsiadem, z którym Rzeczypospolita walczyła w XVII wieku była Rosja. Wojny z nią rozpoczęły się już w XVI wieku od sporu o Inflanty, które chcieli opanować carowie, aby mieć lepszy dostęp do Bałtyku. Jednak najpierw Zygmunt August, a później Stefan Batory wyszli zwycięsko z tych wojen.

Kolejny ich rozdział rozpoczął się na początku XVII wieku. Kryzys władzy i upadek gospodarki spowodował, że Rosja była w tym okresie słaba, a jej mieszkańcy nie byli zadowoleni z rządów cara Borysa Godunowa. Właśnie w tym momencie w Polsce pojawił się człowiek podający się za cudownie ocalałego syna Iwana IV Groźnego - Dymitra. Zdobył poparcie polskiej szlachty i ruszył z nią na Moskwę. Stolica Rosji padła, a Dymitr zaczął rządzić, jednak szybko wybuchł przeciwko niemu bunt, w wyniku którego został on zamordowany.

Rosjanie sprzymierzyli się ze Szwecją przeciwko Polsce i to wywołało wojnę. Polskie wojsko pod wodzą hetmana Stefana Żółkiewskiego odniosło wielkie zwycięstwo pod Kłuszynem w 1610 roku, a następnie zajęło Moskwę. Rozpoczęły się w niej rozmowy o obraniu na tron carski syna Zygmunta III Wazy - Władysława. Bojarzy byli już zdecydowani, ale nie zgodził się na to polski król, nie chcąc aby jego syn przeszedł na prawosławie. W efekcie Rosjanie wybrali carem Michała Fiodorowicza Romanowa i wypędzili Polaków z Moskwy. Udało się jednak przyłączyć do Rzeczypospolitej ziemie czernihowską, siewierską i smoleńską (rozejm w Dywilinie 1619 rok).

Gdy Romanow wzmocnił swoje państwo ruszył na zachód odebrać stracone ziemie. W 1632 roku Rosjanie oblężyli Smoleńsk, ale Władysław IV poprowadził swoje wojsko na wschód i pokonał Rosjan. Efektem tej wyprawy był wieczysty pokój podpisany w 1634 roku w Polanowie na tych samych warunkach co rozejm w Dywilinie.

Zdecydowanie gorszy obrót sprawy miały wypadki podczas wojny z Rosją na początku drugiej połowy XVII wieku. Bohdan Chmielnicki, który stanął na czele powstania kozackiego przeciwko Rzeczypospolitej, sprzymierzył się z Rosjanami, oddając im Ukrainę na mocy układy w Perejasławiu w 1654 roku. Wywołało to wojnę polsko-rosyjską.

Tuż po jej rozpoczęciu słabość Rzeczypospolitej postanowił wykorzystać Karol X Gustaw i uderzył na Polskę (tzw. "potop szwedzki"). Rosjanie zgodzili się więc na czas wojny polsko-szwedzkiej podpisać rozejm w Niemieży w 1656. Po zakończeniu wojny ze Szwedami na nowo rozpoczęła się wojna z Rosją. Polacy odnieśli zwycięstwa pod Połonką i Cudnowem, ale nie wykorzystali ich należycie. W efekcie w 1667 roku podpisany został rozejm w Andruszowie, który był podziałem Ukrainy pomiędzy Polskę a Rosję wzdłuż rzeki Dniepr.

Polacy toczyli wojny także z Turkami. Przyczyną pierwszej z lat 1620 - 1621 były napaści na ich terytorium Kozaków, za które Turcy obwiniali polskiego króla. Poza tym, przyczyną konfliktu była walka o wpływy w Mołdawii i Wołoszczyźnie. Polacy zaatakowali Turków, ale ponieśli klęskę pod Cecorą. W kolejnym roku uderzenie tureckie zostało zahamowane pod Chocimiem przez wojska Jana Karola Chodkiewicza.

Kolejne pół wieku to okres pokoju pomiędzy tymi dwoma państwami, ale w 1672 roku Turcy pokonali Rzeczypospolitą, atakując ją po tym, jak polski król zaczął prowadzić politykę proaustriacką, która była skierowana przeciw Turcji. Polacy musieli podpisać haniebny pokój w Buczaczu (utrata Ukrainy i płacenie haraczu).

Rok później doszło do wielkiej bitwy pod Chocimiem, która zakończyła się polskim sukcesem. Jan Sobieski zwyciężył Turków, ale straconą część Ukrainy odzyskaliśmy dopiero w 1699 roku po podpisaniu pokoju w Karłowicach.

Polacy w XVII wieku toczyli wojny z sąsiadami, ale państwo osłabione zostało także w wyniku wojny domowej, która toczyła się z Kozakami. Zamieszkiwali oni Ukrainę i chcieli być traktowani jako szlachta, a nie chłopi. W dodatku byli prawosławnymi a polska szlachta była katolicka. Kozacy byli wykorzystywani do obrony ziem polskich przed Turkami i Tatarami, za co królowie wypłacali Kozakom wpisanym na tzw. rejestr żołd. W czasach pokoju rejestr był zmniejszany, co wywoływało bunty.

Na czele jednego z takich buntów stanął Bohdan Chmielnicki, który dodatkowo chciał pomścić krzywdy, jakich doznała jego rodzina z rąk polskiego szlachcica. W 1648 roku Kozacy sprzymierzeni z Tatarami zaatakowali Rzeczypospolitą i odnosili sukcesy. Nie wiadomo jak zakończyłby się ich pochód, gdyby nie fakt, że polscy dyplomaci porozumieli się za plecami Kozaków z Tatarami. Gdy Tatarzy porzucili ich, Kozacy musieli przerwać walkę. W 1651 roku polskie wojska rozgromiły Kozaków pod Beresteczkiem, ale nie rozwiązało to kwestii kozackiej. Ukraina zaczęła ciążyć w stronę Rosji i wojny z Kozakami zakończyły się utratą połowy Ukrainy na rzecz Rosji.

W wyniku wojen prowadzonych w XVII wieku Rzeczypospolita straciła pozycję mocarstwa, choć nie były one jedyną tego przyczyną. Duży wpływ miały na to ciągłe walki pomiędzy królem a szlachta, która nie chciała doprowadzić do wzmocnienia jego władzy i przeprowadzenia reform.

Wojny wyludniły tereny Rzeczypospolitej. Szacuje się, że zmarło w ich wyniku aż 25 procent obywateli. Upadło rolnictwo, które coraz bardziej było zacofane w stosunku do zachodnioeuropejskiego. Niskie plony szlachta starała się zrekompensować powiększaniem pańszczyzny, co wpływało na ubożenie chłopa i spadek wydajności pracy. Złupione miasta także przeżywały ciężkie chwile. Ustawał handel i upadało rzemiosło. Rosło znaczenie magnaterii, która coraz łatwiej wykorzystywała zubożałą szlachtę do własnych interesów. Upadała oświata i na gorsze zmieniała się mentalność polskiej szlachty. Państwo ogarniał chaos.