STOSUNKI POLSKO - KRZYŻACKIE OD XIII DO XVI WIEKU.

Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie to pełna nazwa rycerskiego zakonu znanego Polakom jako Krzyżacy. Narodził się on podczas oblężenia Akki w 1190 roku. Przy szpitalu mieszczan z Lubeki grupa niemieckich rycerzy założyła wówczas nieformalne stowarzyszenie. Po zdobyciu Akki, dziękując za wkład rycerzy w powodzeniu krucjaty papież oficjalnie zatwierdził istnienie Zakonu i nadał mu rozległe dobra wokół miasta. W kolejnych latach Bractwo znacznie poszerzało swe szeregi i otrzymało nowe włości nie tylko w Ziemi Świętej, ale i we Włoszech. Niepowodzenia krucjaty i śmierć przychylnego Zakonowi cesarza Niemiec Henryka IV przyniosła czas kryzysu. Na szczęście dla Krzyżaków pojawił się w ich szeregach zdolny wódz, czwarty z kolei Wielki Mistrz Zakonu Hermann von Salza. Dzięki jego dyplomatycznym zabiegom Zakon wzbogacił się o nowe dobra na terenie Włoch, Niemiec i Palestyny i stał się prawdziwą potęgą ekonomiczną oraz gospodarczą, wyprzedzając pod tymi względami konkurencyjne zakony Joannitów i Templariuszy. Wielki Mistrz marzył jednak o czymś więcej, niż tylko potężnym Zakonie. Pragnął założyć potężne, niezależne państwo z siedzibą z daleka od wciąż zagrożonej atakami muzułmanów Palestyny. Miejscem realizacji tych planów miał być Siedmiogród. Król węgierski Andrzej II za namową papieża sprowadził na te ziemie Zakon, by bronił ich przed najazdami koczowniczych plemion Kumanów. Z Siedmiogrodu Krzyżacy zostali wygnani po roku 1225, gdy podjęli nieudaną próbę wyłamania się spod zależności lennej Króla. Zakon niechybnie pogrążyłby się w kolejny wielki kryzys, gdyby nie Konrad Mazowiecki. Ten książę dzielnicowy rządził ziemiami wciąż najeżdżanymi przez wojownicze plemiona Prusów. By najazdom zapobiec zaprosił za namową Jadwigi Śląskiej właśnie Krzyżaków. Ofiarował im w dzierżawę Ziemię Chełmińską, a na Ziemi Dobrzyńskiej osadził nasz rodzimy zakon rycerski - Braci Dobrzyńskich. Dzięki posiłkom cesarza Niemiec Fryderyka II Krzyżacy zaczęli szybko zajmować ziemie pogan. Tereny te wedle umowy zawartej z księciem miały automatycznie przechodzić pod jego władanie. Zakon miał tylko nadzorować tam proces chrystianizacji Prusów. Stało się jednak inaczej. Krzyżacy sfałszowali dokument i podsunęli go do podpisu papieżowi. Na jego mocy na zajętych terenach powstawało nowe, niezależne księstwo, formalnie tylko będące częścią Rzeszy Niemieckiej i jednocześnie lennem Mazowieckiego.

Podbój Prusów trwał do 1283 roku. Nie obyło się bez trudności. Plemiona pruskie choć rozbite i niezorganizowane stawiały długi czas opór. W 1260 r. wzniecili oni powstanie, które zakończyłoby się sukcesem i wyparciem Zakonu, gdyby nie szybka, militarna interwencja Cesarza Niemiec.

Krzyżacki podbój prowadzony był stosunkowo skromnymi siłami, przynosił jednak duże sukcesy dzięki świetnej organizacji, technice, jak i zręcznym zabiegom dyplomatycznym - pozyskano m.in. wielką pomoc militarną króla Czech Ottokara II dla wyprawy na Prusy Wschodnie w 1250 r. Na zajętych ziemiach Krzyżacy umacniali się budując z cegły potężne zamki, sprowadzając tam niemieckich osadników i organizując na wzór niemiecki nową administrację.

Mimo szybko rosnącej potęgi zakonnicy nie byli uważani w XIII wieku za zagrożenie dla polskich książąt. Zakon pomógł nawet w tym okresie w walce z mongolskimi najeźdźcami biorąc udział w bitwie pod Legnicą w 1241 roku po stronie piastowskiego księcia Henryka Pobożnego.

Sytuacja uległa zmianie na początku kolejnego wieku. Kończyła się wówczas era rozbicia dzielnicowego i rozpoczynała walka o polską koronę. Pierwszym, któremu udało się uzyskać tytuł króla Polski był Wacław II z rodu Przemyślidów. Konkurował z nim popierany przez papiestwo i króla węgierskiego Władysław Łokietek.

Wacław II umarł w 1305 roku. Władzę po nim objął jego syn Wacław III. Nowy władca zawarł umowę z margrabiami brandenburskimi - w zamian za Miśnię i Łużyce przekazał im prawa do Pomorza Gdańskiego. Wacław III umarł niedługo po tym, zamordowany 4 VIII 1306 roku w Ołomuńcu. Nowym władcą Polski, choć jeszcze nie koronowanym został wreszcie Władysław Łokietek. Wybór na namiestników Pomorza bogatego rodu Święców okazał się dla niego niefortunny - przekupni możni potwierdzili prawa do regionu Waldemarowi, księciu brandenburskiemu. Ten w 1308 roku zorganizował wyprawę wojenną, by przejąć pełnię władzy nad regionem spod rąk ludzi wiernych Łokietkowi urzędujących w Gdańsku. Łokietek chcąc zapobiec utracie terytorium nie miał możliwości zmobilizowania dostatecznie dużej armii, by wypędzić najeźdźców. Próbując uratować prowincję najął Krzyżaków. Z początku wszystko przebiegało dla niego pomyślnie - wojska komtura Guntera von Schwarzburga szybko zmusiły Brandenburczyków do odwrotu. Jednak wkrótce potem Krzyżacy odwrócili się od Polaków - pod pretekstem nie otrzymania zapłaty za swą pomoc zaczęli zajmować Pomorze na własny rachunek. Dnia 13 X 1308 roku dokonali oni rzezi na polskich mieszczanach i załodze grodu w Gdańsku. Do kwietnia 1309 roku Krzyżacy opanowali całe Pomorze. Następnie przedstawili Łokietkowi propozycję wykupu ziem. Cenę podali jednak specjalnie tak wysoką, by przekraczała ona możliwości płatnicze księcia. Ten jednak odmówił. Krzyżacy by stworzyć prawne podstawy do panowania na zagrabionych ziemiach wykupili od Brandenburczyków ich wątpliwe zresztą prawa do Pomorza. Zaproponowano równocześnie i Łokietkowi chęć wykupu od niego praw do ziem. Oburzony książę krakowski nie przystał na tą propozycję.

Władysław Łokietek skierował sprawę do sądu papieskiego. Po procesie w Innowrocławiu na przełomie lat 1320 i 1321 orzeknięto, że Zakon bezprawnie zagarnął ziemie, nakazano mu ich zwrot i wypłatę Łokietkowi ogromnej kwoty 30 000 grzywien odszkodowania. Krzyżacy nie zamierzali podporządkować się wyrokowi. Wnieśli do papieża apelację przez co z przyczyn czysto formalnych wykonanie wyroku zawieszono.

Zniecierpliwiony książę nie widząc szans na zwycięstwo na drodze prawnej rozpoczął przygotowania do wojny. W roku 1325 sprzymierzył się z Litwą. Przymierze poparto ślubem córki władcy Litwy Giedymina z synem Władysława, Kazimierzem. Wartość militarna sojuszu była niewielka. Dla Krzyżaków stanowiło to świetny pretekst do podważenia autorytetu Polski na arenie międzynarodowej. Sojusz chrześcijańskiego władcy z pogańską Litwą został potępiony przez papieża, a nawet przez zięcia Łokietka, Karola Roberta - króla Węgier. Ten odmówił pomocy militarnej w razie konfliktu z Zakonem. Sytuację tą wykorzystał dziedzic korony czeskiej - Jan Luksemburczyk, który rościł sobie pretensje do korony polskiej. Planował on zabór ziem polskich wespół z Krzyżakami.

Pretekstem do wybuchu wojny była wyprawa Łokietka w 1327 roku, a celem podporządkowanie sobie ziem księcia płockiego Wacława. Krzyżacy i Luksemburczyk stanęli w obronie napadniętego księcia. Wojska Kazimierza zmuszone zostały do wycofania się z prowincji. Jan Luksemburczyk wykorzystał zamieszanie do zhołdowania sobie bez przeszkód księstw śląskich, które od tego czasu wchodziły w skład Królestwa Czeskiego. Władcy Czech udało się też zająć Ziemię Dobrzyńską, którą wkrótce oddał swym sojusznikom - Krzyżakom. Ci zaś wyprawili się na Kujawy, gdzie spalili wiele miast w tym Włocławek, Raciąż i Przedecz. Tylko brak koordynacji w działaniu wojsk obu sojuszników uchronił Polskę od klęski. W roku 1331 doszło do wielkiej bitwy pod Płowcami. Kronikarze nadają jej wielkie znaczenie dla Polaków - po raz pierwszy bowiem powstrzymano uważane dotąd za niezwyciężone wojska krzyżackie. Bitwy tej Łokietek jednak nie wygrał - uważa się ją za nierozstrzygniętą, a Zakon nie zaprzestał ataków na polskie ziemie. W kolejnym roku podjęli oni wielką wyprawę zbrojną na Kujawy pod wodzą Ottona von Luterberga. Po dwutygodniowym oblężeniu padła 21 kwietnia twierdza Brześć, niedługo po tym opanowano resztę prowincji. Dla Władysława była to dotkliwa strata. Kujawy były dziedzicznymi ziemiami jego ojca Kazimierza I Kujawskiego. Dla Krzyżaków oznaczało to dojście do szczytu potęgi. Na początku 1333 roku Władysław Łokietek zmarł. Władzę po nim przejął syn, Kazimierz zwany później Wielkim.

Nowy król był w pełni świadomy, że na drodze militarnej nie rozwiąże problemu z Zakonem. Nie brakowało mu co prawda sojuszników, głównym były silne Węgry. Ich władca Robert miał za żonę siostrę Kazimierza - Elżbietę. Robert nie ukrywał jednak, że militarnie nie wsparłby Polaków w trakcie potencjalnej wojny z Krzyżakami. Zamiast tego przyjazny władca wystąpił w roli mediatora między zwaśnionymi stronami. Dzięki niemu przedłużono rozejm i rozpoczęto rozmowy pokojowe. W 1335 roku w Wyszechradzie na Węgrzech spotkali się przedstawiciele Zakonu, Karol Robert, Kazimierz Wielki i Jan Luksemburski. Ten ostatni zrzekł się na mocy prowadzonych rozmów praw do korony polskiej za cenę 20 tyś. kop praskich, żądając jednocześnie od Kazimierza zrzeczenia się praw do Śląska. Podczas zjazdu Karol Robert i Jan Luksemburski orzekli wspólnie wyrok, na mocy którego Krzyżacy mieli zwrócić Polsce Ziemię Kujawską, kosztem zrzeczenia się przez Kazimierza praw do Pomorza Gdańskiego i Ziemi Chełmińskiej. Polski władca nie chciał na to przystać, zwłaszcza ze względu na wagę ekonomiczną i strategiczną Pomorza. Z tego powodu ponownie wytoczono Krzyżakom proces. Toczył się on w Warszawie pod przewodnictwem legata papieskiego Gelharda de Carceribus. Od lutego do września 1338 roku przesłuchano 126 świadków. Wydany na podstawie ich zeznań wyrok był znów korzystny dla Polaków. Trybunał skazał Krzyżaków na zwrot zagrabionego Pomorza oraz Ziemi Chełmińskiej i zapłacenie sporego odszkodowania. Zakon, który już na początku kwestionował kompetencje sądu i tym razem nie zamierzał podporządkować się jego postanowieniom. Wielki Mistrz Krzyżacki złożył kolejną apelację do Stolicy Apostolskiej. Papież uznał rację Krzyżaków i nie zatwierdził wyroku warszawskiego "z powodu ujawnionych poważnych braków", jednocześnie powołując nową, złożoną z biskupów komisję mającą zakończyć trwający spór. Pełne poparcie dla polskich roszczeń wobec Zakonu zadeklarował na II zjeździe Wyszechradzkim w 1339 roku Karol Robert. W zamian za to Kazimierz obiecał, że w przypadku bezpotomnej śmierci władzę po nim przejmie syn Karola, Ludwik.

Wsparcie Węgier polski władca mógł wykorzystać do zbrojnej rozprawy z Zakonem. Do wojny jednak nie doszło. Powodem było zaangażowanie Kazimierza w sprawy Rusi Halickiej. Tamtejszy władca, książę Jerzy II został zamordowany. Kazimierz był jego bezpośrednim następcą i od wiosny 1340 roku aż do 1351 roku wspierany przez Węgrów toczył z Litwą wojny o władzę na tych terenach.

Kilkuletnie walki jakie wybuchły w 1341 roku między Polską, a Czechami dodatkowo wiązały znaczne siły polskie. W takiej sytuacji głupotą byłoby wypowiadanie wojny Zakonowi. Kazimierz naciskany przez papieża zgodził się zawrzeć "pokój wieczysty". Układ zawarto w Kaliszu w lipcu 1343 roku. Na jego mocy Krzyżacy zachowywali Ziemię ChełmińskąPomorze Gdańskie jako "wieczystą jałmużnę", oddawali zaś Polsce KujawyZiemię Dobrzyńską. Pokój ten zatwierdzony przez Papieża kończył najwcześniejszy okres zmagań Polski z Zakonem Krzyżackim.

W pozostałych latach panowania Kazimierz nie prowadzi żadnych sporów z Krzyżakami. W 1348 roku zawiera ostateczny traktat pokojowy z Czechami, mocą którego potwierdza przynależność Śląska do Korony Czeskiej. Rok 1351 przyniósł zwycięstwo nad Litwą i przyłączenie znacznej części Rusi Halickiej do Polski. Ostatnim bardzo ważnym posunięciem w polityce Kazimierza jest traktat sukcesyjny zawarty między nim, a Ludwikiem Węgierskim w 1355 r. Reszta rządów upłynęła królowi polskiemu na próbach zawarcia sojuszu z Litwą i przeprowadzaniu w kraju szeregu reform wewnętrznych.

Po śmierci Kazimierza władzę w Polsce przejmuje wspomniany Ludwik Węgierski. Lata jego panowania to dalszy czas pokoju z Zakonem i koncentracji polityki zagranicznej na wschodzie. Krzyżacy w tym czasie zajęci byli wojnami z pogańską Litwą, co również oddalało potencjalny konflikt z Królestwem Polskim. Sytuacja gwałtownie odmieniła się w roku 1385 kiedy PolskaLitwa zawarły Unię w Krewie.

Warunki Unii były wybitnie niesprzyjające Zakonowi. Władca Litwy, wróg Krzyżaków obejmując tron Polski zobowiązywał się przyjąć chrzest i nawrócić Litwę na chrześcijaństwo. Uroczyście obiecał on także odzyskać utracone przez Polskę ziemie z Pomorzem na czele oraz przyłączyć do Polski ziemie Litwy i Rusi. Ostatni ze wspomnianych warunków wzbudził sprzeciw wielu bojarów litewskich. Podburzani przez Krzyżaków stanęli do walki przeciw Polsce. Na ich czele stanął ambitny książę Witold, brat Władysława Jagiełły. Do roku 1385 prowadził on z bratem wojnę korzystając przy tym z posiłków krzyżackich. Ostatecznie wyraził jednak zgodę na warunki Unii w zamian za obietnicę nadania mu godności namiestnika Litwy. Witold zamierzał utrzymać poprawne stosunki tak z Zakonem jak i z Polską, by skierować ekspansję na wschód, ku Rusi. Aby zapewnić sobie bezpieczeństwo na północy zawarł w 1398 roku układ, na mocy którego przekazywał pod władztwo Zakonu Żmudź, o którą od lat toczyły się walki między oboma państwami. Następnie zorganizował wielką wyprawę na Ruś, w której wspierały go wojska zarówno zakonne jak i polskie, która zakończyła się niepowodzeniem po klęsce nad rzeką Worsklą w sierpniu 1399. Przekreśliło to plany zdobycia Rusi przez Litwinów i skłoniło litewskiego księcia do próby ekspansji w kierunku północnym. Taki kierunek polityki sprzyjał Władysławowi Jagielle szykującemu się do zbrojnej rozprawy z Zakonem. W 1401 roku zawarł on z bratem Unię Wileńsko-Radomską, dzięki której Witold zyskiwał szersze kompetencje otrzymując dożywotni tytuł księcia Litwy. Pozwoliło to na kolejne zbliżenie obu państw i sojusz wojskowy, skierowany przeciw Zakonowi. Preludium do nadchodzącej wojny było anty krzyżackie powstanie na Żmudzi w 1402 roku, podburzone przez Witolda. W ramach odwetu Krzyżacy zaczęli najeżdżać ziemie litewskie. W obronie Litwinów stanęli Polacy wspierając ich swymi wojskami i składając skargę na Zakon w Kurii Papieskiej za atak wbrew swej misji chrześcijańskie państwo jakim od niedawna była Litwa. Wojna potępiona przez Papieża szybko zakończyła się. Pokój zawarto w Raciążu w 1404 roku. Na jego mocy jednak Żmudź wciąż pozostawała przy Zakonie. Nie ustały napięcia na granicach Zakonu z Polską i Litwą. W 1409 roku wybuchło kolejne znów inspirowane przez Witolda powstanie na Żmudzi. Jagiełło wówczas zdecydował się rozpocząć wreszcie działania wojenne. Dzięki wybiegowi dyplomatycznemu sprowokowano Krzyżaków do wypowiedzenia wojny. Określa się ją często mianem "wielkiej", trwała w latach 1409 - 1411, a jej kulminacyjnym momentem była bitwa pod Grunwaldem, gdzie doszło do największego zwycięstwa Polaków w dobie średniowiecza. Mimo spektakularnej klęski Zakonu wspieranego licznie przez rycerstwo zachodnie Jagiełło nie zniszczył potęgi Zakonu. Po nieudanym oblężeniu Malborka zarządził odwrót do Polski nie obsadzając nawet silnymi polskimi załogami zdobytych w trakcie ofensywy zamków. Pokój zawarty wToruniu w 1411 roku został wymuszony na Jagielle niepewną sytuacją polityczną Polski, ponieważ w obronie Zakonu stanęła koalicja władców z dynastii Luksemburskiej - Jana - ks. zgorzeleckiego, Wacława - króla Czech, a także króla Węgier - Zygmunta. Na mocy pokoju nie odzyskano ani Pomorza, ani Ziemi Chełmińskiej. Witold otrzymał za to pod swe władanie Żmudź, a zdruzgotany militarnie Zakon zmuszony był do zaprzestania ataków na Poskę i Litwę oraz wypłacił Polsce 100 000 kup groszy tytułem wykupu jeńców. Od tego czasu Krzyżacy stracili inicjatywę i przestawali stanowić prawdziwą potęgę, zwłaszcza na polu gospodarczym wskutek blokady wymiany handlowej prowadzonej przez Polskę i Litwę.

Kolejna wojna wybuchła w 1414 roku. Polacy chcący wykorzystać słabość militarną Zakonu ruszyli na pomorskie zamki. Wojnę tą nazwano "głodową", gdyż dysponujący wątłymi siłami Krzyżacy unikali walki w polu kryjąc się w murach swych twierdz. Tylko głód mógł ich skłonić do poddania się. Pod wpływem Papieża działania wojenne zostały przerwane jeszcze w tym samym roku. Kolejne nierozstrzygnięte wojny toczyły się w latach 1419 i 1422. Pokój zawarty między zwaśnionymi stronami w Melnie 27.IX.1422 r. nie przyniósł Polsce prawie żadnych korzyści terytorialnych poza niewielkimi, spornymi terenami granicznymi. Na mocy pokoju Krzyżacy oddalili po wsze czasy swe pretensje do terytorium Żmudzi.

W roku 1431, gdy zmarł WitoldKrzyżacy włączyli się do walki o władzę nad Litwą popierając jednego z pretendentów do tronu Wielkiego Księcia. Wskutek tego wybuchł spór z Polską, który przerodził się w otwartą wojnę. Polacy korzystający m.in. z pomocy czeskich Husytów zwyciężyli i zmusili Zakon do podpisania upokarzającego pokoju w Brześciu Kujawskim w XII 1435 r.

Dnia 6 II 1454 roku wybuchło w państwie zakonnym powstanie mieszczan wsparte przez króla Kazimierza Jagiellończyka. Rozpoczęła się tym samym wojna trzynastoletnia. Jagiellończyk stosując przeciw Zakonowi taktykę wojen podjazdowych początkowo przegrywał. Kłopotów przysporzyła mu szlachta odmawiając walki i żądając w zamian za zwołanie pospolitego ruszenia przywilejów. Dopiero, gdy król zagwarantował tzw. przywilej cerekwicki, pospolite ruszenie zebrało się. Poniosło jednak wielką klęskę w bitwie pod Chojnicami dnia 18.IX.1454 r. Do zwycięstwa przyczyniły się dopiero oddziały zaciężne, najmowane przez Jagiellończyka głównie za pieniądze mieszczan. Do ciekawszych epizodów należy bitwa na zalewie Wiślanym w 1463 roku. Było to pierwsze duże zwycięstwo floty polskiej.

Wojna zakończyła się kolejnym pokojem toruńskim w 1466 roku. Zakon oddał Pomorze, Ziemię Chełmińską i Michałowską oraz część Warmii łącznie ze stolicą Zakonu - Malborkiem. Prócz tego Wielki Mistrz zgodził się być lennikiem króla Polski i przeniósł swoją stolicę do Królewca.

Mimo to Zakon wciąż raz na jakiś czas organizował łupieżcze wyprawy na tereny Warmii i Mazur, jednak bez większych rezultatów. Na skutek koneksji rodzinnych oraz dla zachowania pokoju wewnętrznego ostatni Wielki Mistrz Zakonu Albrecht Hohenzollern przeszedł na luteranizm, co ostatecznie położyło kres istnieniu państwa zakonnego. Państwo zarządzane przez Albrechta wciąż będące dość dużą siłą militarną znalazło się w próżni politycznej. Wykorzystał to aktualny Król Polski Zygmunt Stary zmuszając Albrechta do hołdu lennego w 1525 r. Oznaczało to praktyczny koniec istnienia państwa zakonnego, które przysporzyło tyle kłopotów Polsce.