Lament - analiza i interpretacja
„Lament” Tadeusza Różewicza jest wierszem wolnym. Charakteryzuje go brak rymów, wersy mają różną długość, składnia jest zbliżona do mowy potocznej. Kompozycja układa się w trzy wyraźne części.
Utwór rozpoczyna się od inwokacji kierowanej do szerokiego audytorium („kapłani, nauczyciele, sędziowie…”), co nadaje utworowi charakter spowiedzi lub mowy obrończej. Zdania są krótkie, rozkazujące („Wysłuchajcie mnie”), co buduje napięcie.
W części środkowej dominuje autocharakterystyka. Podmiot liryczny w kolejnych dwóch strofach opisuje siebie, jako osobę dojrzałą. Twierdzi, że nie jest młody i zaznacza, że jego młodzieńcze cechy fizyczne są mylące („tkliwa biel szyi”, „śmiech cherubiński”). W czwartej strofie zostaje zbudowany kontrast, ponieważ podmiot liryczny chwilę wcześniej twierdził: „nie jestem młody”, po czym twierdzi: „mam lat dwadzieścia”. Szybko okazuje się, o jaki wiek chodzi, ponieważ chwilę później nazywa się mordercą i narzędziem w rękach kata, opisując zbrodnie, których się dopuścił. Mowa tu zatem nie o wieku fizycznym, a emocjonalnym.
Traumatyczne przeżycia wojenne zabrały podmiotowi lirycznemu czas młodości. Sześć lat wojny odarło go z radości życia. Mówi, że został okaleczony, przez co nie jest w stanie dostrzec piękna świata w żadnym wymiarze, łącznie z utratą wiary. Pod względem kompozycji zamyka to utwór klamrą: na początku wezwanie do wysłuchania, na końcu wyznanie niewiary.
