Monolog dla Kasandry - analiza i interpretacja
Wiersz „Monolog dla Kasandry” Wisławy Szymborskiej (tytuł bywa skracany do „Monolog Kasandry”) składa się z 6 nieregularnych strof o różnej ilości nieregularnych wersów, pisanych wierszem wolnym i białym. Rytm budują powtórzenia („A to jest moje…”, „To ja, Kasandra”), wyliczenia i krótkie, urywane zdania. Na początku i końcu pojawia się klamra kompozycyjna: wskazywanie „moich” rzeczy (miasto, laska, rupiecie), co łączy utwór w całość.
Kasandra mówi po spełnieniu się swoich proroctw. To gorzki bilans: miała rację, ale nikt jej nie wierzył. Jej tryumf („wyszło na moje”) jest tragiczny, bo potwierdzenie prawdy oznacza zagładę miasta („moje miasto pod popiołem”). Mówi o sobie jako o kimś, kto kochał ludzi „z wysoka. Sponad życia. Z przyszłości”, a więc z perspektywy wiedzy o ich śmierci. Świadomość przyszłości odebrała jej możliwość bycia z innymi naprawdę. W puencie okazuje się, że wygrana w sporze o racje nie ma znaczenia („Tylko że z tego nie wynika nic”). Prawda bez zrozumienia i zaufania nie ma mocy ocalającej.
