Roksana Jędrzejewska-Wróbel

Stan splątania - streszczenie szczegółowe

WPROWADZENIE 

„Stan splątania” otwiera cytat inspirowany „Stowarzyszeniem Umarłych Poetów” i myślą Henry’ego Davida Thoreau. Już na wstępie zostaje wyraźnie zaznaczony główny problem powieści: życie można przeżywać świadomie albo jedynie je odtwarzać, podporządkowując się schematom, normom i oczekiwaniom. Autor zestawia pragnienie autentyczności z codziennym funkcjonowaniem w systemach, które tę autentyczność tłumią. 

Pierwsze sceny szkolne pokazują instytucję jako przestrzeń pozorów. Przerwa międzylekcyjna pełna jest hałasu i samotności, a hasło „Moja szkoła – moja pasja” brzmi ironicznie. Konflikt wokół makijażu Sary ujawnia automatyzm i bezduszność władzy szkolnej. Robert, obserwator zdarzenia, wewnętrznie się waha, co zapowiada jego późniejsze znaczenie dla wymowy utworu. 

Godzina wychowawcza odsłania frustrację uczniów, którzy czują, że liczą się wyłącznie oceny i punkty. W tym kontekście pojawia się program wolontariatu w domu seniora „Zaciszna Przystań”, który początkowo wydaje się kolejnym obowiązkiem, lecz w rzeczywistości staje się impulsem do przemiany. 

CZĘŚĆ I – UŚPIENI 

Rozdział 1: Klucz 

Poranki bohaterów ukazują ich wewnętrzne wyczerpanie. Miłosz nie chce wstawać, bo rzeczywistość go przytłacza, a matka, choć sama pełna lęku, nie potrafi tego nazwać. Bertram, pensjonariusz domu seniora, zmaga się z własną kruchością, ale wstaje z łóżka dzięki nadziei na zmianę. 

Maria obsesyjnie dba o zdrowie i formę, lecz presja prowadzi ją do fizycznego kryzysu. Jarmina buntuje się drobnym gestem wylania owsianki, by choć na moment odzyskać poczucie wpływu. Lena, jadąc do szkoły z matką, odczuwa zmęczenie i bezsens codziennego schematu, dlatego ukrywa się przed wejściem do budynku. Elodia wierzy, że udawana radość może stać się prawdziwa, choć w istocie czuje samotność. 

Rozdział 2: Brama 

Miłosz, Maria i Lena przyjeżdżają do domu seniora „Zaciszna Przystań”. Już przekroczenie bramy wywołuje w nich dezorientację. Dyrektorka i pan Mariusz traktują wolontariuszy zadaniowo, skupiając się na organizacji i wizerunku placówki. 

Wnętrze ośrodka sprawia wrażenie eleganckiego, ale sztucznego. Pensjonariusze siedzą biernie przed telewizorem, reagując mechanicznie. Jedna z kobiet czyta książkę „Teleogłupianie”, co kontrastuje z powszechną biernością. Młodzi czują zakłopotanie, lęk i dystans. Po wyjściu rozmawiają o swoich dziadkach i wracają pieszo, próbując oswoić wrażenia. 

Rozdział 3: Szlaban 

Po wizycie pojawia się opór. Lena nie chce wracać do domu seniora, matka próbuje ją przekonać. Maria rezygnuje z wolontariatu, proponując inną formę pomocy, ale ojciec nie chce poświęcać czasu. Miłosz, spacerując po osiedlu, uświadamia sobie własną niezdolność do buntu. 

Spotkanie Miłosza i Leny przy osiedlowym szlabanie ma charakter symboliczny. Oboje stoją w milczeniu, patrząc w stronę lasu i domu seniora, jakby wahali się przed przekroczeniem granicy między znanym światem a tym, co niewygodne i prawdziwe. 

Rozdział 4: Przejście 

Noc przynosi bezsenność i refleksję. Jarmina wspomina młodość i swoich studentów. Elodia zmaga się z technologicznym łóżkiem i wstydem, że mogła przestraszyć młodych. Bertram cieszy się, że ktoś wreszcie go zauważył. 

Miłosz rozmyśla o sensie pomagania innym i o tym, że życie nie powinno być przeliczane na punkty. Maria ucieka w estetyczne obrazy, by nie myśleć o starości i brzydocie. Lena przykrywa śpiącą matkę i czuje się emocjonalnie starsza, niż powinna. 

Rozdział 5: Pajęczyna 

Podczas kolejnej wizyty młodzi pomagają rozdawać leki. Miłosz odkrywa, że jedna ze staruszek ukrywa tabletki, co staje się ich wspólną tajemnicą. Gdy zostają sami z pensjonariuszami, czują strach i niezręczność. 

Elodia opowiada o sobie i o darumie, lalce, która zawsze wraca do pionu. Jarmina mówi wprost o wykluczeniu ludzi starych, uznanych za nieproduktywnych. Do rozmowy dołącza Bertram. W ciszy między wszystkimi rodzi się nić porozumienia. Miłosz uświadamia sobie, że właśnie zaczyna się proces prawdziwego „splątania” losów młodych i starych. 

CZĘŚĆ II – SPOTKANIE 

Rozdział 6: Drabina 

Szkolny apel, podczas którego nagradzani są najlepsi uczniowie, ukazuje hierarchiczność i bezwzględność systemu. Maria, mimo najwyższej średniej, zostaje publicznie upokorzona z powodu stroju. Sytuacja pokazuje, że posłuszeństwo wobec reguł jest ważniejsze niż osiągnięcia. Po apelu Maria w toalecie rani sobie nadgarstek, próbując poradzić sobie z napięciem. Obecność Leny, choć milcząca, daje jej poczucie wsparcia. 

Miłosz coraz wyraźniej buntuje się wewnętrznie przeciw „wyścigowi szczurów” i nadmiarowi zajęć. Dorośli pozostają nieobecni emocjonalnie, skupieni na własnych sprawach i wygodzie. 

Rozdział 7: Przęsło 

Maria, Lena i Miłosz spotykają się na osiedlowym placu zabaw, gdzie po raz pierwszy czują się naprawdę razem. Rozmowa przychodzi im naturalnie, nawet Lenie, która zwykle wybiera samotność. Maria wspomina zmarłego brata i presję, by dorównać jego idealnemu obrazowi. 

Równolegle Elodia, Jarmina i Bertram rozmawiają o starości i swojej niewidzialności. Mają dość przymusowej telewizji i nadopiekuńczości personelu. Decydują się na drobną ucieczkę na balkon, by spojrzeć na księżyc, co staje się symbolicznym gestem wolności. 

Rozdział 8: Okno 

Podczas kolejnej wizyty młodzi przychodzą zbyt wcześnie i zaglądają do pokoi przez okna. Jarmina zaprasza ich do środka, łamiąc reguły ośrodka. Opowiada o swojej młodości i pracy naukowej, ujawniając, że kiedyś badała szczęście. 

Rozmowa przy podwieczorku sprawia, że młodzi czują się autentycznie wysłuchani. Staruszkowie interesują się nimi nie jako „projektami”, lecz jako ludźmi. Relacja nabiera głębi, a bariery pokoleniowe zaczynają znikać. 

Rozdział 9: Pomost 

Wizyty w domu seniora stają się regularne. Bertram uczy Miłosza gry na saksofonie, co daje chłopcu poczucie wolności i radości. Jarmina zauważa jednak, że młodzi są samotni i zmęczeni, pozbawieni buntu właściwego ich wiekowi. 

Zbliża się Wigilia, która uwypukla kontrast między świątecznymi dekoracjami a emocjonalną pustką wielu bohaterów. 

Rozdział 10: Magia świąt 

Wigilia w „Zacisznej Przystani” jest pełna chaosu i rozczarowań. Równolegle młodzi przeżywają samotne lub powierzchowne święta w domach. W nocy Maria, Lena i Miłosz spotykają się i decydują się pójść do domu seniora. 

Wspólne rozmowy, drobne prezenty i muzyka Bertrama tworzą prawdziwą wspólnotę. Pojawia się obietnica spaceru poza bramę, czyli przekroczenia granicy narzuconej starości. 

CZĘŚĆ III – PRZEBUDZENIE 

Rozdział 11: Testy 

Dzień egzaminu ósmoklasisty staje się dla bohaterów nie tylko sprawdzianem wiedzy, lecz przede wszystkim próbą odporności psychicznej i umiejętności radzenia sobie ze stresem. Napięcie związane z egzaminem unaocznia, jak ogromne oczekiwania są nakładane na młodych ludzi i jak mało miejsca pozostaje na ich emocje. Kulminacją tego napięcia jest sytuacja Leny, która tuż przed wejściem na salę egzaminacyjną odkrywa, że zgubiła legitymację. Dziewczyna wpada w panikę, czując, że cały jej wysiłek i przyszłość mogą zostać przekreślone przez drobny błąd. 

W tej sytuacji Maria, dotąd raczej skupiona na własnych problemach, zdecydowanie staje w obronie Leny, sprzeciwiając się nauczycielce i procedurom. To ważny moment przełamania bierności i podporządkowania zasadom. Ostatecznie dyrektor potwierdza tożsamość dziewczyny i Lena może przystąpić do egzaminu. 

Podczas pisania testu Lena zmaga się z drżeniem rąk i narastającym lękiem, ale stopniowo odzyskuje kontrolę. Przypomina sobie nocne przejście przez las, które wcześniej wydawało się niemożliwe do udźwignięcia. To doświadczenie staje się dla niej punktem odniesienia: skoro wtedy potrafiła przezwyciężyć strach, potrafi to zrobić także teraz. Egzamin symbolicznie zamyka etap dziecięcego podporządkowania i otwiera drogę do większej samodzielności. 

Rozdział 12: Spacer 

Po okresie przerwy spowodowanej egzaminami młodzi wracają do „Zacisznej Przystani”. Ich powrót ma znaczenie nie tylko emocjonalne, ale też symboliczne: dotrzymują obietnicy, którą wcześniej złożyli pensjonariuszom. Zabierają Jarminę, Elodię i Bertrama na spacer poza teren ośrodka, przekraczając granicę wyznaczoną przez bramę, regulaminy i lęk. 

Wyjście na zewnątrz wywołuje u staruszków mieszaninę radości i niepewności. Każdy krok poza znaną przestrzenią domu opieki jest aktem odwagi. Dla seniorów spacer oznacza odzyskanie podmiotowości, poczucia, że nadal mogą decydować o sobie i doświadczać świata bez pośrednictwa instytucji. 

Dla młodych jest to z kolei konfrontacja z odpowiedzialnością. Uświadamiają sobie, że ich decyzje mają realne konsekwencje, a troska o innych wymaga uważności i dojrzałości. Spacer staje się więc wspólnym doświadczeniem przejścia, w którym obie grupy uczą się siebie nawzajem. 

Rozdział 13: Spotkanie 

Spacer prowadzi na osiedle, na którym mieszka Maria. Przestrzeń ta, zaprojektowana jako bezpieczna i zamknięta enklawa dla ludzi młodych i sprawnych, kontrastuje z obecnością staruszków. Dochodzi do spotkania z rodzicami Marii, które szybko ujawnia różnice w postrzeganiu świata. 

Rodzice reagują niepokojem i próbą kontroli sytuacji. W ich wypowiedziach pobrzmiewa lęk przed zagrożeniami, przekonanie, że świat jest miejscem wymagającym stałego nadzoru i zabezpieczeń. Jarmina i Elodia odpowiadają spokojnie, mówiąc o tym, że nie da się wszystkiego przewidzieć ani przed wszystkim ochronić, a jedyne, co pozostaje, to umiejętność wybaczania sobie błędów i akceptowania niepewności. 

Te słowa wyraźnie destabilizują pewność rodziców Marii. Po raz pierwszy zostają skonfrontowani z myślą, że ich kontrola nie gwarantuje bezpieczeństwa, a nadmierna ochrona może prowadzić do emocjonalnej pustki. Dla Marii to moment, w którym widzi swoich rodziców jako ludzi zagubionych, niewszechwiedzących. 

Rozdział 14: Uczta 

Wspólny obiad, przygotowany przez Elodię, staje się kulminacyjnym momentem spotkania. Prostota posiłku i brak hierarchii przy stole tworzą atmosferę równości i bliskości. Każdy ma swoje zadanie, a role społeczne ulegają chwilowemu zawieszeniu. 

W trakcie rozmów rodzice stopniowo się otwierają. Przyznają, że są zmęczeni życiem w ciągłym pośpiechu, presją sukcesu i strachem przed porażką. Obiad przypomina im wspólnotę, której dawno nie doświadczyli – relację opartą nie na funkcjach i obowiązkach, lecz na obecności i rozmowie. 

Sielankową atmosferę przerywa interwencja policji wezwana przez dyrekcję domu seniora. Władza instytucjonalna brutalnie wkracza w przestrzeń prywatną i wspólnotową, przypominając, że przekraczanie granic ustalonego porządku nie pozostaje bez konsekwencji. 

Rozdział 15: Wstyd 

Po wydarzeniach związanych z interwencją policji bohaterowie mierzą się z poczuciem upokorzenia. Rodzice Marii kłócą się, próbując zrzucić z siebie odpowiedzialność i wstyd. Miłosz otrzymuje zakaz dalszych wizyt w domu seniora, co pokazuje, że dorośli reagują lękiem i próbą zamknięcia problemu, zamiast rozmową. 

Jarmina szczególnie dotkliwie odczuwa sposób, w jaki została potraktowana. Interwencja uświadamia jej, że w oczach systemu jest kimś pozbawionym pełni praw i godności. Mimo to w bohaterach pozostaje przekonanie, że to, czego doświadczyli – wspólnota, bliskość, wzajemna troska – było autentyczne i nie da się tego unieważnić ani zakazami, ani wstydem. 

CZĘŚĆ III kończy się więc nie cofnięciem, lecz wewnętrznym przebudzeniem: bohaterowie wiedzą już, że możliwe jest inne życie niż to narzucone przez instytucje i schematy. 

CZĘŚĆ IV – REWOLUCJA 

Rozdział 16: Apel 

Poniedziałkowy poranek w szkole przebiega pozornie normalnie. Rodzice zachowują się tak, jakby weekendowe wydarzenia nie miały miejsca, a dzieci przychodzą do szkoły bez rozmów i kontaktu ze sobą. Maria ma świadomość, że ten powrót do „normalności” jest fałszywy i bolesny, bo oznacza wyparcie tego, co naprawdę ważne. 

Podczas apelu dyrektor ogłasza, że Robert, uczeń klasy VIII B, popełnił samobójstwo. Informacja spada na uczniów jak szok. Cisza, która zapada, obnaża skalę niedopowiedzeń, samotności i braku realnej troski w szkolnej wspólnocie. Dorośli nie potrafią zrozumieć, jak mogło dojść do takiej tragedii, co ujawnia ich oderwanie od emocjonalnego świata młodych ludzi. 

Rodzice próbują rozmawiać z dziećmi, ale ich pytania są spóźnione i powierzchowne. Mama Marii pociesza się myślą o terapii córki, nie dostrzegając, że problem jest systemowy, a nie jednostkowy. 

Rozdział 17: Decyzja 

Maria, Lena i Miłosz spotykają się po szkole, nie potrafiąc wrócić do zwykłego rytmu życia. Decydują się pójść do „Zacisznej Przystani”, bo tylko tam czują, że mogą być sobą. Zostają przyjęci życzliwie, ale szybko dowiadują się, że sytuacja pensjonariuszy uległa pogorszeniu. 

Bertram po informacji o ubezwłasnowolnieniu przez syna zamknął się w sobie, a Jarmina po interwencji policji przestała wychodzić z pokoju. Maria rozmawia z Jarminą o śmierci Roberta i o własnym bracie. Po raz pierwszy otwarcie wypowiada żal i poczucie winy, że nikt nie zareagował na czas. 

Dyrektorka domu seniora ujawnia plany przeniesienia obecnych pensjonariuszy do innej placówki, aby zrobić miejsce bogatszym niemieckim seniorom. Ludzie zostają sprowadzeni do ekonomicznej kalkulacji. W zamian za milczenie dzieci mają pomóc przy obsłudze nowych mieszkańców. 

Rozdział 18: Bunt 

Młodzi decydują się nie iść do szkoły. Śmierć Roberta i plany dyrektorki sprawiają, że nie są już w stanie udawać, że nic się nie dzieje. Tata Marii również zaczyna pękać. Siedzi w samochodzie na firmowym parkingu i nie potrafi wysiąść, odrzucając telefony z pracy. 

Dzieci biegną do „Zacisznej Przystani” i informują pensjonariuszy o planach ich przeniesienia. Początkowo staruszkowie są obojętni, zmęczeni walką i przyzwyczajeni do braku wpływu. Młodzi jednak nie ustępują. Gdy infoarmacja dociera do wszystkich mieszkańców, w czasie śniadania wybucha protest. 

Pensjonariusze zaczynają hałasować, skandować hasła o prawie do decydowania o sobie. Dom opieki, dotąd cichy i podporządkowany, zamienia się w przestrzeń sprzeciwu. Pan Mariusz grozi policją, ale traci kontrolę nad sytuacją. 

Rozdział 19: Ucieczka 

Protest przenosi się do holu. Personel zostaje uwięziony, a dyrektorka utknęła w korku. Do ośrodka przyjeżdżają media, a kulisy planów dyrekcji wychodzą na jaw. 

Gdy dyrektorka w końcu się pojawia, sytuacja wymyka się spod kontroli. Pensjonariusze otwarcie mówią, że nie chcą tu już mieszkać. Elodia, Jarmina i Bertram decydują się odejść razem z dziećmi. 

Pod dom podjeżdża ojciec Marii. Widok staruszków i dzieci zaskakuje go, ale zgadza się ich zabrać. To moment, w którym również on przekracza granicę dotychczasowego życia. 

Rozdział 20: Wiatr 

Podróż bez planu staje się doświadczeniem wolności. Bohaterowie wystawiają głowy przez szyberdach, śmieją się, mówią o rzeczach, których nigdy wcześniej nie wypowiadali. Tata Marii przyznaje, że złożył wypowiedzenie. 

Jarmina wyznaje, że potrafi chodzić, a wózek był jej formą buntu przeciw systemowi. Rozmowy o pierwszych razach i niespełnionych marzeniach zacieśniają więzi. Grupa dociera nad morze, do miejsca, gdzie kończą się drogi i zaczyna otwarta przestrzeń. 

CZĘŚĆ V – WOLNOŚĆ 

Rozdział 21: Dom 

Bohaterowie idą na plażę. Staruszkowie reagują wzruszeniem, Lena odnajduje bursztyn, a Maria zaczyna rysować na piasku. Zmiana, jaka zaszła w młodych przez ostatnie miesiące, staje się widoczna. 

Docierają do dawnego domu Bertrama, który wygląda na opuszczony. Wspomnienia o budowie domu z synem kontrastują z teraźniejszością. Gdy próbują wejść, okazuje się, że zamek został wymieniony, a dom sprzedany. Przeszłość jest nieodwracalnie utracona. 

Rozdział 22: Las 

Brak zasięgu i zagubienie w terenie zmuszają bohaterów do zatrzymania się. Bertram przeżywa załamanie. Elodia i Jarmina tłumaczą dzieciom, że czasem jedyne, co można zrobić, to po prostu być z kimś. Rozpalają ognisko. Jarmina przyznaje się do drobnych kradzieży, sprawdzając, czy starzy ludzie są jeszcze zauważani. Ogień staje się centrum wspólnoty i symbolem życia. 

Rozdział 23: Powrót 

Bertram kładzie się przy ognisku i oznajmia, że nie chce wracać. Mówi wprost o chęci odejścia. Dzieci i ojciec Marii są wstrząśnięci, ale Elodia i Jarmina zachowują spokój. 

Śmierć Bertrama odbywa się bez dramatyzmu, w obecności innych, przy muzyce i śpiewie. Miłosz gra na saksofonie. Świt zastaje ich przy dogasającym ognisku. 

Rozdział 24: Spirala 

Granica między wizją a rzeczywistością zaciera się. Dzieci widzą zmarłych bliskich, a Elodia i Jarmina żegnają się z nimi, mówiąc, że młodzi mają już siebie. Skok z klifu okazuje się snem lub symbolem odejścia. 

Po przebudzeniu staruszek nie ma. Pozostaje lalka Elodii. Bohaterowie przyjmują myśl, że kobiety pochowały Bertrama i odeszły własną drogą. 

Rozdział 25: Oddech 

Na komisariacie policjant mówi o „stanie splątania” jako zaburzeniu świadomości. Miłosz proponuje inną definicję: stan, w którym elementy, nawet rozdzielone, nadal tworzą całość

Historia kończy się obrazem wolności, ciągłości więzi i otwarcia na życie, które nie da się zamknąć w procedurach ani instytucjach. 

Potrzebujesz pomocy?

Współczesność (Język polski)

Teksty dostarczone przez Interia.pl. © Copyright by Interia.pl Sp. z o.o.

Opracowania lektur zostały przygotowane przez nauczycieli i specjalistów.

Materiały są opracowane z najwyższą starannością pod kątem przygotowania uczniów do egzaminów.

Zgodnie z regulaminem serwisu www.bryk.pl, rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną i wykorzystywanie materiału w inny sposób niż dla celów własnej edukacji bez zgody autora podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.

Prywatność. Polityka prywatności. Ustawienia preferencji. Copyright: INTERIA.PL 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone.