Co to jest?

Czasy rewolucji seksualnej już dawno za nami; teraz pora na coming-out - coraz więcej jest wokół nas osób otwarcie mówiących o swojej orientacji homoseksualnej. Coraz więcej - a przynajmniej tak nam się wydaje. Geje i lesbijki powoli dojrzewają do wychodzenia z cienia. Pytanie, czy polskie społeczeństwo jest na to gotowe? Co wiemy o homoseksualistach i ile z tych informacji jest prawdziwych?

Homoseksualizm (definicja wg A. Jaczewskiego) to zjawisko psychiczne, polegające na odczuwaniu pociągu płciowego w kierunku osób własnej płci. "Odczuwanie pociągu płciowego", czyli dążenie do intymnego związku uczuciowego z osobą tej samej płci oraz odczuwanie pożądania seksualnego wobec osób tej samej płci.

Kobiety homoseksualne nazywane są lesbijkami, natomiast mężczyźni homoseksualni gejami.

Według różnych badań, odsetek osób homoseksualnych w różnych społeczeństwach jest podobny. Jakkolwiek orientację homoseksualną ujawnia 3-5% społeczeństwa (w Polsce to około 2 milionów osób), to kontakty homoseksualne okresowe czy jednorazowe, podejmowane z ciekawości, bądź jako forma zastępcza uprawia większa część ludności. Z badań przeprowadzonych w latach 70. wynika, że 1/3 populacji miała kontakty homoseksualne. Badania przeprowadzone wśród studentów Uniwersytetu Columbia w USA (Alzate, 1989) wykazały, że kontakty homoseksualne miało 19,4% studentów oraz 8,2% studentek.

Od wieków duże kontrowersje budzi debata nad przyczynami homoseksualizmu. Można wyróżnić dwa jej nurty:

  1. Teoria biologiczna - tożsamość homoseksualna jest, podobnie jak orientacje hetero- i biseksualna, determinowana biologicznie, genetycznie.
  2. Teoria psychoanalityczna - tożsamość homoseksualna jest modna, a jej przyczyną jest "nie wyleczony uraz z dzieciństwa, prowadzący do pomylenia płci".

Oba stronnictwa nie zaprzeczają występowaniu zachowań homoseksualnych na przestrzeni dziejów, autentyczności starożytnych rękopisów i malowideł, przedstawiających kontakty homoseksualne.

Ważną wskazówka prowadzącą do rozwiązania sporu byłaby odpowiedź na pytanie, czy przed Chrystusem ludzie homoseksualni traktowani byli i traktowali siebie jako "odmieńców", innych od współczesnych im, czy uważali się za "homoseksualistów" we współczesnym rozumieniu tego słowa.

Obecnie najpopularniejsze jest podejście psychodynamiczne oparte na dorobku naukowym Zygmunta Freuda. W połowie XIX wieku dominowały wyjaśnienia biologiczno-deterministyczne. W XX wieku, czasie wojen i totalitaryzmu, rozpowszechniło się medyczne rozumienie homoseksualizmu.

Tak naprawdę mechanizmy tworzenia się orientacji homoseksualnej i seksualnej w ogóle nie są znane. Mimo wielu prowadzonych badań, nie udało się jednoznacznie ustalić przyczyn jej powstawania. Prawdopodobnie wynik całego procesu zależy od kumulacji co najmniej kilku przyczyn takich, jak:

- uwarunkowania genetyczne,

- homoseksualne doświadczenia w okresie dojrzewania,

- wpływ hormonów matki na dziecko w okresie okołoporodowym,

- wpływ środowiska wychowawczego i rówieśniczego,

- relacje rodzinne, zwłaszcza rodzice-dziecko.

Kultura

Kwestia homoseksualizmu budzi znaczne emocje społeczne, najczęściej negatywne. Ludzie homoseksualni są nierzadko odrzucani, prześladowani i dyskryminowani z powodu swojej orientacji seksualnej. Brak tolerancji, wiedzy, wiara w krzywdzące stereotypy unieszczęśliwiają wiele osób homoseksualnych. Obawiając się reakcji otoczenia, homoseksualiści ukrywają swoją orientację, co bywa przyczyną pogorszenia kontaktów z bliskimi, zaburzeń psychicznych, zablokowania samorozwoju.

Stosunek do homoseksualizmu bierze się z przekonań kulturowych grup społecznych, do których należymy i ma związek z migracjami etnicznymi, obyczajami, wyznaniem i podziałami klasowymi wewnątrz danego społeczeństwa. Oczywiście poziom tolerancji dla zjawiska podlega rozmaitym fluktuacjom w obrębie jednostek i grup. Historia odnotowała przypadki diametralnych zmian postaw wobec homoseksualizmu w obrębie jednej kultury w ciągu wieków.

Współcześnie, coraz więcej krajów w pełni akceptuje homoseksualizm - przynajmniej instytucjonalnie. Już w latach dziewięćdziesiątych XX wieku Dania, NorwegiaSzwecja zalegalizowały związki osób tej samej płci; nie tak dawno dołączyły do nich Czechy, Słowenia, Hiszpania.

Niektóre państwa europejskie nie sankcjonują legalności małżeństw homoseksualnych, mimo to wprowadzają takie uregulowania prawne, dzięki którym związki homoseksualne mają status równy pozycji par heteroseksualnych. Nadal jednak istnieją jednostki, które mimo przebywania w tolerancyjnym środowisku, odczuwają konieczność ukrywania swoich skłonności. Poza tym, niektóre kraje wymierzają surowe kary za wykryte przypadki homoseksualizmu.

Biblia

"Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie." (Rz 1,24-27)

Trzy największe systemy religijne: chrześcijaństwo, islamjudaizm jednoznacznie potępiają praktyki homoseksualne. I w Biblii, i w Koranie można znaleźć wersety, wg których obcowanie z osobą tej samej płci jest czynem karanym śmiercią. Najgłębiej podzielone w swych postawach jest współczesne chrześcijaństwo: kościoły rzymsko- i greckokatolickie oraz kościół prawosławny określają homoseksualizm mianem grzechu; jednocześnie dostrzegają brak winy osoby homoseksualnej - uznają fakt, że orientacji się nie wybiera, i starają się takim osobom pomagać. Co ciekawe, w średniowieczu religia rzymskokatolicka nie potępiała grzechu sodomii tak jednoznacznie.

Homoseksualizm nie jest dopuszczalny także wg hinduizmu, buddyzmu, taoizmu i konfucjanizmu.

Najbardziej liberalne wobec homoseksualizmu są niektóre odłamy protestantyzmu. W takich kongregacjach, jak Zjednoczony Kościół Chrystusa (USA) czy Wolny Kościół Reformowany (Polska) homoseksualizm wiernych i kapłanów jest w pełni akceptowany. Kościoły episkopalne pozwalają swoim pastorom płci żeńskiej i męskiej kontynuować posługę po ujawnieniu orientacji homo.

Nauka

Ani piętnowanie, ani leczenie homoseksualizmu nie ma wystarczającego uzasadnienia naukowego.

Oświadczenie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w 1991 roku brzmi następująco: "homoseksualizm nie może być rozpatrywany jako zaburzenie". To znaczy, że nie może być rozpatrywany jako choroba i nie jest odstępstwem od jakiejkolwiek normy. Nauka wie o trzech orientacjach seksualnych - homoseksualizmie, biseksualizmie i heteroseksualizmie, i traktuje je jako równorzędne.

Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne już w latach siedemdziesiątych XX wieku wykreśliło definicję homoseksualizmu jako diagnozowanego zaburzenia z podręcznika chorób psychicznych własnego autorstwa.

Mówienie o homoseksualizmie per "zaburzenie" jest najczęściej praktykowane przez psychiatrów i psychoterapeutów związanych z konserwatywnymi organizacjami religijnymi.

Polskiej nauce, mimo że znakomita większość polskich uczonych aprobuje i potwierdza słuszność wytycznych WHO, zdarzają się nieprzyjemne i niepotrzebne wpadki. W podręczniku do psychopatologii wydanym przez Uniwersytet Jagielloński hasło "homoseksualizm" pojawia się w rozdziale poświęconym "patologicznym formom życia seksualnego". Dlaczego? Nowoczesne zachodnie podręczniki psychologii zaburzeń nazywają homoseksualizm "odmiennością seksualną nie wykraczającą poza granice normy".

Terapia

Ponieważ nie znamy przyczyn tworzenia się orientacji homoseksualnej, nie istnieje możliwość prowadzenia skutecznej terapii. Nie odnotowano przypadków trwałej zmiany orientacji homoseksualnej na heteroseksualną w czasie terapii.

Wg seksuologa Wiesława Czernikiewicza: "Orientacja seksualna to program wpisany w ośrodkowy układ nerwowy. Póki co, nie ma żadnych metod, żeby ten program zmienić".

W terapii zwanej "konwersyjną" lub "reparatywną" specjalizują się terapeuci związani z organizacjami typu Katolickie Towarzystwo Medyczne (CMA) i NARTH. Zajmują się one terapią homoseksualizmu i prowadzą własne badania na temat jej skuteczności, których optymistyczne wyniki (średnio 30% "wyleczonych" pacjentów) tylko zachęcają do zatroszczenia się o siebie. Organizacje te żerują na zagubieniu ludzi głęboko wierzących, którzy odkryli swoje upodobanie do tej samej płci, wykorzystując bezwstydnie pseudo-techniki terapeutyczne oparte na myśli Freuda.

Na szczęście są to przypadki odosobnione. Zdecydowana większość psychoterapeutów pracuje z pacjentami homoseksualnymi tak, jak z heteroseksualnymi; akceptują orientację klientów, stosują te same metody leczenia i rozwiązują te same problemy emocjonalne, funkcjonalne.

Profesjonalny terapeuta nie będzie wyzwalał w pacjencie poczucia winy i niższości, zmuszając do walki i zmiany zachowań seksualnych; będzie starał się zająć sprawą, która przeszkadza pacjentowi, nie jemu.

Homofobia

Homofobia - lęk przed homoseksualnością, który bardzo często ewoluuje w zachowania agresywne, paniczny lęk i walkę z rozmaitymi przejawami seksualności. Jest zjawiskiem spotykanym na całym świecie. Ofiarami homofobii są często osoby, wobec których istnieją niepotwierdzone podejrzenia o homoseksualizm. Autorami takich oskarżeń są bardzo często osoby, które mają problem z akceptacją własnej seksualności.

Skutkiem homofobii jest dyskryminacja: codzienna, prawna, wyrażona w agresji fizycznej - bójkach, gwałtach i morderstwach.

Negatywne postawy wobec homoseksualizmu często wiążą się z przesądami społecznymi. Oto najpopularniejsze mity dotyczące homoseksualistów:

1) Homoseksualista to pedofil.

Popęd homoseksualny, tak jak heteroseksualny, kierowany jest do dorosłych. Lesbijki i geje satysfakcjonują związki z dorosłymi partnerami, a pedofilia to przecież "odczuwanie satysfakcji seksualnej ze stosunków z dziećmi". Pedofile mogą być i hetero-, i homoseksualni (odsetek pedofilii w obu tych grupach jest podobny).

2) Gej jest zniewieściały, a lesbijka to "babochłop".

Obraz zniewieściałych homoseksualnych mężczyzn jest dziełem massmediów, upowszechniających stereotyp przesadnie zadbanego i wydelikaconego geja. Pomyłką jest również traktowanie, jako typowych przedstawicieli środowisk homoseksualnych, tzw. drag-queens, aktorów-parodystów, przebranych za piękne i sławne damy w celach wyłącznie estradowych. Homoseksualizm to także nie to samo co transwestytyzm, czyli odczuwanie przyjemności seksualnej z przebierania się w ubrania zwyczajowo przypisane płci przeciwnej.

3) Homoseksualista jest nosicielem HIV i/lub jest chory na AIDS.

AIDS rzeczywiście było chorobą gejów w pierwszej fazie epidemii. Obecnie, od ponad 4 lat obserwuje się znaczny wzrost zakażeń podczas stosunków heteroseksualnych. W Polsce do zakażenia HIV dochodzi najczęściej przez dożylne przyjmowanie narkotyków.

4) Homoseksualista to zboczeniec.

Wg statystyk odsetek osób wykazujących dewiacje seksualne tak w grupie mężczyzn homoseksualnych, jak i heteroseksualnych jest podobny. Wśród kobiet hetero- i homoseksualnych dewiacje raczej nie występują.

5) Homoseksualista jest rozwiązły.

Przeciętny gej ma więcej partnerów w ciągu życia, niż mężczyzna heteroseksualny, ale też częściej się zabezpiecza (prezerwatywa), w związku z czym ryzyko przenoszenia chorób wenerycznych jest mniejsze. Przeciętna lesbijka ma mniej partnerów niż kobieta heteroseksualna.

Wnioski

Chęć homoseksualistów do coming-outu, ujawnienia swojej orientacji seksualnej bezpośrednio zależy od przychylnego nastawienia społeczeństwa.

Jeżeli w najbliższym otoczeniu będą dominowały postawy wrogie, geje i lesbijki będą zmuszeni pozostać w "seksualnym podziemiu". Ignorowanie ich obecności nie będzie służyło ani środowisku, ani dyskryminowanym jednostkom. Społeczeństwo wykluczając część obywateli stanie się niechlubnym dziedzicem najbardziej represywnych reżimów XX wieku. Nieakceptowani homoseksualiści przestaną akceptować sami siebie i będą bardziej podatni na silne zaburzenia psychiczne - depresje, samobójstwa.

Postawy trudno jest zmienić, ale jeżeli stanowią one zagrożenie dla zdrowia i życia dosyć licznej grupy społecznej należy próbować.

Odpowiednie uregulowania prawne (dostosowane do prawodawstwa unijnego) i przykład zachowań osób publicznych pomogą obalić niebezpieczne stereotypy i uzdrowić - atmosferę.