Badania psychologiczne mówią, że to co dociera do nas w rozmowie w około zaledwie 10% wynika ze znaczenia słów, jakie wypowiadamy, pozostałe 35% to sygnały związane z głosem, 55% to gesty, mimika, postawa itd.

Interakcja społeczna jest to zatem proces, na który poza komunikacją słowną składa się tzw. komunikacja niewerbalna, czyli zestaw sygnałów pozajęzykowych. W szczególności należą do niej ton głosu, tempo mówienia, przerwy, chrząknięcia czy inne wydawane dźwięki, przyjmowane pozycje ciała, wyrazy mimiczne, gestykulacja, kontakt fizyczny, wzrokowy a nawet odległość między partnerami kontaktu społecznego.

Komunikacja niewerbalna jest ewolucyjnie starsza niż przekaz abstrakcyjny, stanowi pozostałość po sposobach porozumiewania się homonidów. Dlatego tak bardzo na nią reagujemy mimo niemożliwości werbalizacji swoich spostrzeżeń. Rzadko jesteśmy w stanie kontrolować całkowicie wysyłane sygnały, jeszcze rzadziej potrafimy bezbłędnie rozpoznać "wypowiedzi" partnera, ale mimo, że interpretacja przebiega nieświadomie, wpływa to na nasze postawy i emocje.

Co więcej, gdy komunikat jest niespójny, czyli gdy treść przekazywana słownie, różni się od tej zawartej w mimice i gestach, bardziej jesteśmy skłonni wierzyć tym ostatnim, nawet mimo faktu, że odbieramy je nieświadomie. Siła przekazu niewerbalnego jest według niektórych szacunków około pięć razy większa niż werbalnego.

Fakt, że jest to forma komunikacji bardziej podstawowa warunkuje jej wrodzony charakter. Po pierwsze, wyrazy mimiczne i gesty (w znacznym zakresie takie same), są obecne nawet u dzieci głuchoniemych, a zatem nie mogą być wyuczone. Po drugie, w badaniach dotyczących relacji matek z nowonarodzonymi dziećmi, wykazano, że dzieci znacznie bardziej reagują na pozawerbalne oznaki zdenerwowania matki niż wypowiadane przez nią słowa i próby ukrycia zdenerwowania i same zachowują się wówczas niespokojnie.

Jednocześnie widać wpływ kultury np. w regułach dotyczących okazywania emocji czy w tworzonych przez daną społeczność znakach kulturowych, tzw. emblematach (gesty lub mimika niosące określone, zrozumiałe tylko przez członków zbiorowości, w której powstały).

Uniwersalnie komunikat pozajęzykowy spełnia następujące funkcje:

  • ilustrowanie wypowiedzi
  • regulowanie konwersacji (zwrócenie na coś uwagi partnera, wtrącenie czegoś, zakończenie rozmowy, potwierdzanie o własnym zainteresowaniu tym, co mówi partner)
  • symbolika kulturowa, wyrazy mimiczne reprezentujące emocje

Waga komunikatu pozajęzykowego oraz jego nieuświadomione oddziaływanie prowokują do zadania podstawowych pytań badawczych dotyczących natury tego zjawiska i prawidłowości nim rządzących.

Bada się przede wszystkim wpływ komunikatów pozawerbalnych na odbiorcę, jak i pożądanych dla skuteczności kształtowania postaw cechach każdego z elementów triady komunikacyjnej, czyli nadawcy, przekazu i odbiorcy. Wyniki prowadzonych eksperymentów znaleźć można w wielu publikacjach z zakresu psychologii społecznej i psychologii wywierania wpływu społecznego.

Omawiane w pracy Sylwestra Orzechowskiego badania dotyczą jednego z rodzajów komunikatów niewerbalnych, jakim jest gest, mianowicie częstotliwości gestykulacji, tego, jakie ruchy są używane i jak są intensywne oraz jak wszystkie te charakterystyki wpływają na odbiorcę. Konkretnie chodzi o ustalenie związku zachodzącego między częstością gestykulacji a postrzeganą wiarygodnością nadawcy komunikatu.

Liczba badanych w przytaczanych badaniach wynosiła 50 osób. Zadanie polegało na ocenie wiarygodności dwóch osób prezentowanych we fragmentach programu telewizyjnego. Różniły się one nasileniem gestykulacji. Do obliczenia istotności uzyskanych wyników posłużono się statystyką chi-kwadrat. Korelacja pomiędzy ilością wykonywanych ruchów a typowaną wiarygodnością okazała się istotna, co zachęca do podjęcia dalszych pogłębionych badań w tej dziedzinie.

Wiarygodność źródła informacji stanowi jeden z głównych predyktorów powodzenia próby zmiany postaw, dlatego też właśnie na tym obszarze prowadzono główne badania nad wiarygodnością nadawcy. Ten aspekt interakcji odgrywa jednak równie ważną rolę w procesach nadawania informacji opisowych, definiujących lub dowodowych.

Badania pozwalają na wniosek ogólny, że główną cechą decydującą o wiarygodności nadawcy jest poziom jego kompetencji w dziedzinie, której dotyczy przekaz. Wpływ na wrażenie wywierane przez nadawcę komunikatu mają też takie czynniki (poniekąd blisko związane z kompetencją) jak:

  • tytuł naukowy i pozycja społeczna
  • umiejętność szybkiego i pewnego przekazywania informacji
  • zdolność wywierania wpływu
  • język, jakiego używa (styl i poziom)
  • uśmiech i kontakt wzrokowy
  • atrakcyjność fizyczna ("efekt aureoli")
  • postawa ciała

Może się wydawać smutne i powierzchowne, że główną rolę w odbiorze nadawcy odgrywa nie poziom merytoryczny przekazu, tylko cechy zewnętrzne oraz wskazówki niewerbalne, jednak trudno nie uwzględniać faktu, że z różnymi rolami zawodowymi wiążą się oczekiwania ze strony społeczeństwa. Kontaktując się np. z urzędnikiem nie jesteśmy w ciągu pierwszych trzech minut ocenić jego kompetencji, na pierwszy plan wychodzi dlatego zgodność wizerunku publicznego z zajmowaną pozycją. Sam fakt świadomego kształtowania swojego wizerunku wpływa korzystnie na odbiór społeczny.

Do innych czynników ubocznych kształtujących wiarygodność, należą cechy odbiorcy, jego stopień zaangażowania emocjonalnego w tematykę przekazu, związek komunikatu z celami osobistymi odbiorcy i jego zainteresowaniami.

Badania nie pozwoliły jednak na razie na stwierdzenie, które konkretnie formy komunikatu niewerbalnego pełnią najistotniejszą rolę w postrzeganiu wiarygodności. Prawdopodobnie są to te same formy, które ogólnie mają duże znaczenie informacyjne, takie jak kontakt wzrokowy, wyrazy mimiczne, ton głosu, gestykulacja a Paul Ekman, znany badacz emocji i wyrazów twarzy w perspektywie międzykulturowej, twierdzi, że ludzie przy ocenie wiarygodności mówcy opierają się głównie na słowach i mimice, ale mniej zawodną wskazówkę stanowią gesty i ton głosu, ponieważ za pomocą słów i wyrazów mimicznych łatwo można wprowadzić w błąd. Inni badacze uważają, że pewnych emocji nie da się podrobić w celowy sposób w wyrazie twarzy. Jako przykład podają uśmiech, któremu tylko gdy jest prawdziwy towarzyszą zmarszczki koło oczu.

Ilość ruchów gestykulacyjnych wykonywanych podczas interakcji uwzględniają badania Mehrabiana, który mówi, że osoba bardziej gestykulująca wywołuje najczęściej bardziej przychylne postawy ze strony odbiorców oraz większą chęć współpracy. Z drugiej strony sztywność i ograniczenie gestykulacji mogą zwiększać dystans. Sprawdza się to na przykład w przypadku wykładowców czy sprzedawców.