"Fizyka" w rozumieniu Arystotelesowskim nie może być pojmowana, tak jak ją rozumie każdy człowiek w szkole podstawowej. Arystoteles rozumiał ją znacznie szerzej. Do jego "Fizyki", należało to wszystko, co człowiek mógł dostrzec za pomocą zmysłów, a także to wszystko co było obecne w naturze, jak na przykład: ruch, miejsce, czas itd. "Fizyka" nazywana była inaczej filozofią przyrody i był to jeden z trzech głównych filarów nauk teoretycznych. Dwa pozostałe to: logika i etyka.

"Fizyka" za zadanie miała badać, analizować i poznawać naturę, czyli całą przyrodę. Poznanie to, nie tylko było ograniczone do badania pod kątem materialnym, ale również pod kątem formalnym.

Ruch - w rozumieniu Arystotelesa, ale i nie tylko - był procesem, pewnego rodzaju powstawaniem. W nim, czyli w ruchu, a także dzięki ruchowi, rzeczy tworzą się i stają się rzeczywistością obserwowalną zmysłami. Stagiryta nie zgadzał się na to, by uznać ruch jakimś rodzajem stanu, tak jak to można przyjąć w przypadku spoczynku. Poruszanie się powoduje zmiany, które mogą być dwojakiego rodzaju: jedna polega na zmienianiu się w sobie, a druga na zmianie ze względu na coś innego. Czy ruch ten jest samoistny? A może jest wywoływany przez coś innego? A jeśli przez coś innego, to przez co? 

Wszelkiego rodzaju rzeczy mogą istnieć na dwa różne rodzaje: jednym z nich jest istnienie z natury, czyli wytwory naturalne, na przykład: drzewo w lesie, poszczególne gatunki zwierząt itd. A także jako wytwory sztuczne, czyli takie które zostały wytworzone z ingerencji człowieka, na przykład: dom, most itd. Zasadniczą różnicą pomiędzy rzeczami istniejącymi z natury, a istniejącymi z ingerencji człowieka jest to, że wytwory naturalne posiadają w sobie zdolność do wywoływania zmian i zmiany te prowadzone są do samego końca, czyli do celu. Nie ma tak, że kwiat rośnie i rozwija się do pączka, a potem nagle przestaje rosnąć i nie rozwija kwiatu. Wszystko jest doprowadzone do samego końca. W rzeczach sztucznych może być zupełnie inaczej. Budowa domu może być nieukończona, działka może być nie obsiana cała warzywami itd.

Co może być czynnikiem szybkości ruchu naturalnego? Arystoteles uważa, że takich czynników można wyliczyć przynajmniej trzy. I tak w "Fizyce" wymienia: stopień ciężkości lub lekkości rzeczy, która porusza się. Wiadomym jest, że rzeczy cięższe poruszają się szybciej, niż rzeczy lekkie. Innym czynnikiem szybkości, jest gęstość ośrodka, jak też kształt przedmiotów, które poruszają się. Jasną rzeczą jest, że przedmioty zakończone elementami szpiczastymi poruszają się szybciej, od tych które mają gładką powierzchnie.

W I księdze "Fizyki" Filozof rozpoczyna swoje analizy filozoficzne, od dania definicji jedności. Za jedność uważa to wszystko co jest jednolicie nierozerwalne, nie można tego dzielić. Na ten temat tak dokładnie pisze Arystoteles: "Jednością nazywa się albo nieprzerwaną ciągłość, albo coś niepodzielnego, albo te rzeczy, których pojęcie istoty jest jedno i to samo, jak na przykład wino i sok z winogron". [185 b 8 - 10].

To wszystko, co jest ciągłe, może być dzielone. Niekiedy dzieleniu temu nie ma końca. Przykładem podzielności ciągłości jest substancja, a przykładem substancji może być człowiek. Taka substancja dzieli się na inne substancje. Ale nie jest to dzielenie na ręce, nogi, język, głowę itd. Chodzi tutaj o zupełnie inną podzielność. Jeżeli człowiek jest uważany za substancję, to także substancją musi być zwierzę, ponieważ człowiek jest zwierzęciem dwunożnym. Skoro dwunożność wyróżnia go od innych bytów, to i dwunożny będzie substancją. Dzielenie to w ten właśnie sposób rozumiał starożytny Filozof. Gdyby było inaczej, zarówno zwierzę, jak i dwunożne byłyby tylko i wyłącznie jakimiś atrybutami człowieka lub jakiegokolwiek innego przedmiotu. A wiemy że jest to niemożliwe do przyjęcia.

Czy wszystko co powstaje, jest dziełem przypadku? To pytanie, niejednokrotnie stawia sobie niejeden człowiek. Arystoteles na ten temat tak pisze: "Trzeba przede wszystkim uznać, iż wśród wszystkich rzeczy istniejących, pierwsze lepsze ani nie oddziaływają na inne, ani nie podlegają działaniu; nie powstaje też cokolwiek z czegokolwiek, chyba że się przyjmie, iż dzieje się tak w skutek przypadku". [188 a 32 - 35] Jaki przypadek ma na myśli Arystoteles? Będzie o nim mówił w następnej księdze.

Wszystko to, co istnieje, przechodzi z jednego konkretnego stanu, w inny konkretny stan. Nie ma tutaj elementów przypadkowych i nieprzewidywalnych. Takim przykładem może być na początku niewykształcony stan człowieka, który w miarę studiów i nauki, przechodzi w wykształcony stan człowieka. Zasada ta, w każdym przypadku jest taka sama i wszystkiego dotyczy. I znowu pod koniec tej księgi Arystoteles prowokuje stwierdzając: "[...] nic nie może powstać w sensie absolutnym z tego, co nie istnieje. Niemniej jednak twierdzimy, że w jakiś sposób może powstać coś z tego, co nie istnieje: mianowicie przypadkiem [...]". [191 b 15]

II księga "Fizyki" rozpoczyna się od wniosku, iż każdy przedmiot w naturze swojej posiada zarówno zasadę ruchu, jak i spoczynku. A naturą jest materia pierwsza, która to jest fundamentem i w której to znajduje się owa zasada ruchu. Arystoteles tak pisze: "[...] "natura" jest pierwszą materią, stanowiącą podłoże każdego przedmiotu mającego w sobie zasadę ruchu i zmiany". [193 a 30 - 31]

Przyczyna jest pojęciem wieloznacznym. A dowodem na to jest kilka przykładów Arystotelesa. Przyczyną może być to wszystko, z czego coś powstaje i dzięki niemu istnieje, jak na przykład gips jest przyczyną powstania jakiegoś monumentu. Przyczyną może być również jakaś forma, albo też model. Innym przykładem przyczyny, może być to wszystko, co jest podstawą różnego rodzaju przemian i spoczynku, jak na przykład dzięki ojcu rodzi się syn. Przyczyną również może być jakiś cel. I tak spacer przyczynia się do tego, że człowiek jest zdrowy.

Te wszystkie, wyżej wymienione przyczyny, można sprowadzić do dwóch podstawowych. A mianowicie: potencjalnych i aktualnych. Do przyczyn potencjalnych można zaliczyć to wszystko, co jeszcze nie istnieje, ale ma możliwość zaistnienia lub jest w trakcie aktualizowania się. Z przyczynami aktualnymi wiąże się istnienie już skutku.

Przyszedł moment, aby zastanowić się nad kwestią przypadku. Jeżeli wszystko powstaje z czegoś, a to co jest przyczyną nie jest jakiekolwiek, ale konkretne, to jak zrozumieć kwestię przypadku, którą Arystoteles dopuszcza do swojej nauki? Przypadek ten odbywa się na innej płaszczyźnie. Takim przypadkowym zdarzeniem może być udanie się wierzyciela na rynek, gdzie spotyka swojego dłużnika i odbiera od niego dług. Przypadkowe w tym wszystkim jest to, że wierzyciel nie miał potrzeby udania się na rynek i rzadko kiedy tam w ogóle bywał. Tym razem poszedł i spotkał swojego dłużnika.

Wszystko to, co jest przypadkowe nie może mieć swojej przyczyny, w żadnej z wyżej wymienionych przyczyn. Arystoteles ujmuje to w ten sposób: "[...] przypadek czy przypadkowe zdarzenie nie może być uznane za przyczynę żadnej z powyższych ewentualności, tzn. ani tego, co jest konieczne i zawsze się zdarza, ani tego, co najczęściej się zdarza". [196 b 12 - 14]

Cztery wyżej wspomniane przyczyny, udzielają odpowiedzi na podstawowe i najbardziej filozoficzne pytanie: dlaczego? Przyczyna materialna wskazuje na materię, z które powstała jakaś konkretna rzecz. Przyczyna formalna pełni funkcję kierowniczą w powstaniu z materii rzeczy, ale również odpowiada na pytanie, dlaczego rzeczy są takie, jakie są. Przyczyna sprawcza udziela odpowiedzi na pytanie, dlaczego coś się zdarzyło, albo dlaczego coś się dzieje. I ostatnia, przyczyna celowa, odpowiada na pytanie jaki cel ma to, co powstaje lub też dlaczego podejmowane są takie, a nie inne działania. Arystoteles był przekonany, że jeśli filozof, swoje pytanie (dlaczego?) sprowadzi do omówionych wyżej czterech przyczyn, wtedy będzie możliwe rozwiązanie problemu.

Metafizyczne pytanie: dlaczego? - ma cztery znaczenia, tak jak są cztery przyczyny. Do przyczyny materialnej odnosi się takie stwierdzenie - "to a to musi być, jeżeli coś innego ma być". Do przyczyny formalnej odnosi się takie stwierdzenie - "to było istotą tej rzeczy". Do przyczyny sprawczej odnosi się następujące stwierdzenie - "z tego wynika koniecznie to a to". A do przyczyny celowej, odnosi się stwierdzenie - "to jest po prostu lepsze". Stagiryta na końcu tej księgi mówi że "[...] konieczność jest w materii, celowość - w pojęciu". [200 a 14]

W drugiej księdze, Arystoteles, wymienia trzy ważne dziedziny badań, które dotyczą i wchodzą w skład całej wielkiej "Fizyki". Fizyka ziemska - zajmuje się badaniem tego wszystkiego co jest zniszczalne na ziemi. Astronomia - zajmuje się badaniem rzeczy znajdujących się w ruchu, ale nie podlegających zniszczeniu. Metafizyka - zajmuje się badaniem rzeczy, które nie podlegają ruchowi.

III księga "Fizyki" rozpoczyna głębokie i kształtujące system Arystotelesa rozważania z filozofii przyrody. W nich to Filozof zaczyna badać ruch. Nie zgadza się z tym, aby ruch mógł być kojarzony z bytem potencjalnym, ale też nie może być jakimś bytem aktualnym. Z tego powodu ruch jest czymś nieokreślonym. Każdy istniejący byt zawiera w sobie zasadę ruchu. Na tej podstawie można wyciągnąć wnioski, że istnieje tyle rodzajów ruchu powodujących zmiany, ile jest rodzajów bytu.

Bardzo znamienne słowa Arystotelesa: "Bo zaiste istnieje nieruchome źródło ruchu; a ruchem będzie urzeczywistnienie tego, co istnieje potencjalnie, gdy w toku realizacji działa nie ze względu na swój specyficzny charakter, lecz jako zdolne do ruchu". [201 a 29 - 32] Wskazuje tutaj na istnienie początku ruchu, który jest nie ruchomy i to on wywołuje ruch we wszystkim. Każda rzecz jaka istnieje, znajduje się w ruchu, a to wskazuje na fakt istnienia potencjalnego każdej rzeczy. Rzecz, która ma pełnię swojej doskonałości nie musi znajdować się w ruchu, a więc nie byłoby w niej ruchu. W ruchu znajduje się tylko to, co musi się udoskonalić.

Ruch związany jest nierozerwalnie z problematyką nieskończoności lub skończoności. Czy istnieje w świecie empirycznym nieskończoność? Arystoteles odpowiada twierdząco i podaje przynajmniej pięć źródeł nieskończoności. Jednym źródłem jest natura czasu, który przecież jest nieskończony. Kolejne źródło wynika z podzielności wielkości. Sami przecież matematycy posługują się określeniem nieskończoności, ponieważ istnieją cyfry nieskończone, które nie mają nazwy, tak jak milion, czy miliard. Innym źródłem nieskończoności, jest nieustanne powstawanie i ginięcie rzeczy. Jedne giną, a na ich miejsce pojawiają się nowe. Temu procesowi nie ma końca, a to dzięki nieskończonemu źródłowi, z którego czerpie początek wszystko to, co powstaje i istnieje. Każda rzecz jest ograniczona przez coś innego i to wzajemne ograniczanie się nie ma końca w rzeczywistości danej człowiekowi zmysłowo. To również wskazuje na źródło nieskończoności. I najważniejsze źródło, zdaniem Arystotelesa, w myśleniu ludzkim nie ma żadnej luki. Te wszystkie, omówione przykłady, mają być dowodami na fakt istnienia nieskończoności w świecie empirycznym.

O nieskończoności można mówić dość szeroko i w różnym znaczeniu. Na pewno nieskończonym będzie to wszystko, co z natury nie może być poddane analizie i prześledzeniu. Przykładem takim może być głos, który to jest niewidzialny. Nieskończonym może być również to, co jest możliwe do analizy i śledzenia, ale tym badaniom nie ma końca, ponieważ ciągle coś nowego pojawia się i wcześniejsze wnioski są niewystarczające i niepełne. Za przykład mogą nam tu posłużyć co jakiś czas odkrywane nowe planety w układzie. Nieskończonym jest również to, co jedynie w niewielkiej ilości i z wielkimi trudnościami da się prześledzić albo nie można prześledzenia tego doprowadzić do końca. Arystoteles kwestię nieskończoności i jej znaczenia, ujmuje w następujący sposób: "[...] nieskończone jest to wszystko, co powstaje przez dodawanie albo przez podział, albo w skutek obydwu tych czynności". [204 a 11 - 12]

Co stałoby się, gdyby odrzuciło się istnienie nieskończoności? W tej sytuacji czas miałby swój początek i koniec. Żadna wielkość nie dałaby się podzielić na inne wielkości. A wszystkie liczby byłyby skończone. Nie byłoby liczb nieskończonych. To wszystko prowadzi do wniosków absurdalnych. Nie ma innej możliwości, jak przyjęcie istnienia nieskończoności. O nieskończoności można mówić w przypadku, kiedy to coś, co jest uważane za nieskończone, ma coś poza sobą. A nie, że nic nie ma poza sobą.

Księgę IV Arystoteles rozpoczyna od rozważań pojęcia miejsca. Miejsce nie przestaje istnieć, nawet wtedy, gdy znajdująca się w nim rzecz przestaje istnieć. Istnieje nawet wtedy, kiedy nic tam się już nie znajduje. Miejsce nie jest ciałem, a tym bardziej nie jest to materia lub jakaś forma, ale jest to jakaś przestrzeń. Posiada w swojej naturze trzy wymiary, które ograniczają ciało. Jest to: długość, szerokość i głębokość. Arystoteles tak pisze na temat miejsca: "[...] miejsce jest to bezpośrednia i nieruchoma granica ciała otaczającego". [212 a 21]

Tutaj można postawić sobie pytanie: czy istnieje próżnia, czyli coś w czym nic nie ma? Arystoteles uważa że nie ma takiego miejsca, który istniałoby niezależnie od ciała. W każdym miejscu coś się znajduje, nawet jeżeli nie ma w nim jakiegoś ciała, to jest w nim na przykład powietrze. Stagiryta na temat próżnia wypowiada się następująco: "Otóż w przeciwieństwie do tych, którzy w oparciu o przytoczone racje stwierdzają istnienie aktualnej próżni, my zajmujemy stanowisko przeciwne [...]". [217 a 26 - 27] Na innym miejscu wypowiada się bardziej zdecydowanie i jednoznacznie. Tak aby nie było wątpliwości, jakie ma w tej kwestii zdanie. A brzmi ono: "[...] próżnia nie istnieje ani poza ciałem, ani w sensie absolutnym, ani w ciałach rzadkich, ani potencjalnie, chyba że ktoś zechce po prostu nazwać próżnię warunkiem ruchu przestrzennego". [217 b 20 - 22]

Z nieskończonością i miejscem związany jest czas. Obecność jego jest wszędzie i we wszystkich przypadkach. To wszystko co jest w całym Wszechświecie podlega czasowi i jego przemianom. W czasie można wyróżnić jeden wycinek, który jest skończony i jest granicą. Tym wycinkiem jest "teraz". Moment który jest granicą pomiędzy przeszłością i przyszłością. To "teraz nieustannie się zmienia, ponieważ za chwilę "teraz" staje się przeszłością, a pojawia się nowe "teraz" z przyszłości. Dzięki czasowi można dać definicję takich zmian, jak: powoli, czy szybko. O czymś szybkim, można powiedzieć wtedy, gdy porusza się szybko w krótkim odstępie czasu. Z kolei o powolnym można mówić wówczas, kiedy porusza się pomału w długim odstępie czasu.

Czy jest możliwe zdefiniowanie czasu, skoro można zdefiniować to wszystko, co jest związane z czasem? Na to pytanie odpowiada Arystoteles: "Natomiast czasu nie da się zdefiniować ani za pomocą czasu, ani jako ilości, ani jako pewien rodzaj jakości, a więc czas nie jest ruchem [...]". [218 b 14 - 16] Ta wypowiedź nieco komplikuje nasze wyobrażenie o czasie. Jak może nie być ruchem, jak wszystko to co podlega czasowi, zmienia się, czyli podlega ruchowi? Filozof zauważa to i przyznaje rację temu, że czas nie istnieje bez zmiany i ruchu. Ale dalej stoi na stanowisku, że czas nie jest ruchem, ale jedynie jest czymś zależnym od ruchu i należy do ruchu. "Atoli czas poznajemy wtedy, gdy potrafimy określić ruch, posłużywszy się do tego celu wyrazami "przed" i "po"". [219 a 21 - 22] To wyróżnienie ruchu wyrazami "przed" i "po" siłą rzeczy nasuwa myśl, że musi być coś jeszcze, coś co jest pomiędzy "przed" i "po". Tym czymś jest właśnie "teraz".

"Nie tylko mierzymy ruch za pomocą czasu, lecz również czas za pomocą ruchu, ponieważ się nawzajem określają". [220 b 13 - 14] Stagiryta udziela tutaj odpowiedzi na tak ważna kwestię, jaką jest relacja czasu i ruchu, skoro nie są tym samym, ale wzajemnie są od siebie zależne. Jednak z czasem związany jest również element negatywny, ponieważ w naturze czasu jest obecny czynnik destrukcyjny. Polega on na tym, że z czasem związane są pewne zmiany, a zmiana usuwa wszystko to, co do tej pory istniało. "[...] czas jest z natury swej raczej czynnikiem destrukcyjnym, jest bowiem pewną ilością zmian, a zmiana usuwa to, co istnieje". [221 b 2 - 3]

Takie rozumowanie ułatwia i tłumaczy istnienie rzeczy wiecznych, które przecież także istnieją. Skoro istnieją, to nie mogą one istnieć w czasie, ponieważ to powodowałoby zmiany i ruch, a więc również obecny byłby w nich czynnik destrukcyjny. A skoro czas ich nie obejmuje, to istnieją jako wieczne. Nie można o nich mówić, jako o istniejących w czasie, ponieważ nie mają z czasem nic wspólnego. Bezsensowne byłoby również to, gdyby mierzono je czasem, bo niby w jaki sposób, skoro czas w żaden sposób nie wpływa na nie.

Księga IV zakończona jest wnioskami wieczności ruchu i czasu. Skoro zostało dowiedzione istnienie ruchu, jako wiecznego, a z nim nierozerwalne związanie czasu, to tym samym, należy przyjąć iż czas również jest wieczny i nigdy nie ulegnie wyczerpaniu. Czas musi być ciągły, nie może być w nim przerwy, każda przerwa byłaby dowodem na skończoność czasu, a także ruchu. Czas składa się z ciągłych "teraz", która pojawiają się, a na ich miejsce pojawiają się inne, kolejne "teraz". "Teraz" stanowi granicę pomiędzy tym co jest w przeszłości i tym co jest w przyszłości.

V księga "Fizyki" Arystotelesa wskazuje trzy rodzaje zmian. Pierwszą zmianą jaka może się pojawić, jest zmiana przypadkowa. Drugim rodzajem zmiany, jest zmiana naturalna, spowodowana tym, że coś do niej przynależy. I trzecim rodzajem zmiany, jest to wszystko co znajduje się w ruchu.

Czynników ruchu również można wymienić kilka. Jeden czynnik wywołuje ruch przestrzenny. Inny czynnik ruchu, wywołuje ruch częściowy. A jeszcze inny czynnik ruchu wywołuje swój ruch bezpośrednio z siebie.

Co do elementów ruchu, to Arystoteles wymienia ich co najmniej pięć. Pierwszym elementem ruchu, jest wszystko to, co w sposób bezpośredni wywołuje ruch. Innym elementem jest to, co jest w ruchu. Kolejnym jest to, w czym się ten ruch dokonuje, tutaj za przykład można podać czas. Innym elementem jest to, od czego jest początek tego ruchu, czyli od czego ruch ten ma swój początek. A także, elementem jest to, do czego ruch ten zmierza, czyli jego cel.

Ruch jest zdecydowanie jakąś zmianą. Pomimo tego, iż Stagiryta uważa, że powstawanie i ginięcie nie jest ruchem, ale zalicza je do zmian przechodzących od rzeczy do jej przeciwieństwa, to powstawanie i ginięcie jest ruchem, dlatego chociażby że jest zmianą. A sam starożytny Filozof powiedział, że ruch jest jakąś zmianą.

Można wymienić trzy rodzaje ruchu: jakościowy, ilościowy i przestrzenny. Czy wśród substancji jest obecny ruch? Gdyby istniał ruch, to musiałby być ruchem ku czemuś przeciwnemu. Człowiek jako substancja nie ma swego przeciwieństwa. Arystoteles tak pisze: "Ruch Substancji nie istnieje, ponieważ substancja nie ma przeciwieństwa wśród rzeczy istniejących". [225 b 8 - 9]

Na temat ruchu można mówić w kilku rozumieniach. Jednym z nich jest ruch przedmiotu, takim przykładem może być człowiek w ruchu, który jest biały, a po opalaniu się jest koloru oliwkowego. Innym rozumieniem ruchu jest zmienianie się przedmiotu, takim przykładem może być zdrowy człowiek, który staje się chory.

Można wyróżnić trzy rzeczy, w przypadku których można mówić o ruchu. I jest to: przedmiot - czyli to, co się porusza, miejsce - czyli to, w czym się porusza i czas - czyli to, podczas czego się porusza. Czy ruch ma swoje przeciwieństwo? Na pewno jego przeciwieństwem może być spoczynek, ponieważ brak w nim obecności ruchu, albo inny ruch.

W księdze VI Arystoteles kontynuje analizy poprzednio omawianych kwestii dotyczących wielkości, ruchu i czasu. Wszystkie wielkości można dzielić na inne wielkości. Każdy ruch, jaki istnieje w rzeczywistości danej człowiekowi, odbywa się w jakimś czasie. Każda rzecz która jest zdolna do poruszania się, może poruszać się szybciej lub wolniej. Wszystko to, co można dzielić w nieskończoność, jest dowodem również na to że czas tworzy kontinuum. Kontinuum nie istnieje bez części. Arystoteles kontinuum rozumie jako coś, co jest podzielne na części, które również są podzielne. Ma tutaj na myśli podzielność w nieskończoność.

W tym całym dzieleniu czasu w nieskończoność, jest element już niepodzielny, którego nie można już dzielić. Tym elementem jest "teraz", ponieważ jest granicą wspólną pomiędzy czasem "po" i czasem "przed". Jest to koniec obydwu czasów, zarówno przeszłości, jak też przyszłości. Arystoteles tak pisze: "'Teraz' jest jakimś kresem czasu przyszłego, bo nie zawiera w sobie niczego z przyszłości, jak również kresem czasu przyszłego, bo nie zawiera w sobie niczego z przeszłości". [233 b 40 - 234 a] W momencie "teraz" nie możliwe jest zaistnienie ruchu. Gdyby nawet przyjąć takie stanowisko, wtedy ruch ten byłby szybszy lub wolniejszy, a konsekwencją tego byłoby dzielenie momentu "teraz". Takie stanowisko jest absurdalne i koniecznym jest przyjęcie niepodzielności chwili "teraz". W momencie "teraz" niemożliwe jest również przyjęcie obecności spoczynku, ponieważ on istnieje tam, gdzie coś się porusza. Skoro chwila "teraz" nie znajduje się w ruchu, to nie ma w niej również spoczynku.

Wszystko to, co podlega zmianom, tym samym musi być podzielne. Stanowisko to dotyczy także ruchu. Ruch można dzielić na dwa sposoby. Jednym sposobem, jest dzielenie ze względu na czas. Drugi sposób dzielenia zależy od ruchów części ciała poruszającego się.

Wszystko to, co podlega zmianie, musi zmieniać się w czasie. Takich momentów "teraz" jest nieskończenie wiele. Każda rzecz, która podlega zmianom, musi pokonać nieskończenie wiele zmian, aż dojdzie do celu. Dobrym tutaj przykładem może być człowiek, który rodzi się. Można z łatwością zaobserwować ile zmian w takim człowieku zachodzi, zarówno fizycznych, jak i psychicznych, zaczynając od noworodka, a kończąc na starym już człowieku. Samo życie płodowe dziecka, jest intensywnym przebywaniem nieskończonej ilości zmian. Stagiryta pisze: "[...] żadna bowiem część ruchu czy spoczynku nie zasługuje na miano stadium początkowego". [239 a 2 - 3] Żadna zmiana, jaka jest obecna, czy zachodzi, w rzeczy, nie może być zmianą początkową. Zawsze jest kontynuacją wcześniej zaistniałej już zmiany.

W księdze VII Arystoteles, jeszcze raz na początku tej księgi zaznacza podzielność wszystkiego co znajduje się w ruchu. "[...] wszystko co jest w ruchu, jest podzielne". [242 a 4 - 4] Można wyróżnić trzy rodzaje identycznego ruchu. Jeden, to identyczny rodzajowo, czyli w przypadku kiedy należy do tej samej kategorii, na przykład do substancji lub jakości. Druga identyczność jest gatunkowa, czyli występuje wówczas, kiedy przebiega od czegoś gatunkowo identycznego, do czegoś również gatunkowo identycznego, na przykład od czarnego do białego. Trzecią identycznością, jest identyczność numeryczna, która polega na wychodzeniu od czegoś numerycznie pojedynczego i kieruje się ku czemuś, co jest numerycznie identyczne, a zdążanie odbywa się w jednym i tym samym okresie czasu. Takim przykładem może być wychodzenie z jednego konkretnego miejsca i zbliżanie się do innego konkretnego miejsca w konkretnie określonym czasie.

Skoro istnieją, jak już zostało powiedziane trzy rodzaje ruchu: przestrzenny, jakościowy i ilościowy, to również muszą istnieć trzy czynniki ruchu. Jednym z rodzajów czynniku, jest powodujący przemieszczanie, czyli zmianę miejsca. Drugi czynnik był przyczyną zmiany jakościowej i trzeci czynnik powodował przyrost lub ubytek.

Starożytny Filozof dochodzi i przyjmuje cztery rodzaje ruchu przestrzennego. Są to: obracanie się, ciągnięcie, przenoszenie i pchanie. O zmianie jakościowej można mówić wówczas, kiedy coś jest lub musi być ogrzane, zgęszczone lub oziębione itd. Rzeczy, które dopiero powstają, nie można mówić o nich, że zachodzi w nich zmiana jakościowa. Ale "niewątpliwie, gdy coś powstało, coś musiało ulec zmianie jakościowej [...]". [246 a 6] Żadna zmiana jaka zachodzi w przedmiocie, nie może mieć swojego powstawania. Czynnik ruchu zawsze coś porusza, zawsze odbywa się w czymś i zawsze zmierza do jakiegoś konkretnego punktu.

W księdze VIII kontynuowane są rozważania nad czasem i ruchem. Kwestie te są niezwykle ważne dla całej filozofii, jak też dla późniejszej metafizyki. Analizy fizyczne są fundamentem dla całej filozofii Arystotelesa.

Jeżeli czas jest wieczny, jak już to zostało szczegółowo przedstawione, a obecny moment, który nazywa się "teraz" jest pośrednikiem pomiędzy przeszłością, a przyszłością, jak również stanowi początek i koniec czegoś, jak chociażby początek czasu przyszłego i koniec czasu przeszłego, to również ruch musi być wieczny, ponieważ czas, jak już też zostało powiedziane wyżej, jest jakąś własnością ruchu. Cała rzeczywistość naturalna jest zasadą ruchu i spoczynku, a ruch jest typowym i podstawowym zjawiskiem, jaki występuje w przyrodzie, która dana jest człowiekowi w doświadczeniu zmysłowym.

Każda rzecz, jaka istnieje w przyrodzie, może być poruszana przez czynnik zewnętrzny na dwa sposoby. Jednym ze sposobów, jest czynnik ruchu, który nie porusza się sam przez się, ale za pomocą innej rzeczy, która jest jego przyczyną ruchu. Drugim czynnikiem, jest poruszanie się sam przez się, czyli czynnik ruchu działa w sposób bezpośredni na rzecz poruszaną lub może istnieć jedno źródło lub więcej źródeł poruszających rzecz. Arystoteles tak na ten temat dokładnie pisze: "Jeżeli zatem wszystko, co się porusza, musi być przez coś poruszane, a czynnik ruchu albo musi być z kolei sam przez coś poruszany, albo nie, i jeżeli jest przez coś innego poruszany, to musi być jakiś pierwszy czynnik ruchu, który by nie był już przez inną rzecz poruszany". [256 a 14 - 17] Nieco niżej Arystoteles jeszcze wypowiada ważne słowa: "Niemożliwe jest jednak, ażeby ruch mógł być przekazywany przez jakąś rzecz bez istnienia innej, poruszającej się swym własnym ruchem. Jeżeli rzecz porusza się sama przez się, nie musi istnieć inna, która by ją do ruchu pobudziła; bo gdyby obok czynnika ruchu istniała inna rzecz udzielająca mu ruchu, musiałoby też istnieć coś, co się porusza nie dzięki czemuś innemu, lecz samo przez się, albo w przeciwnym razie powstanie cofanie się w nieskończoność". [256 a 27 - 33] Te słowa są zapowiedzią analiz metafizycznych o istnieniu czegoś stałego, niezmiennego i nie podlegającego ruchowi. Na podstawie analiz ruchu w rzeczywistości empirycznej, Stagiryta doszedł do przekonania istnienia czegoś, co porusza się samo przez się. Przyjęcie i cofanie się w nieskończoność poszukując przyczyny poruszania czegoś innego, byłoby absurdem i bezsensem.

Rozważając kwestię przyczyny ruchu, można dojść do przekonania i przyjęcia dwóch przyczyn. Jedną przyczyną jest rzecz poruszana przez coś innego, czyli inną rzecz. A drugą przyczyną poruszających się przedmiotów, jest rzecz, która jest nieruchoma. Natomiast to, co jest poruszane, może być: rzeczą, która udziela ruchu innej rzeczy, która porusza się dzięki rzeczy poruszającej się wcześniej lub może być rzeczą, która nie udziela ruchu. Jak trafnie zauważa myśliciel: "[...] stąd to, co się porusza samo przez się, musi być złożone z czegoś, co samo jest nieruchome, ale udziela ruchu innym rzeczom, tudzież z czegoś, co jest poruszane, ale nie musi udzielać ruchu, lecz może lub nie". [258 a 9 - 12] Arystoteles w tych rozważaniach dochodzi do początku ruchu. Wszystko na to wskazuje, że pierwsza przyczyna ruchu jest nieruchoma i ma wolność w poruszaniu innych rzeczy lub nie poruszaniu. Każda poruszająca się rzecz, złożona jest z tego co jest nieruchome, ale udziela jej ruchu, jak też z tego co jest w ruchu.

Wyżej została szczegółowo omówiona i dowiedziona kwestia wieczności ruchu. Na tej podstawie można dojść do innej kwestii, a mianowicie ciągłości ruchu, ponieważ wieczność równa się ciągłość. Gdyby ruch nie był ciągły, to każda przerwa byłaby dowodem na jego przemijalność i skończoność. Dlatego Arystoteles stanowczo i jednoznacznie stoi na stanowisku ciągłości ruchu. Tak mówi: "[...] ruch musi zawsze istnieć bez przerwy [...]". [258 b 12] Przyjęcie ciągłości ruchu, jest jednoznacznym przyjęciem, innej wątpliwości, a mianowicie jedności ruchu. Skoro ruch jest ciągły i nieprzerwany, to jest jeden. Dlatego należy odrzucić stanowisko wielości ruchów. "A będzie wtedy i tylko wtedy jeden, jeżeli czynnik ruchu jest jeden i jeżeli przedmiot ruchu jest jeden [...]". [259 a 22 - 24]

Zakończenie tej księgi, uwieńczone jest krótkim rozważaniem nad pierwszą zasadą ruchu wszystkiego w całym wszechświecie. Arystoteles dochodzi do wniosku, że pierwsza zasada ruchu, której zawdzięczają ruch przedmioty, porusza się sama przez się, natomiast sama pierwsza zasada ruchu wszystkich poruszających się przedmiotów, musi być nieruchoma i nie podlega żadnemu ruchowi. "[...] pierwsza zasada, która bezpośrednio wywołuje ruch w rzeczach, porusza się sama przez się, natomiast pierwsza zasada ruchu wszystkich rzeczy jest nieruchoma". [259 a 41 - 259 b] 

Ważnym elementem tych analiz, jest wniosek, że skoro istnieje czynnik ruchu, który charakteryzuje się tym, że jest nieruchomy i wieczny, to pierwszy byt, który zawdzięcza swój ruch rzeczy wiecznej i nieporuszonej, koniecznie musi poruszać się w wiecznym ruchu. Czynnik ruchu który jest nieruchomy, wywołuje ruch, który jest prosty i jednolity. Arystoteles dochodzi do wniosku, że pierwszym ruchem, jaki zaistniał, musi być ruch przestrzenny, ponieważ dzięki niemu, mogą poruszać się byty wieczne. Ruch przestrzenny jest pierwszy od ruchu ze względu na wielkość, jak również ze względu na jakość. Jest to pierwszy ruch, który odnosi się do przedmiotów charakteryzujących się stanem doskonałym, czyli osiągnęły swój cel, a mianowicie doskonałość. Jeśli chodzi z kolei o rzeczy, które dopiero podlegają procesowi powstawania, ruch przestrzenny, jest ruchem ostatnim pomiędzy innymi ruchami, które w tej sytuacji zajmują miejsca pierwsze. W przypadku rzeczy podlegających procesowi powstawania, na pierwszym miejscu znajduje się ruch, który przyczynia się do zmiany jakościowej rzeczy, jak też ruch wzrostu.

Na temat ruchu kołowego, Arystoteles wypowiada się w sposób następujący. Jest to przede wszystkim ruch nieskończony, ciągły i jedyny. Jest to ruch charakteryzujący się ruchem od pierwotnego miejsca do pierwotnego miejsca. Tym różni się na przykład od ruchu prostoliniowego, że ruch prostoliniowy jest ruchem od pierwotnego miejsca do innego miejsca. Czas podobnie jak ruch, zawiera w sobie nieskończoną ilość jednostek.

To wszystko, co porusza się ruchem przestrzennym, może poruszać się na trzy sposoby: ruchem kołowym, ruchem po linii prostej lub ruchem mieszanym. Pierwszym i najważniejszym ruchem, jest zdaniem Arystotelesa, ruch kołowy. Natomiast każdy ruch może być: kołowy, prostoliniowy albo mieszany, jak nieco wyżej zostało to powiedziane.

Wszelki ruch zawsze był, jest i zawsze będzie w czasie. A pierwsza przyczyna ruchu jest nieruchoma. Czy pierwszy czynnik ruchu ma jakąś wielkość? Gdyby miał jakąś wielkość, byłby natury materialnej, a jeśli byłby materialny, byłby w czasie, czyli podlegałby czasowi i byłby skończony, a nie wieczny. Dlatego na tej podstawie można przyjąć, że pierwszy czynnik ruchu nie ma konkretnej wielkości, a więc jest niematerialny. Jednym z dowodów na to, jest fakt, że to, co jest skończone, nie ma możliwości wywoływania ruchu, który trwałby w czasie nieskończonym. Innym argumentem za tym, jest fakt, że żadna skończona wielkość, nie ma i nie może posiadać nieskończonej siły. I ostatnim argumentem, za brakiem wielkości pierwszego czynnika ruchu, jaki przytacza Arystoteles, jest fakt, że żadna nieskończona wielkość, nie ma i nie może posiadać nieskończonej siły. Jest absurdem i niemożliwością, aby jakiś przedmiot mógł być poruszany przez wielkość, którą cechuje skończoność, w nieskończonym czasie.

"Fizyka" Arystotelesa, obok "Metafizyki""Etyki", jest jednym z ważniejszych i podstawowych dzieł tego wielkiego myśliciela, który żył w czasach starożytnych, a dokładnie w IV w. p.n.e. Jest to fundament i źródło, z którego czerpała cała późniejsza filozofia, także czasy nowożytne i współczesne. Dokonując analizy "Fizyki" Arystotelesa, opierałem się na "Dziełach wszystkich t. II. Fizyka", Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003 rok.