"Metafizyka" Arystotelesa, jest jednym z najważniejszych dzieł filozoficznych, nie tylko w nauce Arystotelesa, ale również w całej filozofii europejskiej. Z niej nieustannie czerpali i nadal czerpią wielcy filozofowie. Ona to, stała się podwaliną, całej filozofii św. Tomasza, a następnie całej szkoły tomistycznej i neotomistycznej. Aktualność jej, nigdy nie przestała słabnąć. Podstawowe i najbardziej fundamentalne pytanie arystotelesowskiej metafizyki: dlaczego?, nadal jest pytaniem aktualnym i podstawowym.

Arystoteles w księdze Gamma "Metafizyki" wypowiada bardzo znamienne słowa, które to zapowiadają nowy nurt filozoficzny, inną nową orientację filozoficzną. Słowa te są następujące: "Istnieje nauka, która bada Byt jako taki i przysługujące mu atrybuty istotne". Metafizyka, jako nauka zajmuje się badaniem bytu, który był wnioskiem analiz jego wcześniejszego dzieła, czyli "Fizyki". Metafizyka, jako nauka, jest kontynuacją badań i analiz fizycznych.

Sama nazwa "Metafizyka", nie została wymyślona przez samego Arystotelesa. Ale zaczęła funkcjonować dopiero po jego śmierci. Z czasem zaczęto nazywać ją również ontologią. Ojcem tej nauki, jest sam Arystoteles, ponieważ on był pierwszym myślicielem, który ją stworzył. Nauka ta nie miała poprzedników, na tym gruncie Arystoteles był pionierem. Sam Stagiryta nazywał metafizykę - filozofią pierwszą, albo też teologią.

Czasami filozofia była porównywana do roli, którą należy uprawiać. Ogrodzeniem tej roli miała być logika, owocami tej uprawy, była etyka, natomiast ziemią i drzewem, była właśnie fizyka.

Arystoteles widział i wymieniał trzy rodzaje potencji: naturalne, wrodzone i nabyte. Każdy byt może być badany i rozpatrywany z kilku punktów widzenia: substancji, jakości i ilości, jak również z punktu widzenia: potencjalności, aktualności i działania. W "Metafizyce" wymienia się również cztery rodzaje jedności: jednym rodzajem jest ciągłość naturalna, drugim całość, trzecim indywiduum i czwartym ogół.

Na wstępie tych analiz, warto zrobić krótkie wprowadzenie i wyjaśnienie pewnych podstawowych i fundamentalnych pojęć, dla tej nauki. Jak rozumiał je sam Arystoteles, to ułatwi zrozumienie, jego nauki.

Jednym z takich pojęć, jest substancja. Greckim odpowiednikiem substancji jest usia, natomiast odpowiednikiem łacińskim, jest substantia, subiectum. Na ten temat Arystoteles wiele miejsca poświęca w swojej "Fizyce". Egzystuje oddzielnie i przysługuje jej byt jednostkowy. Substancja jest formą, jak również połączeniem formy i materii. Substancja jest również istotą i samoistnym bytem. We wstępie do "Metafizyki" Arystotelesa, jest napisane: "Tak więc usia od pierwotnego znaczenia "substancja", "przedmiot", "rzecz jednostkowa" czy "indywidualna" przechodzi do znaczenia "istota" (w rzeczy jednostkowej)". Byt ludzki, czyli człowiek, przynależy do gatunku "człowiek", natomiast rodzajem tego gatunku, jest "zwierzę". To prowadzi do wniosków następujących, zarówno "człowiek", jak i "zwierzę" nazywane są przez Stagirytę "drugimi substancjami". Tym co charakteryzuje substancję, jest jej samoistność, czyli samodzielne bytowanie, egzystowanie, a także, jak zostało powiedziane, byt jednostkowy.

Zarówno materia, jak i substrat, znajdują się poza sferą powstawania i ginięcia. Arystoteles podaje trzy definicje materii, w trzech różnych księgach.

I definicja sformułowana jest w jego "Fizyce": "Materia jest to pierwotny substrat każdej rzeczy, z którego ona powstaje w sposób nieprzypadkowy". ["Fizyka" 192 a 31 - 33] 

Dwie pozostałe definicje materii znajdują się, w obecnie omawianej księdze "Metafizyki". I definicja brzmi: "Materią nazywam to, co nie będąc określonym bytem aktualnym, jest tylko określonym bytem potencjalnym". [1042 a 23 - 24]

I II definicja materii brzmi następująco: "Materią nazywam to, co samo przez się nie jest ani określoną rzeczą, ani nie jest ilością, ani żadną inną kategorią określającą byt". [1029 a 19 - 21] W tej definicji, materia przedstawiona zostaje i rozumiana jest, jako prekategorialna czysta nieokreśloność.

Substrat, jako pierwotny i najniższy element w powstawaniu wszystkiego, nazywano "pierwszą materią".

Pierwotne rozumienie formy wskazywało na widzialny kształt przedmiotu, a więc oznacza kształt, a dokładnie formę zewnętrzną.

Ostatnim ważnym pojęciem, dla całej "Metafizyki" Arystotelesa, jest rozumienie istoty. Pojęcie to związane jest z formą. Nie można natomiast utożsamiać ze sobą tych dwóch pojęć. Istota jest wewnętrzną naturą. To jej właśnie, rzecz zawdzięcza to, czym jest. Stagiryta istotę wyraża w słowach: "to ti en einai", w dosłownym tłumaczeniu brzmi następująco: "to, co było i jest". Istotę można poznać tylko i wyłącznie dzięki rozumowi, przy użyciu pojęć ogólnych.

W I księdze "Metafizyki", Arystoteles wychodzi od stwierdzenia, że wiedza naukowa i umiejętności praktyczne, są owocem przede wszystkim ludzkiego doświadczenia. Arystoteles tak na ten temat pisze: "Żadnego postrzeżenia zmysłowego nie uważamy za wiedzę prawdziwą; wprawdzie dostarcza najbardziej autorytatywnej wiedzy o poszczególnych faktach, ale nie daje odpowiedzi na pytanie "dlaczego" - np. dlaczego ogień jest gorący, lecz tylko, że jest gorący". [981 b 11 - 14]

Mądrość człowieka wypływa z jakichś konkretnych przyczyn i zasad. Ten starożytny filozof uważa, że prawdziwy mędrzec, nie tylko ogranicza się do jednego rodzaju, czy jednej dziedziny wiedzy, ale posiada wiedzę szeroko rozumianą, a ideałem byłaby wiedza o wszystkich rzeczach. Jest to wiedza ogólna i nie musi mieć pełnej wiedzy, o każdej poszczególnej rzeczy. Prawdziwym mędrcem zostaje człowiek, który jest w stanie poznać i zrozumieć trudne kwestie, które większość nie jest w stanie poznać. Dla wszystkich, możliwe jest poznanie oparte na zmysłach, ponieważ są wspólne dla wszystkich ludzi i nie tylko, bo i zwierzęta opierają się na zmysłach. Ale poznanie zmysłowe nie ma znamion mądrości, szczególnie tej, o której pisze Arystoteles. Im człowiek mądrzejszy, tym jest bardziej skrupulatny w badaniach i analizach rzeczy, różnych dziedzin wiedzy. Mądrość objawia się w tym, że człowiek nie idzie za całą masą, ale indywidualnie i samodzielnie kroczy po drogach badań. Nie jest uległy na rozkazy, podpowiedzi i słuchanie innych ludzi, szczególnie gdy są mniej mądrzy. Nawet więcej, byłoby to bardzo szkodliwe dla takiego człowieka. "Ale byłoby niewłaściwe, ażeby człowiek nie poszukiwał wiedzy, którą może osiągnąć". [982 b 27 - 28]

W tej księdze, już na początku Arystoteles zaznacza i podkreśla istnienie wiedzy boskiej, która jest obecna tylko u bogów. Wiedza ta sprawia, iż przyczyną powstania wszystkich rzeczy, jest sam bóg. Dokładnie tak w tej kwestii wypowiada się: "Wiedza bowiem, która byłaby najbardziej odpowiednia dla boga, jest wiedzą boską, a także i wszelka wiedza, która by dotyczyła rzeczy boskich; a tylko ta wiedza posiada obydwie te cechy; bo (1) tylko bóg może być przyczyną wszystkich rzeczy i pierwszą zasadą, i (2) taką wiedzę albo sam bóg może posiadać, albo przynajmniej w najwyższym stopniu". [983 a 4 - 8]

Wiedza naukowa, nie jest wiedzą, która jest łatwa w osiągnięciu i powszechnie dostępna. Wyprowadza się ją z pewnych przyczyn, do których należą: substancja materialna i istota, materia, jak również substrat, źródło ruchu, a także cel i dobro. Doskonale odzwierciedlona zostaje w tej księdze mądrość, za słowami Diogenesa Laertiosa o Platonie i mądrości. Dlatego warto szczegółowy przytoczyć całość wypowiedzi. "Diogenes Laertios pisze, że kiedy Platon rozprawiał o Ideach i używał takich nazw jak "stołowatość" i "kielichowatość", Diogenes z Synopy powiedział: stół i kielich widzę, a stołowości i kielichowości natomiast w żaden sposób nie mogę dojrzeć. Na to Platon odpowiedział: "Tak, bo masz oczy, którymi widzisz stół i kielich, ale nie masz rozumu, którym się widzi stołowatość i kielichowość".

Czy można mówić, o istnieniu wiedzy wrodzonej? Gdyby tak było, najbardziej dziwne byłoby to, że człowiek posiada wiedzę, o której istnieniu nie ma najmniejszego pojęcia. A więc, wiedza wrodzona nie istnieje, a do wszelkiej wiedzy dochodzi się na drodze badań i analiz. "Jeżeli wiedza byłaby przypadkiem wrodzona, byłoby zdumiewające, że jesteśmy nieświadomi posiadania największej wiedzy". [993 a] 

Arystoteles w II księdze "Metafizyki" stwierdza, że nie ma takiej możliwości, aby jedna osoba miała całkowitą rację, a inna była w zupełnym błędzie. Zawsze, nawet w tym błądzeniu, jest coś, jakiś element, który jest prawdziwy. To że cała analiza jest błędna może wynikać z wielu przyczyn. Jedną z nich, jest fakt, że nie możliwe jest całkowite osiągnięcie prawdy, takiej która byłaby absolutna. Argument ten, świadczy zarówno za tym, że nie ma człowieka, który osiągnął lub posiada wyłącznie prawdę, jak też, nie ma człowieka, który jest w zupełnym i całkowitym błędzie poznawczym.

Takie wnioski, w konsekwencji prowadzą do tego, że sam Stagiryta również do nich zachęca, a mianowicie, aby być wdzięcznym ludziom, zarówno tym, z którymi się zgadzamy i których poglądy szanujemy, jak również tych, z którymi nie zgadzamy się, a ich poglądy stoją w całkowitej sprzeczności z naszymi. Zawsze, znajdzie się nawet u przeciwnika myśl, która rozważana w spokoju, będzie dla nas punktem zaczepienia w dalszych naszych analizach i badaniach. I tu tak pisze Filozof: "Indywidualnie nie wnosimy niczego albo niewiele do prawdy, razem dochodzimy do znacznych rezultatów". [993 b 1 - 2] Każda indywidualna myśl, jest jedynie kroplą, natomiast kiedy, tych kropli uzbiera się bardzo dużo, to wtedy tworzy ocean. Praca zespołowa, jest właśnie takim dokładaniem się do całości oceanu. Pojedyncze działanie sprawia, że myśl ta przemyka się niezauważona, nawet jeżeli jest wielkiej wagi. Bo jak może być zauważona, skoro każdy zajmuje się sobą.

"Słusznie też nazywa się filozofię wiedzą o prawdzie. Wszak celem wiedzy teoretycznej jest prawda, a wiedzy praktycznej działanie [...] Nie poznajemy jednak prawdy nie poznając przyczyny". [993 b 17 - 18, 20 - 21] Poszukiwanie prawdy, powinno być celem każdego człowieka. Nie można trwać w błędzie i zakłamaniu. Przyjęcie i zrozumienie prawdy, jest zrozumieniem nie tylko człowieka, ale wszystkiego co człowieka otacza immanentnie i transcendentnie.

Księga III "Metafizyki" jest kontynuacją rozważań dotyczących poznania prawdy, zastanowienia się nad pojawiającymi się ewentualnie trudnościami. Problemy i trudności w badaniach są elementem nierozerwalnie powiązanym. Bez nich człowiek, nie tylko może łatwo pobłądzić, ale również nie wie dokąd zmierza i jaką drogą ma kroczyć. Natomiast jeżeli już osiągnęli jakiś cel, to nie są pewni, czy jest to cel, którego poszukiwali. I tak pisze Stagiryta: "Dlatego też trzeba wpierw rozpatrzyć wszystkie te trudności również i dlatego, ponieważ ci, którzy prowadzą badania bez rozważania trudności, podobni są do tych, którzy nie wiedzą, dokąd mają się udać, a także i do tych, którzy nie wiedzą, czy znaleźli to, czego szukali". [995 a 30 - 995 b 1] Poznanie celu następuje dopiero w momencie, kiedy badacz rozważy i zmierzy się z trudnościami, jakie niesie ze sobą badanie konkretnego przedmiotu.

To wszystko, co porusza się w rzeczywistości empirycznej danej człowiekowi w doświadczeniu, musi zmierzać do jakiegoś celu lub musi mieć jakiś kres. Człowiek rodzi się, rozwija, rośnie, starzeje się i umiera. Kresem życia na ziemi, jest właśnie śmierć. Ludzie rodzą się i umierają. Wszystko co pojawia się w świecie, musi zniknąć, ulec destrukcji lub rozkładowi organicznemu. Nie istnieje, w takim rozumieniu ruch nieskończony. W tym przypadku, każdy ruch jest skończony. "Jeżeli istnieje powstawanie i ruch, musi również istnieć kres, bo żaden ruch nie jest nieskończony, lecz każdy ma kres". [999 b 8 - 10] Wszystko co powstaje na ziemi, jest poddane ruchowi, którego kresem jest ginięcie.

Prawdziwe rozważania metafizyczne, rozpoczynają się dopiero od IV księgi "Metafizyki". Trzy pierwsze księgi są jakby początkiem i wstępem przygotowującym do analiz metafizycznych. Już na początku tej księgi, Arystoteles pisze: "Istnieje nauka, która bada Byt jako taki i przysługujące mu atrybuty istotne". [1003 a 19 - 20] Jasno jest już zaznaczone, czym Arystoteles będzie zajmował się w tej księdze. A mianowicie, Bytem jako takim, jak również atrybutami przysługującymi temu Bytowi.

Jak już zostało powiedziane, metafizyka bada Byt jako taki. Wspomniane również zostało, że do celu ostatecznego i prawdziwego, dochodzi się wtedy, kiedy pokonuje się napotkane na swej drodze trudności. Zanim rozpocznie się analizy Bytu, warto przejść drogą która prowadzi przez poszukiwanie pierwszych zasad, jak również najwyższych przyczyn. Owe pierwsze zasady i najwyższe przyczyny, muszą być w naturze tego Bytu. Z tego powodu warto zatrzymać się przy nich i zbadać je. "Ponieważ poszukujemy pierwszych zasad i najwyższych przyczyn, musi przeto istnieć jakiś Byt, do którego należą te zasady i przyczyny na mocy jego własnej natury". [1003 a 22 - 24] Rozpoczynając badania nad pierwszymi zasadami i najwyższymi przyczynami, powoli będziemy dochodzili do poznania Bytu pierwszego.

Arystoteles uważa, że istnieje wiele rodzajów substancji. Mówi o tym już w swojej "Fizyce". Skoro istnieje wiele rodzajów substancji, to tym samym, można stwierdzić, że jest tyle rodzajów filozofii, ile jest rodzajów substancji. To z kolei, prowadzi do stanowiska, że wśród tych wielu filozofii jedna jest bardziej ważna i znacząca, a inna mniej ważna. "Istnieje tyle części filozofii, ile jest rodzajów substancji. Wobec tego musi być wśród tych części pierwsza filozofia, a następnie filozofia druga". [1004 a 2 - 3] Tą filozofią pierwszą, o której pisze Arystoteles, jest teologia. Filozofia pierwsza, zajmowała się badaniem substancji, która charakteryzowała się nieruchomością. Filozofią drugą, jest nic innego, jak fizyka, która zajmowała się substancją cechującą się ruchem.

Nie jest możliwa taka sytuacja, aby jedna i ta sama rzecz była i jednocześnie nie była. Jest to stanowisko pewne i nie podważalne. Oczywistość ta, jest tak naturalna, iż niemożliwe jest danie na to wystarczających i przekonujących dowodów. Przyczyną tego jest również fakt, że w wiedzy logicznej występują braki. O ile kwestia ta jest problematyczna do udowodnienia, o tyle można dać dowody na to, że jedna i ta sama rzecz nie może jednocześnie być i nie być. Jednym z takich dowodów, jest to, że słowo "być" i słowo "nie być" są nośnikami pewnego, bardzo konkretnego znaczenia. Nie jest to możliwe, aby np. bycie człowiekiem, oznaczało jednocześnie bycie, jak i niebycie człowiekiem. Człowiek jest, albo go po prostu nie ma. Jeżeli przyjmiemy, że wszystkie przeciwieństwa, odnoszą się do tej samej rzeczy i że są tak samo wszystkie prawdziwe, wtedy dojdziemy do absurdu który będzie głosił, że wszystkie rzeczy są jednością i tak na przykład: widelec, stół i człowiek, będą tym samym. Jeśli zdarzy się tak, że ktoś powie, że człowiek nie jest stołem, to nie będzie, ale też będzie stołem, ponieważ wszystko jest jednością, nawet przeciwieństwa. Stanowisko to prowadzi do jeszcze jednego absurdalnego wniosku, a mianowicie, że nie ma takiej potrzeby przeczyć lub też twierdzić o czymkolwiek, ponieważ wszystko wskazuje jedno i jednocześnie jego przeciwieństwo. Jeżeli prawdziwe jest twierdzenie, że coś jest człowiekiem i jednocześnie nie jest człowiekiem, to również prawdziwe jest stanowisko, że ta sama rzecz nie jest człowiekiem, ani nie jest nie-człowiekiem. W momencie kiedy założymy i przyjmiemy, że każdy mówi prawdę i jednocześnie myli się, to tym samym dojdziemy do tego, że każdy zarówno mówi, jak i nie mówi. Z tego stanowiska nasuwa się następujący wniosek: jeżeli nie ma sądów prawdziwych i fałszywych, kiedy wszystkie sądy są prawdziwe i fałszywe jednocześnie, a każdy człowiek jednocześnie mówi i nie mówi, myśli i nie myśli, to w niczym nie różni sie od świata roślin. Piąty dowód mówi o nie równości błędu, jeden błąd jest bliższy prawdzie, a inny daleki od prawdy. Jeżeli ktoś przyjąłby że dwa dodać dwa jest sześć, to to stanowisko, jest bliższe prawdzie, w porównaniu z tym, które twierdzi, że dwa dodać dwa jest sto. Jedna z tych myśli jest bliższa prawdzie, a inna daleka od prawdy. Stanowisko to, jest również dowodem na to, że istnieje jakaś jedna obiektywna prawda, ponieważ jeżeli coś jest bliższe prawdy, a coś innego jest dalekie od prawdy, to można uważać, że istnieje prawda która jest obiektywna i która wyznacza granice prawdziwości i zafałszowania.

Przedmioty poznania zmysłowego charakteryzują się nie tylko nieokreślonością, ale również naturą bytu. Jak pisze o tym Stagiryta: "W przedmiotach zmysłowych tkwi głęboko natura nieokreśloności, a także i natura bytu". [1010 a 2 - 3]

Nie ma takiej możliwości, aby przeciwieństwa w tym samym czasie o tej samej rzeczy to samo twierdziły i każde z tych przeciwieństw było prawdziwe. Z tego powodu, Arystoteles broni zasady wyłącznego środka. Jedna z tych zasad głosi, iż nie możliwe jest, aby był jakiś środek pomiędzy sprzecznościami. Twierdzenie o jakimś przedmiocie jest tylko prawdziwe, albo jest błędne. Nie jest też możliwe, aby między sprzecznościami był jakiś stan pośredni. Coś jest konkretnie człowiekiem lub nie jest tym człowiekiem. Nie ma stanu w którym to coś jest tylko trochę człowiekiem. Absurdalne i całkowicie bez sensu wydaje się przyjęcie stanu pośredniego pomiędzy takimi sprzecznościami jak: powstawanie i ginięcie.

Zawsze, ilekroć człowiek zaczyna podejmować jakieś decyzje, już na początku powinien zdefiniować jak rozumie prawdę, a jak rozumie fałsz. To pozwoli prowadzić dyskusje bez zbędnych nieporozumień, wypływających z niezrozumienia jakiś pojęć.

W V księdze, ten starożytny Filozof, zgodnie ze swoją zasadą omawia i definiuje, kilka ważnych dla swojej metafizyki pojęć. Jednym z takich pojęć jest - początek, który nazywane jest również zasadą. Tym określeniem nazywa się jakiś początkowy punkt wyjścia. Ten punkt wyjścia jest początkiem ruchu przedmiotu. Początkiem jest również każdy lepszy punkt wyjścia w przedmiocie. Tym pojęciem można określić początkowy i zarazem wewnętrzny fragment powstawania. Takim przykładem może być fundament domu. Początkiem niezaprzeczalnie może być pierwsza, a także nie wewnętrzna przyczyna powstawania. Przyczyna ta jest początkiem ruchu przedmiotu albo też jest przyczyną naturalnej zmiany. Za przykład może nam tu posłużyć dziecko, które pochodzi od ojca i matki. Początkiem jest również wola, od której zależy to, że poruszane może się poruszać, a to co jest zmieniane, może się zmieniać. Takim przykładem może być władza w państwie, która regularnie, co jakiś czas, w wyniku wyborów, zostaje poddana zmianie. Arystoteles za początek, uważa również to, na podstawie czego, jakiś przedmiot może zostać poznany. Tym czymś, mogą być na przykład przesłanki.

Warto w tym momencie, zastanowić się nad tym, co Arystoteles rozumiał jako przyczynę i co nazywał przyczyną. Na pewno dla niego, przyczyną było coś materialnego. Materia ta, jest przyczyną z której powstaje jakaś rzecz. Na przykład kamień może być przyczyną powstania jakiegoś posągu. Tą przyczyną z całą pewnością, jest przyczyna materialna. Przyczyną może być również jakiś wzór lub forma, za przykład można tutaj podać liczbę, definicję istoty a także różne rodzaje istoty. Jest to przyczyna formalna. Do przyczyny sprawczej można zaliczyć pierwszą zasadę zmiany lub też spoczynku. Przykładem może być ojciec, który jest przyczyną sprawczą dziecka. Przyczyną niże być również cel, a więc to wszystko, ze względy na co coś jest. I tak spacerowanie może być przyczyną zdrowia człowieka. Jest to przyczyna celowa.

Te wszystkie przyczyny, o których była wyżej mowa, można podzielić według różnych stosunków. Jeżeli mamy do czynienia z przyczynami tego samego gatunku, to stosunek tych przyczyn może być dwojaki, a mianowicie wcześniejszy lub też późniejszy. Takim przykładem może być artysta, który niezaprzeczalnie jest wcześniej, niż dzieło które sam stworzył lub stworzy. Inny podział może mieć miejsce w przypadku przyczyn akcydentalnych i ich rodzajów. I tak Michał Anioł jest przyczyną Kaplicy Sykstyńskiej na Watykanie, a w innym sensie przyczyną tej Kaplicy, jest architekt, a jedynie przypadkiem jest fakt, że tym architektem był właśnie Michał Anioł.

Podsumowując analizy dotyczące przyczyny, można z całą pewnością powiedzieć, że wszystkie przyczyny są zasadami. A ich cechą wspólną, która je charakteryzuje jest to, iż są źródłem, z którego pochodzi byt, możliwość poznania i powstawanie rzeczy.

Warto w tym miejscu zatrzymać się nad innym ważnym pojęciem w metafizyce Arystotelesa, jakim jest element. W rozumieniu tego starożytnego Filozofa, jest to wewnętrzny, pierwotny składnik przedmiotu. Tym co go charakteryzuje, jest jego niepodzielność na różne gatunkowo części. Przykładem elementu wyraz, który składa się z części. Tym co jest wspólne dla wszystkich znaczeń pojęcia "element" jest nic innego, jak element każdej rzeczy jest jej immanentną i konstytutywną zasadą.

Pojęciem które również jest wieloznaczne w myśli metafizycznej Stagiryty, jest pojęcie natury. Występuje ono już w pierwszych teoriach i na przestrzeni czasów było ono pojmowane różnie, a niekiedy też wieloznacznie. W myśli Arystotelesa naturą jest powstawanie i rozwijanie się różnych rzeczy. Jest także pierwszy element immanentny z którego pochodzi to wszystko, co podlega rozwijaniu się. Naturą jest również źródło pierwszego ruchu, który jest obecny w każdym bycie naturalnym na mocy swej własnej istoty. Z natury jest jakiś element pierwotny, dzięki któremu naturalny przedmiot zawdzięcza swoje powstanie lub też dzięki niemu jest w trakcie tworzenia się. Adekwatnym przykładem może być drzewo, które z którego natury pochodzą przedmioty drewniane. Ostatnim rozumieniem natury jest istota naturalnych przedmiotów.

Za konieczne przyjmuje się to wszystko, co jest niezbędne do funkcjonowania i życia rzeczy. Za taki element można przyjąć na przykład oddychanie, czy również odżywianie się człowieka. Element konieczny jest zdecydowanie nieugięty. Stoi w przeciwstawieniu do ruchu, który jest w zgodzie z wyborem i rozumowanie.

Za "jedno" można przyjąć to wszystko, co jest jedno akcydentalnie, jak również to wszystko co jest jedno samoistnie. Jedno jest obecne wówczas, kiedy substrat nie ma w sobie różnicy gatunkowej, a nie ma w sobie różnicy wtedy, gdy ich gatunek w momencie postrzegania jest niepodzielny. Arystoteles substrat rozumiał jako coś, co jest najbliższe lub to, co jest najdalsze od stanu ostatecznego, pełnego, czy końcowego. Jednym również są byty, które należą do tego samego rodzaju, ale mają w sobie cechy gatunkowe, które rozróżniają je od innych gatunków. Takim przykładem może być człowiek, pies, czy koń, są jednym, ponieważ są zwierzętami, natomiast każde z nich różni się cechami gatunkowymi, swoistymi dla danego gatunku, jakim jest gatunek człowiek, gatunek psa, czy gatunek konia. Jednym są również te przedmioty, których definicja, jaka wyraża istotę tego przedmiotu jest niepodzielna w porównaniu z definicją inną, która również wyraża istotę przedmiotu.

Te wszystkie przedmioty, które nie mogą być podzielne i jako takie, czyli jako niepodzielne, nazywane są jednymi. W żadnym wypadku, kiedy występuje mowa o jedności, nie można przypisywać jej rzeczom podzielnym. Jednym są tylko i wyłącznie byty niepodzielne. Brak tej podzielności występuje pod względem ilości, jak też rodzaju.

Kwestia bytu, również jest w metafizyce Arystotelesa, elementem o nośniku wieloznacznym. I tak, można wyróżnić byt akcydentalny, do którego można zaliczyć człowieka wykształconego. Jest to byt akcydentalny ponieważ element wykształcenia w człowieku jest cechą przypadkową. Człowiek nie musi, ale może być wykształcony, jeśli spełni kilka warunków. Bytem są również kategorie. Tyle jest znaczeń bytu ile jest rodzajów kategorii. Bytem dla Arystotelesa jest prawda, która występuje w dwóch przypadkach: wtedy gdy zdanie które jest twierdzące, jest nośnikiem prawdy, na przykład Platon jest wykształcony. I drugim przypadkiem jest moment, kiedy zdanie które przeczy, jest nośnikiem prawdy, jak na przykład Platon nie jest Egipcjaninem. Bytem jest również coś, jako potencja i jako akt, na przykład znajdować się w stanie spoczynku, oznacza że coś co było w ruchu znajduje się już w stanie spoczynku lub może w jakimś czasie znajdować się w spoczynku.

Wielokrotnie była podkreślana wieloznaczność substancji. Mogą nią być ciała proste, a także ciała w ogóle, a także rzeczy które z tych ciał są złożone. Substancją jest również wewnętrzna przyczyna rzeczy, które istnieją, a które to nie są orzekane o jakimś przedmiocie, jak na przykład kwestia duszy w zwierzęciu. Substancją jest też część wewnętrzna rzeczy, część która ogranicza te rzeczy, jak też określa ich indywidualność. W momencie kiedy ulega zniszczeniu owa indywidualność, zniszczeniu ulega również ta rzecz. Substancją jest też istota, która wyrażona jest w definicji.

O tym samym można mówić w przypadku, kiedy coś jest tym samym akcydentalnie, jak na przykład wykształcony lub czarny, są to cechy te same, ponieważ jako cechy akcydentalne odnoszą się do tego samego bytu, jakim jest człowiek. Z kolei innymi nazywa się te rzeczy, których gatunek, definicja lub materia różnią się od siebie nawzajem. Inny stoi w przeciwieństwie do określenia tego samego. O różnych można mówić wówczas, kiedy przedmioty różnią się między sobą, ale pod pewnymi względami można dostrzec podobieństwa. Mogą to być podobieństwa gatunkowe, rodzajowe lub też analogiczne. Z kolei o podobnych rzeczach, można mówić wówczas gdy przedmioty mają podobne właściwości albo właściwości podobnych jest znacznie więcej, niż właściwości różnych. O podobnych rzeczach można mówić również wtedy, gdy jakość tych rzeczy jest taka sama. Przeciwstawność może odnosić się do kilku elementów: sprzeczności, posiadania, przeciwieństw, braku lub też relatywów.

Na temat rzeczy przeciwnych można mówić wtedy, gdy są obecne różne rodzajowo cechy. Polegają one na tym, że istnienie tych cech w jednym i tym samym przedmiocie jest sprzeczne i zupełnie niemożliwe. Współistnienie ich jest wewnętrznie sprzeczne i wykluczające się. O przeciwnych rzeczach można mówić również wtedy, kiedy różnią się w tym samym rodzaju. O rzeczach przeciwnych można też mówić wtedy, kiedy jest obecna różnica w tym samym przedmiocie, który ją przyjmuje. Przeciwnymi są te rzeczy, które różnią się w tym, co podpada pod tę sama potencję, czyli przedmioty które należą do tej samej wiedzy. O przeciwnych można mówić, kiedy różnica jest absolutna lub największa pod względem rodzaju albo gatunku.

Określenie odmienności gatunkowej używa się do przedmiotów, które charakteryzuje ten sam rodzaj, ale nie są pomimo to, nawzajem sobie przyporządkowane. Określenie to również bywa używane do rzeczy, które należą do tego samego rodzaju charakteryzuje różnica lub w samej substancji obecne jest przeciwieństwa. Z kolei potencją określa się źródło, które jest przyczyną ruchu lub też zmiany, a które jest obecne w innym przedmiocie lub tym samym przedmiocie, ale jako innym. Potencja wskazuje też na źródło ruchu lub zmiany w innym przedmiocie. Bez względu z jakim rodzaje mamy potencji, jej przeciwieństwem zawsze będzie impotencja. O niemocy można mówić wówczas, kiedy występuje brak potencji lub zasady. Brak ten może być obecny całkowicie albo też w jakimś czasie, w którym powinien ją już posiadać. O ilości można mówić wówczas, kiedy jakaś rzecz może być dzielona na dwie lub więcej części. Części te muszą być z natury jedną i konkretną rzeczą. Wielość, jest zdecydowanie pewnym rodzajem ilości. Można wyróżnić kilka rodzajów ilości: jednym rodzajem jest jedność samoistna, jak na przykład linia, a drugim może być ilość akcydentalna, jak na przykład wykształcenie człowieka.

Kwestia jakości, podobnie jak wyżej omawiane elementy, jest w metafizyce Arystotelesa, pojęciem wieloznacznym. Jednością można nazwać zarówno różnicę istoty, takim przykładem może być człowiek, który jest zwierzęciem o swoistej jakości. Swoistość ta polega na tym, że jest zwierzęciem dwunożnym. Obecność jakości można dostrzec w przedmiotach matematycznych, które charakteryzują się ty, że są nieruchome. Do jakości można zaliczyć również własności substancji, które są w ruchu, na przykład może to być ciepło, zimno, czy biel. Do jakości można zaliczyć na przykład: cnotę, występek, dobro i zło.

Pojęcie doskonałości, jest jednoznaczne z tym że coś jest skończone. Nie można mówić o doskonałości, jeżeli coś jest w trakcie udoskonalania się, jeżeli coś jest w akcie. Doskonałym może być to wszystko, w czym nie ma nic, nawet najmniejszego śladu części, która byłaby poza tą rzeczą. Takim przykładem może być czas rzeczy, który jest doskonały. Doskonałym może być również coś, ze względu na zalety, jak też dobro, które nie może być już rodzajowo przewyższone przez lepsze zalety lub lepsze, doskonalsze dobro. To dobro i te zalety są już w całej pełni doskonałe i lepsze nie mogą być, inaczej nie byłyby doskonałe. Za przykład może nam posłużyć doskonały lekarz. Doskonałymi sa również rzeczy, które osiągnęły już swój cel, czyli pełnię doskonałości. Krótko mówiąc doskonałość polega na wykończeniu.

Kres występuje wówczas, gdy rzecz dobiega do swego końca, czyli inaczej mówiąc do swego celu. Tym celem, jest ostatni punkt ruchu rzeczy, poza który rzecz nie może już przejść i poza którym nie można znaleźć już żadnej części. O rodzaju można mówić wtedy, gdy rzecz nieustannie jest poddana generacji. Podczas tej generacji rzecz zachowuje tę samą formę. Takim przykładem może być rodzaj ludzki. Konkretni, jednostkowi ludzie zmieniają się, natomiast rodzaj ludzki, jako całość, nieustannie trwa przez wieki.

Księga VI "Metafizyki" Arystotelesa, rozpoczyna się od rozważań, nad nauką o życiu zmysłowym, które należy do takiej dziedziny nauki, jaką jest fizyka. Metafizyka natomiast zajmuje się badaniem, analizowanie i zgłębianiem życia umysłowego. Patrząc przez ten pryzmat, czyli przez metafizykę, byt może być rozumiany w sposób akcydentalny, czyli nie jest przedmiotem żadnego dociekania naukowego, ponieważ jego przyczyna cechuje się nieokreślonością. Może być rozumiany również jako prawdziwy, w tej sytuacji jego przeciwieństwem może być jedynie niebyt. Przyczyna jego, jest tylko i wyłącznie jakimś stanem ludzkiego umysłu. Byt może być również rozumiany jako kategorie, jako byt potencjalny lub też jako byt aktualny.

W tej księdze Arystoteles dokonuje również klasyfikacji nauk. I tak naukę dzieli na: praktyczną, wytwórczą i teoretyczną. Do nauk teoretycznych zalicza: matematykę, fizykę i teologię.

W księdze VII Arystoteles wypowiada słowa bardzo znaczące i przyjmuje w nich stanowisko bardzo jasne, co do kwestii substancji i jej rozumienia. Tak pisze: "Substancja jest pod każdym względem pierwsza: pod względem pojęciowym, poznawczym, czasowym". [1028 a 26 - 28] Tylko i wyłącznie substancja ma takie możliwości, aby istnieć oddzielnie. Nie ma takiej możliwości żadna inna kategoria, ani jakość, ani ilość, ani czas, ani miejsce, ani działanie, ani doznawanie, ani stosunek, ani położenie, ani stan. Substancja przynależy do ciała i z tego powodu o różnego rodzaju zwierzętach, roślinach, a także poszczególnych ich częściach mówi się że są substancjami. Do substancji należy również na przykład: woda, ogień, ziemia, a także ich części itd. Arystoteles pisząc, czy mówiąc o substancji, miał na myśli albo istotę, albo ogół, albo rodzaj, albo też substrat.

Każda rzecz jaka powstaje w rzeczywistości danej człowiekowi empirycznie, czyli to wszystko, co jest w świecie powstaje z natury, spontanicznie lub przez sztukę. Każda rzecz jaka powstaje, powstaje dzięki czemuś, powstaje z czegoś i staje się czymś konkretnym. Mówiąc, że powstaje "coś" Arystoteles ma na myśli jedną ze swoich kategorii, czyli substancję, ilość, jakość albo też miejsce.

Każda część jakiejś rzeczy, jest tylko i wyłącznie wtedy częścią tej rzeczy, jeżeli pełni funkcję zgodną ze swoją naturą. Nogi człowieka służą do chodzenia i tylko wtedy można o nich mówić, że są nogami, kiedy służą w zgodzie z naturą nóg. Wszystkie zwierzęta są istotami zmysłowymi, dlatego poznawanie ich może być tylko wtedy prawdziwe, jeżeli spojrzy się na zwierzę i ruch, jako elementy nieodłączne. Tak pisze Arystoteles: "Zwierzę jest wszak istotą zmysłową i nie można go zdefiniować bez odniesienia do ruchu ani tym samym bez odniesienia do części znajdujących się w pewnym stanie. Bo nie w każdym stanie ręka jest częścią człowieka, lecz tylko wtedy, gdy może wykonywać swoje zadania, a więc tylko ręka ożywiona, ręka martwa nie jest częścią człowieka". [1036 b 27 - 31]

Można wyróżnić dwa rodzaje materii: zmysłowa, a duga to przedmiot myśli. Substancja tym różni się od przypadłości, że substancja nie orzeka o przedmiocie, a przypadłości orzekają o przedmiocie. "Substancja oznacza to, co nie jest orzekane o przedmiocie, natomiast powszechnik jest orzekany zawsze o jakimś przedmiocie". [1038 b 15 - 16] Wyżej zostało wymienione wiele określeń substancji. Te wszystkie określenia, można sprowadzić do dwóch podstawowych rodzajów substancji. Jednym z nich jest konkretna rzecz, czyli taka która została połączona z materii i formy i która zawiera w sobie materię i formę. Drugim rodzajem substancji, jest forma jako taka. Substancja która składa się z materii i formy, jest substancją cechującą się powstawaniem i ginięciem, a więc jest substancją zniszczalną. Substancja jako sama forma, nie podlega ani powstawaniu, ani niszczeniu, dlatego też nie jest substancją podlegającą procesowi powstawania.

Księga IX "Metafizyki" podkreśla, że wszystko co istnieje, to ze względu na substancję, nazywane jest istniejącym. Do tych istniejących zalicza się: ilość, jakość, czas, miejsce, działanie, doznawanie, stosunek, relację i położenie. Powód tego jest bardzo prosty, a mianowicie każda z tych kategorii zawiera w sobie lub jest nośnikiem pojęcia substancji.

Każdy byt, jaki istnieje, może być badany i rozważany nie tylko i wyłącznie przez pryzmat substancji, jakości lub ilości, ale również można go rozpatrywać z punktu widzenia potencjalności, aktualności (w filozofii Arystotelesa nazywana jest entelechią), a także działania.

Jeśli chodzi o kwestię potencjalności, to można wyróżnić jej dwa rodzaje: bierną i czynną. Patrząc na nie ogólnie, to są jedną potencjalnością. Różnicę można dostrzec i należy ją wyróżnić jeżeli spogląda się na potencjalność z innej strony. Potencjalność bierna jest obecna w rzeczy, która nastawiona jest na doznawanie. Rzecz taka doświadcza jakiejś działalności, czuje działanie innego przedmiotu. Potencjalność czynna, tym różni się od potencjalności biernej, że jest czynnikiem działającym. Jeżeli konkretny przedmiot, jest zamkniętą całością, to nie może on podlegać swojemu własnemu działaniu.

Inne potencjalności, jakie można jeszcze wyróżnić i jakie wymienia sam Arystoteles, to potencjalność: rozumna i nierozumna. O potencjalności rozumnej można mówić wówczas, kiedy jest ciągle taka sam, nawet wtedy, gdy wytwarza przeciwieństwa. Na przykład wiedza medyczna jest ciągle taka sama i odnosi się zarówno do choroby, jak i do zdrowia. Potencjalność nierozumna, w przeciwieństwie do potencjalności rozumnej, działa tylko w jednym kierunku. Takim przykładem może być ciepło, które może jedynie ogrzewać.

Mając do czynienia z potencjami, można wyróżnić jeszcze: wrodzone - do których należą postrzeżenia zmysłowe, z praktyki - do których może należeć umiejętność gry na flecie, czy wyuczone - do których należy talent do sztuk. Zarówno potencję wynikającą z praktyki, jak i potencję wynikającą z wyuczenia, zdobywa się tylko i wyłącznie przez ćwiczenie. Potencja wrodzona nie wymaga koniecznie ćwiczenia, ona jest lub jej nie ma. Tym co wyprzedza potencję, jest właśnie akt. Arystoteles pisząc o potencji, rozumie ją jako zasadę ruchu lub też spoczynku. Wszystko to co powstaje, to powstaje z czegoś, a nie z niczego, dzięki czemuś i dodatkowo jest tego samego gatunku co to, z czego rzecz powstała. Arystoteles pisze: "Wyraz "akt" wywodzi się z działania i zmierza ku "entelechii" czyli do pełnego urzeczywistnienia)". [1050 a 22 - 24] Nieco niżej Stagiryta pisze jeszcze o pierwszeństwie aktu przed substancją i przed potencją. Słowa te tak brzmią: "Akt w stosunku do substancji jest wcześniejszy od potencji, jeden akt poprzedza zawsze drugi w porządku czasowym, dochodząc aż do aktu pierwszego, wiecznego czynnika ruchu". [1050 a 41 - 43]

Arystoteles w "Metafizyce", a dokładnie w księdze X, sprowadza jedność do kilku znaczeń. Jednością nazywa ciągłość, całość, indywiduum, ogół. Każdą ilość można poznać tylko i wyłącznie za pomocą miary. "Miara jest bowiem tym, za pomoc czego poznaje się ilość". [1052 b 21] Na temat jedności w tej księdze ten starożytny Filozof tak pisze: "Jedność zaś jest niepodzielna dlatego, że element pierwszego każdego rodzaju bytu jest niepodzielny". [1053 a 20 - 21]

W postawie opozycyjnej, Arystoteles wymienia kilka pojęć: sprzeczność, posiadanie, przeciwieństwo, brak, relacja i stosunek. Określając coś mianem przeciwieństwa, Arystoteles ma na myśli różnicę, która jest największa. Takim przykładem może być gatunkowa różnica zwierząt, a w których obecne jest nieustanne powstawanie. Teraz można zadać pytanie: a kiedy jest to największa różnica? Kiedy tę różnicę można nazwać największą? Mówiąc, że coś jest największe, w tym przypadku różnica, ma się na myśli coś, co już nie może być przewyższone w swojej wielkości. Takie rozumienie, może mylić się ze skończonością, która pojawia się wówczas, kiedy poza tym czymś, co jest już skończone, nic nie można znaleźć. Każdy byt ma swoje granice i jeżeli dojdzie do swego ostatecznego celu, nic dalej nie ma i nic dalej nie może przekraczać, ponieważ osiągnął szczyt, pełnię. "[…] w każdej bowiem rzeczy istnieje granica, która obejmuje wszystko i dlatego poza kresem nie ma nic […]". [1055 a 16 - 17]

O przeciwieństwie można powiedzieć, że jest różnicą skończoną. Natomiast sama różnica istnieje tylko pomiędzy dwiema rzeczami. Mając do czynienia z przeciwieństwami, należy mieć również świadomość tego, że jest możliwe istnienie stanów pośrednich. Istnienie stanów pośrednich w przeciwieństwach dowodzi tym samym, że stany pośrednie są składnikami przeciwieństw. Pisząc o stanach pośrednich, Arystoteles ma tu na myśli rzeczy, które ulegają nieustannej zmianie. Przenosząc to na kolory, które najlepiej wyjaśniają to rozumowanie, odbywa się w ten sposób: aby przejść od białego do czarnego, należy przejść przez różne odcienie szarości. Te odcienie szarości, są stanami pośrednimi.

W rzeczach występuje bardzo dużo różnic, jednak pośród pierwszych różnic są: rozpraszające i skupiające. Tulipan różni się gatunkowo od róży, jednak są tego samego rodzaju, czyli należą do rodzaju kwiatów. Filozof pisze: "Przedmioty różne gatunkowo muszą zatem należeć do tego samego rodzaju […] np. zwierzę różni się gatunkowo od innego, ale jedno i drugie jest zwierzęciem". [1057 b 40] Występujące różnice gatunkowe muszą być, jako odmienności rodzajowe. I właśnie ta odmienność stanowić będzie przeciwieństwo.

Księga XII rozpoczyna się od podważenia i jasnego sprzeciwu, wobec tego na czym Platon budował swoją filozofię. Arystoteles stanowczo stoi na stanowisku, że oczywistością jest fakt nieistnienia idej. Każdy rodzaj wiedzy, jak również każda definicja, odnosi się do ogółów, a nie do najniższych gatunków.

Filozofia jako nauka zajmuje się bytem jako takim. Jednak należy zauważyć i tutaj każdy przyzna rację, że każdy byt posiada wiele znaczeń. Z tego powodu filozof nie ma innego wyjścia, jak tylko studiować i analizować przedmioty jego zainteresowania, pod warunkiem, że te przedmioty są Bytami. Pierwsza filozofia, czyli metafizyka, musi badać dodatkowo zasady matematyki. Arystoteles uważa, że zarówno fizyka, jak tez matematyka, powinny być traktowane, jako części filozofii. "Istnieje zasada odnosząca się do rzeczy, co do której nie można się mylić, lecz przeciwnie, musimy zawsze uznawać jej prawdziwość, mianowicie "że to samo w jednym i tym samym czasie nie może być i nie być". [1061 b 30 - 1062 a] Każda osoba, bez względu na to czy uczona, czy też nie, jeżeli twierdzi, że jakiś przedmiot jest i jednocześnie że go nie ma, to w tej wypowiedzi przeczy sama sobie i stoi w sprzeczności nawet z sobą samym.

Arystoteles sceptycznie podchodzi do ufania rzeczom poznanym przez zmysły. Z tej racji może być to mylne i zwodnicze, ponieważ one nieustannie podlegają zmianom i nigdy nie są takie same. Każdy kto poszukuje prawdy, nie może uczynić sobie poznania zmysłowego za podstawę, ponieważ to spowoduje że jego badania będą błędne. Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie aby w badaniach swoich za punkt wyjścia obrać poznanie zmysłowe. Tak pisze Arystoteles: "W ogóle zaś jest absurdem opierać się na rzeczach zmysłowych, zawsze się zmieniających i nie pozostających nigdy w tym samym stanie, i czynić z nich podstawę dla naszych sądów o prawdzie. W poszukiwaniu prawdy należy wychodzić od tego, co znajduje się zawsze w tym samym stanie i nie zmienia się". [1063 a 10 - 13]

Przedmiotem badań fizyki są byty, w których jest obecna zasada ruchu. Ta zasada musi być w nich. Matematyka zaliczana jest do nauk teoretycznych, a zajmuje się badaniem takich bytów, które są niezmienne. Jednak przedmiot jej badań nie może istnieć oddzielnie. Pierwsza filozofia, nazywana metafizyką lub teologią, zajmuje się badaniem najwyższego Bytu. Nauki teoretyczne, jak rodzaj, są najbardziej pożytecznymi naukami, ze wszystkich istniejących. A wśród nich, pierwsza filozofia zajmuje miejsce naczelne. Jak słusznie Arystoteles powołuje się na słowa swego nauczyciele Platona, który powiedział: "[…] trafnie powiedział Platon, że sofista błąka się w mrokach niebytu". [1064 b 24]

Zarówno przyczyny, jak również zasady bytów przygodnych, nie mają tej samej natury. Gdyby było inaczej, wszystko byłoby zdeterminowane i przewidywalne. Warto tutaj przytoczyć słowa samego Arystotelesa: "Oczywiste jest, że przyczyny i zasady bytu akcydentalnego nie są tej samej natury, co przyczyny i zasady bytu samoistnego, bo gdyby tak było, wszystko musiałoby się dziać podług konieczności. Jeżeli jest A, gdy jest B, a B, gdy jest C i C istnieje nie akcydentalnie, lecz z konieczności, wobec tego również to, czego C jest przyczyną, będzie istnieć z konieczności aż do ostatniego causatum […] Jutrzejsze zaćmienie słońca nastąpi, jeżeli zdarzy się A, a A się zdarzy, jeżeli wystąpi B, a B, jeżeli wystąpi C […]". [1065 a 5 - 9, 14 - 16] Czy obecnie istniejący świat, nie jest przewidywalny? Mając do dyspozycji ogromną wiedzę, jak i sprzęt naukowy doskonalszy, jesteśmy w stanie przewidzieć zaćmienie słońca lub obliczyć jego zaćmienie, kiedy nastąpi. Oczywiście, że nie wszystko wiemy i nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć, jak np. trzęsienie ziemi lub powódź, ale wynikiem tego jest to, że ciągle odkrywamy coś nowego, przesuwamy granicę naszej niewiedzy. Świat nie odkrył się całkowicie przed człowiekiem, ale stopniowo pozwala mu się poznać i zbadać.

Wszystkie byty przygodne, jakie istnieją, nie sa bytami koniecznymi. Byt przygodny wyróżnia się tym, że jest nieokreślony, natomiast przyczyny takiego bytu charakteryzują się nieuporządkowanie, a ilość ich jest nieskończona. Żaden przedmiot przygodny nie poprzedza bytu samoistnego. Najpierw jest byt samoistny, a dopiero byt akcydentalny.

Są rzeczy o których możemy powiedzieć, że istnieją tylko i wyłącznie aktualnie. Do nich można zaliczyć: Boga, czyste inteligencji, które w teologii współczesnej nazywane są aniołami itd. Ale są też rzeczy, o których można powiedzieć że istnieją potencjalnie. I do nich można zaliczyć: próżnię, nieskończoność itd. Są też rzeczy, które istnieją zarówno aktualnie, jak też i potencjalnie, do nich można zaliczyć wszystkie przedmioty empiryczne, które składają się z materii i formy.

Na koniec tej księgi, Arystoteles wyróżnia jeszcze trzy rodzaje ruchu: jakościowy, przemieszczający i ilościowy.

W księdze XII Arystoteles stwierdza: "Jeżeli bowiem świat jest jakby pewną całością, to substancja jest jej pierwszą częścią […]". [1069 a 19 - 20] I tutaj zaczyna wymieniać kilka rodzajów substancji: zmysłową - która dzieli się na: substancję wieczną i substancję podlegającą zniszczeniu, jak: rośliny lub zwierzęta. Wymienia także substancję nieruchomą.

Zmiany jakie zachodzą, również mają swoje rodzaje. Zmiana według substancji to: powstawanie i ginięcie. Zmiana według jakości to: pobudzenie. Zmiana według ilości to: wzrost i ubytek. I zmiana według miejsca to: ruch.

W filozofii Arystotelesa nie każda forma i nie każda materia powstaje. Jeżeli mówi o powstawaniu materii i formy, to ma na myśli ostatnią materię i ostatnią formę. Takie jest jego stanowisko: "[…] ani materia, ani forma nie powstają - a mam na myśli ostatnią materię i formę". [1069 b 40 - 1070] Każda zmiana jaka ma miejsce we wszechświecie zachodzi dzięki czemuś. To coś nie może być czymś niekonkretnym, ale czymś konkretnym i zmieniającym. Arystoteles nazywa go bezpośrednim poruszycielem. "[…] to, co jest zmieniane, jest materią, a to, w co jest zmieniane [materia], jest formą". [1070 a 2 - 3]

Wszystkie substancje jakie istnieją, powstają z czegoś, co nosi jej nazwę. I tak wszystkie rzeczy, jakie istnieją, powstają przez: sztukę, przez przypadek, z natury i samoczynnie.

Przyczyna sprawcza ma pierwszeństwo w istnieniu, przed swoim skutkiem. Przyczyny formalne razem współistnieją ze swoimi skutkami. Tak pisze Stagiryta: "Przyczyny sprawcze istnieją wcześniej od swoich skutków, natomiast przyczyny formalne współistnieją ze swoimi skutkami np. gdy człowiek jest zdrów, wtedy i zdrowie istnieje". [1070 a 26 - 28] Substancja jest pierwszym bytem. Jeżeli przyjmie się, że wszystkie substancje podlegają zniszczeniu, to w konsekwencji przyjmie się, że wszystkie rzeczy podlegają zniszczeniu. A wiemy że tak nie jest. Dały temu dowód analizy wcześniejsze. Są substancje, które nie podlegają zniszczeniu, ponieważ nie powstały i nie giną. One po prostu są. Do takich rzeczy zalicza się zarówno ruch, jak i czas. Żaden ruch nie istnieje, jeżeli przyczyna sprawcza nie znajduje się w akcie. Sam materiał nie porusza się sam z siebie. Wszystko to co się porusza, nie dzieje się przypadkiem, ale z jakiejś konkretnej przyczyny. Tak pisze Arystoteles: "Nic bowiem nie porusza się przypadkiem, lecz musi istnieć zawsze jakaś określona przyczyna […]". [1071 b 38 - 39]

Konieczne jest, przyjęcie istnienia Pierwszego Poruszyciela, jak przyczyny która powołała wszystko do istnienia. Fakt ten nasuwa się z dokonanych analiz, zarówno na gruncie fizyki, jak i metafizyki. Jeżeli odrzuci się istnienie Pierwszego Poruszyciela, to należy przyjąć, że świat powstał z jakiejś Nocy lub Niebytu, co byłoby absurdem. "[…] istnieje przeto coś, co będąc nieruchome, porusza, byt wieczny, substancja i akt". [1072 a 30 - 31]

Pierwszy rodzaj zmiany, jaki może pojawić się, jest to ruch przestrzenny. Pierwszym rodzajem ruchu przestrzennego, jest ruch kołowy. Ruch ten, jest powoływany przez Pierwszego Poruszyciela. W tej sytuacji Pierwszy Poruszyciel jest konieczny, aby ruch mógł zaistnieć. "Ruch przestrzenny bowiem jest pierwszym rodzajem zmiany, a ruch kołowy jest pierwszym rodzajem ruchu przestrzennego; wytwarza go zaś Pierwszy Poruszyciel. Pierwszy Poruszyciel jest więc bytem koniecznym; o ile jest bytem koniecznym, jego sposobem istnienia jest Dobro, i w tym sensie jest pierwszą zasadą". [1072 b 10 - 14] Od tej zasady, czyli od Pierwszego Poruszyciela, jest wszystko zależne, zarówno niebo, jak i cała przyroda. Życie Pierwszego Poruszyciela, jest niczym innym, jak najwyższą doskonałością. Z tego powodu, życie to, musi być wieczne. Przyjemnością tego życia, jest sam akt. Z tego powodu zarówno postrzeganie, jak również myślenie, są najprzyjemniejszymi elementami w życiu człowieka. Arystoteles tak pisze: "Wskutek tego czuwanie, postrzeganie i myślenie są najprzyjemniejsze, a nadzieje i wspomnienia są przyjemne dzięki nim". [1072 b 21 - 22]

W momencie kiedy rozum uczestniczy w przedmiocie myśli, wtedy myśli o samym sobie. Wchodząc w kontakt z przedmiotem myśli, sam rozum staje się przedmiotem myśli. W takiej sytuacji zarówno przedmiot myśli, jak i myśl, są tym samym. Arystoteles pisze: "Rozum myśli o samym sobie przez uczestniczenie w przedmiocie myśli; staje się bowiem przedmiotem myśli wchodząc w kontakt ze swoim przedmiotem i myśląc o nim, tak też myśl i przedmiot myśli są tym samym". [1072 b 25 - 28]

Czy ten Pierwszy Poruszyciel żyje? Wszystko wskazuje na to że tak, ponieważ życie jest aktem rozumu, a Pierwszy Poruszyciel, jest samym aktem. A więc akt ten jest najdoskonalszy. "Życie również przysługuje Bogi - pisze Arystoteles - bo życie jest aktem rozumu, a Bóg jest samym aktem; ten samoistny akt jest życiem najlepszym i wiecznym". [1072 b 34 - 36]

W tym miejscu można postawić sobie kolejne pytanie: jaki jest ten Pierwszy Poruszyciel? Przede wszystkim jest wieczny, gdyby było inaczej nie byłby pierwszym poruszycielem. Jest również nieruchomy, gdyby było inaczej, każdy jego ruch świadczyłby o jego niedoskonałości i również podleganiu zniszczeniu. Nie może być również w świecie rzeczy zmysłowych, ponieważ to sprawiłoby, że tak jak rzeczy zmysłowe podlegałby powstawaniu i ginięciu. Byt ten nie może być podzielny. Arystoteles taki pisze o Pierwszym Poruszycielu: "[…] istnieje substancja wieczna, nieruchoma, oddzielona od rzeczy zmysłowych […] substancja ta nie może mieć żadnej wielkości, lecz jest bez części i niepodzielna. Podtrzymuje ruch w czasie nieskończonym, a to, co skończone, nie posiada żadnej mocy nieskończonej". [1073 a 2 - 5] To wszystko, co występuje w licznej ilości, składa się z materii. Pierwszy Poruszyciel jest jeden, z tego powodu nie składa się z materii. Każda rzecz która znajduje się w wiecznym ruchu, również jest jedna. Ważne jest również w tym miejscu powołanie się na słowa samego Arystotelesa: "Jednak pierwsza istota nie ma materii; jest bowiem pełną rzeczywistością [czyli Entelechią]. A zatem Nieruchomy Pierwszy Poruszyciel jest jeden zarówno według definicji, jak i liczbowo; również i to, co jest w wiecznym ruchu i ciągłe, jest jedno". [1074 a 34 - 37]

Myśl jest nie tylko najdoskonalsza, ale również boska. Posiada najwyższą wartość. Nie może podlegać jakiejkolwiek zmianie, ponieważ każda zmiana byłaby na gorsze, a także znajdowałby się już w ruchu. O czym może myśleć Pierwszy Poruszyciel? Skoro jest bytem najdoskonalszym, a jego myśl może zwracać się tylko ku rzeczom najdoskonalszym, w takim razie Pierwszy Poruszyciel myśli o samym sobie. "Tak więc boski rozum - pisze Stagiryta - myśli o sobie (skoro jest najznakomitszą z rzeczy), a jego myślenie jest myśleniem o myśleniu". [1074 b 32 - 33] Każda rzecz, która jest pierwsza, nie może mieć swego przeciwieństwa. I tutaj wchodzimy na grunt, na którym można postawić pytanie: dlaczego Pierwszy Poruszyciel jest tylko jeden? Arystoteles na ten problem daje odpowiedź zaczerpniętą z doświadczenia wielowładztwa w Grecji. Kiedy panowało wielowładztwo, państwo było źle rządzone. Z korzyścią dla państwa, jest panowanie i rządzenie przez jednego człowieka. Historia również daje wiele przykładów, do czego może doprowadzić rządzenie krajem, przez wielu władców. "Ale świat nie chce być źle rządzony. "Nie jest dobre wielowładztwo, niech rządzi jeden". [1076 a] 

Księga XIII "Metafizyki" Arystotelesa rozpoczyna się od stwierdzenia, że jedność rzeczy zmysłowych, zawdzięcza ten stan, niczemu innemu, jak tylko duszy. Gdyby nie dusza wszystko byłoby wielością. I tak na ten temat pisze: "To co powoduje jedność ciał zmysłowych, to dusza albo część duszy, albo jakaś inna zasada rozumna; w przeciwnym razie powstanie wielość i rozłączenie". [1077 a 22 - 24]

W tym miejscu Stagiryta kolejny raz polemizuje ze swoim nauczycielem, na temat idej. Uważa, że argumenty szkoły platońskiej które dowodzą istnienia idej, są mało przekonujące. "[…] żaden z argumentów - pisze Arystoteles - za pomocą których platończycy dowodzą istnienia Idej, nie jest przekonywający. Z niektórych nie wynika żaden wniosek konieczny, inne znów wprowadzają Idee nawet takich rzeczy, które według samych platończyków nie mają Idej". [1079 a 5 - 8]

Potencja będąc materią, jest ogólna i nieokreślona i odnosi się do tego co jest też takim, czyli ogólnym i nieokreślonym. Przeciwieństwem potencji, jest aktualność, która jest określona i odnosi się do rzeczy określonej. Każda rzecz określona, odnosi się do rzeczy określonej.

Księga XIV Arystoteles pisze, że substancja zawsze poprzedza kategorie. Nigdy nie ma tak, że kategoria jest pierwsza, przed substancją. Nie jest możliwe uczynienie z czegoś co nie jest substancją, elementu który jest wcześniejszy od substancji. Najpierw jest substancja, a dopiero potem elementy substancji. To wszystko co składa się z czegoś, posiada w sobie materię. Jeżeli mamy do czynienia z przedmiotem wiecznym, to jego poszczególne elementy również muszą być wieczne. Każda rzecz, która może nie istnieć, nie jest rzeczą wieczną. Wiecznym jest tylko to, co musi istnieć i istnieje nieprzerwanie. Arystoteles tak pisze na temat substancji i jej wieczności: "[…] żadna substancja nie może być wieczna, jeżeli nie jest w akcie - i jeżeli elementy są materią substancji […]". [1088 b 29 - 30]

Przedmioty matematyczne nie mogą być pierwszymi zasadami, ponieważ nie można ich w żaden sposób oddzielić od przedmiotów zmysłowych. Liczba nie może być ani przyczyną sprawczą, ani przyczyną celową. "Liczba więc […] nie jest ani przyczyną sprawczą, ani materią, ani istotą, ani forma rzeczy; tym bardziej nie jest przyczyną celową". [1092 b 26 - 28]

W całej filozofii, zarówno tej starożytnej i średniowiecznej, jak i nowożytnej i współczesnej, "Metafizyka" Arystotelesa wciąż na nowo pobudza do badań i refleksji. Czerpało z niej i nadal czerpie wielu myślicieli. Jest to dzieło wciąż niezwykle aktualne, tak jak i metafizyczne pytanie "dlaczego?". W swoich rozważaniach i analizach tego dział, opierałem się na cytatach z "Dzieł wszystkich t. II. Metafizyka", Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003 rok.