Pamiętam Napoleona... Taaak... Był on bezwzględnym oszustem i kłamcą. Cokolwiek by mówił, nie należało mu wierzyć. Był bardzo niesprawiedliwy. Do celu dążył za wszelką cenę, nawet kosztem innych. Był bardzo ambitny, powiedziałabym nawet, że aż za bardzo. Swoich przeciwników usuwał. Za nic miał przykazania, które ciągle zmieniał. Manipulował zwierzętami i sprawiał, że nawet niewinni przyznawali się do winy. Moja krewna także padła jego ofiarą. Aby nie musieć cierpieć okrucieństwa Napoleona i nie musieć dłużej znosić jego propagandy, sama przyznała się, że popiera Snowballa. Za to poddano ją egzekucji. Ja starałam się być posłuszna Napoleonowi. Łudziłam się, że wówczas będę cieszyła się dobrą pozycją wśród zwierząt. Niestety on był na to zbyt przebiegły. Był bardzo fałszywy i naprawdę potrafił świetnie manipulować zwierzętami. Z każdej sytuacji dzięki swojej przebiegłości zawsze znalazł jakieś wyjście.

Napoleon był bardzo stanowczym przywódcą. Był niezwykle uparty i zawsze musiał postawić na swoim. Chciał być postrzegany jako niezwykle czuły i troskliwy przywódca, pragnął uchodzić za ojca narodu. Jednak to było tylko powierzchowne. Napoleon zmuszał zwierzęta do ciężkiej harówki na folwarku w imię wspólnego dobra, które tak naprawdę ograniczało się tylko do jego dobra oraz dobra reszty świń. W zimie rozkazał budowę wiatraka, mimo iż nie było ku temu odpowiednich warunków. Ograniczył zwierzętom odpoczynek oraz ilość pożywienia. Zniewolił wszystkie zwierzęta, które bezgranicznie mu ufały i były mu poddane.

Nie szanowałam go i wcale nie sadziłam, że jest dobry. Dziwię się zwierzętom, które podziwiały go za to. Szczególnie zadziwiał mnie Boxer. Przecież Napoleon nie był dobry!!! Był po prostu bardzo sprytny i inteligentny, mimo iż decyzje, które podejmował nie zawsze były rozsądne. Wszystkie umiejętności, jakie posiadał, wykorzystywał do osiągnięcia jakichś korzyści.

Pamiętam, że Napoleon był ogromnym tchórzem. W bitwie, która rozegrała się pod Wiatrakiem, nie zasłużył się niczym szczególnym. To jednak nie przeszkodziło mu przyznać sobie Orderu Zielonego Sztandaru. Napoleon był bardzo próżny. Uwielbiał wszelkie pochlebstwa i pochwalne poematy Minimusa. Chciał być nazywany "Ojcem wszystkich zwierząt", "Naszym Przywódcą, towarzyszem Napoleonem", "Postrachem Ludzkości", gdyż bardzo lubił te określenia.

Napoleon chciała uchodzić za uczciwego władcę. Pragnął być postrzegany jako bardzo wykształcony, w rzeczywistości jednak był on tylko prymitywnym knurem. Był prostakiem i chamem. Był arogancki i egoistyczny. Do dziś pamiętam, jak okłamał zwierzęta i to, że oddał chorego Boxera do uboju. To odsłoniło mi oczy na całą prawdę o Napoleonie. Zobaczyłam, że jest bezwzględnym kłamcą o kamiennym sercu wobec zwierząt, nawet tych oddanych i wiernych. Teraz, gdy jestem już stara, inaczej patrzę na świat, jestem mądrzejsza niż niegdyś... Dopiero teraz widzę, jaki był Napoleon naprawdę ...