„Chcieć to nie zawsze znaczy móc” - te słowa są opozycją do popularnego powiedzenia „chcieć to móc”, ale lepiej oddają realia prawdziwego życia. Nie zawsze udaje nam się zrealizować wszystkie nasze zamierzenia i chociaż bardzo się staramy to nie wszystko jest możliwe. Najważniejsze jest oczywiście, by najpierw dokładnie określić czego pragniemy, a gdy już to zrobimy powinniśmy dążyć do tego za wszelka cenę i nie poddawać się na samym starcie, bo wtedy nie osiągniemy nic.

W realnym życiu i literaturze spotykamy się z osobami, które pragną czegoś dokonać, zbuntować się i stworzyć nową ideę, która będzie wyłącznie ich zasługą. Jednak niekoniecznie są oni świadomi ile trzeba włożyć wysiłku w realizację tych postanowień i prędzej czy później napotykają na swojej drodze przeszkody niemożliwe do pokonania, a wtedy zamiast walczyć rezygnują. Czasami jest to błędna decyzja, ale zdarza się, że w życiu nie wystarczy czegoś bardzo pragnąć, by to osiągnąć.

W literaturze odnajdujemy wielu bohaterów, którzy nie dokonali tego, co chcieli. Czasami musieli oni zmierzyć się z przeciwnościami losu i przegrywali w tej nierównej potyczce, a czasami sami uznawali wyższość przeciwnika. Z rezygnacją spotykamy się m.in. w „Tangu” S. Mrożka i „Ferdydurke” W. Gombrowicza. Artur z „Tanga” chce zmienić otaczający go chaotyczny świat i nawet mu się to w pewnym stopniu udaje, ale w momencie zwycięstwa bohater poddaje się. Jest to postawa wręcz bezsensowna, bowiem Artur pokonał wszystkie przeszkody, by na koniec zrezygnować z tego, co było sensem jego życia. Inaczej dzieje się z Józiem - bohaterem „Ferdydurke”, gdyż on nie miał szans na osiągnięcie celu, którym była ucieczka od formy. W tym wypadku przeszkody okazały się niemożliwe do pokonania i dlatego bohater w końcu przestaje walczyć z formą.

W powyższych przypadkach chodziło o ideały i bunt, ale musimy również pamiętać o tym, że często celem bohatera literackiego jest osiągnięcie szczęścia przez zdobycie ukochanej osoby. Z taką postawą mamy do czynienia, np. w „Ogniem i mieczem” H. Sienkiewicza - Bohun za wszelką cenę chciał zdobyć Helenę, ale na jego drodze stanęła jego reputacja (porwał dziewczynę), a także prawdziwa miłość, jaką darzyli się Helena i Skrzetuski. Bohun nie osiągnął swojego celu, ale w tym wypadku jest to pozytywne, bowiem musimy pamiętać, że realizując swoje marzenia nie możemy krzywdzić innych. W każdej epoce literackiej odnajdziemy dzieło, w którym bohater nie osiąga zamierzonego celu. Czasami są to złe zamiary i elementem pozytywnym jest niemożliwość ich zrealizowania, jednak bywa i tak, że bohaterowie chcą po prostu szczęścia, a na ich drodze zostaje rzucone zbyt wiele kłód, by je wszystkie pokonać.

Jednak nie tylko w literaturze realizują się słowa „chcieć to nie zawsze znaczy móc”. Zapewne w życiu każdego człowieka zdarzyło się, że nie osiągnął upragnionego celu: nie dostał się na upragnione studia, nie zdobył wymarzonej pracy, czy ukochanej osoby, chociaż bardzo się starał, coś zawsze stawało mu na przeszkodzie. Czasami tymi przeszkodami są inne osoby, ale bywa i tak, że to my jesteśmy winni swoich niepowodzeń. Jeśli nie zdamy jakiegoś egzaminu, bo się nie nauczyliśmy to nikogo nie możemy za to winić, prócz siebie. Jednak czasami zdarza się, że mimo ogromnych chęci i dużych nakładów pracy cel okazuje się być poza zasięgiem naszych możliwości. Nie możemy nic na to poradzić, ale nie możemy tez rezygnować z naszych innych aspiracji.

„Chcieć to nie zawsze znaczy móc” - te słowa właściwie oznaczają porażkę naszych działań. Jednak moim zdaniem pokazują również, że nie jesteśmy wszechmocni. To, że czegoś bardzo chcemy nie oznacza od razu, iż musimy to „dostać”, gdyby tak było przestalibyśmy walczyć o marzenia. Każdy chce osiągnąć coś w życiu, ale musimy pogodzić się z tym, że nie możemy mieć wszystkiego. Jeśli nie osiągnie się tego, co się chciało można próbować jeszcze raz, albo zmienić cel. Porażka nie przekreśla wszystkiego, ale za to może motywować do dalszego, bardziej efektywnego działania.