Na początku był chaos. Trzeba było zrobić w końcu porządek (morza, rzeki, lądy i zwierzęta).

Postanowiliśmy, aby morza otaczały lądy. A nie jak dotąd były wszędzie. Podzieliliśmy cały ląd

na części i tak powstały kontynenty oddzielone morzami i oceanami. Na lądzie zrobiliśmy koryta,

aby mogła w nich płynąć woda, nazwaliśmy je rzekami. Z Ziemi, która powstała po korytach rzek

usypaliśmy góry i pagórki, aby krajobraz był różnorodny. Przyszedł czas na zasadzenie roślin.

Musieliśmy zrobić to dokładnie ze względu na klimat. Im bardziej na północ tym chłodniej. I nie

wszystkie rośliny by przetrwały. Na północy mchy, jodły, sosny, cisy, trawy, zioła itd. W strefie

równikowej storczyki, baobaby itp. Nasze dzieło prawie skończone. Zostały zwierzęta. Ulepiliśmy

je z piasku. Różne gatunki co nam podpowiedziała wyobraźnia; lwy, słonie, psy, sarny, ptaki, ryby

itp. Długo to trwało, ale chcieliśmy, aby wszytko było doskonałe i piękne. Byliśmy zauroczeni.

Trzeba było jeszcze wymyśleć czas na czuwanie i pracę, noc, sen. Ziemia wtedy słała nieruchomo.

 Postanowiliśmy, aby zawsze toczyła się i obracała wokół Słońca: największej gwiazdy. Mieliśmy

dzień i noc. W dzień Słońce największej ożywało to co na lądzie i w wodzie. Noc była odpoczynkiem.

Tak powstało uporządkowanie życia na Ziemi.