Czternasty marzec, gimnazjum numer dziewięć w Kaliszu. Wiele osób czeka przed aulą, z której wydostaje się, na początku drażniący, zapach kadzideł. Wszyscy z niecierpliwością nasłuchują dzwonka, po którym będzie można wejść do sali i usłyszeć wiele ciekawych wiadomości na temat Tybetu.

Nareszcie nadszedł ten upragniony moment, wchodząc do auli wiele rzeczy oddziałuje na nasze zmysły: zmysł wzroku pokazuje nam duży obraz, zmysłem węchu odczuwamy silny zapach, zmysł słuchu słyszy muzykę. To wszystko bardzo oddziałuje na naszą wyobraźnię czujemy się jakbyśmy naprawdę byli w Tybecie.

Po zajęciu miejsc wychodzi na środek Ada Widawska, która pracuje jako nauczycielka geografii w Marchwaczu, gdzie również mieszka.

"Bardzo chciałam pojechać [do Tybetu], było to moje marzenie."- rozpoczyna przemówienie pani Ada, po opowiedzeniu kilku słów o sobie - "Będąc kilka lat temu w Himalajach, w Nepalu poznałam Chińczyka, który ma na imię Ti-an (...) Z tym moim przyjacielem umówiliśmy się, że wspólnie pojedziemy, towarzyszył mi również mój przyjaciel Tomek Gorzkiewicz (…) Z Kalisza udałam się do Warszawy, z Warszawy samolotem do Moskwy, potem z Moskwy ponad osiem godzin samolotem doleciałam do stolicy Chin - Pekinu. (…) Wspólnie wyruszyliśmy w podróż. Chcieliśmy do Tybetu dotrzeć lądem (…) wiadomo było, że ta podróż powinna odbywać się w różny sposób. Okazało się, że granica autonomicznej prowincji jest silnie strzeżona przez chińskich żołnierzy i my jako obcokrajowcy nie mogliśmy się tam dostać droga lądową, tylko i wyłącznie samolotem."

Tak pani Widawska, zbliża nas do obyczajów panujących w Chinach. Następnie zapoznajemy się powoli z religią i kulturą panującą w Tybecie. Widzimy "flagi" modlitewne i młynki, na których są zapisane mantry, czyli modlitwy buddyjskie. Dowiadujemy się też, że najważniejszym elementem w religii buddyjskiej jest dosięgniecie stanu nirwany, czyli zjednoczenia się z kosmosem. Następnie oglądamy klasyczny strój tybetański, który jest bardzo kolorowy. Tybetańczycy noszą często do niego dodatki takie jak ręcznie tkany pas, torba.

Następnie pani Ada Widawska, pokazuję nam wiele ciekawych zdjęć na projektorze np. wyżynę tybetańską widzianą z "lotu ptaka", charakterystyczne zwierzęta, bez których Tybetańczycy nie mieliby szansy przeżyć, czyli jaki, a także domy, bary.

Wiele osób pani Ada zachęciła do bliższego poznania kultury, religii i obyczajów w Chinach, może również do podróży w przyszłości. Prezentacja multimedialna i rekwizyty dały wyobrażenie o tym, jak żyje się w Tybecie.