Ceremonia pogrzebowa Ramzesa XII przebiegała w taki sposób, że ciało zmarłego, czyli nieboszczyka obmywano wodą poświęconą, a wnętrze winem palmowym. Podczas tych ceremonii ciało było zwrócone głową do południa. Znajdowały się tam kobiety, czyli tzw. płaczki, które zasiadały na posadzce posypanej popiołem. W ten sposób opłakiwały zmarłego drapiąc sobie twarz i szarpiąc włosy ze swojej głowy. Wokół łoża zmarłego gromadzili się kapłani przebrani za bożków, przybierając rożne postacie np. Anubas z głową szakala. Odpowiedni specjaliści napełniali wnętrze zmarłego różnymi, silnie pachnącymi ziołami, trocinami wonnymi żywicami. Zamiast jego własnych oczu włożyli mu oczy szklane, oprawione w brąz. Później ciało zostało obsypane proszkiem sody. Po tej wstępnej ceremonii przystąpił inny kapłan, który chciał uświadomić obecnym, że każda część ciała zmarłego należy do innego boga. Na szyi zawieszono zmarłemu wizerunek chrząszcza skarabeusza. Na każdej ręce i nodze i każdym palcu miał owinięte taśmą, na której wypisane były modlitwy i zaklęcia. Taśmy były podklejone gumą i balsamem. Kapłani odmawiali medytacje nad nieboszczykiem na piersiach szyi położone były rękopisy księgi zmarłych. Zwłoki królewskie ubierane były w kosztowne szaty, na twarzy miał złotą maskę. Ręce ozdobione w pierścienie i bransolety, które złożono na krzyż. Pod głową zmarły ma podpórkę z kości słoniowej, ponieważ Egipcjanie w ten sposób sypiali. Ciało złożone było w trójwarstwowej trumnie drewnianej, cedrowej, marmurowej. Dopiero po trzech miesiącach pobytu w dzielnicy zmarłych mumia faraona była gotowa do uroczystego pogrzebu. Została odniesiona z powrotem do pałacu królewskiego. Królewskiego czasie, gdy zwłoki mokły w wodzie nasyconej soda, Egipt obchodził żałobę. Świątynie były zamknięte, nie odprawiano żadnych procesji, ani nie urządzano uczt. Pierwsze drganie radości przebiegało Egipt wówczas, gdy z dzielnicy zmarłego dano znać, że ciało władcy wydobyto z kąpieli sodowej i że balsamiści i kapłani już spełnili nad nim obrządki. W tym dniu po raz pierwszy ostrzyżono włosy, usunięto błoto z twarzy, a kto miał ochotę, umył się. Już nie było powodu martwienia się, Horus, bowiem znalazł zwłoki Ozirisa, Władcy Egiptu dzięki sztuce balsamistów odzyskiwał życie, a dzięki modłom kapłanów i Księdze zmarłych stał się równy bogom