Odszukanie satysfakcjonujących argumentów, które świadczyłyby na korzyść zawartej w temacie tezy, nie jest wcale rzeczą prostą. Pomimo, że temat może się nam wydawać bliski i nieskomplikowany, należy spokojnie rozpatrzyć wszystkie za i przeciw, zastanowić się nad powodami, które przemawiałyby za takim stwierdzeniem.

Po pierwsze - młodość nie posiada tylu obowiązków, co wiek dojrzały. Przemawia to oczywiście na jej korzyść. Jako młody człowiek posiadam oczywiście swój zakres obowiązków szkolnych i domowych, są to jednak rzeczy bezpieczne i wiążące się z niewielką odpowiedzialnością. Nie jestem zmuszony zarabiać na własne utrzymanie, dbać o dom i rodzinę, tak jak moi rodzice. Jako dziecko, osoba niepełnoletnia jestem w centrum uwagi i to dla mnie wykonywane są te wszystkie "domowe zabiegi". Przynajmniej tak być powinno. Zdarza mi się naturalnie własne obowiązki zaniedbać, ale nie jestem wówczas z tego powodu zbyt skrupulatnie rozliczany.

To jednak nie jest główny powód do dumy... Dumny jestem natomiast z tego, że młodość sprzyja otwartości, poznawaniu wielu nowych ludzi. Młodzi ludzie mają świeże spojrzenie na świat, nie są (przynajmniej zazwyczaj) uprzedzeni wobec inności tak, jak ludzie starsi. A nawet, jeśli mają odmienne poglądy, to nie boją się o nich mówić - w odróżnieniu od ich rodziców, którym nie chce się walczyć o własne przekonania.

Młodość jest często naiwna, ale zazwyczaj bywa szczera. Jest niecierpliwa, porywcza, ale żywa, zaciekła, zdecydowana. Jestem zdecydowanie dumny ze spontaniczności, na jaką stać młodych, a która przez ich rodziców uważana jest za lekkomyślność...

W ludziach młodych tkwi wielki potencjał zdrowia oraz niespożytej siły, która może był zarówno spożytkowana dobrze, jak i źle. Jestem dumny, kiedy potencjał młodości wykorzystywany jest w celach konstruktywnych, sprzyja łączeniu, nie dzieleniu. Dumnym można być z akcji młodych ludzi, pomagających Owsiakowi w jego akcji, Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Wstyd mi natomiast, kiedy oglądam agresywne wystąpienia Młodzieży Wszechpolskiej - nie ze względu na przekonania tych ludzi, ale metody, jakie stosują, słowa, których używają. Okropne są również bojówki kibiców... Ta młodość kojarzy mi się jedynie z kompleksami i agresją, która usilnie szuka ujścia... najczęściej wśród słabszych od siebie.

Musimy pamiętać, że młodość sama w sobie nie jest powodem do dumy - zadowoleni możemy być jedynie ze sposobu wykorzystywania jej potencjału...