Komedia polityczna pisana specjalnie dla celów propagandowych, na potrzeby agitacji zwolenników reform w czasie Sejmu Czteroletniego - to raczej nie brzmi jak zapowiedź ciekawej treści. A jednak "Powrót posła" Juliana Ursyna Niemcewicza zyskał grono zwolenników, dzięki umiejętnemu wpleceniu przez autora w treść wątku miłosnego i szeregu ciekawych spostrzeżeń natury obyczajowej.

AKT I - Scena 1

Nim na scenie pojawią się główni bohaterowie, poznajemy ich przez relację pośredników. Są to pokojowa Agata i lokaj Jakub. Ona jest osobistą pokojówką pani domu, Podkomorzyny, on zaś jest w niej zakochany, denerwują go zatem zaloty wobec dziewczyny Szarmanckiego, kawalera modnego, który oficjalnie stara się o rękę wychowanki państwa domu, Teresy. 

Poza Szarmanckim na dworze Podkomorstwa przebywa jeszcze ich syn, Walery, szczerze zakochany w Teresie oraz Starosta, ojciec Teresy i jego druga żona, czyli macocha Teresy. Z rozmowy służących wynika, że Starosta męczy wszystkich swym nieustannym gadulstwem, a jego żona - narzekaniem.

Scena 2

Podczas śniadania, Starosta nie bacząc na chęci towarzystwa, zaczyna rozmowę na tematy polityczne i stanowczo wypowiada się na temat postawy, jaką powinna przyjąć według niego Polska - kraj według niego mający pozostać biernym i uległym wobec sąsiadów. Podkomorstwo jednak bardziej niż na poglądach Starosty skupiają się na liście swego syna. 

Walery jest posłem na sejm, z czego jego rodzice są bardzo dumni. Niedługo odwiedzi dom rodzinny, co bardzo cieszy stęsknionych rodziców. Funkcja pełniona przez Walerego daje asumpt Staroście, by rzec, co sądzi na temat reform, które ocenia jak najkrytyczniej. Na tle różnic poglądów na temat swobód szlacheckich dochodzi do sporu między Starostą a Podkomorzym. Pierwszy dochodzi do wniosku, że Walery to zły kandydat na zięcia.

Scena 3

Od Starościny dociera bilecik, w którym łamaną polszczyzną informuje, że czuje się źle i nie dotrze na śniadanie. Starościna jest Polką, ale hołduje cudzoziemszczyźnie, również w warstwie językowej, stąd problemy ze zrozumieniem jej. Podkomorzy krytykuje takie upodobania, na co Starosta stwierdza z prostotą, że ożenił się ze swą drugą żoną tylko dla posagu.

Scena 4

Nadchodzi córka Starosty, Teresa. Podkomorstwo unoszą się nad jej zaletami, Starosta stwierdza, że nie jest żadną korzyścią mieć córki, którą trzeba zaopatrzyć w posag, by ktokolwiek zechciał się z nią ożenić. Po tej rozmowie starsi wychodzą do niedomagającej Starościny.

Scena 5

Pozostawiona sama Teresa jest podekscytowana powrotem Walerego, który nie jest jej obojętny, mimo niechęci rodziców.

Scena 6

Nadchodzi Szarmancki, który był na polowaniu i bardzo się cieszy, że zastał Teresę samą. Ma okazję roztoczyć przed nią wizję tego, jak wspaniale i przepysznie będzie jej się żyć z nim w Warszawie, gdy wreszcie oficjalnie się zwiążą. 

Jednak Teresa nie jest zbyt entuzjastycznie nastawiona wobec tej perspektywy, preferuje życie spokojne, nie światowe. Opuszcza Szarmanckiego nie rozbudzając w żaden sposób jego nadziei.

Scena 7

Szarmancki średnio wierzy w opory Teresy, jest raczej przekonany, że dziewczyna po prostu droczy się lub jest nieśmiała. Z góry przewiduje, jak jej posag uraduje jego wierzycieli, których właśnie tą drogą zamierza spłacić. Pełen zadowolenia odchodzi.

Scena 8

Na scenę powracają Podkomorstwo i Starosta utyskujący na "chimery" swej małżonki. W tym momencie wkracza na scenę Jakub z radością oznajmiający powrót panicza. Podkomorzyna chce w porywie macierzyńskiego uczucia wybiec synowi naprzeciw, przed dom, lecz powstrzymuje ją Starosta, który stwierdza, że tak nie wypada.

Scena 9

Walery wbiega zatem jako pierwszy i wita serdecznie ukochanych rodziców. Ojciec dumny jest bardzo z jego oświeconej służby ojczyźnie, dla której wraz z innymi przedstawicielami obozu patriotów chce budować lepszą przyszłość. Walery zresztą nie jest przypadkiem w domu Podkomorstwa odosobnionym; nie zastaje w domu żadnego ze swych braci, bowiem każdy jest zajęty swą pracą, a każda z nich należy do określonego rodzaju służby obywatelskiej. 

I tak, najmłodszy syn Podkomorstwa służy w wojsku, średni zaś zasiada "w cywilnej komisji" (czyli zajmuje się służbą w kwestii spraw gospodarczych). Po ceremoniach powitalnych towarzystwo udaje się na obiad.

AKT II - Scena 1

Teresa jest niepocieszona i rozżalona; rodzina tak osaczyła Walerego, że nie znajduje się żadna chwila, którą mogliby ze sobą spędzić sam na sam.

Scena 2

Wreszcie nadchodzi wyczekiwany moment i do pokoju wchodzi Walery - sam. W pierwszym porywie następują gorące wyznania i zapewnienia o stałości uczuć, które młodzi żywią do siebie. Po chwili uniesień jednak Teresa uświadamia Walerego, że jej rodzice nie są mu przychylni, widząc jako bardziej stosowanego kandydata do jej ręki Szarmanckiego. 

Walery na to stwierdza, że byłby gotów wziąć Teresę bez posagu, na co zapewne nie zdobyłby się ktoś, komu naprawdę na niej nie zależy. Ponieważ Teresa zostaje wezwana właśnie przez macochę, z żalem rozstaje się z ukochanym, wręczając mu jednak na pożegnanie ręcznie wykonany pas - dowód stałości jej uczucia.

Scena 3

Poruszony do głębi serca Walery ogląda z czcią dzieło ukochanej.

Scena 4

Na scenę wbiega ufryzowany i strojny Szarmancki, który serdecznie wita Walerego. Nie jest jednak ciekaw nowin z obrad Sejmu, za to bardzo chętnie dzieli się swymi opowieściami o wielkim świecie, w którym bywa. Jego liczne podróże, między innymi do Paryża i Anglii, sprowadziły się w jego pamięci do lekkich rozrywek, podbojów erotycznych i wyścigów konnych. 

Powrót do kraju nie zmienił jego zapatrywań na to, co go interesuje - zadaje się z sobie podobną złotą młodzieżą i raczej spływa po nim krytyka takiego sposobu życia, której nie skąpi rozsądny patriota Walery. Szarmancki wzywa swego służącego, bo ma on coś, co Szarmancki chciałby zademonstrować młodemu posłowi.

Scena 5

Wezwany przez Szarmanckiego Kozak przynosi kolekcję trofeów swego pana. Wielbiony przez kobiety Szarmancki, otrzymuje od swych zdobyczy rozliczne pamiątki czułych chwil z nimi spędzonych. Pukle włosów, pierścionki i portrety oraz listy - jest tego rozliczny zbiór, który jednakże nie zachwyca, a oburza prawego Walerego, zdruzgotanego niedyskrecją Szarmanckiego jako kochanka i lekkością, z jaką podchodzi on do sprawy uniesień miłosnych. 

Jego oburzenie jest tym większe, że pośród trofeów widzi portrecik Teresy. A że wierzy, że nie został on podarowany, a podstępnie ukradziony, żąda jego zwrotu. Szarmancki jednak wyśmiewa naiwność Walerego.

Scena 6

Ponieważ oburzenie Walerego i rozbawienie jego adwersarza narobiło nieco hałasu, zjawia się Starościna.

Scena 7/8

Wzburzony jeszcze Walery odchodzi, a Starościna zostaje sama z Szarmanckim. Jest między nimi prawdziwe pokrewieństwo dusz, krytykują zatem prozaicznego Walerego, który ich zdaniem, nie potrafi kochać. Starościna zwierza się Szarmanckiemu z dziejów swej minionej miłości, niepowiązanej z osobą męża, do którego poślubienia ją zmuszono. 

Szarmancki zdobywa jej zaufanie, obiecuje mu ona zatem pomoc w zdobyciu Teresy, która jej zdaniem, zanudziłaby się przy Walerym. Pozostawiona sama, ubolewa nad faktem, że jej historie miłosne to już przeszłość.

Scena 9

Starosta, który nadchodzi, zostaje przez żonę pod groźbą rozwodu nakłoniony do wspierania starań o rękę córki Szarmanckiego i do stworzenia w swym ogrodzie kaskady na miejscu prozaicznego młyna oraz karczmy.

AKT III - Scena 1

Teresa oraz Agatka stwierdzają, że portrecik posiadany przez Szarmanckiego, stworzył specjalnie zamówiony przez niego w tym celu malarz - niedyskretny, ponieważ rozrywkowy kawaler mu nie zapłacił.

Scena 2/3/4

Walerego nękają wyrzuty sumienia, gdyż zwątpił przez moment w uczciwość Teresy. Jednak bardziej niż jego przeprosiny, Teresę porusza myśl o tym, że jej przyszłość z Szarmanckim została już przesądzona przez rodziców. Stąd prośba o wstawienie się skierowana do Podkomorzyny.

Scena 5

Podkomorstwo poruszają drażliwą kwestię ze Starostą, który jest jednak nieprzejednany.

Scena 6

Nadchodzi jeszcze Starościna wraz z Szarmanckim i Teresą. Nastawania na dziewczynę trwają jednak tak długo, jak na jaw nie wychodzi, że modny kawaler tak naprawdę najbardziej jest zainteresowany jej pieniędzmi. A że Walery od razu deklaruje rezygnację z posagu - sprawa jest przesądzona. Walery wydobywa od Szarmanckiego portrecik swej narzeczonej, czym Szarmancki nie jest zrozpaczony. Planuje nowe podboje.

Scena 7

Do grona szczęśliwych dołączają Agatka i Jakub proszący i otrzymujący błogosławieństwo od Podkomorstwa, którzy poruszeni wydarzeniami, postanawiają nadać wolność swym poddanym.