Często słyszymy lub cytujemy rozmaite przysłowia nie zawsze zdając sobie sprawę z ich znaczenia. Czasem zupełnie nie wiemy, o co chodzi. Powiedzenie "czas to pieniądz" wydaje się na początku bardzo proste, ale po zastanowieniu można dojść do wniosku, że zawiera więcej treści niż się spodziewaliśmy. Nie można w końcu zamienić w banku minut na dolary. Osobiście zgadzam się, że czas to pieniądz, dosłownie i w przenośni.

Do życia każdemu potrzebne są pieniądze. Minęły już szczęśliwe czasy samowystarczalności wiosek i handlu wymiennego. Dziś trzeba zarobić najedzenie dom i każdą rozrywkę. Wielu ludzi wstaje bardzo wcześnie i rusza do pracy, by pod koniec miesiąca odebrać wypłatę, która zwykle wystarcza do następnej. Niektórzy śpią przez pół dnia a potem podejmują kilka decyzji i kończą dzień "ciężkiej pracy". Jeszcze inni nie przejmują się dochodami i liczą, że "jakoś to będzie". Jedni pracują ciężko, inni wcale. Takie postawy dają do myślenia, zwłaszcza, że całkowicie się wykluczają.

Pieniądz z przysłowia to jednak nie tylko waluta, ale i wszystkie dobra materialne. Przysłowiowy pieniądz może odnosić się także do dóbr moralnych. Czas, w takiej czy innej interpretacji, pozostaje jednak wartością najwyższą, do której odnoszone są wszystkie inne.

Wszyscy jesteśmy świadomi, jaką wartość ma czas dla lekarza i pacjenta. Lekarze spędzają czas ratując zdrowie i życie lub czekając na moment, kiedy będą musieli to robić. Jednominutowe opóźnienie karetki może być przyczyną śmierci chorego. Czas nie jest jak pieniądz, jest bezcenny.

W walce z żywiołem jest podobnie. W takim przypadku również każda sekunda decyduje o powodzeniu akcji, czy życie i zdrowie zostanie ocalone czy przepadnie. Także dorobek kilku pokoleń może ulec zniszczeniu, gdy strażacy przyjadą dwie minuty później.

Pieniądz jest oczywiście środkiem płatniczym. To dziwne, ale sam w sobie ma jedynie niewielką cząstkę wartości, którą wyraża. Kiedyś każda moneta czy banknot, niezależnie od nominału, miała pokrycie w złocie. Dzisiaj pieniądze to abstrakcja odbijająca się jedynie w pamięci komputerów. Dla przeciętnego człowieka pojedynczy grosz (czy cent albo pens) jest praktycznie bezwartościowy. Jednak warto wiedzieć, że każdy zgubił już pod postacią gubionych groszy czy dwugroszówek niejedną wypłatę. Dla chorych i potrzebujących każdy grosz jest ważny. Gdyby wszystkie drobniaki zamiast ginąć, wędrowały właśnie do nich, nasz kraj byłby dużo zdrowszy i bogatszy. Z drugiej strony, każda złotówka daje śmiertelnie chorym nieco więcej życia, więcej CZASU.

Czas przekuwa się w środek finansowy wskutek ludzkiej pracy w pocie czoła. Jeden i drugi - oba są niezbędne, więc ani czasu, ani pieniędzy nie powinno się trwonić. Każda chwila mija bezpowrotnie. O ile da się niekiedy odzyskać bądź odpracować utracone pieniądze, to w przypadku czasu strata jest bezpowrotna. Trzeba nauczyć się wykorzystywać czas do granic możliwości. Czas jest cenniejszy, niż pieniądze, które zarobiliśmy w jego okresie.

Sądzę, że powiedzenie "czas to pieniądz" jest prawdziwe. Nie można jedna brać go zbyt dosłownie, bo gdy się lepiej zastanowić, to można wywnioskować, że czas jest cenniejszy niż pieniądz.