Uważam, że słowa: Nie szata zdobi człowieka są zgodne z prawdą - w niezwykle prosty sposób wyrażają głęboką myśl. Przekazują ludziom informację, że nie jest ważny ich wygląd zewnętrzny, styl ubierania - tzn. wartości materialne, ale prawdziwą wartość stanowi to, co posiadają w swoim wnętrzu, ich wrażliwość i uczucia. Oczywiście nasz strój w pewien sposób może stać się odzwierciedleniem naszego wnętrza - np. to, jakie kolory lubimy świadczy o pewnych cechach naszej osobowości.

Od najdawniejszych czasów światem rządził pieniądz, to z jego powodów dochodziło do wielu konfliktów, wojen oraz ludzkich tragedii. Można by je wymieniać bez końca. Pieniądze były rzeczą, która określała pozycję społeczną - decydowały o warunkach, w jakich żył określony człowiek. Sprawiały, że ci, którzy byli bogaci zaczęli podkreślać ten fakt m.in. poprzez dobór stroju. Im ktoś był zamożniejszy tym bardziej wyszukane były ubrania, które nosił. Służyło to także ukazaniu, jaki wielką władzę ma człowiek - stąd najpiękniejsze i najdroższe szaty nosili władcy i królowie. Uważam jednak, ze takie postępowanie nie było słuszne - głównym powodem, który o tym decyduje było to, że w ten sposób poniżani byli ludzie, którzy nie byli bogaci. Myślę, że strój nie powinien decydować o tym, czy uznaje się kogoś za wartościową osobę. Liczą się przecież inne rzeczy, takie jak charakter czy wrażliwość. To właśnie te cechy powinny wpływać na ocenę określonego człowieka, a nie stan jego majątku. Życie przecież powinno polegać na doskonaleniu własnej osobowości, a nie gromadzeniu wyłącznie wartości materialnych.

Najlepszym przykładem, który jest dowodem na to, że ludzie mieli fałszywe przekonanie o tym, że to właśnie strój świadczy o wartości człowieka byli Sarmaci. Tak nazywali się reprezentanci szlachty, którzy wywodzili swój rodowód od walecznego, starożytnego ludu - Sarmatów. Moim zdaniem byli to jednak ludzie, dla których istotne były wyłącznie walory zewnętrzne. Dlatego podkreślali oni swoją "szlachetność" przede wszystkim wyszukanym, bogato zdobionym strojem.

Myślę, że inteligentni i wartościowi ludzie zupełnie nie zwracają uwagi na sposób ubierania, nie oceniają oni nikogo na podstawie wyglądu zewnętrznego. Najważniejsze jest przecież to, jaką posiadamy osobowość i jakimi ideałami kierujemy się w życiu.