"Do gór i lasów"

Uznaje się ten utwór za autobiograficzny. Podmiot liryczny kieruje swoją wypowiedz, w formie apostrofy, do tytułowych gór i lasów. Góry to poetycki symbol mocy, potęgi i siły. Oznaczać mogą niewzruszoność, potęgę człowieka. Natomiast las, jest wyrazem ciągłych zmian, różnorodności, wielości, ciągłego rozwoju. Bohater wiersza, którego można porównywać z samym poetą, opowiada w wierszu o swoim dzieciństwie, latach młodości. To właśnie widok lasu i gór przypomniał mu o tamtych czasach. Kochanowski w tej fraszce wyraża przekonanie, że człowiek powinien żyć w pełnej harmonii z przyrodą. Życie w zgodzie z naturą dostarcza wiele korzyści i radości. Poeta wyzna również, że właśnie natura jest czymś co jest i będzie zawsze. Człowiek starzeje się, przemija, w końcu umiera, natomiast przyroda trwa wiecznie. Kochanowski przypomina sobie również o swoich podróżach, czasie studiów, urzędy i obowiązki, które piastował. Na końcu Kochanowski przyzna, że wszystko w życiu człowieka ma swoje miejsce i czas. Niektóre rzeczy należy doświadczać będąc młodym, gdyż kiedy się jest już dorosłym to wiele rzeczy nie przystoi.

"Do fraszek"

Utwór ten odnosi się do twórczości poetyckiej i zadaniu jakie spoczywają na poezji i poecie. Poeta przypomina w nim mit o Minotaurze i miejscu w którym przebywał, labiryncie. Kochanowski celowo zastosował zabieg z przypomnieniem tego mitu, aby dać czytelnikowi do zrozumienia, że jego utwory są właśnie jak taki labirynt - nigdy nie wiadomo co tak naprawdę w sobie kryją. Poeta powie, że czytelnik nie zawsze jest w stanie zrozumieć i poznać wszystkie zamysły twórcy.

"Na lipę"

Ta fraszka ma charakter refleksyjny. Jest to typowo odrodzeniowy zachwyt człowieka nad pięknem i niezwykłością natury - w tym przypadku chodzi o tytułową lipę. Drzewu temu przypisana jest zdolność mówienia ludzkim głosem, dlatego powie ono, aby strudzony przechodzień zechciał odpocząć w cieniu jego gałęzi. Wówczas będzie mógł odpocząć, zrelaksować się, nabrać nowych sił. Kochanowski również wyzna, że sam często siada w cieniu lipy i tam tworzy, odpoczywa i rozmyśla. To drzewo jest dla niego niezwykle ważne.

"Na dom w Czarnolesie"

Fraszka ta ma filozoficzny wydźwięk. Jan Kochanowski kieruje słowa do Stwórcy - w formie apostrofy. Powie, że jest wdzięczny Bogu za wszystko co ma, co go spotkało w życiu. Wyzna, że ufa Bogu i wierzy, że jest pod jego opieką. We fraszce tej znajduje się również przekonanie poety, że w życiu najważniejsze jest czyste i nieskazitelne sumienie. Nie warto przywiązywać się zbytnio do rzeczy materialnej, gdyż one przeminą - najważniejsze jest szczęście rodziny i zdrowie.

"O doktorze Hiszpanie"

Jest to utwór mocno żartobliwy, satyryczny i ironiczny. Pojawia się w nim krytyka jednej z najczęstszych wad ludzkich - braku umiaru w spożywaniu alkoholu.

"Człowiek Boże igrzysko"

Poeta wykorzystuje częsty renesansowy motyw mówiący o tym, że człowiek jest aktorem odgrywającym w życiu z góry przypisaną mu rolę. Bóg jest reżyserem spektaklu życia.