"Kamienie na szaniec" to książka o życiu. Na jej podstawie nakręcono film w roku 1977, który został wyreżyserowany przez pana Jana Łomnickiego. Produkcję oparto na książce pod tym samym tytułem, napisanej przez Aleksandra Kamińskiego. W filmie, jak i w książce, trzech przyjaciół z harcerstwa, zostaje ukazanych na tle zawieruchy wojennej. Film opisuje to, jak Zośka - czyli Tadeusz Zawadzki, grany w filmie przez Mirosława Chodarowskiego, jego przyjaciel "Rudy" czyli Janek Bytnar, zagrany doskonale przez Cezarego Morawskiego oraz Alek czyli Aleksander Dawidowski, brawurowo wręcz zagrany przez Ryszarda Gajewskiego starają się godnie przeżyć i jednocześnie pomóc innym żyć w czasie wojny.

Oprawą muzyczną dla całości zajął się pan Piotr Helter, natomiast wykonywana ona była przez katowicką Orkiestrę Symfoniczną Polskiego Radia i Telewizji, którą dyrygował pan Antoni Duda. Doskonałą charakteryzację zawdzięczamy pani Helenie Dobrowolskiej, która też zadbała o kostiumy. Scenariusz zaś został napisany przez Jana Stefana Stawińskiego.

"Kamienie na szaniec" można zaliczyć do filmów historycznych opowiadających o losach młodych ludzi w czasie wojny. Opiera się on bowiem na faktach z życia owych trzech młodych panów, którzy jako harcerze z Szarych Szeregów podjęli się walki z okupantem na terenie Warszawy i okolic. Wszystko, co zostało opisane w książce i przeniesione do filmu miało miejsce w latach wojny, podczas okupacji.

Muszę przyznać, że reżyser doskonale odzwierciedlił klimat wojenny tamtego czasu. Film wzrusza do łez, powoduje wiele radości, ale i wiele smutku. Nie sposób się nie zachwycić, ale i nie sposób nie czuć się przerażonym. Doskonała gra aktorów powoduje dodatkowo, że jest to film, który każdemu Polakowi polecam do obejrzenia.