W niedzielę rano w domu Miziołków najwcześniej budzi się mały Potwór. Przed szóstą zaczyna płakać, że jest głodna. Mama Miziołka musi wstać i dać jej śniadanie. Wtedy budzi się też druga siostra, Kaszydło. Mama chce iść spać dalej, więc prosi dziewczynki, żeby były cicho. One obiecują, ale nie zachowują się cicho. Kaszydło zaczyna grać na cymbałkach i śpiewać, a Potwór skacze i kwiczy. Mama wstaje je uciszyć, ale jak wraca do łóżka, to sytuacja się powtarza. Miziołek też już wtedy nie śpi, bo siostry go budzą.