Świteź – jezioro na Białorusi, oddalone 20 km od Nowogródka, w którym urodził się Adam Mickiewicz. To on pierwszy w swojej balladzie „Świteź” opisał niezwykłość tego miejsca. Legenda była przekazywana z ust do ust, aż w końcu poeta ją opisał. W miejscu jeziora w czasach średniowiecznych istniało piękne miasto. Pewnego dnia przyszli najeźdźcy, wszyscy mężczyźni poszli walczyć, w mieście zostały same kobiety. Gdy najeźdźcy już prawie wdzierali się do miasta, stał się cud – rozstąpiła się ziemia i całe miasto zapadło się i zostało zalane wodą. Na tafli jeziora pojawiły się piękne kwiaty, których nie można spotkać nigdzie indziej. W balladzie „Świtezianka” wieszcz opisuje straszliwą historię Strzelca i dziewczyny – Świtezianki. Świtezianka to nimfa wodna, która uwiodła chłopca, przez co złamał przysięgę wierności i został okrutnie ukarany. Ponoć do dziś pod modrzewiem jęczy nocami, a Świtezianka przy świetle księżyca tańczy na tafli jeziora. Zjawy te można najczęściej spotkać podczas pełni, zaleca się niewyruszanie nad brzegi jeziora samotnie.