Twórcą psychoanalizy był Zygmunt Freud. Studiował on medycynę na uniwersytecie w Wiedniu. Skupiał się przede wszystkim na badaniach neuroanatomicznych. Punktem zwrotnym w jego karierze stało się wykorzystywanie hipnozy w leczeniu zaburzeń histerycznych. Gdyż właśnie hipnoza podsunęła mu myśl o badaniu ukrytych przyczyn odstającego od normy ludzkiego zachowania. Rozpoczął zatem prywatną praktykę w Wiedniu. Specjalizował się w zaburzeniach nerwicowych. Obserwował swoich pacjentów i starał się oddzielić poszczególne rodzaje nerwic od objawów histerii. Rozczarował się skutkami hipnozy i szukał innych metod. Zauważył, że kiedy pacjent odpręża się i mówi wszystko co przyjdzie mu na myśl, dochodzi do swobodnych skojarzeń. W ciągu wypowiadanych na głos myśli pojawiały się elementy podświadomości. To stanowiło podstawę do stworzenia techniki psychoanalitycznej. Postanowił przeprowadzić eksperyment i przeprowadził na sobie samoanalizę. Wydobywał swe najwcześniejsze, najgłębiej ukryte wspomnienia z dzieciństwa. Jako pierwszy stworzył system wydobywania na jaw podświadomości. Dał w ten sposób początek psychoanalizie.

W 1900 roku wydał publikację, noszącą tytuł Znaczenia snów. Uważał, że sny stanowią najprostszą drogę do podświadomości. Każdy człowiek posiada bowiem "wewnętrznego cenzora snów", który za pomocą chytrych wybiegów, uwalnia człowieka od wszelkich akceptowanych reguł logiki. Człowiek zatem styka się bezpośrednio we śnie z ukrytymi obrazami swoich starannie tłumionych dziecięcych pragnień. Często są to pragnienia natury seksualnej, a więc zbyt zakazanych aby można je było wyraźniej uwidaczniać. Nerwica według Freuda powstaje zatem wtedy, gdy tak tłumione pragnienia stają się zbyt silne, by mogły dłużej tkwić zagrzebane w podświadomości. Jednocześnie zaś budzą zbyt wielki niepokój by można było się do nich przyznać przed samym sobą. Skutkiem jest zniekształcone, upośledzone danie im upustu, które przyjmuje objawy nerwicy. Siłą napędową, kierującą człowiekiem w jego stanach normalnych i patologicznych, jest czysta forma popędu lub instynktu płciowego, który został nazwany libidem.

Freud zbadał, że u noworodka libido przyjmuje postać rozkoszy oralnej, którą dziecko znajduje podczas ssania piersi matki. Później to miejsce rozkoszy może przesunąć się, w miarę jak dziecko uczy się panować nad czynnościami fizjologicznymi, ku odbytnicy. W wieku czterech, pięciu lat ważną rolę odgrywać zaczynają narządy płciowe. W ostatnim okresie rozwoju libido, dziecko snuje fantazje o zastąpieniu rodzica o tej samej płci i staniu się partnerem tego drugiego. To, w jaki sposób dziecko upora się z tą pierwszą i najgłębszą miłością oraz późniejszym nieuniknionym i koniecznym rozczarowaniem, wywrze piętno na jego rozwoju osobowości. Dramat ten, zachodzący pomiędzy dzieckiem i rodzicem nazwał Freud "kompleksem Edypa".

Swoją teorię udoskonalał przez cale życie. Kiedy dobiegał już siedemdziesiątki, dla uzasadnienia pewnych faktów natury klinicznej, stworzył trójdzielny podział psychiki człowieka. Pierwszym ważnym czynnikiem było id, czyli pożądanie, z którym człowiek się rodzi. Drugim było superego, czyli nośnik świadomości. Trzecim czynnikiem było ego, które świadomie lub nie, próbuje zachować równowagę pomiędzy id a superego, naszymi wewnętrznymi potrzebami a zewnętrzną rzeczywistością.

Freud nie stosował swej teorii wyłącznie w praktyce lekarskiej. Podjął próbę analizy dziecięcych wspomnień Leonarda da Vinci, a także odnosił je do badań nad strukturą kultur pierwotnych.

Początkowo teoria ta budziła niechęć wśród środowisk akademickich, jednak szybko zyskała zwolenników wśród najwybitniejszych i najbardziej twórczych umysłów ówczesnej Europy i Ameryki. Metodę te stosował w swoich badaniach Karl Gustaw Jung, Alfred Adler czy Ernest Jones.