Szkoła pozwala uczniom zapoznać się z różnymi gatunkami literackimi. Czytamy obszerne powieści, epopeje narodowe, a również dużo krótsze opowiadania i nowele. Jednak moim ulubionym gatunkiem jest króciutka, często dowcipna, czasem przekazująca jakąś refleksję - fraszka. Przytoczę trzy jej definicje. Julian Tuwim nazywał fraszkę drobnostką, błahostką i przelewką, Stanisław Lec wyraził swoją myśl w formie poetyckiej, według niego fraszka to

"Wielkie uczucie

Przeżyte w skrócie",

Mikołaj Rej natomiast nazywał fraszki figlikami.

Jakie są cechy charakterystyczne fraszki? Po pierwsze, zwięzłość formy i wyrazistość pointy, wykorzystanie dowcipu sytuacyjnego i słownego. Jednak fraszka jest gatunkiem bardzo zróżnicowanym. Nawet ten sam temat bywa zupełnie różny sposób ujmowany. Na przykład dwoje poetów, szesnastowieczny Jan Kochanowski oraz dwudziestowieczny Jan Sztaudynger (poeta nie tak znany jak mistrz z Czarnolasu, ale bardzo utalentowany) zajęli się tematem młodości. Kochanowski porównał ten okres życia do wiosny:

"Jakoby też rok bez wiosny mieć chcieli

Którzy chcą żeby młodzi nie szaleli ."

Sztaudynger natomiast bardziej krytycznie podszedł do tematu, oskarżając młodych ludzi o nagminne wygłaszanie pochopnych decyzji:

"Młodość to czas oszołomień ,

Gdy się za słońce bierze jeden promień".

Warto zauważyć, że obie fraszki odwołują się do obrazu wiosny.

Z kolei fraszki księdza Jana Twardowskiego charakteryzują się powagą i skłaniają czytelnika raczej do refleksji, niż do śmiechu. Na przykład fraszka "Z bliska" opowiada o tym, że w obliczu ludzkiego nieszczęścia nie bawią rzeczy przyjemne:

"Milknie słowik

flet puzon głośne

jak bęben nazwiska

gdy przyjdzie cierpieniu

przyglądać się z bliska."

Warto zauważyć, że fraszka ta nie ma pointy.

Fraszka jest gatunkiem ulubionym przez poetów. Za zaciekawieniem przeczytałem książkę "Z kobietą nie ma żartu , 600 lat polskiej fraszki", według której aż dwustu sześćdziesięciu autorów zajmowało się fraszkami. Jedna z moich ulubionych fraszek jest autorstwa Magdaleny Samozwaniec, autorki, która karierę zaczęła w dwudziestoleciu międzywojennym. Fraszka brzmi tak:

"Malownicze ruiny , rzekł ktoś do tej pani ,

Ale zamieszkać nie chciałbym w nich z nic ".

Inna fraszką, którą bardzo lubię jest "Nowoczesna" Witolda Deglera:

"W trzynastym roku - już pierwsza miłość ,

W czternastym - druga w sercu zawiłość ,

W piętnastym - dziewczę czuje się damą ,

W szesnastym - z nudów wychodzi za mąż ,

A w siedemnastym - choć nie chce rodzi ,

Zaś w osiemnastym - już się rozwodzi ,

A w dziewiętnastym - płacze z żałości :

"Ach , gdzie się podziały lata mojej młodości" " .

Nie każdy wie, że również noblista z Krakowa, Wisława Szymborska zajmuje się fraszkami. W "Rymowankach dla dużych dzieci" Szymborska posegregowała swoje wierszyki tematycznie na Limeryki, Moskaliki, Lepieje, Odwódki, Altruiki, Galerię Pisarzy Krakowskich, Męskie gospodarstwo i Podsłuchańce. Każdy z tych gatunków został dokładnie zdefiniowany przez poetkę. Na przykład limeryki powstawały głównie w czasie podróży. Tak jak ten:

"Jędruś , gospodarz z Limanowej

żywności nie uznawał zdrowej .

Na domiar złego nie był święty ,

sypał do zupy detergenty

i niósł na stryszek do teściowej . "

Z kolei odwódki opowiadają o alkoholach, z czego można wysnuć wniosek, że poetka ma wspaniałe poczucie humoru i wie, co to dobra zabawa:

"Od wina wszędzie łysina" ,

"Od samogonu utrata pionu" ,

"Od cinzano konwulsje rano" . 

Jak już wspomniałem, fraszki są gatunkiem bardzo zróżnicowanym. Mogą być śmieszne, poważne albo smutne. Jednak łączy je jedno - obojętnie, czy są napisane w tonie wesołym, czy też bardziej refleksyjnym, wszystkie przekazują czytelnikowi jakąś mądrość, morał, a czasem obserwację. Są gatunkiem lekkim, ale nie błahym.

Komu należy się zaszczytny tytuł ojca polskiej fraszki? Wiele przemawia za Mikołajem Rejem i za Janem Kochanowskim. Pretendentami do tytułu są jednak również Konrad Celtis, urodzony pół wieku wcześniej oraz Andrzej Krzycki, który również urodził się przed Kochanowskim i Rejem.

Jak widać z przytoczonych powyżej przykładów, fraszka ciągle istnieje w polskiej literaturze. Kolejne pokolenia poetów tworzą nowe fraszki. Aby zmierzyć się z tym gatunkiem trzeba mieć nie tylko talent literacki, ale również poczucie humoru. Tych cech z pewnością nie brakuje Wiesławowi Czermakowi, autorowi najkrótszej fraszki, jaką znam:

"Minispódniczka"

"Kusa Pokusa"