- A cóż oni mogli wiedzieć na temat średniowiecza? Nic!

- Oczywiście i dlatego tematyka ta tak ich fascynowała. Przecież to co nieznane, jest najbardziej pociągające, czyż nie? Chcieli spojrzeć na średniowiecze przez pryzmat swojej epoki. Nie dysponowali ani pomocą tak wybitnych ekspertów, jak Pan, ani dowodami naukowymi dotyczącymi tej zmierzchłych czasów. Jedyne co mieli, to wyobraźnia, którą uruchomili pisząc utwory, których akcja działa się właśnie w wiekach średnich.

- I zdaje się, że nie poszło im najlepiej. Czytając utwory romantyków, znalazłem w nich ogromną ilość błędów! Już na początku wielkiego "dzieła" Mickiewicza - "Konrada Wallenroda" - pojawia się rażący błąd. Otóż poeta napisał, że średniowieczny rycerz, ubrany w ciężką zbroję, sięga nie po miecz, a po strzelbę! To przecież kompletna bzdura!

- A skąd mieli wiedzieć, jakiej broni używało się w średniowieczu? Poza tym, wielcy twórcy rzadko przywiązują wagę do takich szczegółów.

- Szczegółów, powiada Pan?!? Dla Pana są to nic nieznaczące szczegóły, a ja te bzdury potem muszę czytać sprawdzając klasówki!

- Pan wybaczy, ale zdaje się, że to nie z winy Mickiewicza. Nie zauważył szanowny kolega, że wydarzenia i postaci historyczne występujące w utworze nie są wyłącznie tworem wyobraźni poety? Mamy tu przecież obok fikcyjnego Konrada Wallenroda również postać Witołda, pojawiają się wzmianki na temat Jagiełły i historia upadku rządów muzułmańskich na terenie Hiszpanii.

- Tak, i cóż z tego?

- To mianowicie, że historia łączy się w sposób nierozerwalny z literaturą. W wielu utworach nie jest to pokazane tak wprost, jak w "Wallenrodzie", ale nawiązania do wieków średnich są bardzo częste. W balladzie "Lilie" akcję utworu poeta umieścił na zamku, podobnie zresztą uczynił w przypadku "Pana Tadeusza", gdzie przedstawił zamek rodu Horeszków. Do tego wprowadził również postać Hrabiego, którego fascynowało średniowiecze i gotyckie budowle. A ballada "Świteź"? Mamy tu opis napaści Mendoga na miasto, a przecież takie najazdy były dla czasów średniowiecza chyba typowe?

- Tak, ma Pan rację w tej kwestii. Zgadam się również z Pana wcześniejszymi argumentami, ale nadal nie jestem w stanie zaakceptować występujących w literaturze romantycznej błędów.

- Cóż, pozostaje się Panu albo z nimi pogodzić, albo przestać je zauważać, jak ja to czynię.

- Bardzo dziękuję Panom za wizytę w studio. Rozmowa była fascynująco, jednak czas audycji się kończy i musimy się rozstać z naszymi słuchaczami.

- My również Panu i Państwu dziękujemy, a na koniec pragnę dodać, że romantyczna wizja wieków średnich może być naprawdę fascynująca, tym bardziej, że współcześnie dysponujemy o wiele większą wiedzą na ten temat. Zapraszam więc Państwa do lektury książek poświęconych tej tematyce i żegnam się. Do widzenia Państwu.