Jaki wpływ ma miłość na nasze życie? Jak bardzo wpływa na nasze postępowanie? Aby odpowiedzieć na te pytania muszę poznać odpowiedź na jeszcze jedno: czym jest miłość? To chyba najtrudniejsze pytanie, jakie można postawić człowiekowi. Ja, choć już tyle razy myślałam, że poznałam odpowiedź na nie, to za każdym razem dostrzegam, że nie jest to prawdą. Ciągle się waham, zastanawiam, nie wiem...Jestem pewna tylko tego, że ma ona ogromny wpływ na nasze życie, bez niej więdniemy, tracimy coś ważnego.

Kiedy zastanawiamy się nad tym, czym jest miłość, to na początku przychodzą nam na myśl dwie osoby, które łączy wspaniałe uczucie. Miłość to zaufanie, pragnienie dobra, szczerość, a w pewnym sensie także poświęcenie. Miłość bardzo często jest następstwem przyjaźni, która bywa bardziej wymagająca niż miłość. Może więc mieć wpływ na nasze życie. Ludzie, którzy kochają, gotowi są do wielu poświęceń, by być z drugą osobą, sami giną w jej cieniu, nie patrzą na swoje dobro, ale na to, co najlepsze dla ukochanej osoby. Przeciwstawiają się wtedy bez wahania wszelkim przeciwnościom, pokonują bariery, które wcześniej zdawały się nie mieć końca. Miłość pozwala pokonywać duże odległości. Zwłaszcza wtedy, kiedy obdarzymy uczuciem kogoś pochodzącego z innego kraju - wtedy dzielą nas kilometry, różne kultury, światopogląd, mentalność. Jeśli postanowimy związać się z taką osoba na stałe, musimy się liczyć z koniecznością zmienienia miejsca zamieszkania, a co za tym idzie - będziemy się uczyć żyć w innym zupełnie kraju, z dala od ludzi, którzy do tej pory byli nam bliscy i na których pomoc zawsze mogliśmy liczyć. Kiedy się jednak kocha, takie rzeczy nie mają dla nas znaczenia, bo są inne, które stanowią w tym momencie sens naszego życia. Stare przysłowie mówi, że "serce nie sługa", nie możemy więc przewidzieć, kto i w jakim momencie naszego życia stanie się ta jedną jedyną, najważniejszą osobą. Miłość może zmienić bardzo wiele, jednak tylko wtedy, kiedy jest prawdziwa i kiedy naprawdę będziemy chcieli jej doświadczyć. W innym bowiem razie nie poczujemy jej siły, nie ulegniemy jej na tyle, by mogła zmienić cos w naszym życiu. O jej sile, pięknie, a także o przewrotności traktuje wiele dzieł literackich, które postaram się tu przedstawić.

Oczywiście dziełem najważniejszym, którego nie można tu pominąć, jest tragedia Williama Szekspira "Romeo i Julia". Nie ma chyba osoby, która nie zna tej historii. Romeo i Julia pochodzili z dwóch skłóconych rodzin, po raz pierwszy spotkali się na balu, na który chłopak dostał się podstępem. Pokochali się od pierwszego wejrzenia, dopiero potem dowiedzieli się, że jest to uczucie właściwie od początku skazane na klęskę. Mimo to miłość była silniejsza i nie chcieli z niej rezygnować, gdyż wiedzieli, że jest to uczucie wyjątkowe. Ich miłość spowodowała jednak wiele komplikacji, zginęły osoby ważne dla obojga. Ich śmierć była najpierw wynikiem niezrozumienia dla ich uczucia( Tybalt zabił Merkucja, gdyż widział Romea i Julię razem na balu), a potem zemsty - Romeo zabił Tybalta w odwecie za śmierć przyjaciela. Został za to skazany na banicję. Chłopak postanowił się otruć, myśląc że Julia nie żyje, dlatego kupił truciznę. Myśląc, że już nigdy nie spotka ukochanej żywej, chciał połączyć się z nią przez śmierć. Historia skończyła się śmiercią kochanków, ale i pogodzeniem się zwaśnionych rodzin. Można by się teraz zastanawiać, jak wyglądałoby ich życie, gdyby się nie spotkali. Zapewne Julia żyłaby dalej pod kuratelą rodziców, a następnie zostałaby wydana za mąż za Parysa, którego przecież nie kochała. Romeo zaś nigdy nie poznałby, jak wielką siłę ma prawdziwa miłość. Żyłby tak, jak żył do chwili, w której poznał Julię - spotykałby kolejne kobiety, które byłyby jedynie przygodą, chwilową fascynacją, która szybko znika z pamięci. Być może wszystko nie skończyłoby się wtedy ich śmiercią w tak młodym wieku, jednak wydaje mi się, że ich życie, choć takie krótkie było naprawdę piękne.

Jednak jeszcze bardziej przewrotną historią są "Dzieje Tristana i Izoldy". To opowieść o tym, jak dwoje zupełnie obcych sobie ludzi zapałało do siebie gorącym i namiętnym uczuciem po wypiciu eliksiru miłości. Gdyby nie on Izolda poślubiłaby króla Marka, a Tristan pozostałby jego wiernym rycerzem. Ich miłość sprawiła jednak, że rycerz nie mógł patrzeć spokojnie na to, jak kobieta, którą kocha, staje się żoną kogoś innego. Miłość spowodowała, że musiał żyć w lesie, z dala od tego, na czym do tej pory ogromnie mu zależało, z dala od kobiety, która stała się sensem jego życia. Paradoksalnie jest to miłość, która właściwie niszczy, a nie buduje, jest uczuciem destrukcyjnym, sprawia, że kochający się ludzie muszą żyć z dala od siebie, tracąc przy tym szanse na lepsze życie. Tristan, będący do tej pory zaufanym rycerzem króla Marka, który miał szansę objąć po nim tron, został uznany za zdrajcę. Nie mogli być razem aż do śmierci, on umarł z tęsknoty za Izoldą, ona - z rozpaczy po jego śmierci.

Jestem pewien, że miłość ma wpływ na nasze życie. Sprawia, że czynimy wszystko, by ukochana osoba była szczęśliwa. Kiedy człowiek kocha, wszystko inne traci znaczenie. Życia nie można sobie zaplanować, nie wiemy bowiem, kiedy spadnie na nas szczęście i pokochamy kogoś do granic możliwości. Niektórym ludziom wydaje się, że mogą zaplanować każdy dzień swojego życia, dzięki czemu będą bardziej zorganizowani, nie pamiętają jednak wtedy o jednej rzeczy - w którymś momencie rozum zupełnie podporządkowuje się sercu, gdyż to ono wybiera. Miłość jest najważniejszą wartością w życiu człowieka, należy ją pielęgnować i robić wszystko, by trwała jak najdłużej, nawet jeśli ma dla nas najdziwniejsze niespodzianki i przewraca nasze życie do góry nogami.