Przez całe swoje życie człowiek musi dokonywać wyborów. Decyzje, które podejmuje wpływają na jego dalsze losy. Zadaniem każdego z nas jest poszukiwanie dróg, w których moglibyśmy się spełnić i osiągnąć pełnię egzystencji. Każdy ma swój sposób na życie. Różne ideały, pragnienia, wierzenia sprawiają, że świat jest taki ciekawy. Jedni widzą swoją szansę w ciężkiej pracy, inni w miłości. Patrząc na błędy innych ludzi nie można osiągnąć wielkiej mądrości. Każdy powinien sam dostrzegać swoje pomyłki i uczyć się dzięki nim. W ten sposób człowiek kształtuje swoją psychikę, wyrabia w sobie charakterystyczne cechy: zalety, dzięki którym go szanujemy i wady, które niestety trudno zmienić.

W powieści "Lalka" Bolesława Prusa bardzo ciekawą postacią jest Geist. Był on francuskim naukowcem, interesował się chemią. Jego wielkim sukcesem było uzyskanie metalu lżejszego od wody i szkła, które posiada własności metalu. Jedynym celem życia Geista było poświęcenie i całkowite oddanie się dla nauki. Całe życie tworzył wynalazki, przy czym nie interesował się otoczeniem, czy własnym wyglądem. Miał niebieskie, podarte spodnie, flanelowy, brudny kaftanik. Chodził w drewnianych sandałach. Wydawał mnóstwo pieniędzy na wynalazki, chociaż nie posiadał służby a czasami nie miał również co jeść.

Marzenia Geista stają się jego obsesją: "W naturze nie ma grobów ani śmierci; są różne formy bytu, z których jedne pozwalają nam być chemikami, inne tylko preparatami chemicznymi". Naukowiec martwi się o odpowiednie wykorzystanie jego wynalazków. Uważa, że w przyszłości doskonalsza ludzkość będzie potrafiła odpowiednio wykorzystać jego dzieła. Geist twierdzi, że można znaleźć tylko jednego "człowieka" na dziesięć tysięcy ludzi. Do tej pory odkryto wiele wynalazków, czasami trafiały one do rąk geniuszy a czasami do idiotów, niepotrafiących odpowiednio ich wykorzystać. Pragnieniem naukowca jest oddanie swojego wynalazku w ręce dobrych ludzi, którzy będą go odpowiednio, rozumnie stosować. Chce aby panowała nowa, lepsza rasa. Nieopatrzne wynalazki spowodowały zbyt wiele nieszczęść ludzi. Geist tłumaczy swoje obawy i nadzieje Wokulskiemu.

Genialnego profesora uważano za wariata, bądź oszusta ponieważ " od czasu, gdy odkrył zjawiska nie mieszczące się w rocznikach Akademii, ogłoszono go nie tylko za wariata, ale za heretyka i zdrajcę....". niektórzy twierdzili nawet, że współpraca z nim może: " obłąkać zdrowy rozsądek". Nawet Wokulski myślał o Geiście, że "ma tęgiego bzika".

Dla głównego bohatera powieści- Stanisława Wokulskiego naukowiec symbolizował jego własne, niespełnione marzenia. Geist starał się również w bohaterze zaszczepić zapał do kolejnych przełomowych odkryć. Bał się jednak zaprezentować swój wynalazek Wokulskiemu. Niedowierzanie uczonych uważał za gwarancję bezpieczeństwa. Zanim pokazał Stanisławowi swoje odkrycie zamknął drzwi, był niezdecydowany, podejrzliwie go obserwował, co bardzo zdziwiło bohatera. Geist nikomu nie ufał, jego wynalazek mógł wyjść tylko z jego laboratorium.

Ujrzawszy dzieło Wokulski był zdziwiony, następnie zaskoczenie przerodziło się w wielki podziw. Myślał, że widzi platynę bądź szkło. Przecierał oczy a jego podziw zmieniał się stopniowo w niepokój. Wokulski tym co ujrzał wzbudził w sobie obawę, zwątpienie, zdziwienie.

Dla wynalazcy, odkryta rzecz jest największym skarbem, swój wynalazek traktuje on jak własne dziecko. Skutek wielu starań, rozczarowań i poświęceń staje się bezcenny. Równocześnie nadchodzi obawa, czy będzie on odpowiednio wykorzystany, czy poświęcony czas i fundusze nie zostaną zmarnowane. Bolesław Prus pokazał w swej powieści typowego fanatyka, gotowego poświęcić wszystko dla nauki. Dziś nie ma już strachu przed nieznanym. Dokonywane są nowe odkrycia, a wynalazcy nie są wyśmiewani tylko traktowani z należnym im szacunkiem. Człowiek przywiązuje wielką wagę do nowości, aby nie zostać w tyle. W rzeczywistości pozytywistycznej ludzie bali się wynalazków, ulepszeń, naukowcy byli wyśmiewani i uważni za wariatów. Czasy na szczęście się zmieniły.