Najwybitniejszym reprezentantem oświecenia w Polsce był z pewnością Ignacy Krasicki, który pełnił funkcję księcia i biskupa warmińskiego. Był wybitnym umysłem oświeceniowym, twórcą wielce utalentowanym i wykształconym, obdarzonego wyrafinowanym smakiem i talentem. Zwano go "księciem poetów". Dla niego najważniejszy był humor, śmiech, bo sam był obdarzony tym wspaniałym darem i umiał go bardzo dobrze wykorzystywać. Podejmował wszystkie kwestie związane ze złymi zjawiskami społecznymi, chciał propagować patriotyczną postawę obywatelską.

Bajką, która podejmuje kwestie patriotyzmu są "Ptaszki w klatce" :

"Czegóż płaczesz? - staremu mówił czyżyk młody.

Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody".

"Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę.

Jam był wolny, dziś w klatce- i dlatego płaczę."

Bajka opowiada historię dwóch czyżyków. Starszy był zawsze na wolności i nie lubił klatki i niewoli, natomiast młodszy urodził się za kratkami i nie znał uczucia wolności. Dla niego najlepszym miejscem ans wiecie była właśnie owa klatka. Ktoś, kto od urodzenia żył w niewoli nie zrozumie kogoś, dla kogo wolność jest najważniejsza, ponieważ nigdy jej nie zasmakował. Bajka ta jest nawiązaniem do rozbiorów Polski. Krasicki chce pokazać, jak bardzo Polacy tęsknią za wolnością, jak mocno ją cenili.

Utwór "Dewotka" porusza bardzo częstą wadę narodową, czyli fałszywą pobożność, powierzchowną, bez potwierdzenia w czynach. Tytułowa bohaterka jest zawistna i pełna nienawiści i złości. Dowodem na to jest fakt, ze umie jednocześnie modlić się i znęcać się nad swoją poddaną z byle powodu. W jej przypadku pobożność wiąże się tylko z bezmyślnym "klepaniem" pacierza, bez głębszych przemyśleń. Ostatni wers pokazuje stosunek Krasickiego do takiego zachowania: "Uchowaj, Panie Boże od takiej pobożności".

Krasicki w bajce "Kruk i lis" skrytykował zarozumiałość ludzi. Bohaterowie są alegorycznym przedstawieniem ludzkiej próżności, przebiegłości, zarozumiałości, fałszu i egoizmu. Lis sprytnie prawił komplementy krukowi, który był próżny i łatwo uwierzył w nie i otworzył dziób, a wtedy wypadł mu ser, na który to czyhał właśnie przebiegły lisek:

"Bywa często zwiedzionym, kto lubi być chwalonym".

Kolejnym patriotycznym utworem jest bajka "Dobroczynność". W tej bajce autor przedstawił świat zwierząt, w którym rządzą potężni tyrani i są bezwzględni dla wszystkich. Brakuje tutaj zasad moralnych i stąd ciężko kroczyć przez życie w zupełnie bezpieczny sposób. Zdarza się często, że jednego dnia król wydawał jakiś rozkaz, a drugiego dnia ten pochwalany rozkaz mógł się źle skończyć dla każdego.

Krasicki jest autorem dwudziestu dwóch satyr obyczajowych. Tworzył je, ponieważ chciał skrytykować wszystko co złe w społeczeństwie skierowane były przeciwko dziedzictwu saskiemu, czyli narodowej megalomanii, ciemnocie i zacofaniu, życiu ponad stan, pijaństwu, skłonności do hazardu, braku krytycyzmu. W satyrze, pt.: "Pijaństwo" Ignacy Krasicki ośmiesza najgroźniejsza i powszechna wadę szlachecką, czyli pijaństwo. Autor nakreślił portret nałogowego alkoholika, dla którego każda okazja jest dobra do wypicia wódki. Szuka nawet takich sytuacji. Satyra ta niestety ma negatywne zakończenie, ponieważ człowiek, który nie ma silnej woli, łatwo ulega pokusom i może stoczyć się na samo dno. Kpi także z innej cechy narodowej, a mianowicie z wojowniczości, z ducha walki Polaków, który uwidacznia się najbardziej się przy kieliszku i tam też umiera. Nie podoba mu się także to, ze Polacy nie umieją przyjąć gościa tak, żeby nie poczęstować go alkoholem. Wniosek wysuwa autor taki, że polskie społeczeństwo za dużo pije. Niestety widoczne jest to także dzisiaj. W satyrze, pt.: "Do króla" osobą mówiąca w utworze jest szlachcic, Sarmata, który obraża króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Wiersz jest jednak przewrotny, ponieważ nie jest wymierzony w władcę, ale właśnie w szlachtę. Sarmata, który zarzuca królowi, m.in.: nie jest obcokrajowcem, jest zbyt młody, aby rządzić; jest mecenasem sztuki, który dąży do "złotego wieku", czyli raju w państwie. Ale tak na prawdę to te obelgi są komplementami dla króla i nie mają żadnych podstaw i uzasadnienia.