Miłość to z pewnością ulubiony temat literacki.

W Chrześcijaństwie miłość jest uznawana za jedną z trzech cnót teologicznych, obok wiary i nadziei jest uznawana za jedną z trzech cnót teologicznych. Nie sposób sobie wyobrazić życia bez miłości, jednak bardzo trudno opisać to uczucie słowami. To największe i najwspanialsze z ludzkich uczuć. Dzięki miłości nie czujemy się już samotni, możemy wreszcie naprawdę otworzyć soje serce i duszę przed drugą, ukochaną osobą, gdyż, jak powiedział Lew Tołstoj: ,,...miłość to otwierać przed sobą duszę, razem myśleć i razem czuć...".

Można powiedzieć, że cała literatura jest o miłości, jednak nie chodzi tu tylko o wątki romansowe pomiędzy kochankami, ale także miłość rodzicielską, miłość do rodzeństwa, ojczyzny.

Natura miłości zaprzątała umysły ludzkie już w czasach starożytnych. W ,,Biblii" odnajdujemy przypisywaną królowi Salomonowi ,,Pieśń nad pieśniami" opiewającą miłość , a także piękny ,,Hymn do miłości" znajdujący się w ,,Pierwszym liście świętego Pawła do Koryntian".

Hymn ten opisuje cechy prawdziwej miłości, największego daru, jaki może otrzymać człowiek:

,,...Miłość jest cierpliwa, miłość jest dobrotliwa, nie zazdrości, miłość nie jest chełpliwa(...) Nie raduje się z niesprawiedliwości , ale się raduje z prawdy; Wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi(...)Teraz więc pozostaje wiara, nadzieja i miłość, te trzy; lecz z nich największa jest miłość..."

Platon w ,,Uczcie" przedstawił filozoficzną dysputę na temat miłości. Jeden z uczestników biesiady, Phaidros wygłasza następujące zdanie o miłości i jej bogu Erosie: ,,Wielkim bogiem jest Eros(...)sprowadza na ludzi największe dobra(...)Co bowiem ma służyć całe życie za przewodnika człowiekowi, który zamierza przeżyć swój czas pięknie, tego nie zaszczepią więzi rodowe, zaszczyty bogactwa, nic tak pięknie, jak miłość..."

Dla filozofów miłość nierozerwalnie jest związana z pięknem i prawdą, jest nieśmiertelnością osiągniętą jeszcze za życia.

Sokrates ostrzega swoich przyjaciół przed miłością czysto zmysłową , należy dążyć do poznania duszy miłowanej osoby, w ten sposób definiował miłość platoniczną, nazwaną , tak od autora pisma, w którym znalazły się te słowa.

Jedną z najpiękniejszych opowieści o miłości są ,,Dzieje Tristana i Izoldy".

To opowieść o kochankach połączonych uczuciem przeklętym , nie mogącym dać im szczęścia.

Tristan, już od urodzenia był skazany na smutek , miało to symbolizować jego imię nadane mu przez jego matkę królową Blancheflor, która wydała go na świat niedługo przed własną śmiercią. Umarła z nieopisanego smutku po stracie ukochanego męża.

Po dzieciństwie bogatym w przygody, Tristan okazał się siostrzeńcem króla Kornwalii Marka.

Marek poprosił swojego siostrzeńca, którego darzył zaufaniem, aby popłynął do Irlandii po córkę władcy tego kraju, Izoldę o jasnych włosach, kobietę, którą Tristan poznał wcześniej, gdy ta uleczyła go z ran zadanych mu przez wujka Izoldy, Marchołta. Nie dostaje jednak za darmo prawa do ręki księżniczki, najpierw musi zabić smoka. Oczywiście zabija potwora , a prawa do ręki Izoldy zamierza się zrzec na rzecz swojego wuja.

W czasie podróży statek się rozbija, wtedy wypijają nieopatrznie napój miłosny, który matka Izoldy przygotowała dla nowożeńców, aby zagwarantować im wieczną, namiętna miłość.

Od tej pory Tristan i Izolda nie potrafią bez siebie żyć. Mimo to decydują, ze Izolda wyjdzie za króla Marka.

Tristan spotykał się potajemnie z Izoldą, która zdradzała w ten sposób nie podejrzewającego niczego męża.

W łożu małżeńskim Izoldę zastępuje jej wierna służąca Brangien, która sprzyja skrytej miłości kochanków.

Baronowie przeciwni Tristanowi wykrywają zdradę i donoszą o wszystkim królowi, ten na początku nie chce wierzyć, w końcu dostaje ewidentne dowody, wobec których musi skazać kochanków na śmierć.

Tristan ucieka i ratuje ukochaną z rąk chorych na trąd ludzi, którym wydał ją Marek.

Przez długi czas mieszkają w lesie, Tristan nie może znieść cierpienia Izoldy, wie że nie mogą się wiecznie ukrywać, dla tego postanawiają oddać się pod sąd Marka, maja nadzieje, ze ostygły w nim emocje i będzie dla nich litościwy. Król Marek postanawia przyjąć wiarołomna żonę, siostrzeńcowi nakazuje opuścić kraj.

Tristan opuszcza Kornwalię i podróżuje , najpierw do Galii, później do Bretanii, gdzie za pomoc królowi otrzymuje rękę jego córki- Izoldy o Białych Dłoniach.

Tristan nie mógł przemóc swego uczucia do Izoldy o jasnych włosach, dlatego wyrusza na spotkanie z nią.

Izolda na początku nie ufa Tristanowi, ma wrażenie, że już jej nie kocha. Tristan przebiera się w żebracze szaty, w ten sposób może przebywać blisko ukochanej, przekonuje ja o trwałości swych uczuć. Jednak i ten spisek jest bliski wykrycia, dlatego Tristan musi uciekać z Kornwalii.

W podróży zostaje groźnie raniony. Wie, ze jest bliski śmierci, dlatego prosi swojego przyjaciela, a zarazem brata Izoldy o Białych Dłoniach o pomoc. Ma on sprowadzić jego ukochaną z Kornwalii, tylko ona bowiem może go uzdrowić. Mówi Kaherdynowi, że jeśli będzie wracał z Izoldą , niech łódź ma biały żagiel, jeśli bez niej czarny.

Kahedryn nie musiał namawiać Izoldy, czym prędzej wypłynęli do konającego Tristana, zgodnie z umową łódź miała biały żagiel.

Izolda o Białych Dłoniach podsłuchała rozmowę Tristana z Kahedrynem, chcąc udaremnić spotkanie dawnych kochanków okłamała Tristana, mówiąc mu , że żagiel ma czarny kolor.

Zrozpaczony Tristan umiera, Izolda przybywa już gdy jest za późno , z żałości kończy życie przy ciele kochanka. Król Marek przybywa z Kornwalii, aby zabrać ich ciała.

W miejscu , którym ich pochował wyrósł krzak głogu, który łączył obydwa groby, symbolizując tym samy miłość, której nie jest w stanie pokonać nawet śmierć.

Włoski mistrz Dante Alighieri, tak bardzo kochał wybrankę swego serca Beatrycze, że uwiecznił, ją jako przewodniczkę, po Raju, trzeciej części dzieła swojego życia, ,,Boskiej Komedii".

Przedstawia ją, jako cudowna świętą, pośredniczkę pomiędzy Bogiem i człowiekiem.

Dzięki niej może oczyścić swoja duszę z grzechów i wznieść się na najwyższy stopień duchowy.

Beatrycze , stanowiąca dla Dantego ideał kobiety pozwoliła mu , dzięki ogromnemu uczuciu, którym ją darzył , wyzbyć się zmysłowości, a uczucie zamienić w idealne uczucie czysto duchowe.

Drugą, obok Tristana i Izoldy tragiczną parą kochanków są tytułowi bohaterowie dramatu Williama Szekspira ,,Romeo i Julia".

Są potomkami dwóch skłóconych ze sobą rodów Kapulettich i Montekich.

Poznają się na balu w domu Kapulettich, na który w przebraniu dostaje się Romeo Monteki.

Romeo udał się na bal w nadziei , ze spotka tam kobietę w której wydawał się być zakochany. Jednakże, gdy ujrzał Julię zrozumiał, że to jest kobieta, która może naprawdę pokochać.

Julia także zakochuje się w nim, ale przyprawia ją o rozpacz świadomość, ze przez spory rodowe nigdy nie będą mogli być razem.

Postanawiają w końcu uczynić wszystko, aby tylko być razem, nawet kosztem wyrzeczenia się rodowego nazwiska. Romeo udaje się do ojca Laurentego, ma nadzieje, ze udzieli jemu i Julii potajemnego ślubu.

Laurenty zgadza się pomóc kochankom, ma nadzieje, że ślub ten pogodzi zwaśnione od lat rody.

Romeo chcąc pomścić śmierć swojego przyjaciela Merkucja , dlatego zabija Tybalta. Za ten czyn zostaje skazany na wygnanie.

Rodzice postanawiają wydać Julie za Parysa , na co ta pozornie się zgadza. W rzeczywistości chce przechytrzyć Parysa i rodziców przy pomocy płynu, który otrzymała od Laurentego . Płyn ten miał po wypiciu go wywoływać efekt udający śmierć człowieka.

Julia miała zostać pochowana, a wtedy zabrałby ja Romeo, aby razem z nią opuścić wroga Weronę.

Romeo przebywał w tym czasie w Mantui, Laurenty wysłał do niego list , w którym wyjawiał mu cały plan.

Julia zgodnie z planem została przez rodzinę uznana za zmarłą i pochowano ja w rodzinnym grobowcu.

Ta wiadomość natychmiast dotarła do Romeo , który nie zdążył jeszcze otrzymać wiadomości od Laurentego. W drodze na grób ukochanej zaopatrzył się w truciznę, która miał wypić po uprzednim ujrzeniu po raz ostatni Julii.

Na miejscu spotyka Parysa , zabija go w pojedynku. Wypija truciznę przy grobie Julii i tam też umiera.

Kiedy Julia budzi się z letargu widzi obok grobowca martwe ciało ukochanego, wtedy zrozpaczona przebija się sztyletem. Swoją śmiercią łączą zwaśnione rody.

Ich miłość czysta i wierna nie mogła się spełnić przez głupią zawiść ich rodziców. To najbardziej znana para kochanków w historii literatury, ich losy symbolizują wierne oddane uczucie, którego nic nie może zniszczyć.

Całkowicie inny rodzaj miłości, miłość do Boga ilustruje ,, Legenda o świętym Aleksym".

Aleksy to syn uczciwego i bogobojnego małżeństwa rzymskiego Eufamijana i Aglijas .

Pomimo bogactwa nigdy nie zapominali o ubogich, z którymi chętnie dzielili się swoim dobytkiem .Mieli jednak poważny problem, nie mieli potomstwa, dlatego wytrwale prosili Boga , aby w końcu mogli zostać rodzicami.

W końcu Aglijas oświadczyła , że spodziewa się dziecka, narodzonemu chłopcu nadano imię Aleksy.

Kiedy Aleksy ukończył dwudziesty czwarty rok życia, rodzice uznali, ze powinien wreszcie się ożenić.

Jego żona miała zostać córka cesarska, Famijana. Ślubu udzielił im sam ojciec święty Innocenty.

Podczas nocy poślubnej Aleksy oświadczył Famijanie, ze jego powołaniem jest służba Bogu, dlatego zwrócił jej pierścień ślubny i postanowił wyruszyć w świat. Wyrozumiała kobieta zrozumiała wolę niedawno zaślubionego

małżonka.

Nazajutrz Aleksy wsiadł na statek, na który wypłynął do Jelidocni, zabrał ze sobą bogactwa , które zaraz porozdawał żebrakom.

Nie posiadając już niczego cennego usiadł pod kościołem , pod którym przesiedział wiele lat, nie bacząc na chłód, głód i cierpienie.

Jego męka była tak wielka, że Matka Boska zstąpiła z obrazu i nakazała klucznikowi, aby wpuścił Aleksego do kościoła. Ten cud rozszedł się po cały mieście. Aleksy nie pragnął nigdy sławy ,dlatego postanowił opuścić miasto.

Tymczasem jego rodzice rozesłali po świecie ludzi, którzy mieli odnaleźć Aleksego, ci będąc w Jelidocni nie rozpoznali w żebraku swojego pana.

Aleksy pragnął udać się do Tarsu, jednakże wiatr sprawił, ze statek przycumował w Rzymie, rodzinnym mieście Aleksego. Został żebrakiem na dworze własnych rodziców. Nie rozpoznał go jego ojciec.

Aleksy dużo złego wycierpiał od okrutnego rządcy. Aleksy leżał pod schodami , godząc się na to, że służba wylewała na niego pomyje. Tak przeżył szesnaście lat. Kiedy zachorował, napisał w obliczu nadchodzącej śmierci list, w którym opisał swoje życie. Gdy oddał ducha w całym Rzymie rozdzwoniły się dzwony.

Nikt jednak nie wiedział co jest przyczyną cudu, dopiero dziecko objaśniło, ze właśnie umarł święty człowiek.

Wszyscy dostojnicy na czele z papieżem udali się w stronę domu rodziców Aleksego. Pod schodami znaleziono ciało żebraka, od którego biła niezwykła woń lecząca wszystkich chorych.

List z jego ręki udało się wyciągnąć tylko jego pobożnej żonie. Dopiero wtedy zrozumiano, jak wielkie było cierpienie Aleksego. Tak wielka była jego miłość do Boga, że znosił wszelkie cierpienia, aby tylko móc zasłużyć na jego miłość.

Miłość siostry do brata została ukazana w ,,Antygonie" Sofoklesa.

Antygona pomimo grożącej jej karze decyduje się pochować ciało swojego brata Polinejka. Sprzeciwia się decyzji władcy Kreona, który uznaje jej brata za zdrajcę i zabrania pochówku.

Antygona kieruje się miłością, nie może pozwolić, aby jej ukochany brat został tak niegodnie potraktowany

Mówi do Kreona: "Współkochać przyszłam, nie współnienawidzić" . Kieruje się głosem serca, odrzuca prawo ludzkie na rzecz prawa boskiego. Jej losy są tragiczne, gdyż wybierając drogę honoru jest świadoma, że czeka ja kara śmierci, a tym samym nie zazna już miłości swojego ukochanego Hajmona.

Ślepą, a jednocześnie zgubną w skutkach miłość ojcowską pokazał Honoriusz Balzac w ,,Ojcu Goriot".

Tytułowy Goriot żyje w ubóstwie , sprzedaje swoje wszystkie kosztowności, aby tylko sprostać wymaganiom córek, które wstydzą się ojca, pojawiają się u niego tylko wtedy, gdy potrzebują od niego wsparcia finansowego.

Obie żyją w luksusach, gdy ich ojciec nie może zaspokoić swoich elementarnych potrzeb.

Na łożu śmierci Goriot wyznaje z bólem:,,...Córki to był mój nałóg, moje kochanki, wszystko!...".

Córki nie doceniły jego oddania, nie pojawiły się nawet na pogrzebie ojca.

Nieszczęśliwym kochankiem jest tytułowy bohater ,,Kordiana" Juliusza Słowackiego.

Jego pierwsza nieszczęśliwą miłością jest uczucie, którym darzy Laurę, dużo starsza od siebie kobietę, która bawi się jego uczuciem. Kordian wie, ze nigdy nie będą mogli być razem, to doprowadza go do rozpaczliwej próby samobójstwa.

Później podczas swoich podróży po Europie, poznał we Włoszech Wiolettę. Kobieta ta darzy go łaskami tyko dlatego, że Kordian jest majętnym mężczyzną.

Kordian, który poznał naturę tej kobiety, postanowił poddać ja próbie. Powiedział Wioletcie, że jest bankrutem, wtedy zgodnie z jego przewidywaniami Wioletta odchodzi.

Odrzucona miłość boli i trudno się pogodzić z tym, że niemożliwy jest związek z osobą , której oddaliśmy swoje serce.

Rozczarowanie miłosne , gorycz , a zarazem wieczne uczucie, które zostanie w sercu odrzuconego kochanka na wieki opisał Adam Mickiewicz w wierszu ,,Do M***":

,,...Tak w każdym miejscu i o każdej dobie,

Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił,

Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie,

Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił...".

Nieszczęśliwą miłość przeżywa bohater ,,Lalki" Bolesława Prusa Stanisław Wokulski, ten pozytywista, w sprawach uczuć jest wzorowym romantykiem, który całe swoje życie poświęca na zdobycie serca ukochanej .

Jest całkowicie zaślepiony miłością do Izabeli Łęckiej, nie potrafi dostrzec jej prawdziwej twarzy.

Miłość do Łęckiej motywuje wszystkie jego poczynania, tylko dlatego chce zdobyć jak największy majątek, stać się godnym tej zubożałej arystokratki. Kiedy na własne oczy widzi, jak Izabela romansuje ze swoim kuzynem rzuca się pod pociąg , niczym romantyczny kochanek.

Nieszczęśliwą kochanką jest Anna Karenina , tytułowa bohaterka powieści Lwa Tołstoja. Ta mężatka , żyjąca w nieszczęśliwym , ale spokojnym związku ze swoim prawowitym mężem , poznaje oficera dragonów Wrońskiego i zakochuje się w nim do szaleństwa. Odrzuca rozsądek i żyje w nielegalnym związku, z tym bawidamkiem, o którego względy zabiega wiele innych kobiet. Mąż Anny dowiaduje się o jej zdradzie, za karę odbiera jej możliwość kontaktu z ukochanym synkiem. Anna musi wybierać pomiędzy dzieckiem , a kochankiem. Jej namiętność jest byt wielka, aby móc z niej zrezygnować i wrócić do życia u boku męża.

W końcu Anna, która rozumie, ze nie może być szczęśliwa bez Wrońskiego popełnia samobójstwo, rzucając się pod nadjeżdżający pociąg.

Miłość , która dodaje otuchy w najtrudniejszych chwilach życia to miłość głównego bohatera ,,Małej Apokalipsy" Tadeusza Konwickiego do Rosjanki Nadzieżdy.

Bohater ma świadomość rychłego końca obecnego świata, mówi: ,, mam wrażenie, jakby ten kraj naprawdę umierał''. Kreśli iście apokaliptyczną wizję tego świata:,, ...nasza nędza współczesna ...to kilometrowe ogonki, to nieustanny tłok łokci, to złośliwy urzędnik, to spóźniony bez powodu pociąg...to kłamliwa gazeta i wielogodzinne przemówienie w telewizji zamiast transmisji sportowej...to monotonia życia bez żadnej nadziei.."

Miłość jest w stanie go pocieszyć, ale nie daje mu spełnienia, nie może go ocalić. Jest tylko malutkim promyczkiem w ciemnym, chmurnym świecie.

Główny bohater powieści George'a Orwella ,,Rok1984" Winston Smith , pracuje w Ministerstwie Prawdy, jego zadaniem jest fałszowanie na mowopisie artykułów prasowych.

Zmieniał na przykład obietnice zawarte w dawnych artykułach, tak aby przystosować je do nowych decyzji partii. Natomiast jego ukochana Julia, pracująca w Ministerstwie Sprawiedliwości, ma zadanie zmieniać treść książek, w taki sposób, aby przystawały swoją treścią do panującej w państwie ideologii.

W państwie, w którym żyją Julia i Winston miłość jest zakazana, dlatego spotykają się potajemnie.

W końcu ich związek zostaje wykryty, po tortura wyrzekają się miłości, gdy spotykają się po jakimś czasie są sobie całkowicie obojętni.

Miłość do bliźniego możemy dostrzec w postawach dwóch postaci wykreowanych przez Alberta Camus w ,, Dżumie".

Pierwszą z nich jest doktor Bernard Rieux , główny bohater powieści.

Ma około trzydziestu pięciu lat, na krótko przed wybuchem zarazy wyjechała jego żona, która udała się do uzdrowiska w górach , aby podleczyć swoje zdrowie. Po jej wyjeździe doktora odwiedza matka, aby pomóc mu w prowadzeniu domu. To właśnie ona jest jego jedynym oparciem, dzięki niej ma pewność, że jego wybory są słuszne.

Rieux , jako pierwszy wykrył zarazę, rozpoznał, że przenoszą ją szczury, kiedy miasto zaczęła ogarniać panika stawił jej czoło i rozpoczął bezkompromisową walkę z zarazą.

Ma świadomość , że nie zniweczy jej na zawsze, mimo to nie zraża się i z poświęceniem stara się pomóc ludziom, ulżyć ich cierpieniu.

Nie zważa na fakt, że sam mógłby się zarazić i pomimo ogromnego wycieńczenia fizycznego przebywa z zarażonymi całe dnie i noce.

Nie wierzy w Boga, ale właśnie to, że nie liczy na jego pomoc daje mu motywację do podejmowania kolejnych wysiłków, wie że jest jedynym ratunkiem dla umierających ludzi.

Jego poczynaniami nie kieruje chęć bohaterstwa, dla niego najważniejsza jest godność ludzka i to właśnie ją chce ocalić. Pomimo ciągłego obcowania ze śmiercią, nie staje się na nią obojętny, ciągle porusza go cierpienie innych. Podczas rozmowy z księdzem Peneloux definiuje czym są jego wrogowie, mówi: ,,..nienawidzę śmierci i zła..."Tylko nieustanna walka z nimi go interesuje, ona właśnie określa jego człowieczeństwo. Jego postawa jest głęboko humanitarna, nie stracił wiary w człowieka, to on wypowiada słowa :,,...ludzie są raczej dobrzy niż źli..."

Drugim obok doktora Rieux bohaterem swymi poczynaniami ukazującym miłość do drugiego człowieka jest Jean Tarrou.

Ta z początku pełna tajemnic postać okazuje się być synem prokuratora, który zabrał małego synka do sądu, aby wysłuchał jego mowy oskarżycielskiej, w której domagał się śmierci skazańca. Mały Jean zapamiętał na całe życie twarz człowieka oczekującego na wyrok. Szybko opuścił rodzinny dom, życie nie było dla niego łaskawe, tym bardziej czuł, że konieczna jest walka z każdym złem, co więcej jest ona obowiązkiem człowieka. Jego marzeniem jest to, aby dzięki swoim humanitarnym uczynkom stać się świętym. Do tej świętości nie potrzebuje Boga, niezbędna jest tylko wiara w godność człowieka. Między nim i Bernardem pojawia się uczucie przyjaźni, nie czuje się już tak osamotniony. Z zapałem angażuje się w walkę z dżumą, jako przejawem zła, w końcu sam się zaraża i umiera.

Idealna miłość jest podobna do modelu przyjaźni, wykreowanemu w uroczej książeczce Antoine'a de Saint-Exupery'ego pod tytułem ,,Mały Książe".

Narrator opowiada o swoim małym przyjacielu z wielkim bólem, gdyż bardzo za nim tęskni, nie widział go już od sześciu lat. Aby nie zapomnieć wyglądu Małego Księcia postanawia narysować jego portret, gdyż ,,to bardzo przykre zapomnieć przyjaciela. A przecież nie każdy ma przyjaciela...". To właśnie Mały Książe uświadomił mu, czym jest prawdziwa przyjaźń.

Mały Książe , gdy opuszczał swoją planetę nie potrafił zdefiniować uczuć w stosunku do swojej róży, dopiero po rozmowie ze spotkanym na Ziemi lisem zrozumiał, jak bardzo ważny jest dla niego ten kwiat.

Lis zaproponował chłopcu , aby go oswoił, wtedy wytworzą się pomiędzy nimi więzi i nie będą już samotni, będą się nawzajem potrzebować.

Objaśnił mu, że teraz kiedy się nie znają, są sobie obojętni, ale gdy Mały Książe oswoi go, sytuacja diametralnie się zmieni i będą dla siebie istotami zupełnie wyjątkowymi. Mówi do chłopca:,,...jeślibyś mnie oswoił moje życie nabrałoby blasku. Z daleka będę rozpoznawał twoje kroki- tak różne od innych...", i dalej:,,...ty masz złociste włosy. Jeśli mnie oswoisz ...zboże , które jest złociste będzie mi przypominało ciebie...".

Mimo koniecznego rozstania lis nie żałuje, że Książe go oswoił, mówi , że ,,zyskał coś ze względu na kolor zboża". Radzi chłopcu, aby zastanowił się czy jego róża jest rzeczywiście jednym z wielu innych kwiatów. Mały Książe pojmuje w końcu, że jego róża jest wyjątkowa dlatego, że to on o nią dbał, słuchał jej skarg, milczał razem z nią , toteż wytworzyły się między nimi wyjątkowe więzi, których nic nie jest w stanie zastąpić.

Słowa lisa mogą także określać miłość dwojga ludzi, którym trudno bez siebie żyć, nie mogą znieść rozłąki, a cały świat przypomina im o tej drugiej, ukochanej osobie.

Właśnie róża może symbolizować taką prawdziwą, wyjątkową miłość, której żadne inne uczucie nie jest w stanie zastąpić.

Każda miłość jest inna dlatego nie można jej jednoznacznie określić, a ni też do niczego porównać. Jednakże można bez obaw stwierdzić, że jest to najpiękniejsze uczucie, a zarazem najwspanialszy dar, jaki możemy otrzymać. Literatura zdaje się potwierdzać ten pogląd.