Jako temat prezentacji maturalnej wybrałam „Motyw przyjaźni w literaturze. Omówienie na wybranych przykładach.” 

Słownik języka polskiego mówi nam że przyjaźń jest to duchowa, emocjonalna i platoniczna więź łącząca dwoje lub więcej ludzi. Oparta na wzajemnym zrozumieniu, wspólnych doświadczeniach. Jednak dla każdego z osobna przyjaźń oznacza coś innego. Dla jednych jest to pewnego rodzaju więź łącząca dwie osoby (tej samej lub przeciwnej płci), które wzajemnie się wspierają zarówno w tych lepszych jak i w tych gorszych chwilach, są wobec siebie życzliwe, ufają sobie bezgranicznie i przede wszystkim pozostają wobec siebie szczere. Nawet najgorsza prawda przekazana przez przyjaciela okazuje się nie być wcale taka zła. Dla drugich to tylko chwila w której muszą udawać ludzi, którymi nie są. Wtedy przy większej różnicy zdań okazuje się że jest to przyjaźń fałszywa.

Literatura opisuje rozmaite postacie tego uczucia, jak i jego oblicza. Niektórzy pisarze piszą o przyjaźni takiej do grobowej deski a inni opisują problemy jakie niesie ze sobą przyjaźń fałszywa, następni opisują potęgę przyjaźni pokazując jak wiele może ona przezwyciężyć.

W wierszu Ignacego Krasickiego  „Przyjaciele” czytamy o zającu, który żył w przyjaźni z innymi zwierzętami. Jego relacje układały się pomyślnie do czasu, gdy w lesie zaczęło się polowanie i psy rzuciły się za nim w pogoń. Zając prosił kolejno napotkanych przyjaciół o pomoc, ale nie doczekał się jej jednak. Zwierzęta wymyślały różne wymówki tylko po to, by samym nie narazić się na niebezpieczeństwo. Rezultat takie postawy był tragiczny:

„Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły”

Można by westchnąć „o ironio” ponieważ przyjaźń tutaj to tylko pozór. Kluczowy moment w którym trzeba poświęcić samego siebie by pomóc drugiej osobie okazał się klęską dla zająca. Opuścili go wszyscy bo egoizm wziął nad nimi górę. W wierszu zaprezentowana więź nie jest tak dokładnie przyjaźnią lecz wygodnictwem. Według niego pozytywne uczucie można dzielić z kimś tylko wtedy, gdy nie trafia się na żadne przeciwności losu. Co istotne, zwierzęta jak w każdej bajce Ignacego Krasickiego reprezentują cechy ludzkie, odsłaniając tym samym i krytykując wady człowieka.

Kolejny wiersz przedstawiony przez Adama Mickiewicza „Przyjaciele” opowiada o dwóch przyjaciołach. To był związek ,,z tych, co to: gdzie ty, tam ja, - co moje, to twoje". Jeden miał na imię Leszek a drugi Mieszek. Pewnego dnia podczas spaceru po lesie natknęli się na groźnego niedźwiedzia. Leszek który był sprytniejszy od Mieszka wskoczył na sam czubek drzewa zostawiając swojego przyjaciela w niebezpieczeństwie. Przerażony Mieszek ze strachu narobił takiego zapachy że samemu niedźwiedziowi odechciało się go pożreć. Uznał go za martwego i zostawił. Zdziwiony tą sytuacją Leszek zszedł z drzewa i zapytał czy niedźwiedź mu coś szepnął ponieważ tak to wyglądało z góry. Mieszek odparł że rzeczywiście niedźwiedź coś mu powiedział a brzmiało to tak:

„Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”.

To zdanie bardzo prosto obrazuje postawy niektórych ludzi, którzy przyjaźnią się z nami tylko wtedy kiedy im to odpowiada, kiedy zaś ta druga osoba potrzebuje pomocy ich nie ma, nie mają czasy czy mają coś do załatwienia. Znajdują tysiące wymówek byle tylko nie musieć pomóc.

Następnie na tle dramatycznych wydarzeń w „Gloria Victis” umieściła wątek przyjaźni ukazując, że w tragicznych okolicznościach więź ta nabiera szczególnego znaczenia. Wojna to prawdziwe sprawdziany ludzkich uczuć, postaw. Kto okaże się lojalny wobec siebie, wzajemnych poglądów zwycięży największego ciemiężcę. To przyjaźń miedzy dwoma młodzieńcami, która zrodziła się wcześniej, ale sprawdzona została w czasie postania styczniowego. JagminMaryś prowadzili ze sobą długie rozmowy w czasie bezsennych nocy, w przerwach między bitwami zawsze sobie pomagali. Jagmin przysięgał swojej ukochanej że w trudnych chwilach powstania będzie blisko jej brata:

„Tam, gdzie nikogo mieć nie będzie ja będę mu swoim. Przyjacielem mu będę, bratem, w potrzebie obrońcą.”

Niestety Maryś zginą w bitwie, a kiedy tuż przed śmiercią zobaczył Jagmina rzucił mu czerwona z krwi chusteczkę dla swojej ukochanej siostry. Tak pożegnał się  przyjacielem. Nie wiedział jednak że Jagmin zaraz też zginie.

Taka przyjaźń narodziła się między dwoma chłopakami, a w naszych czasach tak ciężko znaleźć prawdziwego przyjaciela na którego moglibyśmy liczyć do końca naszych dni, w trudnych chwilach i radosnych, w szczęściu i nie szczęściu.

Następnym przykładem to książka Antoinea de Saint – Exupeyrego Mały Książę, który jest w niej głównym bohaterem. Mały Książę po odwiedzeniu kilku planet, zszedł na ziemię. Wyruszył w podróż chciał bowiem w ten sposób znaleźć odpowiedzi na nurtującego go pytania. Trafił na pustynię gdzie spotkał Lisa, który pełnił tutaj rolę mądrości. On uświadomił mu, na czym polega istota przyjaźni utożsamionej ze wzajemnym oswajaniem:

„Oswajać to znaczy tworzyć więzy. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla ciebie jedyny na świecie.”

Oswojenie zabiera wiele czasu, jednak poprzez stopniowe zbliżanie się do siebie i coraz lepsze poznawanie się, więź staje się coraz silniejsza. Nie jest bowiem istotne nic poza zrozumieniem wypływającym z wnętrza i poczuciem pokrewieństwa dusz:

„Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.”

Dzięki naukom lisa Mały Książę zrozumiał sens przyjaźni. Kiedy udał się dalej w drogę poznał, co to jest przyjaźń. Połączył go z Różą. Mały Książę dzięki roślinie odnajduje siebie w życiu, znajduje swoje miejsce w świecie. Chciałby wyjechać lecz odkrywa, że nie może zostawić swej róży, że bez niej sobie nie poradzi. Przyjaźń tutaj przedstawiona została jako uczucie nadrzędne wobec wszystkich innych uczuć i planów. Jako najczystsze piękno -  najczystsze, bo opierające się na doznaniach duchowych.

Bolesław Prus w swojej powieści „Lalce” przedstawił przyjaźń subiekta Ignacego Rzeckiego ze Stanisławem Wokulskim. Choć różnica wieku jest miedzy nimi znaczna (Rzecki mógłby być ojcem Wokulskiego). Rzecki jest całkowicie oddany swojemu przyjacielowi. Dba o sklep, martwi się o Stanisława, próbuje żenić go ze Stawską w której nota bene sam jest zakochany. Nie dopuszcza też myśli, że Wokulski mógłby zakochać się w próżnej Izabeli, ponieważ ma go za człowieka rozsądnego. Stanisław nie do końca zauważa starania Ignacego, gdyż całkowicie pochłania go platoniczna miłość do Panny Łęckiej. Okazuje się jednak, że zna doskonale przyzwyczajenia i dziwactwa Rzeckiego, dlatego dba aby nowe mieszkanie starego subiekta było wierną repliką poprzedniego mieszkania. Przyjaźń ta jest jednak w dużej mierze jednostronna. Mimo tonie kończy się. To przyjaźń zdolna do wszelkich poświęceń.

Przyjaźń jest tak wielką wartością, że potrafi odmienić myślenie ludzkie. Przykładem takiej przyjaźni jest na dobre i złe jest przyjaźń Oskara z Różą w opowieści „Oskar i Pani Róża” Erica Emmanuela Schimtta . Pani Róża jest przy małym chorym na białaczkę chłopcu zawsze. Opowiada mu że wszystko będzie dobrze i pomaga mu przeżyć całe swoje życie w ciągu zaledwie paru miesięcy. Dzięki niej chłopak nabiera sił, znajduje sobie drugą połowę spełnia swoje marzenia, zaprzyjaźnia się z Bogiem przez co może przygotować się na spokojną śmierć. To dzięki takiej przyjaciółce jak ona, Oskar wie że nic mu się nie stanie lecz pozna prawdziwe życie, prawdziwe raj. Przyjaźń pomiędzy chłopcem a starszą panią jest silniejsza niż śmierć. Oskar na tyle pokochał swoją ciocię Różę, że postanowił zgasnąć bez obecności jej i jego rodziców. Oznacza to, że Róża dodała mu sił by przeszedł przez bramę śmierci zupełnie sam. Przyjaźń między nimi była dla oby czymś twórczym. W ostatnim liście Pani Róża wyznaje, że Oskar zamieszkał na stałe w jej sercu. Dzięki niemu przeżywała radość, zmieniała się pod jego względem a także jak on rozwijała swoją wiarę w Boga. Więź łącząca Oskara z Różą była czysta, bezinteresowna i choć krótka to potrzeba obojgu. Róża miała na względzie dobro chłopca, chciała także żeby poznał, co jest dobre na świece, i żeby wiedział że śmierć to nie koniec to dopiero początek.