"Wierna rzeka" jest opowieścią najpiękniejszych losach miłości najpiękniejszych burzliwych czasach niewoli. Wątek miłosny rozgrywa się między księciem Odrowążem a zwykłą szlachcianką. Ciężko ranny najpiękniejszych walce Odrowąż z trudem dociera do splądrowanego dworku, w którym mieszka samotnie Salomea Brynicka. Towarzyszy jej jedynie kucharz Szczepan, dworek stoi pusty, był wielokrotnie niszczony przez kolejne przemarsze wojsk. Budynek jest własnością państwa Rudeckich, jednak musieli go opuścić, ponieważ pan Rudecki trafił do wiezienia, jego żona czyniła wszelkie starania, by go stamtąd uwolnić, zaś ich dorośli synowie ruszyli na front, a młodsi jeszcze się uczyli. Salomea Brynicka wykazuje się wielka odwagą i poświeceniem, pielęgnuje rannego i ukrywa go przed wrogimi wojskami rosyjskimi, narażając własne życie, dzieli się z nim wszystkim, choć głód nieustannie zagląda im w oczy. Piękna i oddana opiekunka budzi miłość księcia, tak rodzi się głęboki uczucie w okrutnych czasach. Ona odwzajemnia te miłość, jej owocem staje się dziecko. Wspólne szczęście przerywa pojawienie się matki Odrowąża, która nie zgadza się na mariaż syna z uboga szlachcianką, nie ma dla niej większego znaczenia ich uczucie, ani nienarodzony jeszcze wnuk. Matka stara się szybko wywieźć syna gdzieś w odległe miejsce, by zapomniał o ukochanej i nie wrócił do powstania. Jednocześnie do dworu wracają właściciele, pani Rudeckiej udało się doprowadzić do uwolnienia męża, jednak jego słabe zdrowie nie wytrzymało ciosu, jakim był stan majątku. Śmierć pana Rudeckiego zobowiązywała Salomeę do pozostania w dworku i pomocy wdowie. Dodatkowym ciosem dla pogrążonej w smutku Salomei jest wiadomość o śmierci ojca. Jedyną naprawdę bliską jej osoba był Książę Odrowąż. momencie najważniejszą rzeczą dla niej stała się miłość do księcia Odrowąża. I właśnie jego też musiała utracić. Matka księcia dość wyraźnie dała jej do zrozumienia, że nie ma co liczyć na małżeństwo z jej synem, owszem wiele uczyniła opiekując się w nim w czasie choroby, ale jest tylko prosta szlachcianka. Ponadto matka użyła też argumentu, ze tak będzie najlepiej dla jej syna, Salomea w końcu uznała, że pewnie matka ma racje, ze dla niego , dla jej ukochanego będzie najlepiej, jeśli wyjedzie za granicę i zapomni o niej. Sama wiec przyczynia się do przekonania go o konieczności wyjazdu. Zostaje sama, na pocieszenie zostają jej pieniądze księżnej, które tylko przypominają o stracie, Salomea wrzuca je więc do rzeki, wiernej towarzyszki, świadka jej miłości i cierpienia.