Temat mojej prezentacji to „Ironia i groteska jako sposoby opisu rzeczywistości. Omów funkcjonalność tych środków wyrazu na dowolnie wybranych przykładach.”

Ironię można już zauważyć w starożytności, na przykład w dramacie „Król Edyp” Sofoklesa czy jako część metody sokratycznej w dialogach Platona. Według Słownika terminów literackich jest to „właściwość stylu polegająca na sprzeczności między dosłownym znaczeniem wypowiedzi a jej znaczeniem właściwym, nie wyrażonym wprost, ale zamierzonym przez autora.” Żadne elementy językowe nie są zarezerwowane wyłącznie dla ironii. Dlatego odbiorca nie zawsze może dostrzec ironiczną intencję nadawcy i błędnie zrozumieć wypowiedź.

Termin groteska pojawił się we Włoszech na przełomie XV i XVI wieku. Funkcjonował on wtedy jako  określenie dekoracyjnego ornamentu. W XVII wieku stał się popularny z powodu rysunków zwanych „groteskami” przedstawiającymi zdeformowane, fantastyczne, nieregularne postacie i kształty. Kojarzyły się ono z dziwacznością, śmiesznością, fantastyką i karykaturą. W okresie romantyzmu, groteska odgrywała rolę opozycyjną wobec estetyki klasycyzmu. Rozmaite formy groteski rozwinęły się w XX wieku. Groteska według Słownika terminów literackich to „kategoria estetyczna realizująca się w utworach plastycznych, muzycznych, filmowych, teatralnych i literackich, które wyróżniają się szeregiem współdziałających właściwości”. 

Dzięki ironii można okazać dystans wobec zjawisk, osób, również wobec samego siebie. Może ona służyć celom satyrycznym, być formą dowcipu, ukazywać wyższość mówiącego nad odbiorcą, pozwala na stawianie wielkich pytań bez narażania się na śmieszność.

Groteska wywołuje u odbiorcy równocześnie „reakcje lęku i rozbawienia”. Jej funkcją jest pokazanie niedorzeczności i braku ładu w świecie poprzez absurdalne formy i wydarzenia, co ma zachęcić czytelnika do samodzielnego myślenia nad funkcjonowaniem świata.

W fantastyczny sposób ironię stosowała w swoich dziełach Wisława Szymborska, między innymi w utworze „Sto pociech”.  Jest to wiersz o tematyce refleksyjno-filozoficznej, w której podmiot liryczny wypowiada się na temat kondycji człowieka w świecie. Rozpoczyna go anafora „zachciało mu się”. Jest to stwierdzenie wzięte z języka potocznego. Jest ono skojarzeniem negatywnym, gdyż przywodzi na myśl pragnienia niemożliwe do spełnienia. To przekonanie wzmacnia wykrzyknienie „patrzcie go!” zamykające strofę. W drugiej zwrotce negatywnemu wartościowaniu poddane zostały wszystkie ważniejsze sfery działalności człowieka: biologiczna, ewolucyjna, historyczno-cywilizacyjna oraz kulturowa. Jest to bardzo krótki opis istoty tego, czym jest człowiek. Zakończony tym samym wykrzyknieniem co zwrotka pierwsza. W kolejnym fragmencie Szymborska przywołuje kontekst kosmologiczny mówiąc, że jesteśmy małą częścią wszechświata, lecz jednak jesteśmy. Pojawia się tu również wymiar społeczny ludzkiego istnienia, a mianowicie, że ludzie wywodzą się z jednego stada lecz każdy jest inny. Dochodzi tutaj do utożsamienia podmiotu z przedmiotem wypowiedzi. Człowiek próbuje dojść do tego czym jest, jednak to on sam formułuje prawdy dzięki którym się określa. Ostatnia zwrotka jest puentą, w której autorka podsumowuje co myśli o człowieku. Nie ma tam już całkiem negatywnych wyrażeń. Stwierdzenie „Tylko tak dalej” można rozumieć dwojako, jako zachętę do dalszego działania lub jako przestrogę. Podobnie określenie, które pojawia się w tytule wiersza „Sto pociech” – może to być radości i przyjemności z niesienia pociechy lub stwierdzenie, że ma się z kogoś lub czegoś same kłopoty. Człowiek zostaje określony jako zawzięty. Zawzięty, czyli zdecydowany, nieustępliwy, lecz także skłonny do uporu. Zawziętość, która jest źródłem odkryć, jest również źródłem wielu błędów. Jest to stała cecha człowieka, bez względu na czas i na to kim jest. Użyte w wierszu słowa ‘pociecha’ i ‘niebożę’ mają charakter żartobliwy,  określają człowieka jako istotę słabą, biedną. W kontraście z tym, stoi ostatni wers utworu „Istny człowiek”. W odniesieniu do frazeologizmu „istny diabeł”, określa on człowieka jako istotę budząco zachwyt, której należy się uznanie.

Człowiek w wierszu ukazany jest jako istota słaba, z ograniczonymi możliwościami poznawczymi, pomimo tego „wolność mu w głowie, wszechwiedza i byt”, często stwarza wiele problemów, jednakże ma w sobie coś, przez co chce się o niego troszczyć i martwi się o jego los. Człowiek jest jak dziecko, dopiero co poznające świat, zarozumiałe, popełniające błędy, lecz budzi również sympatie i zasługuje na miłość.

Utwór Szymborskiej ma charakter ironiczny. Widoczne jest to już na początku, w wypowiadanym z ironią „Zachciało mu się!” oraz „patrzcie go!”. Mamy tu do czynienia również z autoironią – Szymborska jako człowiek ma stosunek ironiczny do ludzi. Sformułowania z języka potocznego, takie jak  na przykład „przecież, naprawdę” oraz dwojakość znaczeń niektórych słów lub wyrażeń wprowadzają dystans do bohatera wiersza. Dzięki temu zabiegowi Szymborska pozwala czytelnikowi spojrzeć na siebie samego, również bohatera utworu, z pewnym przymrużeniem oka. Pobudza to do myślenia o ludzkich osiągnięciach, dążeniach i miejscu w świecie.

W 1937 roku wydana została powieść filozoficzno-psychologiczna Witolda Gombrowicza „Ferdydurke”.  Miała to być początkowo odpowiedź na opinie krytyków, lecz rozrosła się w obszerne dzieło atakujące kulturę zamkniętą w systemy schematów. Pomimo tego że utwór ma luźną kompozycję i składa się z fragmentów treściowo i formalnie różnych, jest on precyzyjnie przemyślany pod względem budowy. Jest też obficie wypełniony licznymi niespodziankami, zaskakującymi sytuacjami i reakcjami na różne zjawiska czy też wypowiedzi, wypełniony niezwykłymi przygodami i zdarzeniami, groteską obecną w świecie przedstawionym, a także w języku postaci. Wykorzystanie w utworze różnych form wypowiedzi sprawiło, że książka ta jest zaskakująca nie tylko pod względem tematyki, ale również sposobu jej ujęcia.

Szkoła przedstawiona przez Gombrowicza nie przygotowuje ucznia do samodzielnego myślenia, lecz czyni z niego osobnika otwartego na manipulację oraz wpływy innych. Nowoczesna rodzina Młodziaków oraz tradycyjny ziemiański dom Hurleckich ukazane są jako grupy nie mające dystansu wobec form, którymi są otoczeni i które tworzą. Jawna niedorzeczność zdarzeń, skojarzenia pojęć i obrazów zaskakująco nielogicznych, pozbawione zdrowego rozsądku sytuacje, deformacja form i postaci nadają powieści groteskowy charakter. Sam pomysł fabuły oparty jest na absurdalnym powrocie dorosłego mężczyzny do szkoły jako ucznia. Groteskowe w utworze są poszczególne postacie, między innymi profesor Pimko, Syfon, ciała pedagogiczne, inżynier Młodziak czy ciocia Hurlecka. Postacie te są ukazane w osobliwy sposób. Każda z nich zachowuje się specyficznie, posiada swój własny styl wypowiedzi, charakterystyczny dla przyjętej przez nie „gęby”, zarysowana jest tak żeby przedstawiać pewną konstrukcję czy idee. Na kilku wyrazistych przykładach można obserwować rozdwojenie osobowości. Józio jest zarazem dorosłym pisarzem i niedojrzałym uczniem, Młodziakowie stylizują się na nowoczesnych rodziców, ale w naturalny i tradycyjny sposób troszczą się o córkę, gwałtownie reagując na obecność dorosłego mężczyzny w jej pokoju. Niedorzeczne są również wydarzenia i sytuacje między innymi walka Syfona z Miętusem na miny czy przemiana chłopów w psy. Czytelnik odbiera takie sytuacje jako absurdalne, nie mające miejsca w realnym świecie. Niedojrzałość prezentowana w tekście to brak wykształcenia pełnej formy, a groteskowe ujęcie zagadnienia jeszcze bardziej wyostrza jego sens.

W warstwie językowej „Ferdydurke” również jest powieścią złożoną, intrygującą, oryginalną i groteskową. Utwór cechuje się wielostylowością. Mało istotne są opisy przyrody, które w utworze są bardzo skromne. Język w powieści jest jak gdyby zabawą słowną. Mnóstwo w niej wyliczeń, rymowanek, poliptotonów, wymieszania stylu wysokiego z niskim, operowania kontrastowymi zestawieniami, częste stosowanie inwersji oraz neologizmy. Równie ważne jest symboliczne zastosowanie pewnych słów-kluczy w utworze. Gombrowicz chciał aby czytelnik zwrócił szczególną uwagę na niektóre słowa, stąd częste redundancje.

W scenie kończącej rozdział II bohater Józio, zmaga się z chęcią ucieczki ze szkoły. CYTAT. Początek tego akapitu daje czytelnikowi lekkie wrażenie grozy, poczucia strachu o bohatera. Jednakże szybko zostaje to zastąpione wrażeniem niedorzeczności  - kiwanie palcem u nogi wydaje się być dość absurdalnym powodem, dla którego nie można by uciekać. Dla Józia jest  to mimo wszystko powód ważny, zabijający w nim możność ucieczki.

Kolejną groteskową sceną jest scena w rozdziale XI w której to Józio zostaje sam w mieszkaniu Młodziaków i zamierza zniszczyć formę Młodziaków. W tym celu udaje się do ich sypialni i puszcza się w taniec solowy. Wcześniej opisuje wygląd sypialni Młodziaków CYTAT. Absurdalne wydaje się w tym, kreowanym trochę na opis jak z powieści akcji, czy detektywistycznej,  użycie stwierdzeń jak „zaletujące ….”. Niszczy to początkowy nastrój tego fragmentu. Tak samo w później zadanym pytaniu CYTAT. Początek pytania ma charakter trochę wysoki, czytelnik nie spodziewa wspomnienia ręczników. Widzimy tu charakterystyczne dla groteski wymieszanie stylu wysokiego z niskim, oraz zastosowanie neologizmu, mianowicie wyrazu „holmesada”. Następnie w scenie, Józio udaje się do hallu, gdzie spała Zuta, nowoczesna córka Młodziaków.  Jej formę postanawia zaburzyć wkładając muchę bez skrzydeł do trampka. Działanie to zdaje się nie mieć żadnego sensu, jednakże bohater zachowuje się jakby był na niezwykle ważnej misji, którą udaje mu się wypełnić. Stosuje on często wykrzyknienia wyrażające podziw dla pensjonarki, które dają wrażenie błazenady, a wszystko to charakter iście groteskowy.  W obu tych scenach najbardziej widoczna jest niejednolitość nastroju i trywialność działań czy myśli bohatera.

Jedna ze scen rozdziału XIV przedstawia moment porwania przez Józia parobka o imieniu Walek, pracującego w domu jego krewnych, Hurleckich. Ucieczka zostaje przerwana poprzez pojawienie się wuja Konstantego, później też jego syna Zygmunta. Tutaj też w dość wyniosły, wyolbrzymiony sposób opisuje Gombrowicz moment ‘ciszy’ i niemożności wykonania przez Hurleckich jakiegokolwiek ruchu w ciemności, co po prostu kłóci się ze zdrowym rozsądkiem. W opisie występują też liczne kontrasty oraz wyliczenia jak na przykład CYTAT. Sam ten cytat nie jest jednoznaczny, jest to nagromadzenie zwrotów i określeń nie wnoszących wiele do fabuły.

Zasadniczym celem wyrażanym w utworze jest walka z formą – walka wypowiedziana przez pisarza i stawiana za obiekt dążeń czytelnikowi. Gombrowicz jawi się w świetle swej powieści przeciwnik wszelkiego fałszu i zakłamania. Neguje pewne utrwalone struktury, kwestionuje systemy wartości. Funkcją groteski w powieści jest nadanie mu oryginalności i próba zaciekawienia czytelnika. Jest ona metodą ukazania stosunku autora do świata, dająca mu dużo swobody. Za pomocą groteski Gombrowicz chce pokazać, jak niedorzeczne są formy narzucane ludziom przez społeczeństwo, próbuje obnażyć absurdy życia, poddaje w wątpliwość wszystko to, co składa się na potoczny światopogląd.

Reasumując,

Dzięki ironii możliwe jest w zabawny i prosty sposób wypowiadanie się w kwestiach istotnych, zasadniczych, niejako w imieniu każdego człowieka lub na temat wszystkich ludzi. Zastosowanie ironii nie daje gotowych rad, recept, pouczeń i stanowczych odpowiedzi na postanowione pytania. Skłania jednak do osobistych  przemyśleń, zachęca do samodzielnych poszukiwać, do poznawania nowego, jak również do weryfikacji oczywistych faktów i stwierdzeń.

Dzięki stworzeniu groteskowego świata możliwe jest pokazanie fałszu i lęków związanych kreowaniem własnego miejsca w świecie. Groteska pokazuje świat w sposób paradoksalny, zdeformowany, powykrzywiany, komiczny i śmieszny. Ludzie pragną zachować autentyczność, ale nie można uciec przed „gębą”, bo ona określa nasze miejsce wśród ludzi. Każda relacja z drugim człowiekiem, choćby najbardziej prywatna będzie polegać na narzuceniu komuś "gęby". Dzięki grotesce możliwe również było ośmieszenie i krytyka trzech środowisk: szkoły, pseudonowoczesnej rodziny oraz tradycyjnego ziemiaństwa . Użyta przez Gombrowicza forma groteski pełni w tym przypadku funkcję która wzmacnia ideowy sens powieści. Nie udałoby się tego efektu osiągnąć pisarzowi, gdyby posłużył się on konwencją powieści realistycznej czy psychologiczno-społecznej. To dopiero dzięki grotesce czytelnik może postawić wiele pytań odnośnie pozornie normalnej rzeczywistości, w której żyje.