Literatura podejmuje temat władzy od najdawniejszych czasów. Pojawia się on w każdym czasie historycznym. Pisano o władcach w dramatach, powieściach, wierszach. O królach, cesarzach, carach, którzy byli sprawiedliwi lub despotyczni, słabi czy też potężni, pisano w każdej epoce.

Wielu twórców literackich nie było obojętnych wobec tematu władzy. Często poruszali oni ten wiecznie żywy problem w swych utworach, prezentując i oceniając różne jej typy, pokazywali dylematy i trud jej sprawowania, a także mówili o tym, jacy byli i powinni być władcy.

Już w antyku możemy odszukać wielu pisarzy podejmujących się tego zagadnienia. Jednym z nich był Sofokles, który w swym dramacie „Antygona” przedstawia postać władcy absolutnego, który ma swoje racje, gdy wydaje okrutne rozkazy. Kreon (król Teb), zakazując grzebania zdrajcy ojczyzny, wydaje wyrok śmierci na nieposłuszną Antygonę, gdyż w swym postępowaniu brał pod uwagę dobro państwa, utrzymanie autorytetu władzy i sprawiedliwość, a więc równą srogość wobec obywateli – nawet własnej rodziny. Zbyt rygorystyczne podejmowanie zadań i obowiązków władzy doprowadziło go do tragedii i choć pragnął cały czas być dobrym władcą, dla innych okazał się okrutnym i bezwzględnym tyranem. Chcąc traktować swą władzę jako powołanie, doprowadził swymi decyzjami do wielu nieszczęść.

Także w polskiej literaturze możemy odnaleźć wiele utworów podejmujących problem władzy. Jednym z nich jest satyra Ignacego Krasickiego „Do króla”. Utwór ten ma charakter polityczny, dotyczy działalności króla i postawy możnowładców. Autor stawia tu zarzuty królowi jak np.: że jest za młody do pełnienia funkcji głowy państwa, wykształcony, wprowadza zmiany, a przede wszystkim, że nie jest cudzoziemcem lecz Polakiem. Cała ironia wymienionych „złych cech”, które posiadała król polega na tym, że właśnie te zarzuty są zaletami władcy i równocześnie oskarżeniem tych, którzy zazdrościli tronu i atakowali Stanisława Augusta często z błahych powodów, przeszkadzając w dążeniu do rozwoju oświaty, nauki i kultury.

Omówienia tematu władzy podejmuje się także Adam Mickiewicz w swym utworze „Konrad Wallenrod”. Bohater tytułowy poematu w bezwzględny sposób dąży do zdobycia władzy, jednak jest ona mu potrzebna nie po to by osiągnąć własne cele i czerpać korzyści z zasiadania na tronie, lecz do realizacji szlachetnych planów, związanych z losem swej ojczyzny, bezskutecznie zmagającej się z krzyżacką potęgą. Korzystając z swej władzy, postanowił za wszelką cenę doprowadzić zakon do zguby. Jednak nikt nie traktuje go jako mordercy, gdyż jego ostateczny cel jest szlachetny. Jako mistrz krzyżacki częściowo osiągnął swoje wcześniejsze zamierzenia. Dlatego też w tym utworze władza była złotym środkiem, który miał doprowadzić do osiągnięcia szlachetnego celu, w trochę mniej szlachetny sposób, jakim była zdrada.

Wśród przytoczonych przykładów możemy ujrzeć portrety władców w różnych sytuacjach życiowych. Literatura jednak niezwykle rzadko dostarcza nam przykładów takich władców, dla których dobro kraju byłoby wartością nadrzędną. Nie zawsze władzę sprawowali ludzie źli i słabi. Zdarzało się przecież, iż na tronie zasiadały jednostki wybitne, których celem było dobro poddanych. Jednak najczęściej mówi się o tych, którzy są niegodni zaszczytu, jaki ich spotkał. W większości wypadków władza ukazywana w utworach literackich sprawowana jest przez grupę okrutnych ludzi, którzy za wszelką cenę dążą do osiągnięcia własnych celów, a na ich czele stoi zawsze człowiek, który pozbawiony jakichkolwiek skrupułów, nie cofnie się przed niczym, by władzę utrzymać.

Władza zarówno polityczna jak i ekonomiczna zawsze budziła ogromne emocje, bywała przedmiotem pożądania i potępienia, podlegała różnym ocenom, ale zawsze pozostawała w centrum zainteresowań społeczeństw. Nie inaczej dzieje się od tysiącleci w poezji, prozie, dramatach, w których władza stała się motywem stale powtarzającym, w praktycznie całej literaturze powszechnej. Stawia ona kwestie jej pochodzenia, charakteru i siły, wykazuje negatywne zjawiska towarzyszące sprawowaniu władzy i dążeniom do jej zdobycia, chęci utrzymania władzy za wszelką cenę i pokusy jej odebrania.

Pokolenia pisarzy przedstawiały własne wyobrażenia na temat idealnego państwa, sposobów rządzenia; tworzono godne naśladowania wzory władzy, ale również i poddanych. Początek literatury światowej to równocześnie początek obecności w niej tematu związanego z władzą. Pisano o królach, cesarzach, książętach, carach, przywódcach partii, monarchach jako o ludziach sprawiedliwych i despotach, słabych i potężnych, rozważnych i mądrych albo nieodpowiedzialnych i głupich. Pisano o tym, jacy byli i jacy powinni być, ku nauce i przestrodze.

Wybrałam postacie zróżnicowane pod względem sposobów panowania. Jedne są mniej, drugie bardziej znane. Będą to, Bolesław Krzywousty opisany w „Kronice” Galla Anonima, Hajle Sellasje – pierwszy cesarz Etiopii przedstawiony w reportażu Ryszarda Kapuścińskiego oraz tyran z tragedii Szekspira „Makbet”.

Omawianie powyżej wymienionych postaci zacznę od sławnego Księcia Bolesława i na wstępie chciałabym zwrócić państwa uwagę na gatunek literacki dzieła. Gall Anonim przedstawił dzieje Piastów oraz przede wszystkim Bolesława Krzywoustego w formie kroniki. Jest to, jak mówi definicja słownikową „ utwór dziejopisarski o charakterze publicystycznym lub literackim, zawierający zapis ważniejszych wydarzeń ułożonych wg kolejności chronologicznej. Obejmuje jedynie zapis wydarzeń, bez wyjaśniania ich związków przyczynowych. Bywa zaopatrzona w komentarz autorski.” W tym wypadku zauważamy jednak pewne rozbieżności, bowiem historia narodu staje się tylko tłem, na którym zarysowane są losy głównego bohatera, poza tym dzieło to jest mało obiektywne i stronnicze. Chciałabym teraz przytoczyć słowa twórcy „Kroniki Polskiej” – o poświęceniu tego dzieła: ”Uznaliśmy za rzecz wartą trudu niektóre czyny książąt polskich opisać raczej skromnym [naszym] piórem, ze względu na pewnego chwalebnego i zwycięskiego księcia imieniem Bolesław, niźli nic w ogóle z tych godnych uwagi zdarzeń nie zachować dla potomności” Ze słów tych wynika, iż autor obrał sobie za cel opisanie dziejów Bolesława Krzywoustego i tylko „ ze względu na niego” przedstawia dość zwięźle historię ojczyzny i jego przodków. Cała księga I poświęcona jest opowiadaniom o wspaniałym rodzie Piastów i zasługach, jakich dokonali. Autor przybliża nam w sposób bardziej dokładny postacie dwóch przodków, imienników Bolesława. Są to Bolesław Chrobry oraz Bolesław Śmiały. Tak samo a nawet bardziej niż Krzywoustego idealizuje on tych królów. Ich wszelkie czyny były godne chwały, dostojne, cnotliwe i dobre a sami królowie hojni, pobożni, wspaniałomyślni, sprawiedliwi oraz szlachetni. Natomiast to, o czym wspominać nie należy dla dobra potomnych jest pomijane w ten oto sposób: „…długo by o tym mówić”.

„Nie ma, co do tego żadnych wątpliwości , iż w nich przede wszystkim Gall Anonim upatruje wzór do naśladowania dla spadkobiercy ich imienia i państwa”

Jest to zabieg naumyślny, aby poprzez opis ich dziejów nasunąć młodemu Bolesławowi Krzywoustemu ideały, którymi powinien się kierować oraz aby mógł bazować na historii swoich wspaniałych przodków i chciał być tak godny pochwały jak i oni. Bolesław Krzywousty był trzecim władcą o tym imieniu. Samo poczęcie i narodziny księcia miały charakter cudowny – przyszedł on na świat prawie jak bóg, wymodlony przez lud. Jako dziecko odznaczał się nieprzeciętną siłą fizyczną i psychiczną. Nadzwyczaj mądry oraz odważny, od początku wiedział, czym powinien się interesować, a czego powinien unikać. Później zawsze pierwszy ruszał do boju, niczym prosty wojownik znosił trudy wojennych kampanii. Był idealny i od samego początku nadawał się na „spadkobiercę” dorobku Piastów. Krzywousty, „wojowniczy Bolesław, wzór dzielności” to zwycięzca w wojnach z Pomorzanami, Czechami, Prusami i Niemcami. Jeden tylko przypadek zhańbił jego cudowną postać, był to czyn grzeszny i niegodziwy jednak autor usprawiedliwia Bolesława mimo wszystko. Jego śmierć, tak jak w przypadku Bolesława Chrobrego, była dla państwa polskiego oraz poddanych wielkim nieszczęściem. Gall ukształtował postać księcia Bolesława Krzywoustego jako wzór średniowiecznego władcy. Wyraźnie idealizował go i być może nadmiernie chwalił. Twierdził, iż był on nadzwyczajnie pobożny, opiekował się Kościołem i zawsze rządził sprawiedliwie. W dziele dokonuje się apologia Krzywoustego jako wzorowego władcy, co wspierał ideę wskrzeszenia monarchii pod jego berłem, odnowienia potęgi Piastów.

Następnym władcą, zupełnie kontrastowym w stosunku do poprzedniego będzie Hajle Sellasje, pierwszy cesarz Etiopii. Książka Ryszarda Kapuścińskiego pod tytułem „Cesarz” jest reportażem. Jak pisze Bogusław Sławomir Kunda:” zmontowana została z relacji jego dworaków, którzy – już po upadku swego pana – opowiadają „Mister Kapuczyckyemu” o zwyczajach panujących na dworze, nadciągających pomrukach burzy, zewnętrznych przejawach działalności utajnionej niemal do końca Rady Rewolucyjnej”.Reportaż składa się z krótszych i dłuższych wypowiedzi zbudowanych na bazie wspomnień owych ludzi oraz wyjaśnień i komentarzy samego autora. Mówią oni zarówno o sprawach codziennych cesarza jak i o wydarzeniach wagi państwowej, w których mieli okazję uczestniczyć. Z ich opowiadań wyłania się mityczna postać władcy. Król Królów – tak go nazywano, „Był tak drobny i kruchy” ,iż wszyscy ciągle bali się o jego zdrowie. Jako starszy już człowiek zapewne chorował, lecz przed poddanymi i osobami zatrudnionymi w pałacu nigdy nie okazywał swych słabości. Zmuszał się, aby nie ujawniać jakichkolwiek bólów i przypadłości gdyż uważał, iż to może osłabić jego prestiż i powagę. Mimo wszystko byli ludzie, którzy to zauważali, jednak mogli mu tylko cicho współczuć gdyż z cesarzem „nie rozmawiało się”. Hajle był osobą bardzo pracowitą, miał swoje zasady, których się usilnie trzymał. Jego pierwszym i głównym postanowieniem było: BYĆ SILNYM I OPANOWANYM. Doskonale orientował się w polityce i zawsze wiedział, na co może sobie pozwolić. Nie umiał on ani pisać ani czytać, lecz doskonale radził sobie ze światem, który stworzył. Dzięki siatce szpiegów w całym kraju zawsze wiedział, co się dzieje. Mógł w ten sposób wykryć spiski, dowolność i anarchię, których tak bardzo się obawiał, gdyż mogło to wywołać wrażenie, iż w cesarstwie panuje nieporządek. Miał doskonale opanowaną sztukę zapamiętywania i wszystkie wiadomości „nosił” w swojej głowie. Był władcą bardzo skrytym, milczącym i dyskretnym, ale jakże w ten sposób przebiegłym i umiejącym zadbać o swoje interesy. Cesarz był wielkim entuzjastą postępu technicznego i wszelkiego innego, byleby tylko nie naruszyć swojego wizerunku i istniejącego porządku.

Aby potwierdzić moje słowa pozwolę sobie przytoczyć wypowiedz jednego z jego podwładnych, który mówi o wspaniałych reformach, jakie wprowadza cesarz:” Dzielny pan walczył z barbarzyństwem i ciemnotą, która panowała w kraju. Oto na przykład pan nasz (…) już na początku swojej monarszej kariery zakazał obcinania rąk i nóg, co było zwyczajową karą za drobne nawet przewinienia(…), zabronił także kontynuowania zwyczaju polegającego na tym, że człowiek powiniony o morderstwo- a było to tylko powinienie pospólstwa, bo nie istniały sądy – musiał być publicznie zgładzony przez porąbanie, a egzekucji dokonywał najbliższy członek rodziny(…) dodatkowo zakupił za własne pieniądze dwie pierwsze drukarnie.” Fragment ten pokazuje nam jak wiele dokonał dla swego zacofanego państwa. Są to reformy wręcz dziwaczne, jeśliby porównać je z reformami dzisiejszych czasów, wydawałoby się, iż takie zasady są normalne, lecz w Etiopii panowały inne reguły. Patrząc obiektywnie władca ten był jednak despotą i tyranem. Idealizowali go ludzie niewykształceni, Traktowali jak boga, był dla nich cudownym władcą. Szanowali go i wielbili zapewne, dlatego że nie wiedzieli, jaka sytuacja panowała w innych krajach. Cichy i zamyślony, mały i kruchy, mądry i sprawiedliwy czyż nie? Groteskowy, a z drugiej strony przerażający świat Cesarza jest rzeczywistością kontrastów. Absolutny władca, jego otoczenie, urzędnicy, notable żyjący w bogactwie, przepychu, do kresu skorumpowani i nieuczciwi oraz miliony poddanych czczących go i zarazem umierających z głodu tuż obok pałacu pysznego władcy.

Przeanalizowanie wszystkich wcześniej wspomnianych postaci pozwoliło nam ujrzeć jak zróżnicowany może być charakter władcy oraz jego postępowanie. Widać tu także zależność między sposobem przedstawiania, a gatunkiem literackim, jaki został wykorzystany do ukazania wizerunku władcy. Cesarz Etiopii był człowiekiem szczęśliwym i zadowolonym ze swojego postępowania, chociaż mniej zadowoleni byli jego poddani, w wypadku Bolesława Krzywoustego było całkiem odwrotnie. Na zakończenie chciałabym przytoczyć słowa Seneki które podsumują moje rozważania o kreacjach władców. Ten rzymski filozof stwierdził : „Człowiek szczęśliwy jest zadowolony ze swoich czasów, jakiekolwiek by one były i przychylny swojej kondycji. Szczęśliwy jest, komu rozum każe doceniać wszelkie warunki egzystencji.” Sądzę, że pokazałam zróżnicowane wizerunki władców na przykładzie „Cesarza” i „Kroniki polskiej”.