Ludzki rozum nie jest tworem na sprzedaż

Goethe (1812).

Ludwik van Beethoven (1970 - 1827) urodził się w Niemczech, w Bonn, które było wówczas niewielkim prowincjonalnym miastem. W jego rodzinie od pokoleń piastowano muzyczne tradycje - ojciec i dziadek należeli do bońskiej kapeli dworskiej, jednak on sam początkowo nie wykazywał zainteresowania ta dziedziną sztuki. Lata dzieciństwa i młodości stanowiły trudny okres jego życia. W 1773 r. zmarł jego dziadek, od tego czasu alkoholizm ojca zaczął się nasilać, prowadząc rodzinę do ruiny finansowej. Toteż mając lat 12, Ludwik zaczął pracować jako pomocnik nadwornego organisty. Ku zaskoczeniu samego Ludwika okazało się, że posiada on prawdziwy talent muzyczny. W wieku 14 lat sam został nadwornym organistą elektora Kolonii. A trzy lata później wysłano go do Wiednia, by uczył się gry u samego Mozarta. Stolica Austrii była jednocześnie europejską stolicą kultury. Beethoven szybko zdobył sobie uznanie i pozycję wśród tamtejszej elity, zapraszano go do najlepszych domów i przedstawiono Mozartowi. Niestety już po kilku miesiącach tak obiecująco rozpoczętego pobytu, musiał wrócić do Bonn, wezwany do ciężko chorej matki, która wkrótce zmarła (1787). Po jej śmierci ojciec staczał się coraz niżej, tak że obowiązek utrzymania rodziny spoczął na dziewiętnastoletnim wówczas Ludwiku. W tym celu podjął pracę nauczyciela muzyki w pewnej zamożnej rodzinie. Przez pięć lat udzielał lekcji, próbując odbudować swoje kontakty z wpływowymi ludźmi. W końcu jego twórczość dotarła do uszu austriackiego kompozytora Haydna i zyskała jego uznanie. To na jego zaproszenie w 1792 roku Beethoven ponownie wyjechał do Wiednia. Mozart zmarł rok wcześniej (1791), jego "tron" pozostawał pusty, Wiedeń potrzebował następcy. Pięć lat spędzonych w Bonn, podczas których odbudowywał kontakty towarzyskie, ale przede wszystkim ogromny talent zaczęły przynosić efekty. Przed Beethovenem otwierały się najznakomitsze salony, jego popularność wzrastała z każdym dniem. W 1795 wystąpił z pierwszym koncertem kompozytorskim.

Gaże, jakie pobierał za koncerty, lekcje czy publikacje, sięgały coraz wyższych sum, a jego sława rosła nie tylko w Austrii, ale w całej Europie. W 1796 wyruszył w podróż, dając serię koncertów w Pradze, Norymbergii, Lipsku, Dreźnie i Berlinie. Po powrocie do Wiednia podjął prace kompozytorskie ze zdwojoną energią, odnosząc przy tym kolejne sukcesy. Niestety, dobra passa w jego życiu nie trwała długo, już w 1798r. zdiagnozowano u niego pierwsze objawy głuchoty. Choroba okazała się nieodwracalna. Postępująca głuchota nie pozwalała mu dłużej koncertować, ale nadal mógł komponować. Świadomość postępującej utraty słuchu nie osłabiła jego siły twórczej, wpłynęła jednak silnie na jego psychikę. Popadał w coraz większe odosobnienie, unikał ludzi, stał się porywczy gwałtowny, myślał nawet o samobójstwie. Jednak siła charakteru i potrzeba tworzenia odwiodły go od tego zamiaru. ( W swoim testamencie napisał: "Ach, zdało mi się nie do pomyślenia opuścić świat, zanim stworzę to wszystko, do czego czułem się powołany".)

Beethoven nigdy się nie ożenił, choć podejmował pewne próby. Mając lat trzydzieści, po raz pierwszy popadł w sidła miłości, sprawczynią tego stanu rzeczy była hrabina Giuletta Guiccaridi. I, choć ukochana nie była mu nieprzychylna, oddała rękę innemu, uznawszy, iż zbyt długo każe jej czekać na zawarcie związku małżeńskiego. Można przypuszczać, że Beethoven nie miał zamiaru porzucać stanu kawalerskiego, albo nie wyciągnął wniosków z tej przykrej historii, ponieważ powtórzył ją z następną wybranką. Kuzynka Giuletty, Józefina porzuciła go po trzech latach (1804 - 1807), nie doczekawszy się oświadczyn. Trzy lata później ubiegał się o rękę Teresy Malfatti, córki jednego ze swych lekarzy, jednak po raz kolejny nie doszło do małżeństwa. Być może to postępująca choroba kazała mu wybrać samotność i poświęcić się pracy, (w swoich zapiskach zanotował: "Od dwóch lat zupełnie przestałem udzielać się towarzysko. Nie mogę przecież powiedzieć ludziom tak po prostu: - Jestem głuchy. Beethoven"). Jednak odosobnienie, które sam sobie narzucił, nie było zupełne. W 1815 roku po śmierci brata podjął się opieki nad jego dziewięcioletnim synem. Wolą zmarłego było, by kuratelę nad małym Karlem sprawowali jego żona i brat, czyli Ludwik, jednak sprawa ta trafiła do sądu i ostatecznie pełnię praw przyznano Beethovenowi. Niestety, relacje z bratankiem nie układały się dobrze. W końcu doszło do tego, że w 1826r. Karl podjął próbę samobójczą. Beethoven ciężko przeżył to zdarzenie, popadł w przygnębienie, poczuwał się do winy. Żył skromnie w Heiligenstadt, niewielkim miasteczku pod Wiedniem, unikał spotkań towarzyskich, pokazywał się tylko na swoich premierach, by osobiście dyrygować orkiestrą. I choć on sam nie mógł słyszeć owacji, Wiedeń wielbił go nadal. Składano u niego zamówienia, mimo że rzadko wywiązywał się z nich w terminie. Intensywna praca, nieregularny tryb życia, złe warunki mieszkalne i ciężkie przeżycia wyczerpywały jego organizm. Cierpiał na choroby jelit, puchlinę wodną i marskość wątroby, zmarł 26 marca 1827 roku w Wiedniu. Miał 57 lat. 29 marca odbył się uroczysty pogrzeb wielkiego kompozytora, ponad dwudziestotysięczny tłum oddał mu hołd.

KALENDARIUM

1770 - urodzony w Bonn

1773 - śmierć dziadka

1782 - posada pomocnika nadwornego organisty

1784 - posada nadwornego organisty elektora Kolonii

1787 - pierwsza wizyta w Wiedniu, lekcje u Mozarta

- śmierć matki

1795 - pierwszy koncert kompozytorski (Koncert fortepianowy B-dur nr 2 op. 19)

- pierwsze publikacje: trzy tria fortepianowe z towarzyszeniem skrzypiec i wiolonczeli op. 1

1796 - podróż z koncertami poza granice Austrii (Praga, Norymbergia, Lipsko, Drezno, Berlin).

Septet Es-dur op.20

1798 - pierwsze objawy głuchoty

1800 - I symfonia C-dur

1801 - Sonata "Księżycowa"

1808 - premiera V Symfonii op.67 i VI Symfonii op. 68

1819 - całkowita utrata słuchu

1826 - próba samobójcza bratanka

- ostatnia kompozycja (Kwartet smyczkowy F-dur nr 16, op 135)

1827 - śmierć

DOROBEK

Beethoven, mimo iż bardzo wcześnie zaczął tracić słuch, był twórcą bardzo płodnym, pozostawił po sobie ogromny dorobek, którego nie sposób przedstawić tu w całości, można przytoczyć tylko część jego największych dzieł.

Beethoven skomponował:

- dziewięć symfonii: I Symfonia C-dur op. 21, II Symfonia D-dur op. 36, III Symfonia Es-dur "Eroica" op. 55, IV Symfonia B-dur op. 67, V Symfonia c-moll op. 67, VI Symfonia F-dur op.93, VII Symfonia A-dur op. 92, VIII Symfonia F-dur op. 93, IX Symfonia d-moll z udziałem chóru op. 125

- pięć koncertów fortepianowych: Koncert fortepianowy c-moll, op.37, IV Koncert fortepianowy G-dur, op.58, V Koncert fortepianowy Es-dur "Cesarski", op.73 i in.

- koncert skrzypcowy D-dur op. 61

- ponad 30 sonat fortepianowych: m.in. Sonata "Patetyczna" op.13, tzw. "Księżycowa", op. 27, "Appassionata", op. 57, "Das Lebewohl", op. 81, "Hammerklavier", op. 106

- 10 sonat skrzypcowych: m.in. F-dur "Wiosenna", op.24, A-dur "Kreutzerowska", op.47

- dwie msze C-dur i D-dur

- oratorium "Chrystus na górze oliwnej"

- operę "Fidelio" op. 72

- uwertury: "Korjolan", "Król Szczepan", "Namensfeier", "Zur Weihe des Hauses", "ruiny Aten"

- balet "Die geschopfe des Prometheus

Badacze wyróżniają w twórczości Beethovena pięć okresów

  1. Pierwszy zamyka się w latach 1783- 1794, obejmuje on pierwsze próby kompozytorskie, ale zawiera już kilka utworów wybitnych, takich jak: trzy sonaty poświęcone elektorowi, trzy kwartety fortepianowe, dwie kantaty, ronda, , preludia, arie - wszystkie bez opusu (to znaczy że nie są oznaczone liczbami kompozycji).
  2. W latach 1795 - 1802 Beethoven pobierał nauki u Haydna, toteż w drugim okresie jego twórczości widoczne są pewne wpływy tego kompozytora, a także dzieł Mozarta. W tym czasie powstały m.in.: sonaty fortepianowe do op.31, trzy koncerty fortepianowe, wiele utworów kameralnych (Septet Es-dur op. 20 oraz dwie pierwsze symfonie C-dur, która dała początek nowoczesnemu stylowi symfonicznemu i D-dur. W 1801 Beethoven ukończył pracę nad sonatą, którą później nazwano "Księżycową". Nagła zmiana nastroju w tym utworze od łagodnego do gwałtownego sugerowała - i tak odbierali to współcześni - że jest to historia nieszczęśliwej miłości kompozytora do hrabiny Giulietty Guicciardii. Pierwsza część utrzymana jest w płynnej, regularnej, kojącej tonacji, wyraża łagodność i poczucie szczęścia. Już w drugiej części ten nastrój zostaje zachwiany, tempo wzrasta, ale spokój jeszcze nie zostaje zburzony, tylko na sam koniec pojawia się złowieszcza nuta. Spokój wraca tylko na chwilę i nie w pełni, w tle rodzi się niepokój. Finał to gwałtowne uderzenia w klawisze, to igrzyska żywiołu, całkowite zburzenie poprzedniego ładu, szaleństwo osiąga punkt kulminacyjny i samo opada jakby zmęczone własnym wybuchem. W części finałowej błyskawicznie zmienia się tempo, rozpętane piekło szaleje. Gwałtownie uderzane klawisze zacierają wszelkie wspomnienia o gładkiej, spokojnej niegdyś toni. Tempo maleje tylko na krótką chwilę, jakby dla nabrania oddechu przed finałowym uderzeniem pioruna. Wyzwolona energia zdaje się sama wyczerpywać. Można, jak pewien niemiecki poeta, usłyszeć w tym nastrój księżycowej nocy nad Jeziorem Czterech Kantonów (Szwajcaria), gdzie rytmiczne uderzenia fal tworzą sielską, choć tajemniczą atmosferę, którą nagle przerywa straszna burza, a można - jak wolały romantyczne dusze - dostrzec w sonacie dzieje nieszczęśliwej miłości.
  3. Okres trzeci (1803 - 1812) to lata przełomu, powstała wówczas III Symfonia Es-dur ("Eroika"), która dała początek nowej erze muzyki symfonicznej. Tematem przewodnim tego utworu jest apoteoza bohaterstwa, początkowo kompozytor dedykował ją Napoleonowi, którego uważał za symbol wolności republikańskiej, ale po jego koronacji na cesarza, poświęcił ją "pamięci wielkiego człowieka". Z tego okresu pochodzą też: opera "Fidelio", sonaty fortepianowe "Waldsteinowska" i "Appassionata", sonata skrzypcowa A-dur i "Kreutzerowska".

Pracę nad V Symfonią c-moll op. 67 Beethoven rozpoczął już w 1804 roku, ale oficjalna premiera miała miejsce dopiero cztery lata później w teatrze An der Wien. Wtedy to, tracący słuch kompozytor, po raz ostatni wystąpił jako pianista. Pierwsze dźwięki symfonii to charakterystyczne, pełne niepokoju uderzenia, sam kompozytor powiedział o nich: "tak przeznaczenie zapukało do mych drzwi". Groza tych uderzeń pozwał przypuszczać, że tym przeznaczeniem może być śmierć. Nie trzeba być melomanem, by znać ten fragment. Otwarcie V Symfonii jest to chyba najbardziej znanym motywem twórczości Beethovena. Cały utwór przepełniony jest niepokojem, wydaje się, że to lęk przed całkowitą utratą słuchu, a może i śmiercią podyktował Beethovenowi te dźwięki. Utwór został zadedykowany jednemu z członków rodziny cesarskiej, księciu Lobkowitzowi. V Sonata rozpoczyna się kwartetem smyczków, grających unisono cztery nuty, które rytmem odpowiadają literze V w alfabecie Morse'a, (ale pamiętajmy, że alfabet ten powstał prawie 50 lat później), właśnie owe cztery nuty stanowią główny temat pierwszej części utworu, który jednak przewija się przez całość. Część druga utrzymana jest w zupełnie innej tonacji, składa się z serii wariacji, z których każda ma inny styl i nastrój. Doniosła i majestatyczna grana jest na smyczkach i instrumentach dętych drewnianych. W trzeciej części powraca temat z pierwszej, tym razem wybijany na kotłach. Nie ma tu wyraźnego finału, a tylko płynne przejście do czwartej części, w której następuje kolejna zmiana nastroju. Melodia jest teraz utrzymywana w wesołej durowej tonacji. Żywa marszowa nuta ostatniej części nagle rozwija się w ów czteronutowy temat, który przewija się przez całą symfonię, a po nim następuje patetyczny finał.

Tego samego wieczora miała miejsce premiera jeszcze innego utworu - VI Symfonii F-dur "Pastoralnej" op. 68. w przeciwieństwie do V Symfonii, ta utrzymana jest w nastroju sielankowym. Inspiracją do jej skomponowania był pobyt Beethovena w Heiligenstadt, gdzie osiadł za radą lekarza. Odnalazł tam błogi spokój wiejskiego życia, wiele czasu spędzał na długich spacerach i kontemplacji przyrody, to właśnie piękno natury, które go urzekało stało się tematem VI Symfonii. Składa się ona z pięciu części zatytułowanych kolejno: "Obudzenie się pogodnych uczuć po przybyciu na wieś", "Scena nad strumykiem", "Wesoła zabawa wieśniaków", "Burza", "Śpiew pasterza - radosne uczucia po burzy". Nie trudno się domyślić łagodności owej muzyki, jej sielankowości i wydumanego zachwytu nad światem przyrody.

4. w latach 1813 - 1817 powstał cykl pieśni "An Die ferne Geliebte"

  1. ostatni okres twórczości Beethovena ( 1818 - 1827) jest pierwszym pod względem wielkości dokonań. Jego geniusz osiągnął punkt kulminacyjny, wówczas czasie gdy kompozytor był już zupełnie głuchy powstawały jego najwybitniejsze dzieła: "Missa solemnis" i IX symfonia D-moll z chórem i głosami solowymi, do słów Schillerowskiej "Ody do radości". W tym okresie skomponował także Wielką uwerturę C-dur op. 124, wariacje fortepianowe na temat Diabellego op.120, kilka sonat fortepianowych i kwartetów smyczkowych.

Beethoven dokonał rewolucji w muzyce klasycznej - już współcześni mieli tego świadomość. Swobodne traktowanie formy, emocjonalizm i subiektywizm nadawały jego utworom charakter preromantyczny. Jego twórczość stanowiła pomost miedzy muzyką klasyków i romantyków. Oprócz wybitnego dorobku pozostawił po sobie niezwykłą historię kompozytora, który stworzył arcydzieła muzyki, żyjąc w absolutnej ciszy.