Jezus nauczając wiernych, opowiadał im krótkie historie zakończone wyraźną puentą. Dzisiaj zwiemy je przypowieściami lub parabolami. Ich fabuła stanowi tylko pretekst, aby przekazać ukryte w nich, ponadczasowe przesłanie moralne. Oto kilka z nich.

Przypowieść o synu marnotrawnym

Parabola ta opowiada o ojcu, który pewnego dnia rozdzielił cały swój majątek pomiędzy dwóch synów.

Młodszy z nich wkrótce opuścił rodzinny dom, wyruszył do miasta, gdzie wiódł hulaszcze życie, przepuszczając wszystkie pieniądze. Skruszony powrócił do domu, błagając o przebaczenie. Starszy syn nie mógł zrozumieć zachowania ojca, który mimo nagannego prowadzenia się młodszego syna, przyjął go z otwartymi rękoma. Jednak ten wytłumaczył mu, że każdy z nas ma prawo pobłądzić w życiu, najważniejsze jest, by zrozumieć swój błąd i starać się go naprawić.

Przypowieść o siewcy

Przypowieść ta tłumaczy, jaki los może spotkać naukę wygłaszaną przez Jezusa. Wszystko zależy od tego, na jaki grunt ona spadnie, jacy ludzie przyjmą ją do swego serca. Podobnie ma się rzecz z ziarnem: jedno ziarenko spadnie na skały, drugie przy dróżce, gdzie zjedzą je ptaki, kolejne zaś upadnie na żyzną ziemię- gdzie wykiełkuje i zamieni się w owoc

Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie

Przypowieść ta przypomina o przykazaniu :miłuj bliźniego jak siebie samego. Parabola uczy nas, jaki powinien być nasz stosunek względem bliźnich. Powinniśmy wziąć przykład z miłosiernego Samarytanina. Człowiek ten jako jedyny pomógł rannemu wędrowcu, choć nie zrobił tego przechodzący obok ksiądz, ani Lewita. Dlatego stanowi on do dzisiejszego dnia symbol bezinteresownej pomocy.

Przypowieść o robotnikach i winnicy

Parabola ta przypomina prawdę o Królestwie Niebieskim, która głosi, że człowiek może w każdej chwili swojego życia zdecydować się żyć bogobojnie, porzucając dotychczasowe grzeszne życie, albowiem dla wszystkich, zarówno tych, którzy od zawsze byli wierni i oddani Bogu, jak i dla tych, którzy dopiero w pewnym momencie swojego życia zdecydowali się iść boską ścieżką, znajdzie się miejsce. Dlatego występujący w przypowieści właściciel winnicy wypłaca taką samą ilość pieniędzy pracownikom wykonującym zadanie cały dzień, jak i tym którzy pracują od popołudnia, czy nawet od wieczora.