Wybuch I wojny światowej

Już na długo przed 1914 r. antagonizmy między mocarstwami i rywalizacja o podział wpływów na świecie doprowadziły do ukształtowania się dwóch coraz bardziej wrogich sobie bloków politycznych. Po jednej stronie powstał blok państw centralnych, w skład którego weszły przede wszystkim Niemcy i Austro-Węgry; w późniejszym czasie do tego sojuszu dołączyły się także TurcjaBułgaria. Po drugiej stronie wyłonił się blok państw, określanych jako Ententa (w jęz. franc. entente oznacza porozumienie). Do państw Ententy zaliczały się Anglia, Francja oraz Rosja. W trakcie wojny do tego bloku przystąpiły także Stany Zjednoczone oraz wiele innych krajów. Konflikt interesów pomiędzy tymi dwoma blokami oraz ich rywalizacja o hegemonię na świecie były podstawową przyczyną wybuchu I wojny światowej. Bezpośrednim natomiast powodem wojny, tą iskrą rzuconą na beczkę prochu, okazał się udany zamach na następcę tronu austriackiego arcyksięcia Franciszka Ferdynanda Habsburga. Miało to miejsce 28.VI.1914 r. w stolicy Bośni - Sarajewie, a sprawcą tego zamachu był Gawriło Princip. Austro-Wegry obciążyły odpowiedzialnością za ten czyn Serbię. W konsekwencji miesiąc po zabójstwie arcyksięcia rząd Austro-Wegier wypowiedział Serbii wojnę. Był to kamień, który ruszył lawinę, ponieważ wprawił on w ruch mechanizm bloków. W ciągu tygodnia w stanie wojny znalazło się wiele państw. Rosja stanęła w obronie Serbii i Niemcy wypowiedziały wojnę Rosji. Podobnie uczynił sojusznik Niemiec -Austro-Węgry. Niemcy wypowiedziały wojnę także Francji. Naruszenie przez wojska niemieckie neutralności Belgii spowodowało, że do konfliktu włączyła się także Anglia. Nieco później u boku państw centralnych stanęły Turcja i Japonia. W wojnie wzięło udział także wiele innych państw. W ten sposób od 28.VII.1914 r. do 11.XI.1918 r. toczyło walki 33 państwa. Był to pierwszy w dziejach konflikt zbrojny na tak dużą skalę. Teatrem działań wojennych stała się nie tylko Europa, ale również Afryka i Azja. Dlatego wojnę tą nazwano wojną światową bądź wielką wojną. Pochłonęła ona około 10 mln ofiar.

Orientacje polityczne Polaków wobec wojny.

Dla Polaków ta wojna światowa była przede wszystkim konfliktem między trzema zaborcami. Spełnił się wreszcie wymarzony scenariusz wielu pokoleń Polaków, które czekały na wojnę pomiędzy zaborcami Polski. Od trzeciego rozbioru Polski nieprzerwanie trwał bowiem sojusz trzech zaborców - Rosji, Austro-WęgierPrus, który skutecznie blokował Polakom drogę do niepodległości i paraliżował wszystkie polskie próby powstańcze. I wojna światowa rozbiła ten sojusz i dała nadzieję Polakom na odbudowę niepodległego państwa, podzielonego u progu wojny miedzy trzech zaborców.

Zanim doszło do wybuchu wojny wśród aktywnych politycznie Polaków ukształtowały się różne koncepcje udziału Polaków w tej wojnie i wykorzystania konfliktu między zaborcami do walki o niepodległość. Wśród różnych zapatrywań na tę sprawę wyłoniły się dwie główne koncepcje odpowiadające dwóm walczącym blokom mocarstw.

Część polskich polityków uważała, że w nadchodzącym konflikcie należy postawić na Austro-Węgry i państwa centralne. Ośrodkiem tej proaustriackiej koncepcji była Galicja, ciesząca się przed wojną dość szeroką autonomią w ramach monarchii habsburskiej. Wielu polskich polityków liczyło, iż w razie zwycięstwa Austro-Węgier przyłączą one do Galicji ziemie Królestwa Polskiego i wtedy monarchia habsburska z dualistycznej przekształci się w trialistyczną (Austro-Węgro-Polskę); ziemie polskie staną się bowiem jej trzecim członem. Zwolenników tej koncepcji nazywano "trialistami". Wywodzili się oni głównie z ugrupowania galicyjskich konserwatystów.

Inni działacze opcji proaustriackiej kładli większy nacisk na potrzebę zbrojnego wysiłku Polaków oraz na dążenie do zmian społecznych i budowania socjalizmu. Takie poglądy prezentowali działacze i zwolennicy Polskiej Partii Socjalistycznej - Frakcji Rewolucyjnej (PPS-Frakcja Rewolucyjna) oraz Polskiej Partii Socjalno-Demokratycznej (PPSD) działającej na terenie Galicji. Do zwolenników tej orientacji zaliczali się też działacze Polskiego Stronnictwa Ludowego (PPS). PPS-Frakcja Rewolucyjna uznała za priorytet przygotowanie militarne społeczeństwa do walki o niepodległość. Przystąpiono do tworzenia licznych organizacji paramilitarnych, mających przygotować kadry dla przyszłej polskiej armii. Do najważniejszych należały Związek Strzelecki, drużyny strzeleckie, Drużyny Polowe "Sokoła" oraz Bartoszowe. Stan liczbowy członków tych i innych organizacji na wiosnę 1914 r. wynosił około 20 tys. osób.

Jako polityczne zaplecze dla powstających formacji politycznych powołana została w 1912 r. Tymczasowa Komisja Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych (TKSSN). Miała ona pełnić rolę wspólnego frontu dla wszystkich stronnictw niepodległościowych. Reprezentowane w niej były następujące partie polityczne: PPS-Frakcja Rewolucyjna, której przywódca J. Piłsudski stanął na czele TKSSN; PPSD, PSL, Polskie Stronnictwo Postępowe (PSP), Narodowy Związek Chłopski (NZCh) oraz Narodowy Związek Robotniczy (NZR). Dodatkowo utworzono jeszcze Polski Skarb Wojskowy.

Inni polscy działacze polityczni byli przeciwni popieraniu państw centralnych w nadchodzącej wojnie. Według nich jedyną gwarancją na zjednoczenie ziem polskich i odbudowę niepodległości była Rosja. Orientację tę określa się więc jako prorosyjską. Jej zwolennicy za głównego wroga niepodległości Polski uznawali Niemcy. Wywodzili się oni z obozu Narodowej Demokracji (endecji), która angażowała się w działalność rosyjskiej Dumy i jeszcze przed wojną próbowała pokojowymi środkami skłonić cara do rozszerzenia autonomii Królestwa Polskiego. Wpływy tego obozu sięgały również, poza oczywiście Królestwem Polskim, także zaboru pruskiego i austriackiego.

W późniejszym etapie wojny zwolenników orientacji prorosyjskiej zaczęto określać mianem pasywistów, zaś zwolenników orientacji proaustriackiej aktywistów.

Sprawa polska w na początku wojny.

Przystępując do wojny, państwa zaborcze zdawały sobie sprawę z istnienia w społeczeństwie polskim różnych orientacji politycznych. Zaborcy nie zamierzali czynić na rzecz Polaków żadnych koncesji narodowościowych czy innych ustępstw, ale zachowanie społeczeństwa polskiego w czasie działań wojennych miało dla nich niezwykle istotne znaczenie. Wschodni front wojenny miał przebiegać przez ziemie polskie, które stały się jednym z głównych teatrów wojennych w Europie. Poza tym w armiach państw zaborczych znalazło się wielu Polaków, a zamierzano jeszcze pozyskać polskiego rekruta. Dlatego zapewnienie przychylności polskiej ludności dla wkraczających na ziemie polskie wojsk zaborczych było tak ważne. Już na samym początku wojny wojskowe dowództwa zarówno państw centralnych, jak i Rosji wydawały odezwy skierowane do ludności polskiej. Zawierały one szereg pustych frazesów, odwoływały się w patetycznych słowach do przeszłości narodu polskiego i kreowały wkraczające wojska na "wyzwolicieli". Odezwa wielkiego księcia Mikołaja Mikołajewicza, który dowodził wojskami rosyjskimi zapowiadała nawet zjednoczenie ziem polskich pod berłem cara; ziemie te miałyby otrzymać jakiś samorząd oraz swobodę wiary i języka.

Najżywiej na wybuch wojny zareagowali zwolennicy orientacji proaustriackiej, którzy postanowili wywołać w Królestwie Polskim antyrosyjskie powstanie. Utworzona na bazie organizacji strzeleckich I Kompania Kadrowa w nocy z 5 na 6 sierpnia 1914 r. wyruszyła z Krakowa w stronę granicy austriacko-rosyjskiej. Strzelcy wkroczyli na ziemie Królestwa Polskiego. Liczono, iż pojawienie się polskich oddziałów poderwie ludność Królestwa i zachęci ją do wstępowania do wojska. Tak się jednak nie stało i cała akcja zakończyła się zupełną porażką. Strzelcy, którzy opanowali Kielce (powitano ich nawet kwiatami) musieli zwinąć akcję i wycofać się do Galicji. Po niepowodzeniu tej próby dzięki aktywności galicyjskich polityków, którzy wymogli na władzach austriackich zgodę, udało się utworzyć Legiony Polskie. Miały one walczyć razem z armią austriacką. Najcięższe walki stoczyły one pod RarańcząRokitną; II Brygada Legionów doprowadziła wówczas do przełamania frontu rosyjskiego. W lecie 1915 r. wojska państw centralnych zajęły niemal całość ziem Królestwa Polskiego, z którego wycofali się Rosjanie. Zachowanie tych wojsk wobec zajętych ziem ujawniło nieszczerość ich wcześniejszych deklaracji zawartych w odezwach do społeczeństwa polskiego. Niemcy i Austriacy potraktowali ziemie Królestwa jak podbity kraj i zaczęli prowadzić na jego terenie gospodarkę rabunkową. Nie uczyniły też żadnych dalszych kroków w sprawie polskiej. J. Piłsudski zdecydował wówczas o wstrzymaniu zaciągu do Legionów i rozbudowie powołanej jeszcze we wrześniu 1914 r. Polskiej Organizacji Wojskowej (POW).

Także zwolennicy orientacji prorosyjskiej próbowali doprowadzić do utworzenia polskich formacji zbrojnych, które mogłyby walczyć u boku armii rosyjskiej. Udało się stworzyć jedynie Legion Puławski, ale nie miał on większego znaczenia i bardzo szybko został rozwiązany. Werbowani byli do niego polscy ochotnicy.

Sprawa polska w latach 1916-1917.

Pod koniec 1915 r. front wschodni przebiegał na linii Dyneburg-Pińsk-Tarnopol. Kolejny rok wojny - 1916 r. przyniósł dalszy postęp w sprawie polskiej. Rządy państw centralnych zdecydowały się na zmianę polityki wobec Polaków. 5 listopada 1916 r. został ogłoszony manifest dwóch cesarzy - niemieckiego i austro-węgierskiego. Ogłosili go obaj gubernatorzy (niemiecki i austriacki) ziem okupowanych przez Austro-Węgry i Niemcy. W manifeście, zwanym także aktem 5 listopada zapowiedziano utworzenie państwa polskiego jako Królestwa Polskiego złożonego z ziem odebranych Rosji. Państwo to miało być samodzielne i posiadać własną armię. Prawdziwym powodem wydania tego aktu była pogarszająca się sytuacja państw centralnych, którym niemal całkowicie wyczerpały się zasoby ludzkie i materiałowe. Liczyły one, że manifest ten zachęci polskie społeczeństwo do wstępowania do ich armii. Wkrótce zresztą po ukazaniu się tego manifestu pojawiły się apele wzywające Polaków do wstępowania do wojska. Polacy jednak nie chcieli przelewać swej krwi za zaborców i akcja werbunkowa skończyła się fiaskiem. Nawet utworzenie przez zaborców Tymczasowej Rady Stanu (TRS) jako namiastki władzy polskiej nie poprawiło ich sytuacji w Królestwie.

Mimo, iż akt 5 listopada nie poprawił bezpośrednio sytuacji sprawy polskiej, stanowił bardzo ważny krok na drodze do nadania kwestii polskiej międzynarodowego charakteru. Była to bowiem pierwsza wypowiedź oficjalnych władz państwowych na temat sprawy polskiej. Zmusiło to również inne państwa do zajęcia stanowiska i wywołało swoistą licytację między mocarstwami, które grały teraz polską kartą. Zachodni sojusznicy Rosji (Francja i Anglia) wywierali na nią presję, by wypowiedziała się w sprawie polskiej i poczyniła na rzecz Polaków większe ustępstwa niż państwa centralne. Do tej pory państwa te traktowały sprawę polską jako wewnętrzny problem imperium rosyjskiego i nie zabierały samodzielnie głosu, by nie drażnić Rosji; dla nich najważniejsze było utrzymanie wschodniego sojusznika. W państwach zachodnich oraz w Stanach Zjednoczonych o prawie Polaków do własnego państwa przypominali liczni polscy politycy i ludzie kultury. Wielkie zasługi dla upowszechnienia wiedzy na temat sytuacji Polski w USA miał Ignacy Paderewski, wybitny polski pianista, który na amerykańskim terenie prowadził żywą działalność propagandową. Z jego inicjatywy zbierano podpisy pod apelem do prezydenta USA o wsparcie dla walki Polaków o niepodległość (udało się wtedy zebrać około 600 tys. podpisów); zbierano także pieniądze dla ofiar wojny (Centralny Komitet Polski), który zbierał fundusze na pomoc ofiarom wojny. Stany Zjednoczone były bardzo ważnym skupiskiem Polonii; liczyła ona około 2 mln ludzi.

Na próby pozyskania społeczeństwa polskiego przez państwa centralne odpowiedziała w 1917 r. rewolucyjna Rosja. W wyniku rewolucji lutowej (marcowej) obalona została władza caratu. Rządy w Rosji przejęły dwie siły polityczne - Rząd Tymczasowy, w skład którego wchodzili działacze opozycji w rosyjskiej Dumie oraz rewolucyjne Rady Robotnicze i Żołnierskie składające się z bolszewików. Również i te czynniki polityczne zajęły stanowisko wobec sprawy polskiej. Rząd Tymczasowy wydał manifest, w którym była mowa o utworzeniu państwa polskiego ze wszystkich ziem zamieszkanych przez większość polskiej ludności; w wolnej Polsce zaraz po wojnie miałby się zebrać parlament. Z inicjatywy wspomnianego Rządu powstała w Piotrogrodzie Komisja Likwidacyjna Królestwa Polskiego; pod jej opieką znaleźli się Polacy znajdujący się w Rosji. Powstała także organizacja skupiająca Polaków-żołnierzy walczących w armii rosyjskiej - Związek Wojskowych Polaków; zajmował się on opieką nad jeńcami polskimi z wojsk niemieckiego i austriackiego oraz czuwał nad formowaniem oddziałów polskich.

Polskie formacje wojskowe powstawały także we Francji, która po oświadczeniu Rządu Tymczasowego mogła podjąć kroki w sprawie polskiej. W czerwcu 1917 r. na mocy dekretu francuskiego prezydenta R. Poincarego przystąpiono do formowania samodzielnej polskiej armii. Pobór odbywał się na zasadzie ochotniczego zaciągu, a główny udział w nim wzięła Polonia amerykańska oraz Polacy mieszkający w Brazylii. W sumie w armii tej znalazło się około 20 tys. ochotników. Na dowódcę tej armii (tzw. błękitnej armii) wyznaczono w lipcu 1918 r. gen. J. Hallera.

W 1917 r. coraz wyraźniejszy stawał się fakt, iż większe szanse na realizację ma koncepcja pasywistów, czyli zwolenników orientacji na państwa Ententy niż koncepcja aktywistów. Państwa centralne nie potrafiły swoją polityką skłonić Polaków do współpracy, a kolejne ich kroki ujawniały prawdziwe zamiary zaborców. Władze okupacyjne próbowały utworzyć polskie formacje zbrojne zależne od siebie. Wcieleni do nich żołnierze Legionów Polskich odmówili jednak złożenia przysięgi wierności obu cesarzom - niemieckiemu i austro-węgierskiemu. Stało się to z inicjatywy J. Piłsudskiego, który na znak protestu wystąpił z TRS, której był członkiem. Oporni legioniści zostali internowani, a Piłsudskiego oskarżono o bunt, aresztowano i wywieziono do Magdeburga. W tej sytuacji TRS podała się do dymisji. Zaborcy na jej miejsce powołali we wrześniu 1917 r. Radę Regencyjną. Miała ona sprawować najwyższą władzę nad ziemiami okupowanymi do czasu jej przejęcia przez króla lub regenta. Radę zbojkotowały środowiska niepodległościowe, których ośrodkiem stała się tajna Organizacja A (Konwent POW).

Tymczasem działacze orientacji na państwa Ententy odnosili kolejne sukcesy. W Paryżu z inicjatywy R. Dmowskiego powstał Komitet Narodowy Polski, na czele którego stanął sam R. Dmowski. Niedługo po powstaniu KNP został uznany przez rządy państw zachodnich (Francji, Anglii, Włoch i USA) za oficjalne przedstawicielstwo Polski. Jemu została podporządkowana armia polska powstająca we Francji.

Pod koniec 1917 r. istniały więc dwa ośrodki władzy polskiej uznane przez obce mocarstwa - Rada Regencyjna przez państwa centralne oraz KNP mający uznanie państw Ententy.

W październiku (listopadzie) 1917 r. Rosja przeżyła kolejną rewolucję, w wyniku której władza w tym kraju przeszła w ręce bolszewików. Rządy sprawowała Rada Komisarzy Ludowych. Rada dążyła do wycofania Rosji z wojny i zwróciła się do państw centralnych z propozycją zawarcia pokoju. Dla Niemiec i Austro-Węgier była to sytuacja niezwykle korzystna, ponieważ likwidacja wschodniego frontu umożliwiała bardziej efektywną walkę na zachodzie. Rozmowy pokojowe rozpoczęły się w grudniu 1917 r.Brześciu nad Bugiem. Strona radziecka zerwała jednak te rozmowy, kiedy Niemcy oświadczyły, że w rozmowach ma uczestniczyć delegacja Ukrainy oraz że tylko porozumienia zawarte między mieszkańcami ziem polskich, nadbałtyckich i ukraińskich a państwami, które okupują te ziemie będą miały rozstrzygający głos co do losu tych ziem. Doszło jedynie do podpisania pokoju między NiemcamiAustro-WegramiUkrainąlutym 1918 r. Traktat ten oddawał Ukrainie Chełmszczyznę, Galicję Wschodnią i część Podlasia, w zamian, za co strona ukraińska zobowiązała się dostarczać państwom centralnym żywność. Traktat ten był kompromitacją koncepcji aktywistów i katastrofą dla sprawy polskiej. Spotkał się on z oficjalnym potępieniem ze strony Rady Regencyjnej, a na znak protestu II Brygada gen. Hallera wystąpiła z armii austriackiej i przedostała się przez front pod Rarańczą, by połączyć się z II Korpusem Polskim wyłonionym z armii rosyjskiej. W późniejszym czasie połączone siły polskie starły się pod Kaniowem z Niemcami i zostały rozbrojone. Do dymisji podało się także wielu polityków polskich pełniących jakieś funkcje w administracji zaborców.

Rosja Radziecka nie miała siły by obronić się przed ofensywą państw centralnych. Armie niemiecka i austriacka wchodziły coraz głębiej w jej terytorium. Ostatecznie Rosja zgodziła się na pokój, który podpisano 3 marca 1918 r. Nie było w tym traktacie mowy o sprawie polskiej. Postanowienia tego traktu były więc w gruncie rzeczy realizacją koncepcji niemieckiej Mitteleuropy. Europa Środkowa miałaby zostać przekształcona w Europę niewielkich państw uzależnionych od Niemiec politycznie i gospodarczo.

Niemcy i Rosja przystąpiły w pierwszej połowie 1918 r. do rozbrajania polskich oddziałów.

Rok 1918.

W styczniu 1918 r. głos w kwestii polskiej zabrał prezydent Stanów Zjednoczonych Thomas Woodrow Wilson. W wygłoszonym przez siebie orędziu do Kongresu, zawierającym słynne 14 punktów, Wilson poświęcił 13 punkt sprawie niepodległości Polski. Uznał, iż w wyniku wojny powinno powstać niepodległe, zjednoczone państwo polskie z wolnym dostępem do morza. Oświadczenie to spotkało się z akceptacją ze strony Anglii, Francji i Włoch. Bardzo ważna okazała się działalność KNP na zachodzie, który zabiegał by powstanie niepodległej Polski stało się jednym z warunków przyszłego pokoju.

W połowie 1918 r. klęska państw centralnych była już tylko kwestią czasu.

Wobec klęsk Niemiec władza na okupowanych przez nich terenach zaczęła powoli przechodzić w ręce Polaków. Na ziemiach Królestwa Polskiego wciąż głównym ośrodkiem władzy była Rada Regencyjna, która jednak coraz bardziej uniezależniała się od zwierzchności niemieckiej. Kiedy na początku października 1918 r. kanclerz Niemiec za pośrednictwem prezydenta Wilsona dał do zrozumienia, że Niemcy pragną rozmów pokojowych Rada Regencyjna powołała nowy rząd i przejęła kontrolę nad wojskiem. Rozpoczęła także przygotowania do wyłonienia parlamentu. Swoją władzę nad ziemiami polskimi próbowały także ratować Austro-Węgry. Miało temu służyć przekształcenie monarchii w federację niezależnych państw. Państwo to również wystąpiło z propozycją rozmów pokojowych, prosząc państwa Ententy o zawarcie rozejmu.

Na ziemiach polskich tymczasem Polacy spontanicznie przystąpili do rozbrajania wojsk niemieckich i austriackich. Powstawały też coraz to nowe instytucje aspirujące również do przejęcia władzy. W zaborze pruskim wyłoniła się Naczelna Rada Ludowa (Poznań); w zaborze austriackim Polska Komisja Likwidacyjna (Kraków); w zaborze austriackim Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego, która zapowiedziała przyłączenie części ziem śląskich do państwa polskiego.

Na ziemiach polskich szerzyły się również nastroje rewolucyjne, a ich wyrazem był tworzone w różnych miastach Rady Delegatów, będące odwzorowaniem radzieckich instytucji.

Brak było faktycznej jednolitej ogólnokrajowej władzy, która wzięłaby los Polski w swoje ręce. Rada Regencyjna nie była w stanie spełnić tej roli. Władzę tą udało się zdobyć lewicy niepodległościowej. Na początku listopada powołano w Lublinie Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki PolskiejIgnacym Daszyńskim na czele. Nowy rząd ostatecznie odsunął Radę Regencyjną od władzy i sformułował podstawowe zasady ustrojowe państwa polskiego. Trzon tego rządu stanowili piłsudczycy - członkowie tajnej Organizacji A (Konwent POW). W swym manifeście rząd ogłosił się najwyższą władzą w kraju i zapowiedział szereg reform, co miało na celu między innymi odciągnąć społeczeństwo polskie od rewolucyjnych Rad Delegatów. Obawiano się bowiem, że rosnące nastroje rewolucyjne mogą doprowadzić do anarchii w kraju. Rząd przejął także kontrolę nad wszystkimi formacjami zbrojnymi. 10 listopada 1918 r. do Warszawy przybył zwolniony z Magdeburga J. Piłsudski. Zgotowano mu uroczyste powitanie. Obecni byli między innymi książę Zdzisław Lubomirski i Adam Koc (jeden z twórców POW). Następnego dnia, 11 listopada 1918 r. Rada Regencyjna oddała Piłsudskiemu władzę nad wojskiem, a premier Daszyński oddał się do jego dyspozycji. 14 listopada ostatecznie rozwiązała się Rada Regencyjna. Także rząd lubelski ustąpił. Piłsudski powierzył tworzenie nowego rządu socjaliście Jędrzejowi Moraczewskiego. J. Piłsudski powiadomił rządy państw Ententy, iż na ziemiach polskich powstała demokratyczna i niepodległa Polska. Zaprosił także oficjalnych przedstawicieli. W listopadzie ogłoszono zasady ordynacji wyborczej, a wybory do Sejmu Ustawodawczego miały odbyć się w styczniu 1919 r. Zanim się one odbyły doszło do zmiany gabinetu - powstał rząd I. Paderewskiego. Był on kompromisem między piłsudczykami a działaczami KNP w Paryżu, którzy zaakceptowali Paderewskiego jako premiera. Było to ważne, by reprezentacja Polski na konferencji w Wersalu mogła sprawnie walczyć o sprawę polską.

Nie był to jednak koniec walki o niepodległą Polskę. Polaków czekały jeszcze ciężkie boje o granice (zarówno dyplomatyczne, jak i militarne); wypracowywanie ustroju politycznego oraz podniesienie państwa ze zniszczeń i wyrównanie różnic między poszczególnymi zaborami.